Rosja spróbuje do środy wyrwać Ukrainie, ile tylko może - zdjęcie
09.02.15, 16:12Rosja spróbuje do środy wyrwać Ukrainie, ile tylko może (fot. YouTube)

Rosja spróbuje do środy wyrwać Ukrainie, ile tylko może

29

W środę w Mińsku spotkają się przywódcy tzw. normandzkiej czwórki: Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji. Będą rozmawiać o wojnie ukraińskiej, szukając porozumienia, które byłoby akceptowalne dla wszystkich stron. Jest bardzo prawdopodobne, że do tego czasu "separatyści" będą próbowali zająć Delbacewo, niezwykle ważny strategicznie ośrodek. Oznacza to, że najbliższe godziny mogą być okresem wzmożonej i krwawej ofensywy.

Wygląda w dodatku na to, że Rosjanie rzeczywiście chcą zdwoić swoje wysiłki: ukraińskie media poinformowały, że tylko 7 i 8 lutego na terytorium Ukrainy wkroczyło 1500 rosyjskich żołnierzy oraz 300 jednostek sprzętu wojskowego. Są to między innymi wyrzutnie rakietowe Grad. Kolumny ze sprzętem zmierzały w kierunku Ługańska, Antracytu oraz właśnie Debalcewa.

Nie wiadomo, jakie ustalenia mają zapaść w środę. Rosyjski dziennik "Kommiersant" wskazuje, że dojść do porozumienia, które pozwoli zakończyć konflikt. W ubiegłym tygodniu przywódcy Francji i Niemiec rozmawiali z Petrem Poroszenką w Kijowie, a z Władimirem Putinem w Moskwie. Jest więc możliwe, że poczyniono już pewne wstępne ustalenia, choć nie znamy jeszcze żadnych szczegółów.

pac

Komentarze (29):

anonim2015.02.9 16:38
Dobry tekst: Ogromnych pożyczek z „banku światowego” Rosja nie ma i nie chce. „Fachowców” do rządzenia swoją gospodarką nie potrzebuje, ma swoich. Banki są rosyjskie, gaz, ropa i inne kopaliny w rękach państwa, prywatne przedsiębiorstwa pod kontrolą państwa. Putin nie pije gorzałki, nie jest podatny na korupcję, jego obstawa wyklucza „nieszczęśliwy” wypadek, a potęga militarna Rosji wyklucza atak wojskowy kundli USA i tchórzliwego USA. Żaden lotniskowiec nie płynie w kierunku Rosji, nikt nie domaga się odejścia Putina, bo inaczej wojna. Ukraina nie zdała egzaminu jako koń trojański, okupacyjny rząd w Polsce okazał się tylko sprzedajnymi kurwami, niezdolnymi do działań z powodu braku uzbrojenia mogącego zagrozić Rosji. Złom zakupiony w USA jako nowoczesne uzbrojenie, nie nadaje się nawet do poskromienia Pigmejów w puszczy amazońskiej! Z tym złomem można robić sobie co najwyżej zdjęcia. Twarze okupacyjnych władz III RP, to twarze ludzi głęboko upośledzonych: Siemoniak, Schetyna, Kopacz, Sikorski, Arłukowicz, Komorowski etc. etc. to czystej krwi niedorozwoje, sam ich widok jest dowodem zaawansowanego debilizmu! Środa będzie dniem ustaleń: z jednej strony Putin, który sam może o wszystkim stanowić – z drugiej strony kundle USA, które mogą warczeć, szczekać, piszczeć, skowyczeć i posikać się ze strachu lub radości. Mnie, człowiekowi Nikt, byłoby wstyd udawać męża stanu, szefa narodu, gdybym rzeczywiście był kurwą USA. Po publicznej wypowiedzi Obamy, cyt. „Barack Obama przyznał rolę Stanów Zjednoczonych w zamachu stanu, który miał miejsce na Ukrainie w lutym 2014 roku. Wyznanie zabrzmiało w wywiadzie prezydenta Stanów Zjednoczonych dla kanału telewizyjnego CNN: »Byliśmy pośrednikiem w przekazaniu władzy na Ukrainie« – powiedział Obama. W wywiadzie dla CNN Barack Obama wyraził również pogląd, że realny konflikt zbrojny między USA, a Rosją nie byłby mądrą decyzją, jednak zagroził »podjęciem działań wojskowych w celu obrony sojuszników«. Po takiej wypowiedzi tylko sprzedajne podłe kurwy mogą udawać, że bronią interesów swojego narodu! W Mińsku będą trzy nikczemne kundle Obamy – i jeden szef dumnego narodu, Władimir Władimirowicz Putin.
anonim2015.02.9 16:41
@temida rzeczywiście dobry tekst!
anonim2015.02.9 16:56
Temida ale sieFrondzie i sympatykom naraziles .. Zaraz posypia sie na ciebie gromy... ale ja tez uwazam, ze to bardzo dobry tekst.
anonim2015.02.9 17:00
waldi-katol, Polipid3 :) Wiem rusofobów dostanę, ale na mnie to nie działa.
anonim2015.02.9 17:05
@temida Dobry tekst!
anonim2015.02.9 17:06
@temida Ty naprawdę jesteś oderwana od rzeczywistości... O czym Ty bredzisz?? O jakiej "potędze militarnej" Rosji?? I czy na poważnie sugerujesz, iż USA powinny się jakkolwiek bać Ruskich?? Dziecię moje drogie... Amerykanie, zresztą od lat, są obecnie NIE DO POKONANIA!! WYDAJĄ NA MODERNIZACJĘ SWOJEJ ARMII KAŻDEGO (SIC!) ROKU WIĘCEJ, ANIŻELI WSZYSTKIE PAŃSTWA EUROPEJSKIE, W TYM ROSJA, RAZEM WZIĘTE!! AMERYKANIE MODERNIZUJĄ I UNOWOCZEŚNIAJĄ SWOJĄ ARMIĘ ROKROCZNIE, PODCZAS GDY MOSKWA NIE ROBI TEGO OD LAT I DYSPONUJE PRZESTARZAŁYMI TECHNOLOGIAMI. POPATRZ SOBIE CHOCIAŻBY NA ICH LOTNICTWO, STATKI POWIETRZNE... ŻENUAAA... OBUDZILI SIĘ COKOLWIEK DOPIERO W ZESZŁYM ROKU, ALE NIE MAJĄ WYSTARCZAJĄCYCH ŚRODKÓW FINANSOWYCH, A TAKŻE CZASU, ABY DOGONIĆ AMERYKANÓW!! WOJSKA AMERYKAŃSKIE, NIE DOŚĆ, ŻE NAJLEPIEJ WYPOSAŻONE I LICZNE, TO UCHODZĄ ZA NAJLEPIEJ WYSZKOLONE. PONADTO NATO TO NIE TYLKO AMERYKANIE, ALE TAKŻE INNE, POTĘŻNE ARMIE, CHOĆBY TURECKA, NIEMIECKA, FRANCUSKA ETC. ROSJA W STARCIU Z USA NIE MIAŁABY WIĘC CHOĆBY NAJMNIEJSZYCH SZANS I SAMI ROSJANIE MAJĄ TEGO ŚWIADOMOŚĆ... NIE POJMUJĘ, JAK MOŻNA BYĆ DO TEGO STOPNIA ZAŚLEPIONYM, ŻEBY REALNIE SĄDZIĆ, IŻ ROSJANIE SĄ W STANIE JAKKOLWIEK ZWYCIĘŻYĆ AMERYKANÓW. Poza tym... Rosja to kolos na glinianych nogach, a Putin robi cokolwiek, póki jeszcze może coś zrobić. Za 15 lat mogłoby bowiem być już naprawdę niewesoło. Amerykanie, jeśliby tylko chcieli, mogliby załatwić Rosję w bardzo prosty sposób i to bez jednego wystrzału: zaczynają sprzedawać gaz Europie po, naturalnie, niższych stawkach. I Rosja leży, kwiczy, i nie jest w stanie się podnieść... Nie robią tego. Dlaczego?? Bowiem tak naprawdę postrzegają Ukrainę jako kolejną lokalną wojnę Putina i, szczerze powiedziawszy, mało ich interesują wydarzenia w tej części świata. Centrum interesów amerykańskich koncentruje się chociażby na Bliskim Wschodzie, gdzie ISIS dynamicznie się rozrasta i z każdym dniem rośnie w siłę... I to, istotnie, może być realne zagrożenie nie tylko dla tego regionu, ale nawet dla całego świata. Zachód i Rosja de facto już podzieliły Ukrainę... Efekt tych aktualnych wydarzeń będzie prawdopodobnie taki, jaki przewidywano od dawna. Ukraina skapituluje, uznając utratę części terytoriów opanowanych przez separatystów, a w zamian za to otrzyma gwarancję względnego spokoju i względny protektorat państw zachodnich nad zachodnią częścią kraju. Putin natomiast prawdopodobnie otrzyma to, do czego od samego początku dążył, a więc zagarnie intratne gospodarczo tereny Donbasu, oraz znacznie osłabi i zrujnuje Ukrainę tak, że nikt nie będzie jej chciał w jakichkolwiek międzynarodowych strukturach (UE, NATO). I w efekcie kraj ten pozostanie pod wpływami Moskwy... O to chodziło.
