09.02.20, 12:00Fot. domena publiczna / screenshot Youtube

Wstrząsająca wizja o Europie! Anna Katarzyna Emmerich: Widziałam burzenie kościołów

TAJEMNICA BEZBOŻNOŚCI

Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: «Oto wrogie Prusy». Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: «Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła.» (A III.133)*

Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione... (19.10.1823)

Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła” wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161)

Mój przewodnik poprowadził mnie wokół całej ziemi. Musiałam przemierzać bez przerwy ogromne jaskinie pogrążone w ciemności. Widziałam w nich ogromną ilość osób błąkających się wszędzie, we wszystkich kierunkach i zajętych mrocznymi dziełami. Wydawało się, że przebiegłam wszystkie zamieszkałe miejsca globu, widząc w nich tylko ludzi pełnych wad. Widywałam coraz to nowe zastępy ludzi, wpadających jak gdyby z góry w to zaślepienie nieprawością. Nie widziałam żadnej poprawy... Musiałam wchodzić w te ciemności i patrzeć wciąż na nowo na złośliwość, zaślepienie, przewrotność, zastawione zasadzki, mściwe żądze, pychę, mamienie, zazdrość, chciwość, niezgodę, zabójstwo, rozwiązłość i straszliwą bezbożność ludzi, wszystkie rzeczy, które jednak nie przynosiły im żadnej korzyści, ale czyniły ich coraz bardziej zaślepionymi, nędznymi i pogrążały ich w coraz głębszych ciemnościach. Często miałam wrażenie, że całe miasta znajdowały się na bardzo cienkiej skorupie ziemi i grozi im wkrótce stoczenie się w otchłań.

Zobaczyłam ludzi wykopujących dla innych rowy lekko zakryte: ale nie zobaczyłam dobrych ludzi w tych rowach ani nikogo, kto by do nich wpadał. Widziałam wszystkich tych złych, jak gdyby byli ogromną ciemną przestrzenią rozciągającą się od jednego krańca ziemi do drugiego. Widziałam ich w nieładzie. W hałaśliwym zamieszaniu, jak na wielkim jarmarku, zakładających różne grupy, podsycające się do zła. Ujrzałam masy ludzi, które mieszały się ze sobą, popełniając wszelkie rodzaje czynów grzesznych. Każdy grzech pociągał za sobą inny. Często wydawało mi się, że pogrążam się jeszcze głębiej w noc. Droga prowadziła stromo w dół. Była przerażająca. Oplatała całą ziemię. Widziałam ludy wszystkich ras, noszących najróżniejsze szaty, wszystkie pogrążone w tych obrzydliwościach. (A II.154)

Często budziłam się pełna przygnębienia i przerażenia. Księżyc świecił spokojnie przez okno, a ja modliłam się jęcząc, aby mi nie kazano więcej patrzeć na te przerażające sceny. Wkrótce jednak znów musiałam wejść w te straszne ciemności i patrzeć na popełniane w nich obrzydliwości. Znalazłam się raz w obrębie grzechu tak strasznego, że wydawało mi się, że jestem w piekle i zaczęłam krzyczeć i jęczeć. Wtedy mój przewodnik powiedział: ‘Jestem przy tobie, a nie może być piekła tam, gdzie ja jestem’. Wydawało mi się, że widzę miejsce bardzo rozległe, w którym więcej było światła dziennego. Było to jakby miasto należące do tej części świata, na której mieszkamy. Zostało mi tam ukazane straszliwe widowisko. Zobaczyłam ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zadrżałam aż do szpiku kości, bo byli tam tylko ludzie naszej epoki. Męczeństwo Pana było straszniejsze i bardziej krwawe niż to, które wycierpiał od Żydów. (A.II.157)

Zobaczyłam z przerażeniem wielką liczbę ludzi znanych mi, nawet kapłanów. Wiele linii i ścieżek od tych ludzi, błądzących w ciemnościach, prowadziło do tego miejsca (Ukrzyżowania). (A.II.157)

