"Uczestnicy Światowych Dni Młodzieży nie idą za Papieżem, ale za Chrystusem" - zdjęcie
04.08.13, 14:35Papiez Franciszek (fot Edgar Jimenez Wikipedia)

"Uczestnicy Światowych Dni Młodzieży nie idą za Papieżem, ale za Chrystusem"

12

„Nie wolno nam nigdy zapominać, że Światowe Dni Młodzieży nie są jakimiś fajerwerkami, chwilami entuzjazmu będącymi celem samym w sobie – zwrócił uwagę Franciszek. – To etapy długiej drogi rozpoczętej w 1985 r. z inicjatywy Papieża Jana Pawła II. On to przekazał młodym krzyż, mówiąc: Idźcie, a ja pójdę z wami! I tak się stało, a to pielgrzymowanie młodych trwało dalej z Papieżem Benedyktem i dzięki Bogu również ja mogłem przeżyć ten cudowny etap w Brazylii. Pamiętajmy zawsze: młodzi nie idą za Papieżem, oni idą za Jezusem Chrystusem, niosąc Jego Krzyż. A Papież ich prowadzi i towarzyszy im na tej drodze wiary i nadziei”.

Franciszek jeszcze raz podziękował uczestnikom spotkania w Rio oraz jego gospodarzom i organizatorom, w tym wolontariuszom. Szczególne słowo wdzięczności skierował do Brazylijczyków za ich otwarte serca i gościnność. Poprosił też wiernych o modlitwę, by doświadczenie tego spotkania przełożyło się u jego uczestników na postawy życia codziennego, w tym na odpowiedź na Boże powołanie.

„Dzisiaj w liturgii rozbrzmiewają prowokacyjne słowa Koheleta: «Marność nad marnościami... Wszystko marność» – kontynuował Papież. – Młodzi są szczególnie wrażliwi na pustkę znaczenia i wartości, która często ich otacza. I niestety płacą tego skutki. Tymczasem spotkanie z Jezusem żywym, w Jego wielkiej rodzinie, którą jest Kościół, napełnia serce radością, bo napływa tam prawdziwe życie, głębokie dobro, które nie przemija i nie marnieje. Widzieliśmy to na twarzach młodzieży w Rio. Ale to doświadczenie musi zmierzyć się z codzienną marnością, tą trucizną pustki, która wnika w nasze społeczności oparte na zysku i posiadaniu, i łudzi młodych konsumpcjonizmem. Ewangelia dzisiejszej niedzieli przywołuje właśnie bezsens opierania własnego szczęścia na posiadaniu. Zamożny człowiek mówi do siebie: Masz wielkie zasoby dóbr...; odpoczywaj, jedz, pij i używaj». Lecz Bóg rzekł do niego: «Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?» (por. Łk 12,19-20). Drodzy bracia i siostry, prawdziwym bogactwem jest miłość Boża dzielona z bliźnimi, ta miłość, która pochodzi od Boga i sprawia, że dzielimy się nią między sobą i pomagamy sobie nawzajem. Kto tego doświadczył, nie boi się śmierci i otrzymuje pokój serca. Zawierzmy tę intencję, by przyjmować Bożą miłość i dzielić się nią z braćmi, wstawiennictwu Maryi Panny”.

Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Papież pozdrowił grupy młodzieży, które mimo upału licznie przybyły na Plac św. Piotra. „Zupełnie jak w Rio de Janeiro” – zażartował Franciszek. Zapewnił o modlitwie wszystkich proboszczów i kapłanów z okazji liturgicznego wspomnienia ich patrona, św. Jana Marii Vianney’a. Następnie odmówił Zdrowaś Mario w związku z przypadającą jutro rocznicą poświęcenia rzymskiej Bazyliki Matki Bożej Większej. Przypomniał ponadto o zbliżającym się Święcie Przemienienia Pańskiego, wyrażając wdzięczność za życie i dzieło Pawła VI, który zmarł dokładnie 35 lat temu, 6 sierpnia.

