Tylko u nas! Poznański duszpasterz wspiera SK? Ks. Radek Rakowski: Jestem za życiem!  - zdjęcie
14.12.20, 17:49Fot. via: Facebook - Radek Rakowski

Tylko u nas! Poznański duszpasterz wspiera SK? Ks. Radek Rakowski: Jestem za życiem!

31

W ubiegłym tygodniu media społecznościowe obiegło zdjęcie poznańskiego duszpasterza, ks. Radosława Rakowskiego, który pozował z wymalowaną na czole błyskawicą. To symbol intensywnie obecny w ostatnim czasie w Polsce za sprawą tzw. Strajku Kobiet. Wielu komentatorów uznało zatem publikację zdjęcia za gest wsparcia dla proaborcyjnych manifestacji. Taką interpretację podzielił również nasz portal. Okazała się ona jednak błędna. W rozmowie z nami ks. Radosław wyjaśnia, że namalowana na jego czole błyskawica była rezultatem gry ze studentami i nie miała nic wspólnego z ruchem Marty Lempart.


Fronda.pl: Kilka dni temu w sieci pojawiło się Księdza zdjęcie z błyskawicą na czole. Nasza redakcja odebrało to jako gest poparcia dla Strajku Kobiet. Okazuje się jednak, że z proaborcyjnymi manifestacjami nie miało to nic wspólnego.

Ks. Radosław Rakowski, duszpasterz akademicki, katecheta: Tak, nic wspólnego ze Strajkiem Kobiet to nie miało. Dzięki temu, że w naszym duszpasterstwie akademickim mamy dwa domy studenckie, w jednym mieszka 10. mężczyzn, w drugim 13. dziewczyn, w tych domach toczy się życie. Żyją tam sami młodzi ludzie, więc gramy w gry, w planszówki, organizujemy adoracje i różne inne spotkania. W jeden z takich wieczorów graliśmy w zgadywanki. W ramach tych gier studenci narysowali mi na czole błyskawicę, która miała nawiązywać do postaci Harrego Pottera. Chcieliśmy umieścić tę radość na Instagramie, jak to zawsze robimy, ale ktoś się tym zgorszył i zinterpretował właśnie jako poparcie Strajku Kobiet. Tymczasem ten Strajk Kobiet w naszej świadomości już jakby w ogóle nie istnieje.

Mimo to, porozmawiajmy o Strajku Kobiet. Jak Ksiądz osobiście przyjął te manifestacje. Zwłaszcza na początku, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, przybierały one bardzo agresywną postać. Również Księdza poznańska katedra i kościół, w którym Ksiądz posługuje, stały się celem ataków. W jaki sposób odebrał Ksiądz te wydarzenia?

W Poznaniu żyjemy ciekawie, ponieważ różne środowiska tutaj się stykają. Nie jest u nas jak np. na Podkarpaciu, gdzie wszyscy chodzący do kościoła ludzie jednocześnie utożsamiają swoje poglądy z poglądami uznanymi za prawicowe. Tutaj różne środowiska ze sobą żyją i ciągle szukamy jedności, ciągle szukamy pojednania.

Studenci, z którymi pracuję na co dzień, na uczelniach żyją i spotykają się z ludźmi mającymi różne poglądy. Często są trochę osaczeni przez różne środowiska lewicowe czy feministyczne. Dlatego uczymy się dialogu. Ciągle uczymy się porozumienia z drugim człowiekiem, rozmowy. Żeby nie było tak, że my się całkowicie odcinamy i nie chcemy mieć z tymi ludźmi nic wspólnego. Raczej próbujemy najpierw zrozumieć, dlaczego ci ludzie w taki sposób postępują, a później dopiero mówić to, co chcemy powiedzieć.

W jaki sposób rozmawia Ksiądz ze swoimi studentami na temat, który jest motywem przewodnim Strajku Kobiet, na temat aborcji?

U nas ten temat jest jednoznaczny i nikt nawet nie musi się tutaj nad niczym zastanawiać. W naszym środowisku wszyscy są za życiem. Nikt nie myśli o aborcji. Raczej zastanawiamy się, dlaczego ci ludzie wyszli na ulice, dlaczego ogarnęła ich taka złość na Kościół. Dlaczego kilka razy popisali właśnie nasz kościół i studenci musieli te napisy zmywać. To są główne zmartwienia. Nie musimy przekonywać tych, którzy są w Kościele, że aborcja jest czymś złym. Oni to doskonale wiedzą. Musimy się natomiast zastanowić nad tym, dlaczego pojawiła się taka złość na instytucję Kościoła, z którą młodzi ludzie się bardzo mocno utożsamiają.