anonim2015.02.9 17:32
@Sylabariusz Z faktami się nie dyskutuje.
anonim2015.02.9 17:36
@Sylabariusz Nie będę się odnosił do całości twojego bałamutnego tekstu, a jedynie zadam pytanie - dlaczego USA, które tak gloryfikujesz nie zrobiły jeszcze porządku w Korei Pn. ? Przecież tam od dziesięcioleci dzieje się hekatomba totalitaryzmu, ludobójstwa i wszelakiego zezwierzecenia, którego nawet nie można porównać ze zbydlęceniem nazistowskim, dlaczego tak potężni Amerykanie boją się tak malutkiego kraiku ?
anonim2015.02.9 17:38
@temida Fakty są takie, jak przedstawiłem... Ty natomiast bazujesz na oderwanych od rzeczywistości, populistycznych teoriach spiskowych... A "gadka" o rzekomej "potędze militarnej" Rosji, zdolnej w każdej chwili zmieść z powierzchni USA, brzmi już jak agitka z najbardziej odrażających lat komunizmu... Słusznie prawisz... Z faktami się nie dyskutuję, tak więc mój merytoryczny komentarz byłaś w mocy zbyć jedynie krótkim, żałosnym zdaniem komentarza ;).
anonim2015.02.9 17:43
@Sylabariusz Widzisz słabym punktem twoim jest obiektywizm niestety.
anonim2015.02.9 17:51
@enrque Amerykanie są potężni, a ich armia w istocie nie do pokonania, stąd, z początku, pragnę zaznaczyć, iż jest to kwestia nie podlegająca w ogóle nawet po ironię, sformułowaną dodatkowo, w tak prymitywnym tonie. Jest to po prostu tak oczywiste, że nawet niesmaczne są podobnego typu ironiczne wtrącenia, dodajmy, dodatkowo nie najlepiej świadczące o autorze takowych. Dobrze, a teraz 'ad rem'... Aby odpowiedzieć na zadane przez Ciebie pytanie, chciałbym najpierw zostać dobrze zrozumianym... Nie gloryfikuję jakkolwiek Amerykanów, nie ubóstwiam ich, mają swoje wady, cechujące de facto każde ze światowych mocarstw. Oni nie są z całą pewnością od tego wolni. Piszę o tym, bo mam wrażenie, iż chcesz, a w zasadzie już to robisz, przypiąć mi "łatkę" zaślepionego miłością do Ameryki szaleńca. Tak nie jest. Stwierdziłem jedynie fakt, który jest bezdyskusyjny i bezsprzeczny. Jakbyśmy nie nienawidzili Ameryki, szaleństwem jest zwyczajnie twierdzić, że obecnie, ktokolwiek może zagrozić im militarnie, że NIE jest to na chwilę obecną najpotężniejsze militarnie, a także ekonomicznie, państwo świata. Skrajny idiotyzm, szaleństwo - "paniał"? Odpowiadając... W nawiązaniu do tego o czym wcześniej pisałem - bo Amerykanie, jak każde światowe mocarstwo, to skrajni koniunkturaliści dbający o swoje interesy i angażujący się tam, gdzie cokolwiek mogą pozyskać coś konkretnego dla siebie. Korea Północna ze swymi śmiesznymi groźbami jakkolwiek im nie zagraża, a i niewiele mogą zyskać "wspaniałomyślnie" rozwiązując kwestię konfliktu na półwyspie. Zwyczajnie nie jest to obecnie do tego stopnia strategiczny dla ich interesów punkt, jak jeszcze na początku lat 50. Jeśli rozmawiamy o mocarstwowości, to zawsze trzeba pamiętać, że, niestety, taka jest prawidłowość historii, w przypadku wielkich tego świata, los maluczkich, wartości wyższego rzędu,schodzą z reguły na dalszy plan, a liczą się interesy. Dobrze oddaje to chociażby wypowiedź Pana Temple, polityka i obywatela niegdyś przecież potężnego mocarstwa światowego: "Anglia nie ma wiecznych wrogów, ani wiecznych przyjaciół. Ma tylko wieczne interesy".
anonim2015.02.9 17:53
@temida A co masz konkretnie na myśli?? Swój obiektywizm wykazywałem już wielokrotnie... Najwymowniej - ostatnio, w artykule poświęconym wypowiedzi senatora... To tam odnajdziesz moje wpisy jasno potępiające także i Ukraińców, dziedzictwo historyczne, jakie stało się ich udziałem, ich obecne poczynania...