Kończąc opowiadanie tej strasznej wizji, której wspomnienie przyprawiało ją o ból serca i nic nie mogło skłonić jej do przedstawienia jej w całości, Katarzyna Emmerich powiedziała:

Mój przewodnik rzekł do mnie: ‘Zobaczyłaś obrzydliwości, którym ludzie zaślepieni oddają się w ciemnościach’. Zobaczyłam niezliczony tłum prześladowanych, nieszczęśliwych, dręczonych i męczonych w naszych czasach, w różnych miejscach. I zawsze widziałam, że przez to dręczono Jezusa Chrystusa we własnej Osobie. Żyjemy w czasach godnych pożałowania, w których nie ma schronienia przed złem: gęsta mgła grzechu ciąży nad całym światem i widzę ludzi czyniących rzeczy najbardziej obrzydliwe spokojnie i obojętnie. Widziałam to wszystko w wielu wizjach, gdy moja dusza była prowadzona poprzez liczne kraje całej ziemi. (C. 89)** Potem ujrzałam męczenników nie czasu obecnego (r.1820), lecz czasów przyszłych. Jednak już widzę, jak się ich prześladuje. (A.III.112)

BURZENIE KOŚCIOŁA

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół... (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię, która wyszła z morza. Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113)

Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113)

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203)

Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św. Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane.

Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III. 556)

CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE

Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245)

Dla niezliczonej liczby osób dobrej woli, dojście do źródła łaski z serca Jezusa było zamknięte i utrudnione z powodu zniesienia pobożnych praktyk oraz z powodu zamknięcia i profanacji kościołów. (A. III.167) Cały ten głęboki zamęt, z powodu którego cierpieli wierni, wynikał stąd, że wielu z tych, którzy przyoblekli się w Jezusa Chrystusa, coraz bardziej zwracało się w stronę bezbożnego świata i wydawało się zapominać o cnotach i nadprzyrodzonej mocy Kapłaństwa. W tym wszystkim poznałam, że czytanie genealogii naszego Pana przed Najświętszym Sakramentem w święto Bożego Ciała zamyka w sobie wielką i głęboką tajemnicę. Poznałam bowiem, że nawet pomiędzy przodkami Jezusa Chrystusa – według ciała – liczni nie byli świętymi, a byli wśród nich nawet grzesznicy. Mimo to nie przestali być stopniami drabiny Jakubowej, po których Bóg przyszedł do ludzi. Tak więc nawet niegodni biskupi są nadal zdolni do sprawowania Najświętszej Ofiary i do udzielania sakramentu kapłaństwa wraz z wszelką mocą z nim związaną. (C. 175)

Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102)

Poznałam, że poganie adorowali niegdyś pokornie bóstwa odmienne od nich samych... Ich kult był lepszy niż kult tych, którzy sami siebie adorują w postaci tysiąca idoli, a pomiędzy nimi nie zostawiają żadnego miejsca Panu. (A. III. 102, 104)

Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A. III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)

Przekład z fr. E. B. Raoul Auclair. Prophétie de Catherine Emmerich pour notre Temps, Nouvelles Ed. Latines, Paryż 1974.

Oznaczenia francuskiego wydawcy w tekście określają źródło cytatów:

* A: Vie d’Anne-Catherine Emmerich (t. I-III) K. E. Schmoeger, Téqui 1950.

