Watykan zajmuje stanowcze stanowisko ws. eutanazji - zdjęcie
23.09.20, 19:40Fot. screenshot - YouTube

Watykan zajmuje stanowcze stanowisko ws. eutanazji

23

„To, że nie można kogoś wyleczyć nie oznacza, że nie należy się o niego zatroszczyć” – chory w stanie terminalnym ma prawo do bycia przyjętym, otoczonym opieką i miłością” - te stwierdzenia znajdujemy w liście „Samaritanus bonus” - „Dobry Samarytanin”, wydanym przez Kongregację Nauki Wiary „na temat opieki nad osobami w krytycznym i terminalnym okresie życia”. Dokument odrzucający wszelką formę eutanazji oraz wspomaganego samobójstwa został zatwierdzony przez Papieża Franciszka. Ma on być wsparciem dla rodzin oraz pracowników służby zdrowia.

Celem listu jest udzielenie konkretnych wskazań aktualizujących ewangeliczne orędzie o Miłosiernym Samarytaninie. Także w sytuacji, kiedy „wyzdrowienie jest niemożliwe lub mało prawdopodobne, towarzyszenie medyczne, pielęgnacyjne, psychologiczne oraz duchowe pozostaje powinnością, której nie należy zaniedbywać”.

„Uzdrowienie jeśli możliwe, troska zawsze” – te słowa Jana Pawła II tłumaczą dlaczego nieuleczalne nie jest nigdy synonimem zaprzestania troski. Opieka do samego końca, „bycie z chorym”, słuchanie poprzez towarzyszeniu mu, dawanie poczucia bycia kochanym, jest tym co pozwala wykluczyć osamotnienie, strach przed cierpieniem oraz śmiercią. Cały dokument jest skupiony na sensie bólu i cierpienia w świetle Ewangelii i ofiary Chrystusa.

„Niezbywalna wartość życia jest podstawową prawdą naturalnego prawa moralnego i istotnym fundamentem porządku prawnego” – stwierdza dokument. „Nie można dokonywać bezpośrednich ataków na ludzkie istnienie, nawet jeśli człowiek o nie prosi”. „Aborcja, eutanazja oraz dobrowolne samobójstwo niszczą ludzką cywilizację” oraz „stanowią pogwałcenie godności Stwórcy”.

Dokument wspomina o kilku czynnikach, które ograniczają zdolność do uznania wartości życia, przy uwzględnieniu jedynie niektórych właściwości psychicznych i fizycznych. Przeszkodą jest także błędne rozumienie „współczucia”: prawdziwe współczucie „nie polega na zadawaniu śmierci”, ale na przyjęciu i wsparciu chorego z miłością i poprzez środki łagodzące jego cierpienie. Inną przeszkodą jest wzrastający indywidualizm, który prowadzi do osamotnienia.

Definitywne nauczanie Kościoła stwierdza, że eutanazja stanowi „przestępstwo przeciwko życiu ludzkiemu”, czyn „wewnętrznie zły” w jakichkolwiek okolicznościach. Każda współpraca formalna oraz materialna bezpośrednia jest poważnym grzechem przeciwko ludzkiemu życiu, którego żadna władza nie może usprawiedliwiać, narzucać oraz na niego przyzwalać. Ci którzy akceptują prawa dotyczące eutanazji „stają się wspólnikami” oraz „są winni zgorszenia”, ponieważ te prawa przyczyniają się do deformacji sumień. Czyn eutanazji pozostaje nie do zaakceptowania również wtedy, gdy rozpacz i przygnębienie mogą pomniejszyć lub wręcz znieść osobistą odpowiedzialność tego, który o nią prosi.

