S.Małgorzata Borkowska: Skąd egipscy analfabeci wzięli taką wiedzę psychologiczną? - zdjęcie
30.07.19, 18:00(fot. tyniec)

S.Małgorzata Borkowska: Skąd egipscy analfabeci wzięli taką wiedzę psychologiczną?

34

Czasem jednak w służbie Bożej trzeba się zająć także i własną osobowością, a to wtedy, kiedy ją przyłapujemy na wykrętach. I okazuje się, że tutaj cenne dla nas może być towarzystwo egipskich pustelników z czasów chrześcijańskiej starożytności. Właściwie to wygląda na sprzeczność: towarzystwo pustelników? A jednak nie my pierwsi o takie towarzystwo prosimy.

Na pustyni egipskiej trwał bowiem nieustanny ruch pielgrzymkowy, były nawet stałe trasy i zawodowi (lub grzecznościowi) przewodnicy. Do Wielkich Starców, do sławnych mistrzów życia duchowego zdążali nie tylko uczniowie, ale i świeccy pobożni chrześcijanie: z samego Egiptu, z Libii, z Palestyny, ale i zza morza, kogo tylko było stać. Pewna bogata patrycjuszka z Rzymu zadała sobie trud takiej podróży po to tylko, żeby raz spojrzeć na sławnego starca Arseniusza. Chciano więc przede wszystkim zobaczyć słynnych starców na własne oczy, ale także usłyszeć od nich jakąś naukę – „słowo” – która by potem przez resztę życia słuchacza stanowiła dla niego hasło i miarę postępowania. Ciekawość (nawet w niezdrowej formie pogoni za spektakularnymi cudami) mieszała się tu z autentyczną pobożnością, oczywiście w indywidualnych proporcjach. Niektórzy przedstawiali starcom-pustelnikom swoje życiowe albo duchowe problemy. Inni prosili tylko o naukę taką, jaka akurat przypadkiem przyjdzie starcowi do głowy, wierząc, że nie będzie to przypadek, ale właśnie „słowo”, które Bóg do nich przez usta starca skieruje. „Abba, powiedz mi słowo”. Abba, człowieku Boży, powiedz mi to, co do mnie w tej chwili chce powiedzieć Bóg.

Dzisiaj nie chodzimy już z pielgrzymką do pustelników, ale mniej więcej w tym samym duchu i w tym samym celu otwieramy ich pisma. W pierwszej chwili możemy przeżyć dosłownie wstrząs. Skąd egipscy analfabeci wzięli taką wiedzę psychologiczną? Jak doszli do tak dojrzałej umiejętności odróżniania ziarna od plewy w życiu modlitwy, i odrzucenia plewy, choćby błyszczała, a wybierania ziarna, choćby się wydawało bezwartościowe i niepozorne? Niewątpliwie jednak tę wiedzę zdobyli i do tej dojrzałości doszli – nie wszyscy oczywiście i nie w równym stopniu, ale też ci właśnie, którzy najpełniej doszli, pozostali w pamięci uczniów i świata imiennie, jako wielcy nauczyciele; ci zaś, którzy nie doszli, znani są dzisiaj jako tło do opowieści o tamtych, o prawdziwych przyjaciołach Bożych. I czytamy, że Abba Pojmen albo Makary sprostował błędne nauki „pewnego starca”, albo dobrocią przezwyciężył zazdrość pewnego starca, albo nauczył pewnego starca łagodności w miejsce surowości. Te kilkanaście wieków, które minęły między nimi a nami, a bardziej jeszcze reakcja uczniów na to, co słyszeli, podziałały jako sito: wiatr uniósł prawie wszystkie nauki i przykłady bezwartościowe, a pozostało to, co doświadczenie pustyni uznało za czyste złoto. Po pierwotnym okresie prób i eksperymentów wypracowano w życiu monastycznym doktrynę spójną, prostą i pełną Ducha Bożego.