I przychodzą jakieś odpowiedzi? Skąd ta złość?

Często jest ona spowodowana tym, że Kościół za bardzo łączy się z polityką, że niejednokrotnie bardziej zajmujemy się sprawami ziemskimi niż boskimi, że żyjemy w spolaryzowanym społeczeństwie, zamiast szukać pojednania i miłości między ludźmi. Jednym słowem, za mało w nas poświęcenia i Ewangelii, a za dużo jakiejś chęci zwycięstwa.

Jednak ten spór wyrósł najmocniej właśnie na gruncie aborcji. Czy Księdza zdaniem Kościół powinien w tej kwestii odwoływać się wyłącznie do sumień i nie zabiegać o chroniące życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci prawodawstwo?

Oczywiście, że musimy się starać, aby takie prawo obowiązywało. W Polsce ono wynika z konstytucji. Powinniśmy zabiegać. Tylko nigdy nic na siłę. Nie możemy używać przemocy, czy nie możemy używać argumentu większości, ponieważ za chwilę, kiedy staniemy się mniejszością, również z nami większość nie będzie musiała się liczyć. Jako chrześcijanie jesteśmy szczególnie powołani do tego, żeby kochać i wsłuchiwać się w głos tych, którzy są niewysłuchani.

W takim razie, rozmawiając z osobami niewierzącymi, które opowiadają się za legalną aborcją na życzenie, w jaki sposób próbuje Ksiądz przekonać do tego, że aborcja jest czymś złym?

Przede wszystkim to jest trochę problem edukacyjny. Cały czas jeszcze trudno nam zrozumieć system demokratyczny, w którym większość zwycięża nie po to, aby zmiażdżyć mniejszość, ale aby się tą mniejszością również zaopiekować. Cały czas miesza się nam też porządek Kościoła i państwa, gdzie raczej byśmy byli za tym, co mówi katolicka nauka społeczna o rozdziale Kościoła od państwa. Naturalnie, byłoby nam wygodniej żyć w rzeczywistości, w której wszystko utożsamiane jest z tożsamymi wartościami. Ale w państwie mieszkają różni ludzie, będący różnych wyznań i religii, mający różne poglądy i różnie myślący. Z reguły ludzie religijny interpretują aborcję jako coś złego. Z drugiej strony są ludzie, którzy dziś interpretują aborcję jako „prawa kobiet”. Często w tej terminologii się rozmijamy.

Najpierw musi być miłość, czyli to, że zależy nam na życiu tego dziecka i zależy nam na życiu matki. Dzisiaj często nie wybrzmiewa z naszej strony to, że zależy nam też na życiu rodzin, na życiu matki. To stwarza pozory, jakby naszym celem było jedynie obronienie życia dziecka, z pominięciem troski o matkę i rodzinę. Jako Kościół posługujemy się często złą terminologią, złym językiem, który nie utożsamia się z językiem miłości.

À propos edukacji. Poza aborcją liderzy Strajku Kobiet występują też z innymi postulatami. To m.in. wyprowadzenie ze szkół religii. Wszyscy zgadzamy się chyba co do tego, że katecheza w szkołach nie jest doskonała, pokazuje to skala, w jakiej uczniowie rezygnują z lekcji religii. Co może być remedium dla katechezy w Polsce?

Ja uczę religii w technikum i na te zajęcia przychodzi dużo uczniów. To jest też mój osobisty problem, z którym codziennie się zmagam. Religia jest oczywiście dobrowolna, nie jest przedmiotem obowiązkowym. Wobec tego wszystkie takie rozmowy na ten temat, żeby wyrzucić religię ze szkół… Jasne, jeśli ludzie ze Strajku Kobiet kiedyś przejmą władzę i będą chcieli wyrzucić religię ze szkół, to będą mogli to pewnie zrobić.

Tymczasem ważne jest to, abyśmy w naszym Kościele, również wśród ludzi świeckich, mieli świadomość, po co religia w szkole jest. Świadomość, że chcemy tej religii, że chcemy takiej edukacji dla naszych dzieci. Świadomość, że to nie grupa jakiś księży z grupą polityków „dogadała się” co do obecności czy nieobecności religii w szkole, ale że to głos rodziców i świeckich w Kościele, którym zależy na edukacji religijnej i którym zależy na swoich dzieciach. To oni powinni w pierwszej kolejności powiedzieć, czy chcą tej religii w szkołach czy nie. Podobnie dorosła, pełnoletnia młodzież sama powinna powiedzieć, jakich chce wartości.

