30.11.15, 12:09

Terlikowski: Histeria dialogistów i braki w logice dwuwartościowej

Poszło o krótki tekścik w „Rzeczpospolitej” zatytułowany „Dialog, dialog über alles”, w którym wskazywałem na problematyczność dialogu z islamem prowadzonego od lat przez Kościół, i zauważałem, że nie jest on do końca sensowny. I właśnie to wzburzyło Sawickiego, który w obronie muzułmanów popadł w – najdelikatniej rzecz ujmując – amok, który odebrał mu zdolność do myślenia w zgodzie z podstawowymi regułami logiki. „W kilku zdaniach dokonuje on wiwisekcji islamu: „W efekcie islam jest wypaczoną przez naturalny rozum, a być może także przez jakieś duchowe siły zła, religią objawionego Boga skrojonego na potrzeby arabskich plemion sprzed półtora tysiąca lat i z wycięciem wszystkiego, czego ograniczone umysły nie były w stanie pojąć”. Wypaczoną? Siły zła? Ograniczone umysły? Na łamach jednego z najważniejszych polskich dzienników Terlikowski ordynarnie obraża miliony muzułmanów. Nie wspominając już o tym, że jest to stanowisko całkowicie sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego” – cytuje mnie i polemizuje ze mną publicysta „Więzi”.

Z przymiotnikami („ordynarnie”) nie będę polemizował, bo nie ma to sensu. Trudno jednak nie odnieść się do innych uwag Sawickiego i jego dostrzegalnego oburzenia. Co go tak mocno poruszyło? Otóż użycie słów, które – moim zdaniem – trafnie odnoszą się do islamu: wypaczony, siły zła, czy właśnie ograniczone umysły. Określenia te mogą się oczywiście komuś nie podobać, pytanie tylko, czy są lepsze, które mogą określić to, co islam zrobił z przejętą od chrześcijaństwa i judaizmu wizją Boga? I co zrobił z religią?

Zacznijmy od sformułowania „wypaczona”, które skłania Sawickiego niemal do krzyku. Pytanie, jak inaczej określić sytuację, w której fundamentalne prawdy wiary chrześcijan zostają wypaczone i wykrzywione w krzywym zwierciadle pseudo-objawienia Mahometa? Jak inaczej niż wypaczeniem określić fakt, że koraniczny Jezus nie umiera na krzyżu i nie zmartwychwstaje? Nie mówiąc już o tym, że nie jest Bogiem? To przejęcie najważniejszej dla chrześcijan Osoby i przypisanie jej cech wypaczonych. Jak inaczej niż wypaczeniem określić przejęcie opisu stworzenia świata i człowieka, z której wypada fakt, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże? Jak inaczej niż wypaczeniem określić wreszcie zupełnie obcy, sprzeczne z opisami Biblii, narracje na temat Izaaka czy Mojżesza? Nie da się pogodzić obu narracji koranicznej i biblijnej. Albo Jezus jest Bogiem albo nie, albo zmartwychwstał albo nie, albo człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo albo nie? Albo wybrany przez Boga był Izaak albo nie. I tak dalej. A zatem albo Biblia jest wypaczeniem (jak uważają muzułmanie, którzy wcale nie uznają, że obrażają w ten sposób chrześcijan i Żydów) albo jest nim Koran. Nie ma trzeciej drogi. Nie da się uznać, że obie strony mają rację, że tak Koran jak i Biblia są prawdziwe. Dialog nie zwalnia nas z fundamentów racjonalności.

Nie zwalnia nas on także traktowania poważnie drugiej strony. A ta jasno stwierdza, że Mahomet miał wielokrotne objawienia. Biorąc pod uwagę, że są one całkowicie sprzeczne z Objawieniem chrześcijańskim można i trzeba postawić pytanie o źródłach tych objawień. Trzeba albo uznać, że Mahomet kłamał i że w istocie wszystko sobie wymyślił, albo, że rzeczywiście miał on objawienia i wizje. I wtedy staje pytanie o to, komu mogło zależeć na ich fałszywości. Odpowiedź jest prosta i oczywista: szatanowi, który w ten sposób odciąga ludzi od Prawdy i Osoby Jezusa Chrystusa. Nie ma w tym nic obraźliwego, jest wyłącznie chłodna analiza, od której w imię politycznej poprawności nie wolno uciekać. Dialog zakłada traktowanie rozmówcy poważnie, a nie udawanie, że w istocie mówimy to samo, tylko innym językiem.