** C: Vie de la Sainte Vierge d’apres les Méditations d’Anne-Catherine Emmerich, Téq

Komentarze

espada2020.02.12 16:46
"Znalazłam się raz w obrębie grzechu tak strasznego, że wydawało mi się, że jestem w piekle" - to juz sie dzieje na naszych oczach. Juz na ulicach rozpusta,obzarstwo i nierzad to codziennosc.
Azazel2020.02.10 9:57
Ciekawe, kto jest większym wariatem: czy ta biedna chora kobieta czy osobnicy, którzy w jej brednie wierzą.
Maz2020.02.10 0:20
Frondo! Przestańcie zajmować się zapiskami zwanymi "objawieniami Katarzyny Emmerich"! Już kilka razy na tym forum wyjaśniałam, na czym polega problem z tą sprawą, nie chce mi się pisać kolejny raz. Mam wrażenie, że ten portal zwyczajnie schodzi na psy... Nie zależy waszym dziennikarzom na rzetelnych informacjach, na trzymaniu się prawdy? To jest portal katolicki? Taaak? Szukacie tylko taniej sensacji, czasem zdarzy się wam tylko jakiś "wypadek przy pracy", kiedy można przeczytać coś bardziej wartościowego. W skrócie: Katarzyna Emmerich, jakkolwiek kobieta pobożna i być może naprawdę (już) święta, NIE JEST autorką CAŁOŚCI tego, co ogólnie znane jest pod nazwą jej "objawień". Rzeczywistym autorem tych tekstów jest niejaki Klemens Brentano, niemiecki dziennikarz/pisarz, który wysłuchiwał, co ma do powiedzenia Katarzyna, i spisywał jej opowieści (dodam, że Katarzyna była podobno niepiśmienna). Szkopuł w tym, że tak się przejął swoją rolą, że z nadgorliwości dodawał od siebie tu i ówdzie, to i tam, podkolorowywał, podrasowywał całość. Słowem: taka niedźwiedzia przysługa. A szkoda, bo gdyby tego nie zepsuł, to mielibyśmy naprawdę coś ciekawego i wartościowego. Podobno po skończeniu zapisków Brentano dawał Katarzynie do sparwdzenia to, co napisał, do takiej autoryzacji - ale skoro ona coś takiego zatwierdziłaby, to by znaczyło, że jej objawienia nie były objawieniami od Boga. Wniosek: albo objawienia były fantazjami (albo gorzej - były tzw. zwodnicze, wiadomo, co to znaczy), albo Klemens Brentano kłamał, że ona to przez upublicznieniem sprawdzała. Ja stawiam na to drugie. Może był megalomanem i chciał mieć "udział" (specjalnie w cudzyslowie) w całym sensacyjnym zdarzeniu? A skąd wiem, że te objawienia są w wielu miejscach fałszywe? Bo czytam Pismo św. i znam nauczanie Kościoła. Dałam sobie spokój po przeczytaniu jakiejś 1/3 tekstu K. Brentano (bo nie K Emmerich!), bo nerwy dalej mi nie pozwalały. Nie będę powtarzać, w których miejscach mamy niezgodności, komu zależy i jest dokładny, sam znajdzie (o części niezgodności dokładniej pisałam w moich innych komentarzach pod artykułami nt. K. Emmerich). Dziwię się, że te "dzieła" wychodzą ciągle bez słowa krytyki ze strony kościelnych oficjeli, czy nikt z nich tego dokładnie nie przeczytał chociaż jeden raz? A czy dziennikarze Frondy czytali? Dlaczego bezkrytycznie ciągle odwołują się do tych niewiarygodnych tekstów autorstwa Klemensa Brentano? On wszystko zepsuł, trudno jest teraz oddzielić ziarno od plew, wszystko zostało tak zepsute, jak odrobina kwasu zakwasza całe ciasto...
Jan Radziszewski2020.02.10 2:16
a wiesz kogo najwięcej jest w PIEKLE? polecam! Mahomet w piekle https://www.youtube.com/watch?v=1kJgdsfq1q4 obywatel piekła https://www.youtube.com/watch?v=XLGyaNelwg4&t=618s Odwiert do Bram Piekieł - Rosjanie natrafiają na dantejskie piekło. https://www.youtube.com/watch?v=zzdhSNLB8os