Zapowiadał Ksiądz, że wybierze się na Strajk Kobiet. Udało się?

Tak, w Gnieźnie byliśmy przez chwilę. Przy tym, jak mówię, żyję z tymi ludźmi na co dzień. Nie żyję w bańce katolickiej. Nie jest tak, że się z tymi ludźmi nie spotykam. Ciągle się z nimi spotykam na ulicy i ciągle z nimi rozmawiam. Rozmawiając, szukamy tego porozumienia.

Błyskawica na czole stała się więc dowodem na to, że mimo pandemii, duszpasterstwo działa. Jak wygląda duszpasterstwo akademickie w czasie sanitarnych obostrzeń?

Dzięki temu, że mamy domy akademickie, w których są kaplice, codziennie studenci mają okazję do modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. Codziennie mamy spotkania biblijne, w Adwencie codziennie są roraty. Przyjmują Komunię świętą. Żałujemy, że ze względu na zdalne zajęcia część studentów została w domach i nie ma ich w Poznaniu, ale ci, którzy są, żywo uczestniczą w tych propozycjach. Jestem ciągle zaskoczony ich postawą, ich wiarą i oddaniem Panu Jezusowi.

Wiele mówi się dziś o laicyzacji młodzieży. Wśród studentów, w duszpasterstwach akademickich też widać ten proces?

No właśnie to jest ciekawe, bo tyle się o tej laicyzacji mówi, a ja widzę wśród młodych piękne postawy ewangeliczne. Dbają o czystość przedmałżeńską, dbają o dobre przygotowanie do małżeństwa. To są często właśnie ich inicjatywy. To oni chcą się uczyć, rozwijać, szukają wiedzy na temat Kościoła.

Wbrew pozorom, nawet jeśli się wydaje, że następuje pewna laicyzacja, to mamy pewne środowiska katolickie, które dają ogromną nadzieję na przyszłość.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. W tym roku inne od wszystkich. Dla Księdza będą się one w czymś różnic, zmieni się coś względem lat poprzednich?

Już Święta Wielkanocne były trudne, nie mieliśmy wiernych w kościele. Teraz doświadczamy czegoś podobnego. Nie będzie kolędy, będą pewne ograniczenia w ilość ludzi na pasterkach. Jest to dla mnie trudne, jako dla duszpasterza, ale w osobistym przeżywaniu świąt i w mojej osobistej relacji z Panem Bogiem wiele to nie zmieni.

Ma Ksiądz dla swoich studentów jakąś radę, jak przeżyć te święta lepiej, jak odnaleźć ich sens?

Właśnie to przygotowanie i obecność studentów na roratach. Mieliśmy też dni skupienia, na których przez modlitwę, spowiedź, adorację przygotowywaliśmy się do Bożego Narodzenia. Jestem też zbudowany, ponieważ mamy wielu studentów z Rwandy, z Białorusi, z Ukrainy, którzy tutaj na święta zostają i nasi polscy studenci zapraszają ich do swoich rodzin, aby nie zostali sami w akademikach, tylko wspólnie spędzili ten czas i doświadczyli rodzinnych świąt w Polsce.

 

Rozmawiał Karol Kubicki

Komentarze (31):