sm/Radio Watykańskie

Komentarze (12):

anonim2013.08.4 15:09
@ rawedge Was na prawdę pogięło Frondowcy, idcie się leczyć z nienawiści, podejrzliwości i pomówień. Nie macie nic wspólnego z Chrystusem i jego nauką.
anonim2013.08.4 17:41
@M-G Co do pogięcia to rozumiem, że możesz mieć niepokoje czy nawet lęki wobec tego co się dzieje... widać coraz wyraźniej, że mamy do czynienia z szczególnym nauczaniem samego papieża, które budzi wiele kontrowersji przez swe niedomówienia (i nie tylko) Nie jest grzechem ostrzegać się wzajemnie przed fałszami takiego nauczania. Oczywiście za tym kroczy pokusa potępiania. Musimy modlić się za Bergoglio, zaś to co podejrzane (a jest tego coraz więcej) zdecydowanie odrzucać. W ten sposób dotrzemy do takiego punktu w czasie, kiedy trzeba będzie wybrać którędy dalej- wtedy będziemy przynajmniej świadomi jakie jest nauczanie ciągu papieży do BXVI włącznie a jakie F1
anonim2013.08.4 18:31
@rawedge, @Jak.Szymon Jak możecie podchodzić z jakimś powątpiewaniem, insunuacjami, nienawiścią w stosunku do Papieża Franciszka?? Zwłaszcza w odniesieniu do jego pięknych, pełnych miłości i mądrości słów w Rio de Janeiro... Gdzie widzicie sprzeniewierzenie nauki w cytowaniu Koheleta i Jezusa Chrystusa??? Szatan Was opętał, czy ki diabeł? Jak dla mnie to wspaniałe początki pontyfikatu i cieszę się na myśl jego wizyty w Polsce
anonim2013.08.4 18:40
@pawel.nn A czy przypadkiem papież nie trafia tu w sedno... Przecież nadmierny konsumpcjonizm jest dziś poważnym, społecznym problemem. Mnóstwo ludzi, zwłaszcza młodych spędza całe dni w centrach handlowych i przedkłada chęć posiadania nad inne potrzeby... Konsumpcjonizm oddala od Boga, oddala od bliskich, oddala też od nauki.Odmóżdża i odmoralnia... A Ty Paweł co sądzisz, że masz inne zdanie? Za mało Twoim zdaniem katolików w centrach handlowych a za dużo w kościele???
anonim2013.08.4 18:57
@Ogorek Rozumiem co masz na myśli. Cóż - wychodzi na to, że skutkiem strachu przed medialnymi nadinterpretacjami osobniki pokroju "rawedge", "Jak.Szymon" czy "pawell.nn"a stali się przewrażliwieni na słowa papieża Franciszka i wszędzie dopatrują się antychrystianizmu i zła... nawet w tym co wyraźnie dobre, jak słowa z Rio de Janeiro cytowane w artykule...;P
anonim2013.08.4 19:57
„Nie wolno nam nigdy zapominać, że Światowe Dni Młodzieży nie są jakimiś fajerwerkami, chwilami entuzjazmu będącymi celem samym w sobie " Świetne słowa. POniższa propozycja, napisana przed ich wypowiedzeniem nie możę być więc przypadkiem. Zbyt dokłądnie sięw nie wpisuje: http://youthdaysincracow.blogspot.com/ Przeczytajcie proszę
anonim2013.08.4 20:15
Ci którzy widzą ukrytego diabełka w Papieżu są zakażeni groźnymi wirusami: GW, TVN itd. Jedyne lekarstwo to wyjazd na rekolekcje gdzie dostęp do mediów jest mocno ograniczony. Są jeszcze wakacje skorzystajcie z pięknej pogody. Idźcie na pielgrzymkę do Częstochowy, gdziekolwiek byle daleko od mediów. Zobaczycie wszystko się w głowie poukłada. Metoda stara jak świat, sprawdzona i skuteczna. Pozdrawiam
anonim2013.08.5 6:49