Szatan (pisane z wielkiej litery)2020.02.9 22:11
To piękna wizja.
Nairobi2020.02.9 20:57
Trzeba przyznać, że wizje tortur piekielnych to Wy, Katolicy, macie opanowane. Znaczy - straszyć umiecie. Szkoda tylko, że wizje raju jakoś mało mocne w swej wymowie są - wpatrywanie się w światełko w towarzystwie miliardów podobnych nieszczęśników jest mało atrakcyjne. Może by to jakoś dopracować?
anonim2020.02.9 20:52
W schizofrenii wiele rzeczy można widzieć, to żadna nowość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
WizjeAntkaMONcierewiczaTeżLęgnąSięPodKołtunem2020.02.9 20:20
Podobna do Antka MONcierewicza, kiedy faszerują go lekami przez miesiąc w psychiatryku, żeby przez 5 minut mógł połączyć się z TeleTrwaMać i snuć pierdo-grochowe rewelacje dla spragnionych jędz radiomaryjnych i gazetopolskich dewotów.
AAAtomek2020.02.9 20:02
A widziała kobieta w swoich zwidach gwałcone dziewczynki i chłopców przez księży katolickich?????
anonim2020.02.9 21:00
Jeżeli jej wizje są prawdziwe, to musiała widzieć to też widzieć, inaczej to wszystko jest nieprawdą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie ślepy2020.02.9 18:18
Wystarczy zamieścić artykuł związany z Kościołem i chrześcijanami a już się zjawiają znani słudzy szatana "komentować"! Tak, jak w tej wizji, po kamyku próbują rozbierać Kościół!
andrzejhahn32020.02.9 18:36
SRAM NA PI....E.RDOLONY ZBRODNICZY kosciol katolicki
Jan Radziszewski2020.02.10 2:13
obyś nie miał zatwardzenia - bo ci rozsadzi dupę
ja2020.02.9 17:57
nieszczęśliwa, chora kobieta.
Kinoman2020.02.9 16:28
Jaki jest tutuł tego filmu,którego opis zamieszczono powyżej ?
andrzejhahn32020.02.9 15:18
katole to prawdziwe zj.............eby ze zrytymi beretami
Jan Radziszewski2020.02.10 2:10
piekło czeka by cię wyj.bać Mahomet w piekle https://www.youtube.com/watch?v=1kJgdsfq1q4 obywatel piekła https://www.youtube.com/watch?v=XLGyaNelwg4&t=618s Odwiert do Bram Piekieł - Rosjanie natrafiają na dantejskie piekło. https://www.youtube.com/watch?v=zzdhSNLB8os
andrzejhahn32020.02.9 15:18
znowu o tej chorej psychicznie debilce miewajacej urojenia i halucynacje
JS2020.02.9 16:12
Człowieku skonstruowany w 99,99999... % z pustki. Twoje rozumowanie jest 1.000.000 razy większą pustką niż ta w atomach. Szkoda, że tak się marnuje. Pozdr.
MaxFiend2020.02.9 14:11
Znowu opowieści Clemensa Brentano są "przepowiednią"? :-D
JS2020.02.9 16:15
I znowu nieprzemyślane wypowiedzi. Szkoda (:-( Pozdr.
MaxFiend2020.02.9 16:34
Skoro piszesz o sobie, nie zaprzeczę :-D
Maz2020.02.10 1:29
Przemyślane, przemyślane. Proszę się zastanowić, czy ma Pan/i dokładne informacje nt. "objawień" Katarzyny Emmerich. Ja już kilkakrotnie na forach Frondy pisałam na temat K. Emmerich i Klemensa Brentano - a do tego skłoniła mnie moja osobista lektura tych "objawień". Coś mi tam nie grało, a i to delikatnie powiedziane. A zabierałam się za czytanie nastawiona na prawdziwość tekstów. Byłam zniesmaczona już na samym początku, opis stwarzania świata - to nie było tak! Tam jest klimat jak z horroru, żadnej doniosłości ani radości, jaką mamy w Księdze Rodzaju. No dobrze, ale