anonim2015.02.9 18:25
@Sylabariusz Nigdzie nie podawałem w wątpliwość potęgi militarnej i gospodarczej USA, więc twoje docinki pod moim adresem są chybione. Tłumaczenie braku interwencji Amerykanów w Korei Pn tym, że "im nie zagraża, a i niewiele mogą zyskać" jest żałosne - jakoś te względy nie przeszkadzały w napaści na malutką Serbię, nieistotną Somalię, czy dziki Afganistan, nie mówiąc już o dziesiątkach innych miejsc na świecie, które tym bardziej nie stanowiły zagrożenia dla USA, a i interesów gospodarczych, czy jakichkolwiek innych, również trudno tam się dopatrywać. Tak, Amerykanie boją się nie tylko Rosjan, ale i Koreańczyków północnych, Chińczyków, Pakistańczyków, Irańczyków i innych krajów posiadających broń jądrową. Potęga militarna i gospodarcza USA, nie uchroniłaby ich od olbrzymich strat w wypadku rozpętania jądrowego konfliktu. I tu jest właśnie "pies pogrzebany" :)
anonim2015.02.9 18:32
Hej rusofilki! Jak tam kurs rubelka? I ceny ropy? :DDDDDDDDDD
anonim2015.02.9 18:58
@enrque ------------------------------------------------------------------------------ "Nigdzie nie podawałem w wątpliwość potęgi militarnej i gospodarczej USA, więc twoje docinki pod moim adresem są chybione." ------------------------------------------------------------------------------------ Wybacz, ale tak odebrałem konkretnie to zdanie: "dlaczego tak potężni Amerykanie boją się tak malutkiego kraiku?" Wynikało to być może stąd, że nie sądziłem, iż ktokolwiek może być na tyle, za przeproszeniem, głupi, by na poważnie twierdzić, że Korea Północna może jakkolwiek zagrażać USA, i że Amerykanie mogą się tego, jak słusznie zauważyłeś, "malutkiego" i, dodajmy, żałosnego, "kraiku", obawiać. :DD -------------------------------------------------------------------------------------- "jakoś te względy nie przeszkadzały w napaści na malutką Serbię, nieistotną Somalię, czy dziki Afganistan" --------------------------------------------------------------------------------- Hahahaha ;)) Zabawny jesteś... We wszystkich tych miejscach, które wymieniłeś z nazwy, akurat Amerykanie mieli bardzo konkretne interesy do zrealizowania... Szczególnie wymowna jest tutaj kwestia Afganistanu (!! - skąd TY się wziąłeś?? :D) i Serbii... Zepsułeś to po prostu! :) Było już wybrać faktycznie jeden z tych całych "dziesiątek" krajów, gdzie nie mieli interesu, a interweniowali.. Ty natomiast wybrałeś takie, gdzie interesy akurat były i to dość poważne... :DD Jesteś geniuszem! :D ------------------------------------------------------------------------------------- "Tak, Amerykanie boją się nie tylko Rosjan, ale i Koreańczyków północnych, Chińczyków, Pakistańczyków, Irańczyków i innych krajów posiadających broń jądrową. Potęga militarna i gospodarcza USA, nie uchroniłaby ich od olbrzymich strat w wypadku rozpętania jądrowego konfliktu. I tu jest właśnie "pies pogrzebany" :)" ---------------------------------------------------------------------------------- Hahahahahahah!!! :)))) Ty to jednak potrafisz poprawić humor... Jeszcze jestem w stanie, ostatkiem sił, spojrzeć na Iran, ale już nie daje rady z powodu wszechogarniającego napadu śmiechu, spoglądać na Rosję, Chiny, czy... Pakistan... Buhahahahahahahahah :) Facet... Sam sobie przeczysz. :) Najpierw potwierdzasz potęgę militarną USA i zgadzasz się z tym, że obecnie są po prostu nie do pokonania, a następnie wyjeżdżasz z... Pakistanem. :) Znane Ci są tak poza tym możliwości amerykańskiego wywiadu zdolnego takie zagrożenie wyłapać?? Znane systemy obronne?? Tajne, niewyobrażalnie ogrooooooomne "podziemia" z najnowocześniejszymi technologiami obronnymi Pentagonu?? O czym Ty bredzisz?? :)) Tym bardziej śmiesznym jest fakt, że stawiasz tutaj w jednym szeregu, oprócz Pakistanu, Rosję, czyli kolosa na glinianych nogach będącego na pasku USA, którą Amerykanie mogliby bardzo łatwo, bo gospodarczo, zneutralizować bez jednego wystrzału... :)) Ale wracając... Broń jądrowa. OK. A teraz pomyślałeś, zakładając, że Amerykanie nie posiadają supernowoczesnych systemów obronnych (choć posiadają i ukazują się przecieki na ten temat), co by się stało, gdyby któreś z tych państw, obojętnie które, użyło broni jądrowej?? Unicestwiłoby się przede wszystkim samo, byłoby to de facto samobójstwo dla tego kraju :) To tak, jakby człowiekowi umierającemu za coś płacić...
anonim2015.02.9 18:59
@Kaspian jak kundelek przybiegł zaszczekał odlał się i uciekł. Beż merytoryki, bez polotu.
anonim2015.02.9 19:05
@enrque Aha... Jesteś niegłupi facet, takie mam wrażenie, całkiem rozsądnie rozumujesz, a strzelasz takimi głupotkami... :)) Faktem jest, że co prawda Amerykanie są obecnie po prostu nieosiągalni, ale jedynym zagrożeniem realnym dla nich, na obecną chwilę, jest nieprzewidywalne ISIS, o którym nie wspomniałeś, a szkoda... Ten twór każdego dnia rośnie w siłę, zajmuję coraz to większe połacie terenu, dysponuje ogromnymi zasobami finansowymi i... ma dostęp do broni jądrowej (!!). I teraz.. dlaczego o tym piszę... Wcześniej zawarłem, że użycie przez jakiś kraj broni jądrowej można przyrównać do np. zapłaty oferowanej umierającemu. Lepiej... Można to przyrównać do zamachu samobójczego. Co prawda może mocno zaszkodzić konkurencji, częściowo ja wyeliminować, ale przede wszystkim kraj taki sam zginie! :) Dlaczego piszę o tym w kontekście ISIS?? Ponieważ akurat u nich żywa jest tradycja zamachów samobójczych, a ponadto są nieprzewidywalni, skrajnie fanatyczni i najwyższą zasługą jest dla nich wieczna chwała Allaha, dla której mogą choćby poświęcić swoje istnienie... Raczej żaden z pozostałych krajów mających dostęp do broni jądrowej nie jest do tego stopnia sfanatyzowany, pozbawiony racjonalnego ujmowania rzeczywistości i zdeterminowany, by poświęcać de facto własne istnienie...
anonim2015.02.9 19:21
@Sylabariusz Widzę, że dalej nie rozumiesz, że USA boją się zadzierać z każdym państwem, dysponującym bronią jądrową. Trudno, niektórzy już rodzą się z ograniczeniami intelektualnymi, więc nic na to nie poradzę. "We wszystkich tych miejscach, które wymieniłeś z nazwy, akurat Amerykanie mieli bardzo konkretne interesy do zrealizowania." Jakie ? Co takiego cennego dla USA jest np. w Kosowie ? A, co w Afganistanie, który nie posiada nawet ropy naftowej ? Nie pytam już nawet o inne kraje, gdyż obawiam się przegrzania twoich styków od myślenia :) "...a następnie wyjeżdżasz z... Pakistanem" Tak, wyjeżdżam. Co widzisz w tym niestosownego ? Czyżby Pakistan był obiektem inwazji amerykańskiej ? "co by się stało, gdyby któreś z tych państw, obojętnie które, użyło broni jądrowej?" I dlatego wszystkie te państwa trzymają się wzajemnie w szachu, wiedząc że nikt na nie nie napadnie, nawet USA :)
anonim2015.02.9 19:37
@Sylabariusz Twój nieobiektywizm w tym przypadku to zachwyt USA , nie widzisz nic dobrego w Rosyjskich posunieciach. Ameryka ma broń nuklearną i co by było gyby użyła bo ma lepszą ? Nie zapominaj że już Stalin napisał że Europa to problem , i problem ją zdobyć. Ameryka powiedział to wyspa jednego narodu , i tu okreslił że żaden problem . Następną sprawą którą zauważyłam to Ameryka nie posiada odpowiedniej wyrzutni rakietowej to coś porównano do windy, ja tak nie mocną w tym jestem . I okazuje się że ten niby" tępszy" Ruski ją ma . Ostatnio okazało się że Rosja wykupiła wszystkie akcje swoich firm . i to było takie posunięcie jakiego Amerykanie nie spodziewali się we śnie. Dlatego jak możesz zobaczyć amerykanie zmienili radykalnie zdanie. Stąd ten reset w sprawie Ukrainy. Jaką ma broń jeden mocarz a jaką drugi tak naprawdę nie wiadomo? Nikt nie widział , jest tylko gadka . Ekonomicznie wygrał Putin . I tu niestety trzeba przyznać racje. Jak dorzucę ci jeszcze że w Rosji jest 5%bezrobocia i Rosjanie nie znają historii innej niż im federacja funduje to obraz jest jeden. Rosja powiedziała twardo precz z demokracją my jej nie chcemy. W Ameryce bezrobocie sięga (ostatnio podano Detroit) 25% to ja nie mam pytań. To tylko niektóre spostrzeżenia . które niestety stawiają Putina tam gdzie stoi. I żeby było jasne to moje spostrzeżenie nie koniecznie zachwyt.