Do pewnego starca przyszedł brat z prośbą o radę: czy mógłby przez jakiś czas jadać chleb upieczony nie z pszenicznego ziarna (pszenicę uprawiano w całym Egipcie), tylko z grochu, co miałoby gorszy smak i jakość. I starzec zezwolił; ale zaraz potem, kiedy się dowiedział, że brat chce ten swój groch zmielić we wspólnych żarnach pustelniczej osady, cofnął pozwolenie i zamiar potępił. Zorientował się, że brat chciałby się tym swoim niezwykłym pokarmem pochwalić przed innymi mnichami, przychodzącymi, by skorzystać z tych żaren; a w takim razie chodziło mu w głębi duszy nie o umartwienie smaku, tylko o próżną chwałę. Może sam o tym nie wiedział… no więc się właśnie dowiedział.

Inny brat radził się pewnego starca co do trzech aż, wielce cnotliwych pomysłów: pragnął odejść na obczyznę, pościć jeszcze surowiej niż dotąd i odsunąć się w ogóle od ludzi. Starzec, zamiast tych wszystkich umartwień polecił mu raczej większe opanowanie języka, przypomniał, że celem postu nie jest głodowanie, ale ćwiczenie się w kontroli nad sobą i że kto nie nauczył się żyć dobrze wśród ludzi, ten i w samotności nie będzie lepiej służył Bogu. W sumie, zamiast spektakularnych praktyk, które by mogły obudzić ludzki podziw, zalecił mu solidniejszą i bardziej ukrytą pracę nad sobą.


Nasza natura zawsze szuka raczej rzeczy budzących podziw niż zwyczajnych i raczej łatwych niż trudnych; iluż to młodych ludzi woli czekać na dar języków niż mozolnie któregoś języka się uczyć!


To minimum praktycznej psychologii, które wypracowali egipscy pustelnicy, pozwala nam zidentyfikować w sobie taką malowaną cnotę i zawrócić z błędnej drogi, póki czas. Czasami lekcja bywała ostra! Pewien brat przyszedł do abba Sylwana na górę Synaj, a widząc jak bracia pracują, powiedział do starca: „Nie pracujcie na ten pokarm, który ginie, bo Maria wybrała lepszą cząstkę”. Starzec zwrócił się do swego ucznia: „Zachariaszu, daj temu bratu książkę i umieść go w pustej celi”. A kiedy nadeszła godzina jedenasta, ów brat patrzył na drzwi, spodziewając się zaproszenia na posiłek; ale ponieważ nikt po niego nie przyszedł, wstał i poszedł do starca. I zapytał: „Abba, czy dzisiaj bracia nie jedli?” Starzec odpowiedział: „Owszem”. On na to: „A dlaczegoście mnie nie wezwali?” Odrzekł starzec: „Bo ty jesteś człowiek duchowy i nie potrzebujesz takiego pokarmu; a my cieleśni chcemy jeść, i dlatego pracujemy. Ty zaś wybrałeś lepszą cząstkę, czytasz przez cały dzień i nie chcesz jeść pokarmu cielesnego”. Gdy on to usłyszał, upadł do nóg starca, mówiąc: „Wybacz mi, abba”. Starzec mu rzekł: „Na pewno także i Maria potrzebuje Marty: bo z Marty powodu także i Maria słynie”.


Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wiekuCzarna owcaSześć prawd wiary oraz ich skutki, Ryk Oślicy,Twarze Ojców Pustynitłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.

Komentarze (34):