Dokument tłumaczy, że „troska o godność umierania” oznacza także zaniechanie terapii uporczywej. A więc w bezpośredniej bliskości nieuchronnej śmierci „zasadnym jest podjęcie decyzji o odstąpieniu od terapii, która wpłynęłaby jedynie na tymczasowe i bolesne przedłużanie życia, bez przerywania jednak normalnej opieki należnej choremu. Trzeba zapewnić odżywianie i nawodnienie organizmu. Opieka paliatywna jest „cennym i niezbywalnym narzędziem” towarzyszenia pacjentowi. Nie może ona nigdy zakładać możliwości dokonania eutanazji i sugerować jej w ramach duchowej troski o chorego i jego rodzinę.
Podczas sprawowania opieki rzeczą podstawową jest, aby chory nie poczuł się nigdy ciężarem, ale miał „poczucie bliskości i wsparcia ze strony swoich bliskich. W tej misji rodzina potrzebuje pomocy oraz odpowiednich środków”. Trzeba, aby państwa „uznawały pierwszoplanową oraz podstawową rolę społeczną rodziny i jej niezastąpioną rolę, także w tym obszarze, przeznaczając potrzebne środki oraz struktury, aby je wspierać”.

Watykański dokument przypomina, że od momentu poczęcia, dzieciom dotkniętym wadami rozwojowymi lub chorobami należy towarzyszyć „w sposób szanujący ich życie”. W przypadku „chorób prenatalnych, które bez wątpienia w krótkim czasie doprowadzą do śmierci” oraz z powodu braku metod leczenia, które poprawiłby stan tych dzieci, „w żaden sposób nie należy pozostawiać ich bez opieki, ale trzeba im towarzyszyć” aż do naturalnej śmierci bez wstrzymywania odżywiania i nawadniania. Należy odrzucić używanie „niekiedy w nachalny sposób badań prenatalnych”, wyrażających kulturę wrogą niepełnosprawności: „aborcja nigdy w takich sytuacjach nie jest uprawniona”.

Aby złagodzić cierpienia stosuje się czasami leki, które mogą prowadzić do utraty świadomości. Kościół potwierdza „zasadność używania środków uśmierzających ból”, aby „koniec życia nastąpił w stanie jak największego pokoju”. To jest również prawdą w przypadkach działań, które „przybliżają moment śmierci (paliatywny głęboki środek uspokajający w fazie terminalnej)”. Ale środek uspokajający jest nieakceptowalny, jeśli byłby użyty, aby „bezpośrednio i intencjonalnie spowodować śmierć”.

Także w stanie braku świadomości, „należy uznać wartość osoby chorej i towarzyszyć jej poprzez właściwą terapię”. Pacjent ma prawo do odżywiania i nawadniania. Mogą wystąpić jednak przypadki, w których „tego typu działania mogą stać się nieproporcjonalne”, ponieważ nie są już skuteczne lub środki, aby je zapewnić, stanowią zbyt wielki ciężar. Dokument stwierdza, że trzeba wziąć pod uwagę możliwy wkład ze strony rodziny w dźwiganiu ciężaru przedłużania opieki nad chorym w stanie wegetatywnym”.

List wzywa także Kościoły lokalne do przyjęcia jasnych pozycji oraz zaprasza katolickie instytucje służby zdrowia do wiarygodnego świadectwa. Prawa, które akceptują eutanazję wymagają „poważnego i konkretnego opowiedzenia się wbrew ich postanowieniom poprzez sprzeciw sumienia”. Ważne jest, aby lekarze i pracownicy służby zdrowia byli formowani do chrześcijańskiego towarzyszenia umierającym. Towarzyszenie duchowe temu, kto prosi o eutanazję powinno „wyrażać się w bliskości, która zawsze zaprasza do nawrócenia”, natomiast nie jest dopuszczalne, aby jakikolwiek gest zewnętrzny mógł być interpretowany jako aprobata, podobnie jak pozostawanie obecnymi, kiedy decyzja o eutanazji została podjęta.

