Tadeusz Witkowski: Obłęd motywowany - zdjęcie
23.07.20, 11:15Fot. screenshot - Facebook (Rafał Trzaskowski)

Tadeusz Witkowski: Obłęd motywowany

34

Tadeusz Witkowski


                                                                                     Daremne żale, próżny trud,

                                                                                     Bezsilne złorzeczenia!

                                                                                     Przeżytych kształtów żaden cud

                                                                                     Nie wróci do istnienia.

                                                                         Coś z lektur szkolnych z dedykacją dla elektoratu P0

 

 

Klasa bez klasy

 

Tylko politycy dużej klasy potrafią godnie przegrywać. Wniosek o unieważnienie wyborów prezydenckich złożony przez szefa Platformy Obywatelskiej nie jest więc chyba dla nikogo zaskoczeniem. W końcu jeden z wariantów strategicznych przygotowanych przez „demokratów” występujących przeciw regułom demokracji przyjętym przez władzę przewidywał taki scenariusz. Co prawda, część polityków PO uznała, iż przewaga Andrzeja Dudy w drugiej turze (51,03 : 48,97%) okazała się na tyle duża, że incydenty wyborcze nie mogą podważyć wyniku głosowania, krzyki ekstremistycznego skrzydła opozycji nie cichną. Do grupy tej dołączył w końcu ze swoim sztabem sam Rafał Trzaskowski. Jak donoszą sprzyjające mu media, w złożonym w Sądzie Najwyższym proteście żąda on powtórzenia drugiej tury wyborów.

O co w tym wszystkim chodzi? Tak naprawdę nikt chyba spośród protestujących nie liczy na to, iż Sąd Najwyższy wyników nie uzna. Rozpatrywanie protestów leży przecież w gestii nowo powołanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, w związku z czym sympatyzujący z opozycją starzy postkomunistyczni sędziowie nie będą mieli w tej sprawie nic do powiedzenia. Idzie raczej o pozyskanie wsparcia TSUE i podważenie legalności powołania rzeczonej Izby. Sam Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiadał się krytycznie o powołaniu Izby Dyscyplinarnej SN, nie sądzę jednak, by znalazł podstawy prawne by „zamrozić” Izbę Kontroli Nadzwyczajnej…. Opozycja ma zapewne nadzieję, iż prawo unijne zmieni się na tyle, że będzie można uzależniać przyznawanie funduszy od dowolnie (tzn. w zgodzie z interesami lewicy) interpretowanego przestrzegania zasad praworządności. Wszystko przemawia jednak za fiaskiem jej oczekiwań. Co prawda podczas minionego szczytu Rady Europejskiej wprowadzono zapis o łączeniu dystrybucji funduszy z praworządnością, lewicy nie udało się jednak przeforsować klauzuli mówiącej, że o ewentualnym łamaniu unijnego prawa ma ostatecznie decydować kwalifikowana większość. Ostatnie słowo w tej kwestii należy do Rady, która jednomyślnie musi zatwierdzić sankcje.

Niezadowolonym z wyniku wyborów pozostaje więc tylko zasypanie SN taką ilością protestów, by ten nie wyrobił się z ich rozpatrzeniem przed 6 sierpnia, kiedy to kończy się obecna kadencja Andrzeja Dudy. Można by wówczas rozpowszechniać bajkę o braku legitymacji społecznej prezydenta i przeć do rozwiązania siłowego. W międzyczasie Państwowa Komisja Wyborcza podjęła uchwałę mówiącą, iż Andrzej Duda został legalnie wybrany Prezydentem RP głosami większości Polaków, niedoszły prezydent mobilizuje jednak na wszelki wypadek kontrolowane przez PO samorządy (których liczbę ocenia się raptem na 20%). Przestał liczyć się fakt, że ten rodzaj konfrontacji, może okazać się dla jego partii katastrofalny. W grze uczestniczą przecież także inne partie opozycyjne, które nie chcą hegemonii Platformy i w dodatku najmocniejsza „siłowa karta” pozostaje w ręku Zjednoczonej Prawicy.

