Szczęśliwi czasu nie liczą, a Polacy liczą - zdjęcie
05.01.15, 16:53Szczęśliwi czasu nie liczą. Polacy liczą (fot. sxc hu)

Szczęśliwi czasu nie liczą, a Polacy liczą

5

Jak podaje brytyjski dziennik „The Telegraph”, jednym z najciekawszych przykładów tej tendencji jest szwedzkie miasteczko Göteborg, gdzie grupa urzędników będzie pracować zaledwie 6 godzin dziennie. Szwedzi chcą sprawdzić, czy dzięki temu ich praca stanie się jeszcze wydajniejsza. Bo to tak naprawdę zmiana z „dobrego na lepsze” – w Göteborgu wszyscy urzędnicy i tak pracują już po 7 godzin.

Polak – o ile oczywiście ma umowę o pracę – pracuje zazwyczaj 40 godzin tygodniowo. To o dwie godziny więcej, niż statystyczny obywatel Unii Europejskiej.

„Krótsze godziny pracy tworzą bardziej zaangażowane i stabilne środowisko pracy” – mówi w rozmowie z „The Telegraph” ekspert, Anna Coote. Dodaje, że według niektórych danych skracanie czasu pracy przynosi po prostu oszczędności.

Ciekawe rozwiązanie obowiązuje też we Francji. Tam pracownicy mają wręcz obowiązek ignorowania służbowych telefonów i maili po godzinach pracy. Gdy tylko wyjdą z biura – ich szefowie nie mają prawa skłaniać ich do dalszej aktywności zawodowej, nawet poprzez telefon. Dodajmy do tego, że we Francji obowiązuje 35-godzinny tydzień pracy, i to już od 1999 roku.

Krótsza praca jest po prostu bardziej efektywna. Widać to porównując czas pracy Niemców i Greków. Grecy pracują 2000 godzin rocznie, najwięcej w Europie. Niemcy – 1400. Tymczasem greccy pracownicy są o 70 proc. mniej produktywni, niż niemieccy.

Polacy pracują niewiele mniej od Greków. W 2012 roku statystyczny Polak przepracował 1929 godzin, tylko około 100 mniej, niż Grek.

Statystycznie mieszkańcy UE pracują po około 37 godzin tygodniowo. Najmniej: Holendrzy (31,8), Duńczycy (34,6) oraz Irlandczycy (35).

Według Eurostatu wydajność pracy w Polsce jest zbyt niska ze względu na złą organizację pracy. Dodatkowo za bardzo rozbudowana jest biurokracja – oraz nieuczciwość kontrahentów. Polska wydajność sięga 67,7 proc. unijnych standardów.

bjad/forsal.pl

Komentarze (5):

anonim2015.01.5 17:21
,,...Pracownicy na Zachodzie pracują coraz mniej.Są dzięki temu szczęśliwsi...", bylo wielu Polakow na zachodzie, ktorzy chcieli pokazac, ze moga taniej i dluzej i w swieta i niedziele pracowac, ale odstawili ich do granicy, czy lotniska. Polacy zamist walczyc i zarabiac swoje utrzymanie w tygodniu, wola obnizyc swoja stawke godzinowa i dolozyc sobie jeszcze dwa dni pracy, o ktore tak zaciecie walcza, a sa to zakupy w niedziele. Nie rozumia, ze trzeba isc na kompromis, rezygnuje z zakupow, czy pracy w niedziele i zyje mi sie lepiej- Polacy jak jak wyjada za granice, to widza, ze mozna pracowac 5X w tygodniu, zarobic te same pieniadze i dwa dni sie bawic, wypoczywac.
anonim2015.01.5 18:23
Ludzie na zachodzie Europy to nie robole. Polaków wykorzystują , bo rdzenni się nie dają . Nie mniej jednak jesteśmy bardzo pracowitym narodem i wytrwałym . Polska to piekny kraj , ale ma w rządzie garba . Zrzućmy tego garba i wszyscy chętnie wrócą . I dopiero zachód zobaczy jak z plajtują bez nas.
anonim2015.01.5 18:39
Skoro większość Polaków głosuje od wielu lat na ludzi mających dobro Polski głęboko to czemu się dziwić ze musimy pracować jak murzyni w dawnych koloniach. Tak to już jest w krajach trzeciego świata.
anonim2015.01.5 19:41
[(...)gdzie grupa urzędników będzie pracować zaledwie 6 godzin dziennie.] Jeśli chodzi o URZĘDNIKÓW, to poszedłbym dalej i nie tylko pozwolił, ale wręcz nakazał pracować 3 godziny dziennie. A to dlatego, żeby nie mieli czasu wymyślać głupot. Nie ma nic groźniejszego dla obywateli jak nudzący się urzędnik, wymyśla on wówczas takie przepisy, że obywatelom włosy na głowie stają. :) Zaryzykuje nawet stwierdzenie, że byłoby lepiej dla ludzi jak płacilibyśmy urzędnikom za to, żeby nic nie robili i nie wymyślali więcej przepisów, kontroli, i innych takich niepotrzebnych bzdetów. :) Moje hasło :) : Świat bez urzędników, a zapłacisz za to z ... podatków. :)
anonim2015.01.5 21:30
Lubliniak niestety masz całkowitą rację. Co do wydajności to niestety ta mierzona jest w wartości pracy a nie liczbie sztuk na godzinę, więc człowiek wykonujący tę samą pracę będzie miał różną wydajność w różnych państwach i przy różnych produktach.