Krzysztof Ołdakowski – Watykan/vaticannews.va

Komentarze (23):

Glaudiusman2020.09.24 12:34
Aborcja i eutanazja to zbrodnie i jakiekolwiek uczestnictwo w tych zbrodniach jest zbrodnią i grzechem wołającym o pomstę. Nikt i nigdy nie ma żadnego prawa ustanawiać takich praw, zmuszać do tych zbrodni ani usprawiedliwiać. Samobójstwo jest również ciężką obrazą Pana Boga, gdyż tylko On jest Stwórcą i Panem całego stworzenia, w tym człowieka. Sprzeciwianie się Jego planom to tragedia dla tych, którzy do tego się posuwają, nie ważne z jakich powodów. Oczywiście są grzechy które prowadzą do aborcji, jak stosowanie środków antykoncepcyjnych, wszelka nieczystość w myślach, słowach i czynach, szczególnie pornografia i masturbacja. Te grzechy nieczyste to autostrada do piekła.
Obatel2020.09.24 10:15
A jeśli ktoś chce DO NIEBA??? Ma dość ziemskiej męki.
dz2020.09.24 20:42
To Bóg daje ci życie, i to doczesne i to wieczne. To On jest Panem życia i śmierci. A wy chcecie decydować za Boga, czy ktoś ma się narodzić, czy umrzeć. Pod wpływem diabła chcecie być jak Bóg.
Obywatel2020.09.24 10:10
Czlowiek ma prawo zyc od poczecia do naturalnej smierci. Tego nie wolno zmieniac.Pan Bog zycie daje i tylko On moze zakonczyc. Taka jest wola Pana Boga. A teraz na mnie wrzeszczcie.
Anonimax2020.09.24 10:10
Bergoglio pomodli się za zeutanazjowanych ludzi.
leko2020.09.23 22:18
nie warto umierać...tamto życie to już inne życie...niewola nieba lub piekła...zero samostanowienia...niby narzekamy, że życie na ziemi to wygnanie...ale prawda jest taka, że to jedyna wolność jaką mamy w całej wieczności naszego istnienia
matis892020.09.23 20:47
Zbliża się wielka rocznica i masońskie święto wprowadznia do KK i świątyni Jezusa demona Pachamamy przez Bergoglio Fałszywego Proroka Nie Katolika i jego wierne sługi masońskie. 10.10. 2020r. to będzie pierwsza rocznica tego pamiętnego i historycznego wydarzenia.
XD2020.09.23 20:31
Pies ma raka – uśpienie go jest łaską. Żeby się nie męczył. Człowiek umiera na raka – niech cierpi, zatroszczymy się o niego XD
matis892020.09.23 20:38
Lewakoateiśći sami o sobie mówią że są zwierzętami, może czas chodzić do weterynarza. A jesteś za tym aby PIS w piątce dla zwierząt prócz futrzaków zakazał też zabijania świń, krów, bydła i hodowli koni ????
XD2020.09.24 9:11
Katoprawacy sami o sobie mówią, że Bóg jest panem ich życia, więc może zamiast do lekarza czas zacząć z nowotworami chodzić do księdza? XD Modlitwa czyni cuda przecież. Po co zajmujecie kolejki w przychodniach skoro wierzycie w siłę sprawczą modlitwy? Z biologicznego punktu widzenia ludzie są zwierzętami. To znaczy że należymy do królestwa zwierząt, jesteśmy żyworodnymi ssakami konkretnie, mamy wrodzone instynkty, które posiadają także inne zwierzęta. To co nas odróżnia od zwierząt to system moralny – etyka, która w cywilizowanych warunkach kieruje nami zanim zadziała instynkt. No i seks. Poza ludźmi przyjemność z seksu odczuwa niewiele gatunków. Dlatego trochę śmieszy mnie kościelny pogląd jakoby seks służył do rozmnażania. U zwierząt owszem, jednak u ludzi seks pełni głównie funkcję emocjonalną. A jeśli chodzi o etykę: zakazywać zabijania zwierząt na mięso to jedno, a przekonywać do takiego wyboru moralnego to drugie. Uważam, że zakazy przyczyniają się wyłącznie do eskalacji buntu. Wolę przekonywać rozmówców, że nie są lwami na sawannie (kierującymi się wyłącznie instynktem i popędami), ale ludźmi – czyli zwierzętami z rozbudowanym systemem moralnym, który pozwala nam odróżniać wolę przetrwania od egoistycznej chęci zaspokojenia swoich kubków smakowych czy prestiżu społecznego.
