Władze PKP z zarzutami prokuratorskimi - zdjęcie
03.03.17, 15:45źr. zdj. Youtube

Władze PKP z zarzutami prokuratorskimi

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Michał Dziekański poinformował w rozmowie z PAP, że czterem członkom zarządu PKP zostały postawione zarzuty karalnej niegospodarności i nieumyślnego wyrządzenia szkody wielkiej wartości w wysokości 1,9 mln zł w mieniu spółki.

Chodzi o śledztwo dotyczące umowy na zabezpieczenie dworców podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016.

Według informacji przekazanych przez rzecznika prokuratury, zarzuty mają związek ze śledztwem "dotyczącym wyłudzenia na szkodę PKP SA mienia wielkiej wartości w związku z zawarciem i wykonaniem umowy na realizację przedsięwzięć profilaktycznych w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym".

"Członkom zarządu spółki przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw z art. 296 par. 3 i 4 Kodeksu karnego. Podejrzanym Mirosławowi P., Markowi M., Cecylii L. i Michałowi B. zarzucono nieumyślne wyrządzenie szkody w mieniu PKP SA o wartości 1,9 mln zł, wskutek niedopełnienia obowiązku należytego dbania o majątek spółki"- tłumaczył prokurator Dziekański. Jak dodał, w toku  śledztwa ustalono, że "podejrzani jako członkowie zarządu PKP podjęli uchwałę o wyrażeniu zgody na zlecenie zamówienia na "Realizację przedsięwzięć profilaktycznych w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym". Następnie Mirosław P. i Cecylia L. "zawarli umowę z wybranym bez przetargu usługodawcą".

Prokurator poinformował również, że podejrzan nie zweryfikowali rzeczywistych potrzeb Spółki i konieczności zawarcia umowy, jak również nie przeprowadzili, ani nie zlecili analizy rynku w powyższym zakresie, co powinni byli zrobić przed podjęciem decyzji o realizacji zamówienia.

"Nie zweryfikowano także wiarygodności wykonawcy zlecenia, w tym jego doświadczenia oraz możliwości realizacji umowy. Wskutek zaniedbań podejrzanych doszło do zawarcia ekonomicznie nieuzasadnionej umowy, co doprowadziło do wyrządzenia szkody majątkowej wielkiej wartości w mieniu spółki"- powiedział prokurator Dziekański. Jak dodał rzecznik prokuratury,  jeden z podejrzanych przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia, nie przyznają się natomiast pozostali. Trójka podejrzanych odmawia również złożenia zeznać.

JJ/PAP, Fronda.pl