anonim2015.02.9 20:57
@enrque ----------------------------------------------------------------------------- "Widzę, że dalej nie rozumiesz, że USA boją się zadzierać z każdym państwem, dysponującym bronią jądrową." --------------------------------------------------------------------------------------- Nie... To Ty nadal nie rozumiesz, że tak naprawdę żadne z tych państw, w obawie o własne bezpieczeństwo, nie użyje broni jądrowej, że to jest w istocie martwy atut bojowy, a to już daję kolosalną przewagę USA, które w każdym innym, możliwym wymiarze starć są nie do pokonania... Pomijam już fakt, że, najprawdopodobniej, USA dysponują już technologią zdolną zneutralizować tego rodzaju zagrożenie. W jaki sposób?? O to już mnie nie pytaj, gdyż nie jestem ekspertem ds. wojskowości i najnowszych technik prowadzenia działań, a tym bardziej nie mam dostępu do tajnych baz i planów Pentagonu. Piszę tylko o tym, o czym w Stanach, co prawda po cichu, ale pisze i mówi się już od dłuższego czasu... ---------------------------------------------------------------------------------------- "Trudno, niektórzy już rodzą się z ograniczeniami intelektualnymi, więc nic na to nie poradzę." ----------------------------------------------------------------------------------- Auuuuuuuć.... Pocisk niczym ten z głowicą atomową rodem z Pakistanu... :DDD -------------------------------------------------------------------------------------- "A, co w Afganistanie, który nie posiada nawet ropy naftowej?" -------------------------------------------------------------------------------------- Ty tak na serio z tym Afganistanem?? A hasło: "wojna z terroryzmem" mówi Ci coś?? W październiku 2001 siły NATO, na mocy sławetnego art. 5, rozpoczęły operacje wojskowe w Afganistanie z powodu, rzekomego, czy też nie, ataku na jednego z członków Sojuszu (Osama zaatakował USA:D). Wcześniej rząd talibów nie zgodził się na wydanie ukrywającego się tam Osamy i likwidację obozów szkoleniowych terrorystów. To już stanowiło dla Amerykanów wystarczający przyczynek do wszczęcia starć. Jaki był w tym wszystkim interes?? Ano choćby taki, żeby wypełnić ckliwe deklaracje Bush'a, który otwarcie wypowiedział wojnę terrorystom. Taki, żeby pokazać wszystkim, iż "szeryf świata" (USA) nigdy nie rzuca słów na wiatr... Trochę PR, trochę wyraz tego, że Ameryka nie została jakkolwiek osłabiona, nie okazała swych niedoskonałości i słabości, że nadal jest silna i niebezpieczna w razie, gdyby konkurentom na światowej arenie przyszło coś niepokojącego do głowy. Trochę na pewno urażona duma "Jankesów"... Generalnie cel operacji na Afganistan, a pośrednio także na Irak, jest powszechnie znany - "wojna z terroryzmem", operacja przeciwko bin Ladenowi. Dlaczego zostali tam tak długo?? Bo sytuacja rzeczywiście przez bardzo długi czas, jak zresztą nadal, pozostawała i pozostaje tam niespokojna. Przede wszystkim jednak z prostego powodu - bin Laden nie został schwytany, założenia PR-u i wypełnienia dziury w potężnej, jankeskiej dumie, nie zostały jeszcze wypełnione i trzeba było trwać. Pewnie trochę zapobiegawczo, na wypadek, gdyby innym skrajnym komórkom terrorystycznym, dla których Afganistan był i raczej będzie, doskonałą wylęgarnią, nie przyszło do głowy ponownie atakować USA. I militarnie Amerykanie wojny te oczywiście wygrywali, ale każda operacja niesie ze sobą konkretne, bardzo wysokie koszta... Stąd to nagłe wycofywanie się z tych terenów. Poza tym Amerykanom nagle, dość niespodziewanie, wyrósł nowy, potężny wróg, a więc ISIS. To teraz główne wyzwanie strategiczne, z którym muszą się zmierzyć. Jakie to znaczne zagrożenie wskazują tylko słowa i w ogóle umożliwienie ich wypowiedzenia publicznie, jednego z dowódców, który wprost stwierdził, że to najpoważniejsze zagrożenie do wielu lat, a Zachód wciąż tej siły nie dostrzega i zdaje się ją lekceważyć. Widzimy też oczywiście zdecydowane zaangażowanie Amerykanów w operacje przeciw ISIS, co już samo w sobie stanowi potwierdzenie, iż jest to teraz centralny punkt ich zainteresowań i niezwykle ważne przedsięwzięcie. Kosowo... To akurat bolesna rysa na amerykańskim honorze... ;)) Dumne hasła walki o światłe ideały, a w rzeczywistości wparcie terrorystycznej organizacji na potrzeby INTERESU - wojny przeciwko niewygodnemu państwu. Jednak, w oczywisty sposób, wyraża się w tym interes Amerykanów, czyli dalsza realizacja zamierzeń w myśl ekspansjonizmu... ------------------------------------------------------------------------------------------- "Nie pytam już nawet o inne kraje, gdyż obawiam się przegrzania twoich styków od myślenia :)" --------------------------------------------------------------------------------- Ałaaaaaa... Znów zabolało... Żrące to to niczym jad, którym zapluwa się Kim chlapiąc nim na duży palec u nogi Ameryki. :DD ----------------------------------------------------------------------------------------- "Tak, wyjeżdżam. Co widzisz w tym niestosownego ? Czyżby Pakistan był obiektem inwazji amerykańskiej?" ------------------------------------------------------------------------------------- Był obiektem przed tym jak zrobił i może zrobić (co najwyżej), za przeproszeniem, wielką kopę, czy już po?? :DDD Facet... Powagi trochę... ;)) Nie kręcą mnie zabawy polegające na porównywaniu ołowianych żołnierzyków do komandosów. :DD
anonim2015.02.9 21:20
@Sylabariusz "To Ty nadal nie rozumiesz, że tak naprawdę żadne z tych państw, w obawie o własne bezpieczeństwo, nie użyje broni jądrowej, że to jest w istocie martwy atut bojowy" Podobnie USA, w obawie o własne bezpieczeństwo nie wystąpiła bezpośrednio nigdy przeciwko żadnemu państwu dysponującemu bronią jądrową. I po co ta cała "potęga militarna i gospodarcza" ? Chyba tylko po to, aby siać zamęt w krajach, które takiej broni nie posiadają, czyż nie ? :) "A hasło: "wojna z terroryzmem" mówi Ci coś?" O, tak - mówi i to dużo :)))) Od kiedy USA zaczęło walczyć z terroryzmem, to jakimś dziwnym trafem, terroryzm rozsiewa się, jak chwasty w zbożu. Irak, który był państwem stabilnym, po agresji amerykańskiej jest matecznikiem światowego terroryzmu, pomimo bilionów dolarów, śmierci setek żołnierzy (w tym polskich) oraz kilkunastu lat "misji stabilizacyjnej" (uwielbiam te określenia kamuflujące słowo "wojna"). Afganistan, również okazał się porażką militarną, a terroryzm jest tam większy, niż przed "operacją pokojową", także z uczestnictwem naszej "niezwyciężonej armii". Kosowo, po oderwaniu go od Serbii jest ropiejącą raną na ciele Europy, gniazdem terroryzmu, niespotykanego gdzie indziej (handel ludźmi, narkotykami, organami, wymuszanie haraczy, szmugiel bronią itd). Libia - po usunięciu "okrutnego tyrana" Kadafiego stała się bandyckim państwem, które jest nie tylko rozsadnikiem terroryzmu w regionie, ale i terenem największego szmuglu imigrantów do Europy, państwem bez władzy i bezprawia, targanego nieustanną wojną domową. Gdzie nie tylko USA zaczęło walczyć z terroryzmem, tam on się krzewi jeszcze bujniej :) Co do Pakistanu również, jak widzę nie posiadasz żadnej argumentacji, poza bezsensownym bełkotem :)