[koniec_strony]

I wreszcie sformułowanie o „ograniczonych umysłach”. Oczywiście jest ono mocne, ale trudno nie zadać pytania o to, czy odejście od prawdy o Trójcy Świętej i sprowadzenie Boga do poziomu bezlitosnego absolutu deistów nie jest właśnie wynikiem ograniczoności umysłów, które tworzyły islam. Prostotą (a czasem trzeba powiedzieć wprost prostactwem) islamu wciąż przecież szczycą się prostotą swojej religii, która ma być dowodem na jej prawdziwość. Uprawnione jest więc także stwierdzenie, że jest to raczej dowód na jej słabość.

Tyle w kwestii „obrażania muzułmanów”. Teraz muszę jeszcze krótko odnieść się do sugestii, że odchodzę od nauczania Kościoła i Soboru Watykańskiego II. Otóż, ujmując rzecz najkrócej, Sobór oczywiście wzywa do dialogu, ale do dialogu poważnego. Takiego, w którym nie tylko przyjmuje się zasady logiki (czego Sawicki nie robi), takiego, w którym traktuje się swoich rozmówców z powagą, a nie jak dzieci i wreszcie takiego, który ma jakiś cel. Celem tym nie jest dialog dla samego dialogu, ale dialog, który jest narzędziem nawracania, przyciągania innowierców do chrześcijaństwa. Ostatecznie bowiem nie jest naszym celem, by muzułmanie trwali w błędach, ale by przyjęli pełnie Objawienia w Jezusie Chrystusie. Taki jest nasz cel, a każde inne myślenie oznacza w istocie zgodę na to, by trwali oni w błędach. Z miłością bliźniego nie ma to nic wspólnego, a jest raczej dowodem na relatywizm, który ani z Soborem ani z Kościołem nie ma nic wspólnego.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.11.30 12:13
Sawicki to jeszcze jedem bezmózgi lub łasy na żydowskie srebrniki funkcjonariusz poprawności politycznej tfu!
anonim2015.11.30 12:39
A gdzie te braki w logice (i to dwuwartościowej)? Jakich to zasad logiki (dwuwartościowej!) nie przyjmuje p. Sawicki? P. Terlikowski zdaje się zakładać, iż jeżeli ktoś nie uważa, że stwierdzenie, Jezus nie jest Bogiem, jest wypaczeniem chrześcijaństwa, to ów ktoś nie uznaje zasad logiki. Stwierdzenie to jest z pewnością negacją jednej z zasad chrześcijaństwa, ale prawa logiki (dwuwartościowej lub dowolnej innej) nie rozstrzygną, czy jest to wypaczenie czy nie. Ostatecznie sprowadza się to chyba do wiary: dla chrześcijanina jest to wypaczenie, dla muzułmanina będzie to korekta reformująca wcześniejszy błędny pogląd. Podobnie z "ograniczonymi umysłami" itd. Nawet jeżeli ktoś jest chrześcijaninem, może ze spokojnym sumieniem mówić o negacji lub zaprzeczniu przesłania chrześcijańskiego, bez rzucania "apologetycznym mięsem".
anonim2015.11.30 12:50
A ja mam inne pytanie dlaczego Fronda milczy o tym że PiS czym prędzej nie dąży do uchwalenia ustawy "chroniącej życie". Nie ma przecież na to żadnego usprawiedliwienia. Nie można zwalać na to że nie było czasu bo inne ustawy można było przepchnąć w jeden dzień. Panie Terlikowski! Jakoś nie widzę pańskich felietonów pełnych krytyki i żalu wobec partii rządzącej. Przecież każdego dnia zabijane są "chore dzieci" a pan milczy. Dlaczego nie krzyczy pan wniebogłosy o obłudzie, wyrachowaniu, zakłamaniu i okrucieństwie posłów Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy którzy spokojnie patrzą i godzą się na "mordowanie dzieci" w majestacie prawa tylko i wyłącznie dlatego że nie chcą się zbytnio narażać opinii publicznej? Dlaczego pan nie reaguje? Dlaczego pan nie śle dramatycznych apeli o natychmiastowe zakazanie "zabijania". Czyżby "dzieci" "zamordowane" wczoraj, dziś i jutro nie były tego [email protected]@@ Niech mi ktoś to wyjaśni??? Każdy dzień niewymuszonej zwłoki to krew "niewinnych chorych dzieci" na rękach posłów partii rządzącej!!!!!!