 

Skala zaślepienia

 

Na przegraną kandydata Platformy złożyło się szereg przyczyn. Właściwie to wszystko, co posiada wagę racjonalnego argumentu,  przemawiało przeciwko niemu: brak solidnego programu, brak wiarygodności, brak zaplecza w środowisku osób wyznających wartości chrześcijańskie, popieranie ideologii LGBT, przynależność do partii, która podważa etos patriotyczny i szuka poparcia wrogo nastawionych wobec Polski polityków Unii Europejskiej tudzież międzynarodowych środowisk neokomunistycznej lewicy… Listę zarzutów można by znacznie wydłużyć i niczego nie zmieni fakt, iż Rafał Trzaskowski uzyskał w drugiej turze poparcie blisko 49% wyborców. Faktycznym wskaźnikiem poparcia była pierwsza tura, kiedy to na urzędującego Prezydenta głosowało 43,5% obywateli polskich a na kandydata Platformy 30,46%. W drugiej turze elektorat tych, którzy odpadli, wybierał kandydata, który jawił mu się jako „mniejsze zło” i o jego preferencjach decydowały często emocje nie mające pokrycia w przemyśleniach. Trudno mi na przykład zrozumieć katolika z obozu Szymona Hołowni głosującego za uczestnikiem tęczowych marszów deklarującym chęć oddania ślubu parze tej samej płci. Trudno mi zgłębić racje kandydata Konfederacji Wolność i Niepodległość, który wstrzymał się przed poparciem urzędującego prezydenta w sytuacji, gdy jego przeciwnik dał się poznać ze zwalczania Marszów Niepodległości i za wyjątkiem okresu dwóch tygodni przed drugą turą zawsze reprezentował środowiska traktujące Konfederację jak zgraję faszystowskich bojówkarzy. Jeszcze trudniej pojąć mi innego działacza tej partii, w sposób otwarty deklarującego swe poparcie dla kandydata PO.  Gdyby Rafał Trzaskowski wygrał wybory, w praktyce oznaczałoby to paraliż państwa. Nie mam złudzeń co do tego, że nowo wybrany prezydent blokowałby proponowane przez większość sejmową ustawy, a ta z kolei nie dopuściłaby do spełnienia jego obietnic wyborczych.

Jest rzeczą zrozumiałą że sposób sprawowania władzy przez Zjednoczoną Prawicę mógł spotykać się z dezaprobatą dużej części społeczeństwa, bo w końcu nie tylko opozycja zarzuca koalicji rządzącej brak otwartości i „partyjniactwo”. Problem w tym tylko,  że są to grzechy nagminnie popełniane przez polityków różnych orientacji. Dlatego też procent wyborców popierających w drugiej turze kandydata PO musi sprawiać wrażenie czegoś irracjonalnego.

Z czego mogło wziąć się owe 48,97%? Dziennikarze sympatyzujący z PiS-em zwracają uwagę na fakt, iż od roku 2015, kiedy to Andrzej Duda został wybrany Prezydentem RP i Zjednoczona Prawica przejęła władzę ustawodawczą, w szeregach opozycji zaczęto bezkrytycznie powielać informacje nie mające na dobrą sprawę pokrycia w faktach (przykładem pogłoska o zamiarach wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej). Ktoś z autorytetów nazwał to nawet obłędem indukowanym albo udzielonym. Osobiście, skłonny byłbym raczej mówić o błędnym rozumowaniu, z którym często mamy do czynienia, gdy przychodzi oceniać działanie przeciwników. Specjaliści od logiki zwracają uwagę na fakt, że tylko w rozumowaniu dedukcyjnym, w przypadkach przyjęcia prawdziwych przesłanek można mówić i o dochodzeniu do prawdziwych konkluzji. Dwa inne podstawowe typy rozumowania nazywane uczenie indukcją i abdukcją mogą prowadzić co najwyżej do tworzenia hipotez. Gdy media informują na przykład o korupcji, w którą uwikłani są dwaj politycy należący do partii X, nikt trzeźwo myślący nie wyprowadzi z tego wniosku, że wszyscy członkowie tejże partii są skorumpowani. Informacja taka powielana w mediach wyzwala jednak uczucia, które rzutują na nasze decyzje.

W przypadku wyborów prezydenckich 2020 mieliśmy do czynienia z brutalną wojną mediów, której wyniki nie mogą nie mieć wpływu na przyszłą politykę opozycji i obozu władzy. Po stronie Andrzeja Dudy wyraźnie opowiedziały się media pozostające w polskich rękach. Rafała Trzaskowskiego wyraźnie poparły media kontrolowane przez obcy kapitał.

 

Zaczynając od oczywistości

 

O tym, iż Andrzej Duda przez kolejne pięć lat będzie sprawował obowiązki Prezydenta RP stało się jasne zanim Państwowa Komisja Wyborcza podała ostateczne rezultaty głosowania. 13 lipca w amerykańskiej telewizji publicznej, a ściślej rzecz biorąc w programie BBC World News, nadano tę wiadomość jako pierwszą o godzinie szóstej rano czasu nowojorskiego. Oczywiście z odpowiednim komentarzem (choć zaserwowanym w rękawiczkach), jako że warszawski korespondent BBC nie omieszkał wspomnieć o problemach związanych z reformą sądownictwa i stosunku prezydenta do ruchu LGBT.