nikt2019.07.31 23:00
Również można dociekać i snuć różne teorie na temat : skąd prymitywne afrykańskie plemię Dogonów wiedziało o istnieniu niewidocznego z ziemi Syriusza B ? Dlaczego Wielka Piramida Cheopsa jest ustosunkowana do Gwiazdozbioru Oriona ? Ludzie żyjący w pewnej izolacji od innych ludzi czerpią wiedzę " znikąd " . Ja mam własną teorię pochodzenia tej wszechwiedzy czasami udostępnianej przygotowanym do tego ludziom . Dlaczego Jezus udawał się na pustynię i pościł by " rozmawiać " z Bogiem ? A dlaczego Mojżesz udał się na górę Synaj ?
niemand2019.08.1 11:31
Domyślam się ;) Można też snuć różne teorie na temat: skąd oni się wzięli (o ile byli), skąd posiadali wiedzę i umiejętności, kto ich stworzył, kto to wszystko zaprojektował i wykonał? Nigdy nie słyszałem i nie czytałem, żeby któryś z miłośników tych bajek, zadawał sobie takie pytania ;) Wąskie horyzonty?
GS2019.07.31 22:24
Warto dodać, ze siostra Borkowska napisała (jako chyba przerywnik w swej zasadnizej pracy) jedna z najlepszych trylogii fantasy. :o) Bardzo mi się podobało Garingawi.
nikt2019.07.31 21:59
Bardzo wartościowy artykuł , chociaż , spostrzeżenia i refleksje nieco płytkie . Jak na kogoś ograniczonego w dostępie do przeżywania życia pełnego , w każdej jego postaci i związanej z tym wiedzy : są to słowa człowieka myślącego .
bat alkaliczny2019.07.31 8:46
Ileroć widzę zakonnicę to muszę powstrzymywać się ze śmiechu na widok jej głupiego kostiumu.
Franek2019.07.31 12:52
...ciekawe ile razy musiały się powstrzymywać zakonnice widząc twój...
nikt2019.07.31 21:53
Jak wszędzie ........tak i w zakonach ludzie bywają różni . Jedne zakonnice utrzymują bliskie stosunki z księżmi ,inne są czyste i ciężko pracują , jedne są próżne , kłótliwe i leniwe , inne skromne i proste. Ale wszystkie one mają pogodny wyraz twarzy . Ta pogoda ducha z nich emanuje . I to już jest coś warte . Pełnią w przeciwieństwie do księży -- rolę służebną . Ksiądz to pycha .
pat2019.07.31 7:09
Mędrcy to często ludzie prości, bo mądrość jest jednym z darów Ducha Świętego, a Duch Święty tchnie, kędy chce. Mądrości bez udziału Boga nie znajdzie nikt w żadnych księgach ani na żadnych studiach. Nauki światowe i osiągnięcia techniczne nie zawsze są wyrazem mądrości, gdyby tak było, nie istniałyby bomby atomowe, broń chemiczna, aborcja, eutanazja. Często wynalazcy to głupcy, którzy wykorzystują mądrość innych, pochodzącą od Boga do celów złych.
nikt2019.07.31 21:45
Masz rację . :) Mędrcy to przeważnie ludzie prości , niewykształceni . Na pewno nie należą do tzw. " inteligencji " . A naukowcy doprowadzili ludzkość do smutnego końca . W roku 2030 zabraknie żywności . Planeta nie da rady wyżywić takiej masy ludzkiej populacji .
pat2019.08.1 8:17
Poświęć się i poddaj eutanazji, razem z podobnymi sobie zatroskanymi idiotami. A wiesz ty, zmanipulowany człowieku, że 90 % majątku światowego jest w rękach 1 % światowych mafiozów, w tym lasy tropikalne, większość najlepszych pod względem urodzajności ziem Afryki, cała Syberia itd ?
pat2019.08.1 8:19
Przepraszam Cię za ten atak, czasami nerwy mi puszczają. Wybacz.
KRK2019.07.31 0:46