anonim2015.11.30 13:29
"Można i trzeba stawiać pytanie, czy islam jest tylko religią naturalną, której twórca skorzystał z rozmaitych obecnych wokół niego nurtów kulturowych, by stworzyć własną, czy też można DOSTRZEGAĆ w Koranie jakieś ELEMENTY OBJAWIENIA czy zwiedzenia. TE PYTANIA POZOSTAJĄ OTWARTE, i warto się nad nimi zatrzymać, przedyskutować je, przeanalizować wszystkie możliwe problemy." - fragment Pana tekstu z przed dwóch lat. Jest progres.
anonim2015.11.30 13:42
"...czy odejście od prawdy o Trójcy Świętej..." Czy "wynikiem ograniczoności umysłu" nie jest charakterystyczna skłonność Tomasza Terlikowskiego do radosnego zakładania prawdziwości własnych wierzeń religijnych/teologicznych na użytek rozprawy z innowiercami czy bezbożnikami? Czy to aby nie "ograniczoność umysłu" utrudnia Tomaszowi Terlikowskiemu dostrzeżenie, że radośnie zakłada to, co w danym kontekście argumentacyjnym właśnie i dopiero wypadałoby okazać?
anonim2015.11.30 16:31
Panie Tomku ma pan rację, niestety "pokojowo nastawieni" muzułmanie też to czytają, żeby nie skończyło się pana ukrywaniem, jak u Rashdiego...
anonim2015.11.30 16:41
Darek jaby się kozojeów bać w ten sposób to już koniec Polski i Świata,
anonim2015.11.30 17:52
Pełna zgoda z p.Terlikowskim! Jak ja lubię logikę u facetów! Obecnie to rzadkość, ale na szczęście mam też jednego takiego w domu!
anonim2015.11.30 19:48
Na podstawie wielu opisów, zamieszczonych w parakoranicznych Hadisach, nabarałem przekonania, że pierwotnym źródłem tzw. objawienia była epilepsja, na którą cierpiał Muhammad (Mahomed). W pogańskich wierzeniach ówczesnych Beduinów żyło przekonanie, że w epilepsji człowiek staje się medium bogów. Dlatego ci gromadzili się u chorego, żeby być świadkiem głosu bogów. I tak się to zaczęło. Fama i kult Mahometa rozszerzały się. I teksty Koranu mnożyły się (ponoć spływały z nieba). A było na nie zapotrzebowanie z powodu narastającego konfliktu Mahometa z żydowskimi (jeśli się nie mylę) Kurajszytami.
anonim2015.12.1 1:22
A zatem albo Biblia jest wypaczeniem (jak uważają muzułmanie, którzy wcale nie uznają, że obrażają w ten sposób chrześcijan i Żydów) albo jest nim Koran. Nie ma trzeciej drogi. Nie da się uznać, że obie strony mają rację, że tak Koran jak i Biblia są prawdziwe. Dialog nie zwalnia nas z fundamentów racjonalności. Tyle tylko że wiara sama w sobie nie jest racjonalna,a Bóg jest ponad religiami i ponad logiką.Prawda może nie leżeć ani po stronie chrześcijan ani po stronie islamu,to mogą być tylko odblaski prawdy a całość jej jest u Boga.Bardzo obrazowe jest takie porównanie że Bóg to jak szczyt niedostepnej góry,a religie to szlaki prowadzące na ten szczyt...każdy jest jakoś tam inny,ale prowadzą do tego samego celu
anonim2015.12.1 2:14
@katoliberalny: co powstalo wczesniej, Ewangelia czy Koran? wypaczeniem moze byc tylko to co powstalo pozniej...
anonim2015.12.1 7:12
A dlaczego musi być albo to -albo to...jedna i druga religia równie dobrze może prowadzić do Boga.Podążając tym tropem co starsze to żydowska tora jest starsza niż chrześcijańskie ewangelie,a w ogóle to najstarszą religią jest hinduizm....