Inne lewicowe stacje sięgnęły po bardziej wymowne środki. W PBS News Hour można było wysłuchać wieczorem tego dnia biadań pary polskich, rozżalonych gejów, a w nadawanym z Berlina angielskojęzycznym serwisie Deutsche Welle poproszono o komentarz jakiegoś dyplomatę z administracji Baracka Obamy. Trudno uwierzyć, ale w odpowiedzi tenże sięgnął po obelgę skierowaną pod adresem prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem z polityką imigracyjną Donalda Trumpa dobrze korespondują „antysemityzm i ksenofobia” Andrzeja Dudy. Nie słyszałem, by polskie służby dyplomatyczne w jakiś sposób zareagowały. Nie znam na tyle wewnętrznej struktury Ministerstwa Spraw Zagranicznych żeby bawić się w doradcę. Być może istnieje tam jakiś sprawny system monitorowania mediów zagranicznych i reagowania na podobne incydenty (coś w rodzaju Instant Replay Service?). Jeśli nie, należałoby taki system wprowadzić, nie jest to bowiem jedyna w ostatnich dniach wpadka MSZ. W końcu za dopuszczenie do niedawnej rozmowy rosyjskich „YouTuberów” z Prezydentem RP odpowiada to samo ministerstwo.

Wspominam o komentarzach zagranicznych mediów, jako że opinie o Polsce wyrabiają sobie one w dużej mierze dzięki kontaktom z przedstawicielami prasy, stacji telewizyjnych i stron internetowych kontrolowanych przez kapitał pochodzący z lewicowych źródeł niemieckich i amerykańskich. Zapewne nie wszystkie należące do obcych właścicieli tytuły stosują metody gadzinowej prasy z czasów okupacji niemieckiej, obóz rządzący będzie musiał jednak wziąć pod uwagę to, jaką rolę odegrały one podczas ostatniej kampanii wyborczej. To co wyprawiają od dłuższego czas „Fakt”, „Newsweek Polska”, czy „Gazeta Wyborcza” trudno po prostu nazwać inaczej niż używając określenia Rafała Ziemkiewicza —propagandowe zbydlęcenie.  Można więc chyba spodziewać się jakieś sensownej ustawy mającej na celu repolonizacją mediów. Myślę, że stanie się ona jednym z priorytetów większości sejmowej. Kto wie, czy nie ważniejszym niż dokończenie reformy sądownictwa.

Wskaźnik poparcia dla Andrzeja Dudy ze strony polonii amerykańskiej (54,96%) dobrze świadczy przede wszystkim o stanie świadomości Polaków mieszkających w wielkich skupiskach w Chicago, w Nowym Jorku i w metropolii detroickiej (ci ostatni głosowali w komisjach chicagowskich). Stabilizacja materialna i przywiązanie do etosu wyniesionego z kraju przodków najwidoczniej pomagają zachować równowagę psychiczną i zdolność trzeźwej oceny sytuacji w Polsce i w Europie. Zagrożenia cywilizacyjne dające się zaobserwować w Stanach Zjednoczonych też zapewne mają swój udział w kształtowaniu lokalnych postaw. Tak czy inaczej, odnoszę wrażenie, iż wielu moich rodaków z okolic Detroit na wiadomość o wygranej Andrzeja Dudy chętnie sięgnęłoby po słowa wypowiedziane przez Viktora Orbana w tydzień później. Pozwolę sobie przypomnieć, że po zakończeniu szczytu Rady Europejskiej, oceniając wyniki obrad premier Węgier powiedział: No question that to be Polish this morning is a good thing — „Nie ma wątpliwości, że być dziś Polakiem to dobra rzecz”.

 

 

Autor jest emerytowanym lektorem języka polskiego w University of Michigan (Ann Arbor) i b. wykładowcą w Saint Mary’s College w Orchard Lake. Represjonowany w czasach PRL i internowany w okresie stanu wojennego wyjechał z rodziną na emigrację w roku 1983. Po uzyskaniu w 2005 r. statusu pokrzywdzonego prowadził badania w archiwach IPN. W latach 2007–2008 był pracownikiem SKW i członkiem Komisji Weryfikacyjnej d.s. WSI. W roku 2013 odznaczony został Krzyżem Wolności i Solidarności. W 2016 r. na stronie internetowej MON-u redagował dwujęzyczną zakładkę poświęconą warszawskiemu Szczytowi NATO. W roku 2017 Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przyznał mu status działacza opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowanej z powodów politycznych.