anonim2015.02.9 21:28
@temida ------------------------------------------------------------------------------------ "nie widzisz nic dobrego w Rosyjskich posunieciach" ------------------------------------------------------------------------------------ A co mam, przepraszam bardzo, widzieć dobrego?? To, że od setek lat oni nic innego nie robią, jak tylko "pomagają" innym?? Przecież to wszyscy doskonale wiedzą... Nie dodają tylko, iż, owszem, pomagają, ale stosując przy tym dość specyficzne metody: zawsze przy tym mordując i zniewalając. Takie dyrdymały, jak dziś wygaduje Ławrow, przed laty mówił chociażby inny ich minister od spraw zagranicznych, Mołotow... To on w 1939, w kontekście wojny z Finlandią, wygadywał bzdury, że radzieckie bombowce tak naprawdę nie zrzucają bomb, tylko pokarm i pomoc humanitarną dla głodującego narodu fińskiego. W odpowiedzi Finowie butelki z benzyną, którymi obrzucali radzieckie czołgi, nazwali, na "cześć" ministra, "koktajlami Mołotowa". I jeszcze jedno... Pisałem wyraźnie, iż NIE prezentuje zachwytu USA!! Dotychczas stwierdziłem jedynie, że są aktualnie nie do pokonania i stanowią najpotężniejsze mocarstwo militarne i ekonomiczne (gospodarcze) na świecie! -------------------------------------------------------------------------------------- "Nie zapominaj że już Stalin napisał że Europa to problem , i problem ją zdobyć. Ameryka powiedział to wyspa jednego narodu , i tu okreslił że żaden problem." -------------------------------------------------------------------------------------- A Ty nie zapominaj, że: 1. Stalin nie był do końca normalny. 2. Stalin nie żyje od 62 lat. 3. Ta "wyspa" nigdy nie doświadczyła rzeczywistej pożogi wojennej, najazdu, zniszczeń i nigdy nie została zdobyta. (jedyna poważna wojna, jaka się na jej terytorium toczyła, to wojna secesyjna - bratnia i domowa). Z kolei Rasssija "Wujka Joe" była już najeżdżana, a o "imprezie", jaką urządzili sobie tam Niemcy w 1941, słychać po dziś dzień... ------------------------------------------------------------------------------------------ "Następną sprawą którą zauważyłam to Ameryka nie posiada odpowiedniej wyrzutni rakietowej to coś porównano do windy, ja tak nie mocną w tym jestem . I okazuje się że ten niby" tępszy" Ruski ją ma." -------------------------------------------------------------------------------------- Co za brednie... Pisałem Ci już wyraźnie o tym, że NIKT nie ma obecnie nowocześniejszego i lepszego sprzętu od Amerykanów! Oni modernizują swoją armię co roku wydając na to więcej niż cała Europa, w tym Rosja, razem wzięte! Rosja nie robi tego od lat i jej sprzęt jest przestarzały i w wielu przypadkach, niefunkcjonalny! Obudzili się dopiero rok temu, ale nie mają na to ani wystarczającej kasy, ani czasu, by dogonić USA. Ja niezmiennie zachęcam Cię do zapoznania się do stanu radziecki... przepraszam najmocniej, rosyjskiego lotnictwa... ;)) ----------------------------------------------------------------------------------------- "Ostatnio okazało się że Rosja wykupiła wszystkie akcje swoich firm . i to było takie posunięcie jakiego Amerykanie nie spodziewali się we śnie." ---------------------------------------------------------------------------------------- A słyszałaś o tym, że ostatnio wartość całej (sic!) rosyjskiej giełdy była niższa (sic!) od wartości Google?? I tego też nikt się nie spodziewał... ;)) Nie bujaj, nie bujaj, moja droga... Pisałem już - jeden prosty trik z amerykańskim gazem do Europy i Rassija leży i kwiczy. Bo, po części masz rację, oni potrafią jedynie sprzedawać i kupować, produkować już niekoniecznie. ;)) Ja tam nie znam żadnego rosyjskiego produktu, sprzętu, czegokolwiek... :))))) --------------------------------------------------------------------------------------- "Dlatego jak możesz zobaczyć amerykanie zmienili radykalnie zdanie. Stąd ten reset w sprawie Ukrainy. Jaką ma broń jeden mocarz a jaką drugi tak naprawdę nie wiadomo? Nikt nie widział , jest tylko gadka." ------------------------------------------------------------------------------- Taaaak... Bo się Ruskich nagle przestraszyli... :DD Weź nie pitol, kobieto, dobrze?! Jaka gadka?? Twarde fakty!! Masz pojęcie, jakie tajne projekty znajdują się w Pentagonie i jakie są już w realizacji?? A to, co jawne, przecież jest jasne i dostępne... Eksperci jasno potwierdzają, jakim potencjałem dysponują siły USA, a jakim rosyjskie... I bilans wypada miażdżąco na korzyść USA. Oficjalne wydatki można prześledzić - wynika z nich to, co zawarłem. A nieoficjalne?? Strach pomyśleć, ile tak naprawdę na armię wydaje Ameryka... A reset?? Przecież w istocie mają w głębokim poważaniu, co dzieje się na Ukrainie... Ich interesy ogniskują się przede wszystkim na Bliskim Wschodzie, bo tam jest realne zagrożenie i można coś dla siebie ugrać, choćby i bezpieczeństwo i stabilność interesów w regionie. Ukrainę postrzegają jako kolejną, lokalną wojnę Putina. I przyrównują ją tak naprawdę do jednej z wielu wojen np. w Afryce... Obudź się!! Jaki reset?? :DD ------------------------------------------------------------------------------------------ "Ekonomicznie wygrał Putin . I tu niestety trzeba przyznać racje." ------------------------------------------------------------------------------------------- Buhahahahaha :DD Bo padnę... A niby w jaki sposób?? Bo musi się po głowie drapać z czego tu dokładać KOLEJNE, potężne sumy do Krymu?? A to go dotyka i to bardzo... Bo musi dokładać kupę kasy na transporty wojskowe na Ukrainę, i całość tej operacji?? Bo sankcję doprowadzają rosyjską gospodarkę do ruiny i w kraju jest niewesoło?? A Ameryka co niby na tym straciła?? Jakie sankcje jej groziły i grożą?? Jak to uderzyło w jej gospodarkę?? Dziewczyno!! Tam w okresie największej hekatomby, II wojny światowej, kiedy amerykańscy chłopcy walczyli na frontach w Europie i Ameryka była w to na POWAŻNIE i bezpośrednio zaangażowana, żyło się zupełnie normalnie, nie odczuwając zbytnio obciążeń wojennych... A co dopiero teraz?? Przecież Amerykanie jak do tej pory przekazali Ukraińcom kilka koców i pomoc finansową taką, że dla nich to tyle co splunąć... No