to moje odczucia, ktoś może powiedzieć. Więc czytałam dalej. I gdy zaczęły się niezgodności i z Pismem św., i z nauczaniem Kościoła, i z logiką, przestałam czytać (doszłam do opisu Męki Pańskiej). Szkoda było i nerwów, i czasu. Jeden przykład? Opis poczęcia Maryi: " (...) Cztery i pół miesiąca mniej trzech dni po poczęciu św. Anny pod złotą bramą widziałam duszę Maryi przez Trójcę Przenajświętszą tworzoną. (...) Widziałam tę duszę łączącą się z żywym ciałem Maryi w łonie Anny. (...) Widziałam blask nad nią i promień na nią, na środek jej boku, zstępujący i widziałam, że ten blask w kształcie małej lśniącej postaci ludzkiej w nią wstępował. (...) Dowiedziałam się, że dusza Maryi pięć dni prędzej ciało ożywiła, aniżeli u innych dzieci i że 12 dni rychlej się urodziła." No i co? Nikt nie zauważył, że tu mamy teorię o tym, że człowiek…. nie zaczyna się od poczęcia! Że niby dusza wstępuje w ciało dziecka (?) „cztery i pół miesiąca mniej trzech dni” w przypadku Maryi, a u zwykłych ludzi to jest pięć dni później… Któż mógł coś takiego wymyśleć? Przewrotnie powiem, że te „objawienia” powinny czytać zwolennicy aborcji, bo mają tam argument, że dziecka w łonie matki nie ma od samego początku, tylko jakiś, przepraszam, kawałek nieludzkiego ciała, bez duszy jeszcze… (Fronda nie puszcza mi dłuższych tekstów, za dużo znaków, dalszą część wpisuję w osobnym komentarzu niżej).
Maz2020.02.10 1:31
(cd.) Są jeszcze inne fałszywe miejsca – np. opis nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję. Brentano/Emmerich pisze, że Maryja wybrała się tam z Józefem, a z Biblii wiemy, że wybrała się sama, i potem po jej powrocie Józef był niemile zaskoczony, że małżonka wróciła brzemienna. I samo poślubienie Maryi przez Józefa – z tekstu Br./Em. wynika, że zamieszkali razem, a wiemy i z Pisma św., i ze znajomości ówczesnych zwyczajów, że wtedy małżonkowie zamieszkiwali razem o wiele później, nawet o 1 rok później! No i opis Męki Pańskiej – Brentano/Emmerich pisze, że złe duchy do końca nie wiedziały, kim naprawdę jest Jezus, a wiemy z Pisma św., że wiedziały doskonale! Jezus wiele razy kazał im milczeć w tej sprawie, i mamy opisy sytuacji, że te złe duchy (w osobach opętanych) oddawały pokłon Jezusowi (diabeł nikomu nie oddaje pokłonu, chyba że to jest sam Bóg). O innych miejscach nie chce mi się już pisać, proszę sobie samemu DOKŁADNIE i UWAŻNIE czytać te teksty i porównywać z Biblią i nauczaniem Kościoła (dot. np. początku istoty ludzkiej). Co to wszystko znaczy? A to, że te „objawienia” zostały bezpowrotnie ZEPSUTE przez nadgorliwego pisarza/dziennikarza niemieckiego Klemensa Brentano. Taka niedźwiedzia przysługa. To, co widziała Katarzyna Emmerich, mogło rzeczywiście być bardzo pouczające i ciekawe, bo nie sądzę, żeby ona kłamała, ale K. Brentano koniecznie musiał to poprawiać… Być może był megalomanem, chciał mieć swoje trzy grosze w objawieniach, do tego skłamał, bo ponoć twierdził, że teksty po zapisaniu dawał Katarzynie do sprawdzenia, do takiej autoryzacji. Być może mu za bardzo ufała i niedokładnie słuchała? Bo była niepiśmienna (czyli tez chyba nie umiała czytać), więc musiał jej czytać to, co zapisał. No i co, takie to mamy „wiarygodne” dzieło. Bo gdyby to rzeczywiście w CAŁOŚCI pochodzilo od Boga, to nie zawierałoby tylu błędów i bzdur. I nie zmienia tego fakt, że niektóre sprawy z „objawień” mogły się sprawdzić, np. topografia Palestyny, bo po pierwsze – to akurat mógł zapisać wyjątkowo zgodnie z tym, co opowiedziała Katarzyna, a po drugie – może w pewnych miejscach był albo poczytał i potem skłamał, że to opowiedziała Katarzyna? Wszystko możliwe u człowieka, który mija się z prawdą.