matis892020.09.24 12:30
Ludzkość od zawsze wierzy w jakiegoś boga i chodzi do lekarzy niezależnie od religii. Także to jakieś wypierdy na ludzkość, a nie na katolików jak byś fałszywie chciał. Nie wiem czy były jakieś religie w których ludzie uważali się za zwierzęta jak dzisiaj lewakoateizm, może. Tyle że lewakoateiści nazywający się zwierzętami, a zwierzęta ludzkimi sami siebie upadlają, zezwierzęcają. I oczywiście kłamiesz że lewactwo chce ludzi przekonywać, a nie zakazywać uboju bo lewakoateiści właśnie popierają piątkę PISu i zwyczajny zakaz zabijania futrzaków. Więc rozumiem że jesteś przeciwnikiem zakazu hodowli futrzaków ?
XD2020.09.24 19:31
Nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale po Twojej wypowiedzi wnioskuję że nie zrozumiałeś nic z mojej odpowiedzi. Nikt Cię nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe, ale to cecha właściwa dla ludzi o ciasnych horyzontach. Dowiedz się, wróć do podręcznika od biologii klasa 4 podstawówki i wróć jak będziesz reprezentował już jakiś poziom merytoryczny. Możesz w między czasie zahaczyć o gramatykę swojego ojczystego języka, bo przez ten bełkot trudno przebrnąć. Jestem przeciw systemowemu maltretowaniu zwierząt dla ludzkiej uciechy, z błahych powodów i dla społecznych zachcianek.
Darek2020.09.24 10:15
Katoliccy sodomici nawet psa traktują lepiej niż drugiego człowieka - to taka ich tradycja.
matis892020.09.23 20:30
Dobra, Bergoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik napisał coś sensownego raz do roku. Teraz czas na następną Pachamamę, kolejną falę islamizacji od Bergoglio i dalsze wprowadzanie sodomii i lewactwa przez jego lojalne i oddane sługi w Niemczech i nie tylko. Za rok znowu coś sensownego wspomnie.
Wierzący2020.09.24 10:08
W ten sposób właśnie zwodzi ludzi. Czasem powie dobrze, a następnie coś przewrotnego. Trzeba stale czuwać.
XD2020.09.30 12:11
Och jak strasznie trudno być katolikiem. Z każdej strony jakieś zagrożenia XD #jprdl
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.23 20:18
rzygać się chce patrząc na tego pedofila we fioletowej sukience!
Darek2020.09.24 12:41
Papież Franciszek to akurat pierwsza głowa Kościoła, która chociaż palcem ruszyła w obronie dzieci przed pedofilami i pierwszy, który nie uczestniczy w tuszowaniu tych zbrodni. Można mu zarzucać niską skuteczność w tej walce i tak dalej, ale poprzednicy nie robili nic dla dzieci, a ten robi choć pewnie mógłby więcej.
...2020.09.23 20:04
A o tym tu ani słowa: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26332308,archidiecezja-warszawska-przeciwna-zbieraniu-podpisow-pod-projektem.html#s=BoxOpImg3
Po 11 ...2020.09.23 19:50
Nikt nie neguje, że troska o chorych to piękny przejaw ludzkiego humanizmu. W 99,9 % oznacza to wsparcie w walce o życie. Ale są też przypadki w których humanizm i troska oznacza pomoc w zakończeniu cierpienia. Walka o prawo do eutanazji to walka o ten rodzaj troski, o prawo do godnej naturalnej śmierci (zwykle jest to powrót do naturalności, czyli odłączenie sztucznej aparatury). Chyba katolicy coś tam marudzą o prawie do naturalnej śmierci?
matis892020.09.23 20:36
A staruszkowie z Holandii uciekają w popłochu za granicę bojąc się że psychopaci w lekarskich kitlach na korytarzach szpitali wbiją im szprycówę eutanazyjną.
Dam2020.09.24 7:56
Rozumiem, że masz jakieś dane na temat tej "ucieczki"? Czy tak po prostu bezmyślnie powtarzasz, bo ci fronda tak powiedziała?
Po 11 ...2020.09.24 8:52
Fronda mądra, fronda radzi, frądel nigdy cię nie zdradzi.