to mnie ubawiłaś :DDD Rubel leci na łeb na szyję, gospodarka trzęsie się w posadach, ceny w sklepach rosną, ludzie zaciskają pasa, uderzenie w rosyjskich przedsiębiorców, ogromne dokładki do Krymu i do wojny, ruska giełda mniej warta niż jedna firma, a Ty piszesz, że ekonomicznie wygrał Putin. Serio - jesteś bardzo poważnie zaślepiona... :DD ----------------------------------------------------------------------------------------- "Rosja powiedziała twardo precz z demokracją my jej nie chcemy." ----------------------------------------------------------------------------------------- I dlatego żyje się tam tak, a nie inaczej... :DD Bajecznie bogatym wybornie, a wszelkiemu, WIĘKSZOŚCIOWEMU, barachło - wegetatywnie... ------------------------------------------------------------------------------------------- "W Ameryce bezrobocie sięga (ostatnio podano Detroit) 25% to ja nie mam pytań." ------------------------------------------------------------------------------------ Detroit, jakbyś chciała wiedzieć, nie tak dawno temu zbankrutowało, więc, z łaski swojej, nie do końca uczciwym jest podawanie danych z tego miejsca... Poza tym to kropla w morzu. Zresztą Amerykanie mają metodę na problemy... Podczas, gdy Europa mówi - oszczędzaj, Ameryka preferuje - inwestuj. Zobaczymy, w jakiej kondycji będzie Detroit za kilka miesięcy... Już były swego czasu problemy z firmą General Motors... Dołożono, co trzeba i firma, która praktycznie już nie istniała, zaczęła nagle przynosić kilkakrotnie wyższe zyski niż kiedykolwiek... Poza tym... Zapewniam Cię, że nawet w takim Detroit, żyłoby się lepiej przeciętnemu Rosjaninowi... (nie mam tu oczywiście na myśli bajecznie bogatych Ruskich). --------------------------------------------------------------------------------------- "To tylko niektóre spostrzeżenia . które niestety stawiają Putina tam gdzie stoi. I żeby było jasne to moje spostrzeżenie nie koniecznie zachwyt." -------------------------------------------------------------------------------------- To właśnie zachwyt... Ja dałem wyraz swego obiektywizmu wprost pisząc o ekspansywnej polityce Amerykanów, o "Jankesach" i masie innych spraw... Ty, prezentując takie banialuki, jak ta, że Rosja posiada lepszą broń od USA i stanowi dla Ameryki jakiekolwiek zagrożenie, czy np. to, że Putin "wygrał ekonomicznie" dałaś jedynie wyraz swego zaślepienia propagandą Kremla, oderwania totalnego od rzeczywistości.
anonim2015.02.9 21:45
@enrque ----------------------------------------------------------------------------------- "Podobnie USA, w obawie o własne bezpieczeństwo nie wystąpiła bezpośrednio nigdy przeciwko żadnemu państwu dysponującemu bronią jądrową." ---------------------------------------------------------------------------- Nie, nie z obawy o "swoje bezpieczeństwo". To jakkolwiek nigdy zagrożone tak naprawdę nie było... Podkreślam raz jeszcze, że USA doskonale wiedzą, że żadne z tych państw (można się zastanawiać co do ISIS) broni jądrowej nie użyje, NIE użyje!! Z bardzo prostego powodu - samounicestwienia - o którym wspominałem. Skoro mamy taką pewność, to możemy atakować ile wlezie, bo akurat pod każdym innym względem Amerykanie górują... Pytanie tylko: po co?? No właśnie... I tutaj rzeczywista odpowiedź na Twoje błędne sugestie: Nie, nie ze strachu. Z koniunkturalizmu w najczystszej jego formie! Po cóż mieliby to robić?? Wojna kosztuje, panie... ;)) Skoro nie ma w tym wyraźnego, jankeskiego interesu, to nie ma też potrzeby takich działań... Proste i logiczne. ------------------------------------------------------------------------------------ "Chyba tylko po to, aby siać zamęt w krajach, które takiej broni nie posiadają, czyż nie?" -------------------------------------------------------------------------------------- Po części - na pewno tak. :) Chociaż jestem zdania, że "sieją" też zamęt i w tych państwach, które broń posiadają i jednocześnie wiedzą, że nie mogą jej użyć, a Amerykanie górują nad nimi pod każdym innym względem militarnym. ps. Cały czas zapominasz o technologiach umożliwiających neutralizację zagrożenia nuklearnego, nad którymi USA na pewno pracują, bo to nieoficjalnie wiemy, a nie mamy pewności, czy już takimi nie dysponują... --------------------------------------------------------------------------------------- "O, tak - mówi i to dużo :)))) Od kiedy USA zaczęło walczyć z terroryzmem, to jakimś dziwnym trafem, terroryzm rozsiewa się, jak chwasty w zbożu. Irak, który był państwem stabilnym, po agresji amerykańskiej jest matecznikiem światowego terroryzmu, pomimo bilionów dolarów, śmierci setek żołnierzy (w tym polskich) oraz kilkunastu lat "misji stabilizacyjnej" (uwielbiam te określenia kamuflujące słowo "wojna"). Afganistan, również okazał się porażką militarną, a terroryzm jest tam większy, niż przed "operacją pokojową", także z uczestnictwem naszej "niezwyciężonej armii". Kosowo, po..." ------------------------------------------------------------------------------------ Ale po cóż mi to wszystko piszesz?? Ech... Mam wrażenie, że cały czas się nie rozumiemy... Uznajesz mnie, zupełnie niepotrzebnie, za fanatycznie zakochanego w Ameryce, któremu trzeba unaoczniać wszelkie zło szerzone przez tą "jankeską zarazę"... :)) Ależ ja mam pełną tego świadomość!! Skutków tych operacji także!! Naprawdę - nie musisz!! :)) Pytałeś mnie jednak NIE o skutki, efekty tych działań, a o motywacje, interesy amerykańskie stanowiące podłoże dla tych operacji. Wskazałem to podłoże, te interesy, te motywacje... Refleksja na temat skutków, konsekwencji jest już zdecydowanie poboczną, a w kontekście wiedzy, jaką obydwaj dysponujemy - de facto zbyteczną. --------------------------------------------------------------------------------------- "Co do Pakistanu również, jak widzę nie posiadasz żadnej argumentacji, poza bezsensownym bełkotem" ------------------------------------------------------------------------------------- Jak sensownie komentować fakt, gdy ktoś przyrównuje mrówkę ze słoniem?? Chcesz konkretów?? Mam Ci podać technologie, jakimi dysponują obydwie armie?? Ilość sprzętu?? Ilość wojsk?? Stopień ich wyszkolenia?? Doświadczenie bojowe?? Finansowanie obydwu armii?? Przecież to absurdalne porównywać potencjał militarny takiego, za przeproszeniem, gówienka, jakim jest Pakistan z największą potęgą militarną świata... :DD Tym bardziej, że, jak wspólnie się zgodziliśmy, posiadana broń jądrowa NIE stanowi jakkolwiek pojmowanego atutu bojowego, bo nikt nie odważy się jej użyć!! Pozostaje więc bezpośrednie starcie, a w tym to niestety Pakistańczycy są na z góry przegranej pozycji.