Komentarze (34):

Hanna2020.07.23 21:20
Ależ tu ostatnio cuchnie. Trolle z nienawiści puszczają smrodliwe bąki.
Szybka Randka2020.07.23 14:53
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex spotkania lub na wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.lexlale.com.pl
AAAtomek2020.07.23 15:41
`uprawim sex z mamusia bo nie chca mnie dymac pedaly ....smierdze pomatolskimi fekaliami...
AAAtomek2020.07.23 18:44
Prawaku-katoliku, który jesteś jebn...ty! Zgłoś się do najbliższej placówki NFZ! Powtarzam! Zgłoś się do najbliższej placówki NFZ!
JS2020.07.23 13:10
Różnica między człowiekiem trzeźwo myślącym a opętanym intelektualnie polega na tym, że osoba trzeźwo myśląca wyciąga proste związki przyczynowo-skutkowe, a osoba opętana tego nie potrafi i jak np. napotka na swojej drodze ścianę, będzie w nią walić żeby przejść dalej. Albo gdy gdy powie się jej że coś śmierdzi (jak np. ścieki wylewane do Wisły), to ona powie na przekór, że nie śmierdzi. Pozdrawiam
Krakus2020.07.23 17:02
Bardzo dobry wpis, JS. To sie nazywa "zaślepienie". Np. wyborca PiS nigdy nie przyjmnie do wiadomości, że Szumowski przekręcił jakieś 300 000 000, że Sasin wydał bezprawnie 60 000, że Kaczyński dał 50 000 łapówki dla księdza za podpis na zgodę za Dwie Wieże, że syn Kurskiego to obrzydliwy pedofil, któremu Ziobro 2 x w 2015 umorzył sprawę i tylko dlatego nie siedzi, że Duda paskudnie okłamał rencistów i już 3 dni po wyborach okazało się, że nie dostana bonu wakacyjnego itd ;) Bardzo mądry opis JS :)
ed2020.07.23 12:49
Nie rozumiem dlaczego nikt nie zechciał zauważyć, że Andrzeja Dudę w dużym stopniu wybrało pokolenie Solidarności. Popularność jego osoby właśnie w pokoleniu 60+ nikogo nie powinna dziwić. Ale dlaczego ten oczywisty fakt uchodzi uwadze prawicowych dziennikarzy, tego nie rozumiem.
AAAtomek2020.07.23 13:11
Ponieważ to pokolenie >60 także komuchów :D
man.of.Stagira2020.07.23 12:37
Niech ryczy z bólu ranny łoś, Zwierz zdrów przebiega knieje, Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś. To są zwyczajne dzieje.
gio'2020.07.23 12:34
Jakby Rafałkowi nie poszło z żoneczką raz, to może próbować drugi raz,trzeci raz - nawet jak wszystkie 6 razów są porażką, to jeszcze zostaje nadzieja na siódmy i dalsze! Ale nie może się domagać powtórzenia szóstego razu - bo to se ne vrati!
Krakus2020.07.23 12:45
Rafałek bez mediów narodowych (a większość Polski nie ma satelit ani kablówek), bez rządowego poparcia, bez 500 +, bez 13-tek i innych obietnic dla tłuszczy, rejestrując sie zaledwie nieco ponad miesiąc wcześniej przegrał 2 proc. Jak by nie patrzeć, Rafałek jest moralnym zwycięzcą :)
BieS2020.07.23 13:02
CZy ty z tej tłuszczy najgorszego sortu?
Krakus2020.07.23 16:55
Nie wiem. Sam oceń: wykształcenie wyższe (stare, dzienne, nie kupione jak dziś), pracuję w wielkim mieście, nie pobieram 500 +, a dzieci wychowałem bez tego gówna, oglądam, czytam wszystko (jak widzisz nawet Frondę) i SAM wyciagam wnioski. Były harcerz, ministrant, członek pierwszej Solidarności. Nie słucham disco polo, nie jem mrożonej pizzy, nie mam klapków Kubota ani passata, wkurzam sie na to, że musze zasuwać nie tylko na swoje wakacje, ale i patologii, której nie chce sie pracować.
Krakus2020.07.23 12:06
I jeszcze jedna uwaga co do powyższego kłamliwego artykułu: 2015 - liczba protestów powyborczych 58 2020 - liczba protestów powyborczych 6 000 I jak Wam, kochani? :P
BieS2020.07.23 12:58
Może jeszcze raz napiszesz bo na teraz to jakiś bełkot.
Krakus2020.07.23 16:58