@Salman. Nie nadymaj się pan tak i nie wciskaj innym,co mieli na myśli (to odnośnie do rzekomej nienawiści niektórych do Franciszka), bo to przegięcie. Faktem jest, że wypowiedzi papieża Franciszka bardzo muszą być potem opatrywane komentarzem wyjaśniającym Watykanu, w celu ich właściwej interpretacji. Czy taka powinna być mowa Namiestnika Chrystusa? A co do ŚDM - mnie do oceny tego "zajawiska socjologicznego" wystarczy wiedza na temat "sposobu" udzielania Komunii, a co gorsza, traktowania Ciała Pańskiego podczas Mszy św. "plażowych". Zgroza. Hostie przesypywane z cybriów do plastikowych kubków, z którymi "szafarze" ruszali w tłum, jak jakieś czipsy. I jak potem wymagać od katolików wiary w rzeczywistą Obecność? I nie przekonają mnie "argumenty", że to taka specyfika tych masowych Mszy, że tłumy wiernych itp. itd., bo to nie ma nic do rzeczy. Przeciwnie, świadczy właśnie o braku wiary w prawdziwe Przeistoczenie. Z Bogiem.
anonim2013.08.5 8:53
http://breviarium.blogspot.com/2013/08/moralnosc-modych-brazylijczykow.html
anonim2013.08.5 9:44
http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A533-Bikini-2.htm
anonim2013.08.5 10:26
@Sarcinus Hahaha! O ciekawych "Faktach" piszesz napinając się przy tym niesamowicie i pusząc. Czuć że jesteś kolejnym z tych, co im się wydaje że są bardziej święci od Papieża... Słyszałeś kiedyś o grzechu pychy? Od kiedy to "wypowiedzi papieża Franciszka bardzo muszą być potem opatrywane komentarzem wyjaśniającym Watykanu"??? Ogórek wyjaśnił przecież jasno w czym rzecz - wypowiedzi są dobre, pewne interpretacje owych wypowiedzi mogą nastręczać pewne wątpliwości. Słowa, wypowiedziane podczas ŚDM i zacytowane w artykule nie budzą żadnych wątpliwości, są piękne, bazują na najlepszych naukach Nowego Testamentu. Wypowiadający takie piękne słowa jest godzien miana Namiestnika Chrystusa. Skomentowałem poirytowany że w odpowiedzi na takie piękne słowa tych kilku komentujących tu zarzuca Franciszkowi bycie antychrystem, lewakiem, etc... To po prostu kuriozalne... Plastikowe kubki z Hostiami mogą budzić Twoją niechęć, ale... Czy naprawdę liczy tak się forma? Dla mnie ważniejsza jest treść. Plastikowe/papierowe kubki są bardziej zgodne z tym, jak wyglądały msze pierwszych Chrześcijan. Msze, odbywające się nie w wielkich, kościelnych gmachach, a na pustyni, w oazach, pośród przyrody... Ludzie, uczestniczący w takich mszach szczerze wierzyli w prawdziwe Przeistoczenie i tak samo jest teraz - nie masz prawa zarzucać braku wiary Brazylijczykom, tylko dlatego, bo Komunię odbierali z kubków, a nie ze złotych kielichów... Złote kielichy kojarzą mi się z przerostem formy nad treścią i z biblijnym złotym cielcem...
anonim2013.08.9 6:15
@Salman To głupi, nielogiczny wymysł, by odrywać formę od treści. Człowoiek jest formalny-cielesny. Z ciałem zmartwychwstanie. To ciało jest tym, a nie innym ciałem, bo ma taką nie inną formę. Chrystus przyszedł w takim a nie innym ciele i w nim Zmartwychwstał. Poza tym człowiek odczytuje znaczenia koniecznie za pomocą form...