anonim2015.02.9 22:16
@Sylabariusz "żadne z tych państw (można się zastanawiać co do ISIS) broni jądrowej nie użyje, NIE użyje!! Z bardzo prostego powodu - samounicestwienia" Podobnie USA - one również nie użyją broni jądrowej wiedząc, że rozpęta to konflikt na niewyobrażalną skalę i choć może nie doprowadzi od razu do unicestwienia ich kraju, to z całą pewnością do upadku USA jako mocarstwa światowego. "Po cóż mieliby to robić?? Wojna kosztuje, panie..." Tak, wojna kosztuje i sami się o tym przekonali .... w Iraku, Afganistanie, Somalii, Libii .... Nigdy jednak nie poważyli się ruszyć żadnego "państwa atomowego", czyż to nie fenomen ? :) Czym różni się np. taka Serbia od Korei Pn. ? Czym różni się Irak od Iranu ? Albo czym różni się Afganistan od Pakistanu ? "Chociaż jestem zdania, że "sieją" też zamęt i w tych państwach, które broń posiadają i jednocześnie wiedzą, że nie mogą jej użyć, a Amerykanie górują nad nimi pod każdym innym względem militarnym." Cóż z tego, że górują ? Nic i tak nie mogą im zrobić, co widać na przykładzie państw, które wymieniłem powyżej :) "Pytałeś mnie jednak NIE o skutki, efekty tych działań, a o motywacje, interesy amerykańskie stanowiące podłoże dla tych operacji. Wskazałem to podłoże, te interesy, te motywacje... " Właśnie, że nie wskazałeś !!! Gdzie był ten "interes" w Serbii, Iraku, Afganistanie itd ? "Walka z terroryzmem" okazała się niezwykle złym "interesem", gdyby nie dodruk bilionów dolarów, to USA byłyby na tym interesie bankrutem, a terroryzm trzyma się znacznie lepiej, niż przed walką z nim :) "Chcesz konkretów?? Mam Ci podać technologie, jakimi dysponują obydwie armie?? Ilość sprzętu?? Ilość wojsk?? Stopień ich wyszkolenia?? Doświadczenie bojowe?? Finansowanie obydwu armii?? " Albo durnia udajesz, albo nim jesteś. Nigdy nie kwestionowałem przewagi militarnej USA nad innymi krajami. Napisałem jedynie, że z uwagi na posiadaną broń jądrową Amerykanie nigdy nie zaatakowały żadnego z tych krajów, czego nie wahały się robić w stosunku do państw, które takiej broni nie miały. Czy masz trudności ze zrozumieniem tego prostego faktu ? "Pozostaje więc bezpośrednie starcie, a w tym to niestety Pakistańczycy są na z góry przegranej pozycji." Nic takiego nigdy nie nastąpi z prostego powodu, który podałem wyżej :)
anonim2015.02.9 22:25
@Sylabariusz Masz prawo tak widzieć , a ja swoje . Zgodnie z moją pierwszą notką napisane jest że Rosja nie chce nic od zachodu.Rosja nie rzuciła bomby na Hiroszimę . Mogę tak długo ale nie ma to sensu . Nadajemy na innej fali.Ja nie jestem ani za Rosją , Ani za Ameryka ale jestem za suwerennością każdego kraju . A najbardziej za suwerennością mojego. Nasza dyskusja wyczerpana . jakkolwiek cenię sobie zdanie twoje i mam nadzieję że odwrotnie.
anonim2015.02.9 23:04
@enrque ------------------------------------------------------------------------------------- "Podobnie USA - one również nie użyją broni jądrowej wiedząc, że rozpęta to konflikt na niewyobrażalną skalę i choć może nie doprowadzi od razu do unicestwienia ich kraju, to z całą pewnością do upadku USA jako mocarstwa światowego." --------------------------------------------------------------------------------- Pełna zgoda. Z tym tylko, że przy takim stanie faktycznym, Amerykanie górują pod każdym innym względem... :) Ale masz rację. :) --------------------------------------------------------------------------------------- "Nigdy jednak nie poważyli się ruszyć żadnego "państwa atomowego", czyż to nie fenomen ? :)" (...) Czym różni się np. taka Serbia od Korei Pn. ? Czym różni się Irak od Iranu ? Albo czym różni się Afganistan od Pakistanu ?" -------------------------------------------------------------------------------------- Wciąż nie bardzo rozumiem... Odniosłem wrażenie, że doszliśmy do konsensusu, iż NIKT z graczy w tej stawce (cały czasy poza ISIS, bo oni to z dużym prawdopodobieństwem zrobią, jeśli nie zostaną w porę powstrzymani) NIE użyje broni jądrowej jaką dysponuje... Jeśli natomiast NIKT z nich (i Iran, i Pakistan, i Korea Płn.) takiej broni nie zastosują, bo nie zastosują, to wiadomo przecież, że Amerykanie byliby zdolni ich pokonać, gdyż są obecnie niezwyciężalni, są największą potęgą, takie są fakty. Więc, wybacz, ale nie rozumiem, co chcesz wykazać... :)) Albo jednak wciąż forsujesz nierealną teorię o tym, iż jednak broni któreś z tych państw użyje, albo sugerujesz, że któreś byłoby w stanie zwyciężyć USA. Tak czy inaczej - i jedna, i druga teoria są nieprawdziwymi i nierealnymi. A państwa, przez Ciebie wymienione, różnią się między innymi tym, że na jednych terytoriach Jankesi mieli określone interesy do zrealizowania, a na innych po prostu nie było konieczności prowadzenia operacji. Tak trudno to pojąć?? Jaki interes miałaby mieć Ameryka w poskromieniu np. Kima, który jest w stanie sobie jedynie popluć jadem w każdą stronę?? Żaden! On nie stanowi najmniejszego zagrożenia dla Ameryki... Potencjał militarny jego "armii" jest de facto żaden, a eksperci wprost stwierdzają, że niewykluczone, iż Korea nie posiada odpowiednich technologii, aby zastosować broń jądrową, którą rzekomo posiada... Poza tym, zostawiając dywagacje na boku, nawet, gdyby istotnie mogli zastosować broń jądrową, to i tak tego nie uczynią... Są ostrrrro "postrzeleni", to prawda, na czele ze swym przywódcą, ale mimo wszystko, ustępują w tej stawce miejsca ISIS, które rzeczywiście jest zdolne do wszystkiego... Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby interesy amerykańskie były poważnie zagrożone przez któreś z tych państw, to USA z pewnością podjęłyby zdecydowane działania... Na razie nie ma po prostu takiej potrzeby i tyle. Jak sam zresztą zauważyłeś - każdy jest względem siebie ostrożny i stara się nie wchodzić drugiemu w paradę. Głównie za sprawą kosztów, ponieważ obecne wojny są niezwykle kosztownym przedsięwzięciem. ----------------------------------------------------------------------------------------- "Cóż z tego, że górują ? Nic i tak nie mogą im zrobić, co widać na przykładzie państw, które wymieniłem powyżej" -------------------------------------------------------------------------------------- Ty na serio sam sobie przeczysz... :DD Sam, jak zdążyłem się do tej pory zorientować, zgodziłeś się ze mną co do kilku zasadniczych spraw: 1. Amerykanie stanowią obecnie, jak od lat zresztą, najpotężniejsze militarnie i gospodarczo państwo świata i na chwilę obecną są po prostu nie do pokonania. 