Przykro mi, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :( Może niech KTOŚ, kto to umie Ci przeczyta i wytłumaczy? Ale powtórzę: rok 2015 (wygrał Duda) - liczba protestów - 58. Rok 2020 (wygrał Duda) - liczba protestów 6 000. Zastanawiające, nieprawdaż?
Krakus2020.07.23 12:02
Cytuję pierwsze słowa tekstu: "Tylko politycy dużej klasy potrafią godnie przegrywać" No to proszę słowa Kaczyńskiego w Sejmie :D :D :D https://www.youtube.com/watch?v=gysW-puPgxI
CELA +2020.07.23 11:59
czekamy na kolejnych sławo-mirów
Marek2020.07.23 11:58
W odpowiedzi zacytuję "mistrza ciętej riposty", polskiego historyka, nauczyciela akademickiego, profesora nauk humanistycznych, dziennikarza i polityka, poseł na Sejm VI, VII, VIII i IX kadencji, od 2015 przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, wicemarszałek Sejmu VIII i IX kadencji Ryszarda Terleckiego: "Puknij się w czoło!"
LOSERS!2020.07.23 11:53
Jest w jęz. angielskim słowo, którego nie da się ani dosłownie przetłumaczyć ani zinterpretować aby oddać rzeczywiste znaczenie. Nazwanie kogoś "loser" zamyka się w tym wszystko; przegrany życiowo, charakterek idioty, ktoś bez znaczenia, ktoś kogo się mija niezauważając, itp., itd. I tak bym nazwał tych/te do których nie dociera, że ....CZWARTY raz z rzędu ....PRZEGRALI wybory!
gość2020.07.23 11:46
Te protesty zakończą się niepowodzeniem, ale przegrana strona musi się z wściekłości jeszcze wyszaleć. Przecież Budka i Giertych, kiedy jeszcze nie był znany termin wyborów, już snuli plany składania protestów wyborczych. I mówili to jawnie w świetle fleszów i kamer. Cóż demokracja jest wtedy kiedy my jesteśmy u władzy, wszelkie inne opcje to anarchia, dyktat i zamach na demokrację. Żenada.
Krakus2020.07.23 17:05
To zobacz TO, sprzed 9 lat :D :D :D :D https://www.youtube.com/watch?v=gysW-puPgxI
Hue2020.07.23 11:34
Jak PIS mowil, ze wybory sfalszowano to bylo ok? Jak jezdzil z tym haslem do UE, to juz nie bylo donoszenie na swoj kraj? Katolicy i PIS to wylegarnia hipokryzji.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.23 11:55
hehe... masz rację! PiSdziaki już zapomniały jak wyły gdy przez 8 lat przepyerdalali wszystkie możliwe wybory!
gay2020.07.23 12:09
Cześć rusku
do kretyna2020.07.23 12:37
i jak twoje zdrowie kretynie ? z pewnego źródła wiem, że coś podłapałeś
katolicka kretynizacja polski pl2020.07.23 15:43
`uprawim sex z mamusia bo nie chca mnie dymac pedaly ....smierdze pomatolskimi fekaliami...
AAAtomek2020.07.23 11:27
Przyszłość Polski wybrała młodzież po >60 i elita intelektualna z wykształceniem podstawowym i niepełnym podstawowym, których horyzont czasowy jest ścisłe skorelowany z najbliższa rentą, emeryturą czy wpłatą + Demokracja to potęga! Ten kraj jest już stracony.
Michał Jan2020.07.23 12:39
A Ty dalej nie możesz odżałować, że p. Sasin nie został komisarzem Stolicy. Wybór był tak świetnie zorganizowany, że 2. turę można było zamienić na losowanie lub zostawić szympansom. Ogórki z kartoflami kontra ziemniaki z ogórkami.
Krakus2020.07.23 12:42
AAAtomek, masz rację - spora część elektoratu Dudy nie dożyje końca jego kadencji.
Bies2020.07.23 13:10
W międzyczasie przesuniesz się do 60+ i znów PiS wygra.
AAAtomek2020.07.23 13:12
Myślisz, że po 60 ludzie głupieją?
Krakus2020.07.23 17:08
No po 60-ce z mózgu robi sie jajeśnica, szczególnie jak sie wykształcenie podstawowe i nic się nie widziało, nie oglądało i sie nic nie czyta :)
BiegunkaProrocza2020.07.23 11:19
Tekst, długi, nudny, głupi i kłamliwy. Jak wszystko co pisiorskie. I ciągnie się jak papier toaletowy przy biegunce Jarosława.