Jakie to jest niskie! TUTAJ TO SĄ HIMALAJE GŁUPOTY, HIPOKRYZJI Jonasika we wszystkich jego odsłonach, /w róznych nickach!/!! ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ O godz. 18:00, a JONASIK JUŻ TYLKO CZEKAŁ I JAKO PIERWSZY ZA 5 MINUT WSTAWIŁ SWÓJ GŁUPI WPIS, ZA 6 MINUT ODPISAŁ SOBIE, JUŻ ZMIENIAJĄC NICK NA 'SZCZE...", A ZA 2 MINUTY ZNÓW SOBIE ODPISAŁ Z NICKIEM , JAKO ANDRZEJHAHN3! To już nie są nawet kpiny, to ŻAŁOSNE! ŻEBY TO MIAŁO JAKIŚ SENS??? A TO TAKIE BEZTALENCIE! NIE NA TEMAT! OJ, ŻEBY TAK SIĘ PONIŻAĆ ?? ZEBY JEGO GŁUPOTA MIAŁA SKRZYDŁA, TO BY FRUWAŁA JAK GOŁĘBICA!
Krzysiek2019.07.31 7:14
Bezbłędnie rozszyfrowałeś taktykę durnia! Mam nadzieję, że to przeczyta. Ale czy wyciągnie wnioski? On już tak ma, że musi bluzgać.
ed2019.07.30 20:54
Ty też widzę, niestety pełno pół analfabetów, mędrców, którzy na każdy temat mają odpowiedź. Lolki, poszczane janosiki i tem podobne durne geje.
JONASIK2019.07.30 23:19
Poszczane janosiki? To o mnie? No dzięki :))) Idę zmienić pieluszkę i dalej do walki o prawdę, piękno i miłość!
KISANOJ2019.08.1 11:19
Tak! Tak! Ja też na twoim miejscu wybrałbym GW.
Dominik2019.07.30 20:15
Egipt był największa tamtejszą cywilizacją mającą wtedy 2000 tysięczną historię, więc nie róbcie z nich wioskowych głupków.
przyjaciel Dominika2019.08.1 11:16
Wszyscy? Czy tylko nadzwyczajna kasta?
don2019.07.30 18:54
Gdzie się podziali egipscy pustelnicy?
lolek kremowka2019.07.30 18:23
W większości przypadków ludzie, którzy mieli różnego rodzaju wizje - to także analfabeci, dzieci chłopów, niewykształcone siostry zakonne, itp
JONASIK2019.07.30 18:29
Nieprawda. Sam miałem wizję po kwasie, a zupełnie nie jestem siostrą zakonną.
Max Fiend2019.07.30 18:12
A co jest takiego nadzwyczajnego w ich wiedzy? W dodatku w większości nie byli analfabetami.
szcze na PiS i rydzyka2019.07.30 18:11
siostry zakonne są tylko po to żeby usługiwać leniwym klechom i spełniać ich potrzeby seksualne!
andrzejhahn32019.07.30 18:13
ty podaj adres gdzie tak jest jade tam od razu :D
Konfederata2019.07.30 18:48
Dołączam się do prośby! Razem się wybierzemy dla obniżenia kosztów dojazdu. Przebiorę się za księdza dla zmylenia owych sióstr! Dawaj ten adres!
michu2019.07.30 19:18
He he tak wygląda lewicowa propaganda a użyteczni naprawdę tak myślą. Oni w to wierzą bez kitu ;).
pat2019.07.31 7:13
Prognoza dla ciebie, gdy się nie nawrócisz i wylądujesz w piekle : będziesz cała wieczność po czubki włosów siedział w szczynach. Czym kto grzeszy, to dostanie .
Stanislaw2019.07.31 11:29
Bełkoczesz głupoty - nie pij swoich szczyn!
Sebix2019.07.31 14:51
"szcze na PiS i rydzyka" Takie są twoje fantazje hehee ?
jank2019.07.31 20:14
dlaczego odpowiadacie temu prowokatorowi?! on zyje tylko dzieki Waszym komentarzom wersja II: pomóc mu może jedynie lekarz od głowy
Szczę na zaszczańca2019.08.1 11:13
Bez ciebie byśmy się nudzili ;) Dawaj coś jeszcze, błaźnie :D
JONASIK2019.07.30 18:05
"w tym samym duchu i w tym samym celu otwieramy ich pisma (...) Skąd egipscy analfabeci wzięli taką wiedzę psychologiczną?" Hmmm, analfabeci napisali pisma??? Hmmm, mi tu coś śmierdzi ....
Sebix2019.07.31 14:52
A może ktoś inny zapisał ich wiedzę?
Olewam obce firmy2019.08.1 11:11
A może czas się umyć? ;)