leon2020.12.31 20:52
Po prostu rżnie głupa
prawy2020.12.31 13:22
jaki to duspasterz chyba niszczyciel WIARY,KOSCIOŁA I BOGA,przebieraniec albo srebrnkowiec judaszowy!!!!!złoż sluby KAplanskie i idz na strajk komuchy tak POtrafia z nikim i niczym sie nie liczyc!!!!!!
Joanna2020.12.16 0:11
Te wyjaśnienia brzmią niewiarygodnie! Jeśli nawet przyjąć, że duszpasterz akademicki urządzał sobie 'zabawę/grę' ze studentami i w ramach tej 'zabawy/gry' namalował sobie lub dał namalować symbol lewackiego, wulgarnego strajku kobiet i to w czasie nasilenia się tego strajku - to takie zachowanie jest co najmniej infantylne. Zwłaszcza, że z tym 'portretem' zaprezentował się w sieci. Żenująco brzmi wyjaśnienie, jakoby błyskawica w tej 'zabawie/grze' miała nawiązywać do Harry Pottera. Księże Duszpasterzu Akademicki, niech mnie Ksiądz nie wkurza takimi infantylnymi wyjaśnieniami. Powtórzę zatem to, co napisałam po Księdza autopromocji w sieci z zygzakiem na czole - w Duszpasterstwie Akademickim, będącym wspólnotą Kościoła katolickiego, należy głosić Ewangelię i przekazywać naukę Jezusa Chrystusa. Jeśli duszpasterz akademicki w swojej pracy - niby to dla zabawy czy żartu - wyręcza się symboliką strajku feministek i podpiera się Harry Potterem to znaczy, że brakuje mu kompetencji do wykonywania tej posługi. Nauka Chrystusa nie potrzebuje takich naiwnych fajerwerków; ona ma w sobie moc, która rzuca na kolana największych sceptyków i niedowiarków. Ale jest jeden warunek - trzeba ją znać i głosić AUTENTYCZNIE.
Anonim2020.12.15 21:51
Jesteś za życiem chłopie ? No to zacznij żyć . Na razie jesteś martwy . Zombi jak powiedział współpracownik .
Janek2020.12.15 13:12
Kościół zawsze był polityczny, bo troszczy się o człowieka.
Leon2020.12.15 9:45
W normalnych czasach to się nazywało ekshibicjonizm i parcie na szkło. Dziś; potrzeba dialogu i otwieranie się na innych. Dobre.
ateusz2020.12.15 8:34
Katolicy zawsze potrzebują wroga, jak nie mają prawdziwego to sobie go sobie wymyślą, tym razem padło na Harry'ego Pottera :D Co następne? Calineczka czy może Czarnoksiężnik z Krainy Oz? :D
Klara2020.12.15 5:35
takie gadanie to refleksja małego Kazia, to po prostu obraza dla inteligencji czytelnika tych nonsensów
Tom Bombadil2020.12.15 4:53
Żałosne tłumaczenie. Harry Potter zamiast Lempartowej. Żenada.
KOT2020.12.16 10:27
Pani Lempart Harremu do pięty nie dorasta
poznań i wszystko jasne2020.12.14 21:03
kolejny zbok od zbereżnika julka paetza
ateusz2020.12.14 20:16
"Świadomość, że chcemy tej religii, że chcemy takiej edukacji dla naszych dzieci" To świetnie, cieszę się waszym szczęściem. Róbcie sobie tę edukację ale za własne pieniądze, nie za państwowe, i w kościołach a nie w szkole w trakcie lekcji.
ja2020.12.14 20:13
Pogubił się bardzo wyraźnie ks. Radek. Postać Hareygo Potera jest demoniczna, okultystyczna a całość dziel Rowling masońska i satanistyczna (czarnoksięska).. To szeroka droga, która idących nią, wiedzie na zatracenie... Każdy inteligentny wierzący chrześcijanin o tym wie Nie wie o tym tylko nasz biedny ks. Radek
Krak2020.12.15 6:11
to kolejny radek, którego przerosła rzeczywistość. plecie trzy po trzy i pewnie myśli, że jest fajny. Może studiowanie dzieł Jana Pawła wyprostują twoje ścieżki i staniesz się Radosławem
ONA2020.12.16 10:29
Pani Rowling z satanistami niema nic wspólnego.
Bea2020.12.14 19:41
Jeszcze lepiej, Harry Potter. Wyleczył dżumę cholerą. Rekolekcje zamknięte, proszę Księdza i od nowa ustalić priorytety + powtórka z Katechizmu KK obowiązkowo.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.14 18:57
toruńska szmata rydzyk broni kleszych pedofilów!
Anonim2020.12.14 18:42
Jak nie "Strajk Kobiet" to "Harry Potter"... No porypało Cię księżulu.
skuter2020.12.14 18:41
Myślę że ks. Radek po prostu mocno się pogubił
Prawda2020.12.14 18:35