JaKi2020.02.9 13:10
Co tydzień albo dwa powtarzacie ten artykuł ośmieszający wiarę w Boga i Jezusa.Prawdziwy katolik nie potrzebuje wymyślonych i wątpliwych "świadectw" bo liczy sie wiara w BOGA i Jezusa. Precz Frondowy szatanie!
JS2020.02.9 16:14
Masz łaskę od Boga w postaci pomocy innych ludzi, że uwierzyłeś (aś) w Jezusa i Ewangelię od razu. Inni potrzebują dodatkowej pomocy, której nie możesz im odmawiać, bo to sam Bóg ją nam dał na te czasy. Pozdr.
KATON STARSZY2020.02.9 12:21
To już się dzieje.Nasz ksiądz tylko patrzy jak zdobyć pieniądze,rozdaje opłatki ,każdy trzeba podpisać osobiście,za śluby,pogrzeby od tysiąca do dwóch.W czasie kolędy jak zacznę mówić o religi ,to podrywa się nagle albo ktoś dzwoni do niego i koniec kolędy.
JS2020.02.9 21:55
A jak u nas był ksiądz to chętnie rozmawiał o wierze i aż zal mu było, że musi iść dalej tak był zainteresowany wymianą myśli. Żadnych pieniędzy nie wziął, bo ich nie było na stole. Pozdrawiam
Ad2020.02.10 8:25
Po co go przyjmujesz.
Leszek 2020.02.9 12:10
Niech portal fronda zacznie przytaczac wypowiedzi jedynego odwarznego arcybiskupa Jana Pawla Lengi , moze to dopowadzi , ze tchórzliwy Episkopat sie przebudzi. Pasibrzuchy do roboty jak sie nie wstydzicie.
JS2020.02.9 16:12
Popieram twój apel ale nazywanie KEP pasibrzuchami nie pochwalam. Pozdrawiam
anonim2020.02.9 20:55
No to jak większość wygląda ????????????????????
violencja2020.02.9 22:42
A co z ortografią Twoją?Uzupełjnij
Katolicka Kretynizacja Polski 2020.02.9 12:04
Nażarło się babsko nieświeżego tłustego mięsa przed snem i miała zwidy i halucynacje!
Leszek 2020.02.9 12:12
Nie chcial bym miec twoich halucynacji jak przyjdzie zdac relacje z tego co robisz. Gryl pewny lecz nieustanny ...pomysl czy warto.
Shame on you Fronda2020.02.9 12:59
słaby tekścik do bogobojnych ...wysil się Leszku jeśli potrafisz...a jeśli nie potrafisz to zamilcz i się nie ośmieszaj
sylw2020.02.9 16:23
ty chu/ju zamilcz
Shame on you Fronda2020.02.9 18:19
hohoho ciemny lud powstał z kolan i przypierdzielił pustą czaszką o sufit, a echo tej pustki hula po pokoju :)
Jan Radziszewski2020.02.10 2:07
polecam Mahomet w piekle https://www.youtube.com/watch?v=1kJgdsfq1q4 obywatel piekła https://www.youtube.com/watch?v=XLGyaNelwg4&t=618s Odwiert do Bram Piekieł - Rosjanie natrafiają na dantejskie piekło. https://www.youtube.com/watch?v=zzdhSNLB8os
katolik2020.02.9 13:34
Niektórzy są już umarli za życia, może ty jesteś jednym z nich?, skoro tak bluźnisz.
Mik2020.02.9 14:06
zostaw swoje głupie komentarze dla siebie a nie wypisuj takich bzdur publicznie
Marek2020.02.10 6:34
Akurat wywoływanie halucynacji to ulubione zajęcie ateistów.
Jan2020.02.10 8:44
Twoim dramatem jest pycha....i brak wiary w istnienie szatana. Oby dobry Bóg miał kiedyś litość nad tobą nędzny człowieku....