Dzisiaj w Polsce trwa Wojna Miedzy Wnukami i Wnuczkami Czerwonej Zarazy SB UB a Wnukami AK ==Armi Krajowej ==
AAAtomek2020.12.14 18:42
Prawdę głosisz! Widać to było w czasie pierwszych strajków kobiet, jak dzicz narodowa napadała na kobiety! Lecz Polskie Kobiety i Polskie Dziewczyny, Wnuczki żołnierzy AK i Powstańców Warszawskich są zdeterminowane w swojej walce o prawa kobiet i poradzą sobie z tą zarazą i z wami!
Niki2020.12.14 18:26
No nie jest Radzio zbyt bystry, nie jest..
Parafia Sitno i proboszcz matis89 zaprasza2020.12.14 18:19
Nasz "Polski Narodowy Kościół Katolicki" połączył swoje siły z tzw. "księżmi patriotami" w jedną kretyńską sektę starych zgredów, imbecyli i popłuczyn UB. Nasz "Polski Narodowy Kościół Katolicki" to stowarzyszenie pijaków w USA w liczbie kilkudziesięciu na żołdzie Kremla podobnie jak "księża patrioci" z kościoła pod wezwaniem NKWD-UB-SB.
Polonia Semper Fidelis2020.12.14 18:18
Uwaga! Nasz stary znajomy "Anonim" (czasem AAAtomek) oraz tenże pod wieloma innymi nickami jest chory z nienawiści i pogardy do chrześcijaństwa, Kościoła i Polski. To beneficjent starych układów z czasów rządów PO, który nie może pogodzić się z nieodwracalnością obecnych rządów. Uporczywie wieszczy ich upadek, w co zresztą sam nie wierzy. Bluźnierstwa są dla niego jak narkotyk dla ćpuna lub alkohol dla pijaka - przynoszą mu złudne wrażenie ulgi. Ale potem następuje eskalacja jego choroby i bluźnierczy, pełen bełkotu cykl się powtarza ze zdwojoną siłą. Brak reakcji administracji Frondy na jego chamstwo i bluzgi to oczywisty skandal, ale na nich nie ma rady – udają głuchych. Może mają z nim jakąś cichą umowę? A może się boją oskarżenia o straszną zbrodnię antysemityzmu? Tak, czy inaczej: NIE WCHODŹCIE W ŻADNE SŁOWNE PRZEPYCHANKI Z TYM TYPEM, BO JEMU WŁAŚNIE O TO CHODZI. To jest sadomasochista, który atakowany czuje lubieżną satysfakcję. W jego przypadku logika nie działa. Jego „argumenty” to Talmud w czystej postaci – pokrętny, złośliwy, pełen fałszywych oskarżeń. Mózg wyprany przez lekturę Wyborczej, Newsweeka i Onetu. Potomek ewangelicznych faryzeuszy, którego obłudnie „smuci” los dzieci molestowanych przez księży. Dobro wywołuje w nim furię. Skandale, prawdziwe, naciągane lub wręcz urojone go cieszą. Niech więc prowadzi ten swój maniacki, bełkotliwy dialog sam ze sobą. To żałosny, nieszczęśliwy, godny politowania typ, któremu bardzo śpieszy się do piekła i rad by tam zaciągnąć też innych.
matis892020.12.14 18:17
Nie widziałem by Fronda stanęła przeciwko temu niby kapłanowi dlatego że on on wspierał środowiska proaborcyjne, czyli PISowskie, Platformerskie i lewackie. Frondo nie dopisuj se łatki której nie masz. Tak jak lewacki PIS oficjalnie wspiera satanistyczny, masoński i apokaliptyczny projekt państwa bezgotówkowego antychrysta do Znamienia Bestii i dalej ma wsparcie od Frondy. Nie dopisujcie se łatek których nie macie. Ten kapłan jasno pokazał że ma znamię takie samo jak Harry Potter.
PRAWDA2020.12.14 18:11
Dzisiaj w Polsce jest wojna między ==Wnukami i Wnuczkami Czerwonej Zarazy SB i UB z Wnukami AK ==Armi Krajowej ===
AAAtomek2020.12.14 18:20
Prawdę głosisz! Widać to było w czasie pierwszych strajków kobiet, jak dzicz narodowa napadała na kobiety! Lecz Polskie Kobiety i Polskie Dziewczyny, Wnuczki żołnierzy AK i Powstańców Warszawskich są zdeterminowane w swojej walce o prawa kobiet i poradzą sobie z tą zarazą i z wami!
Anonim2020.12.14 18:00
I taka właśnie jest katolska swołocz. Za kreskę na czole narysowaną dla zabawy gotowi byli faceta zlinczować. Do tego prowadzi ogłupiająca ideologia katolicka!
Nie podoba ci się katolskie forum?2020.12.14 18:12
WYPIERRDALAJ!
Anonim2020.12.14 18:21
Prawda w oczy kole, matole?
Göwno żydowskie nadał sobie monopol2020.12.14 18:29
na antypolskie - antykaloickie skürwysyństwo.