2. Broni jądrowej nie użyje żaden z jej posiadaczy z obawy o własne bezpieczeństwo. Jeżeli zgodzimy się co do dwóch powyższych punktów, a dotychczas miałem wrażenie, że się istotnie zgadzamy, to wnioski, jakie się samoistnie nasuwają, wydają się być stosunkowo proste... Czyli: wymazujemy "gumką-myszką" broń jądrową (na mocy pkt. 2) i zostawiamy pkt. 1, a na jego podstawie jasno wynika, iż Amerykanie, jeśliby tylko CHCIELI i mieli taką POTRZEBĘ, INTERES, to z całą pewnością mogliby jednak "coś" tym państwom zrobić... Odpowiedź jest prosta: NIE, nie mogą. Po prostu: nie mają takiej POTRZEBY, nie mają w tym żadnego INTERESU. ------------------------------------------------------------------------------------------ "Gdzie był ten "interes" w Serbii, Iraku, Afganistanie itd ? "Walka z terroryzmem" okazała się niezwykle złym "interesem", gdyby nie dodruk bilionów dolarów, to USA byłyby na tym interesie bankrutem, a terroryzm trzyma się znacznie lepiej, niż przed walką z nim". -------------------------------------------------------------------------------------- Wskazałem i nie zamierzam się powtarzać. "Wojna z terroryzmem", którą oficjalnie ogłosił Bush po ataku na WTC, BYŁA realnym i istotnym INTERESEM, dla którego Amerykanie zaatakowali Afganistan (gdzie ukrywał się Bin Laden i gdzie szkolili się terroryści), a także Irak!! Po części walka o PR, o pozycję "szeryfa świata", o pokazanie opinii publicznej, że choć poranieni, to wciąż niezwykle groźni, pokazanie, że nie mają na co liczyć wszyscy konkurenci USA i nie mają czego sobie wyobrażać etc. Wreszcie - wyeliminowanie do minimum ryzyka dokonania kolejnego ataku komórek terrorystycznych, a kraje te były dla takowych istną wylęgarnią. To wszystko stanowi o INTERESIE USA w atak na te kraje!! Naprawdę uważasz, że największe mocarstwo świata może pakować się w KOSZTOWNY, jak sam zresztą wskazałeś, proceder wojenny, ot tak, bez powodu?? No zastanów się... Poza tym... Podstawowy chyba interes - ekspansjonizm Jankesów. To on także stał u podłoża wojny totalnej z niewygodnym państwem i wsparcia dla terrorystów. (Bałkany). Ty natomiast cały czas skupiasz się na skutkach, efektach... Pomyśl, choć przez moment, logicznie... Przecież już raz Ci na to wskazywałem!! Co mają z tym wspólnego konsekwencje?? To, że Amerykanie stracili na tym kupę forsy, że tam jest dalej kocioł, że nie osiągnęli celu?? Co?? Ja wskazałem ich motywacje!! Nie to, jak te ich aspiracje, zamarzenia się zakończyły!! Interes był taki, jak to przedstawiłem wcześniej!! A co do tych celów, to myślę, że w większości udało im się tam osiągnąć to, co chcieli... Efekt propagandowy i ostateczne oznajmienie się górą - likwidacja bin Ladena. Ponadto względne wyeliminowanie zarodków tworzących się tam grup terrorystycznych zdolnych jakkolwiek zagrozić Ameryce... Zostawili tam straszliwy grajdoł, który ciężko ogarnąć i o to też chyba im chodziło... O taką, posuniętą do granic, totalną destabilizację tych terenów... Jednak, jak jeszcze raz wskazuję, skutki nie były tutaj najistotniejsze, więc o nich, za przeproszeniem, nie pieprz, bo one są znane!! Pytanie było o interes, motywacje, dla których USA podjęły się tych misji, a w przypadku takiego mocarstwa jakieś być przecież musiały, a te wskazałem... Ponadto Stany Zjednoczone raczej nie przewidywały na samym początku, że nie wszystko będzie przebiegać do końca po ich myśli, stąd tym bardziej nie ma to nic wspólnego z określonymi trafnie motywacjami. --------------------------------------------------------------------------------------- "Nigdy nie kwestionowałem przewagi militarnej USA nad innymi krajami. Napisałem jedynie, że z uwagi na posiadaną broń jądrową Amerykanie nigdy nie zaatakowały żadnego z tych krajów, czego nie wahały się robić w stosunku do państw, które takiej broni nie miały." -------------------------------------------------------------------------------------- Durnia to raczej Ty udajesz... Wspólnie zgodziliśmy się co do istoty, że broni jądrowej tak naprawdę nikt nie użyje, Pakistan i USA także. Można ją śmiało wymazać z tych kalkulacji "gumką-myszką". I tak inne państwa, jak i same USA, mają tego pełną świadomość... Co więc, wytłumacz, powstrzymywałoby takie USA, które wie, że Pakistan nie będzie ryzykował i nie użyje broni jądrowej, przy swej ogrooomnej przewadze zaatakować ten kraj?? Czy np. taką Koreę Północną?? No co?? Skoro zgadzamy się co do ww punktów 1 i 2, to pozostaje tylko moja odpowiedź: skrajny koniunkturalizm, wyrachowanie, swoisty spryt, "chytrość" USA, które nie widząc w tym jakiegokolwiek interesu, nie będą atakowały. Proste?? Proste!! ------------------------------------------------------------------------------------- "Nic takiego nigdy nie nastąpi z prostego powodu, który podałem wyżej". -------------------------------------------------------------------------------------- To akurat może nastąpić... Jest naprawdę mało prawdopodobne, ale jednak może... Jednak nie nastąpi NIE z Twego wyimaginowanego, bzdurnego powodu, gdzie sam sobie przeczysz, tylko z prostej prawidłowości, którą wyłożyłem wyżej... Prześledź jeszcze raz sytuację, i może dostrzeżesz, że sam sobie przeczysz :)))
anonim2015.02.9 23:20
@temida ----------------------------------------------------------------------------- "Masz prawo tak widzieć , a ja swoje." ----------------------------------------------------------------------------- To jasne. ------------------------------------------------------------------------------------ "Zgodnie z moją pierwszą notką napisane jest że Rosja nie chce nic od zachodu". ------------------------------------------------------------------------------------- Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to tylko populistyczne, propagandowe hasło rzucane przez władzę?? Oni de facto są uzależnieni od Zachodu... Popatrz raz jeszcze na to, co podałem. Rosjanie niczego nie produkują, nastawieni są jedynie na eksport własnych surowców i import towarów zza granicy... Ich gospodarka opiera się jednak głównie na eksporcie ropy. A co by się stało, gdyby USA nagle zaczęły sprzedawać gaz Europie po, naturalnie, niższych stawkach?? Rosja zwyczajnie leży, kwiczy i nie jest w stanie się podnieść... Takie są fakty - są skrajnie uzależnieni. A inwestycje zagraniczne?? A import towarów?? A rynki zbytu dla swoich towarów?? etc. Propagandowe hasła mają jedynie padać na podatny grunt naiwnych, ludzkich serc... Nic poza tym... ------------------------------------------------------------------------------------- "Rosja nie rzuciła bomby na Hiroszimę." ------------------------------------------------------------------------------------- Ale mają na sumieniu mnóstwo innych, krwawych zbrodni... I jeden istotny szczegół: Amerykanie nie mordowali masowo Polaków... Rosjanie dokonywali inwazji na nasz kraj i mordowali całe masy naszych rodaków w wyjątkowo bestialski sposób... Ja też mogę tak "długo"... :)) ------------------------------------------------------------------------------------- "Ja nie jestem ani za Rosją , Ani za Ameryka ale jestem za suwerennością każdego kraju." ----------------------------------------------------------------------------- I dlatego ignorujesz w pełni racjonalne, zasadne argumenty, dziwnym trafem, prezentując hasła propagandowe Kremla?? :))) I dlatego de facto usprawiedliwiasz agresję Rosji na ziemie ukraińskie?? :))) ----------------------------------------------------------------------------------------- "A najbardziej za suwerennością mojego." ----------------------------------------------------------------------------------------- I dlatego występując przeciw USA wspominasz Hiroszimę, a w szaleńczej obronie działań Rosji zapominasz o tym, iż przedstawiciele tego narodu, tej nacji, bestialsko mordowali właśnie TWOICH rodaków??? Nie Japończyków, ale POLAKÓW??? :DD ------------------------------------------------------------------------------------ "jakkolwiek cenię sobie zdanie twoje i mam nadzieję że odwrotnie." ------------------------------------------------------------------------------------ Tak. Nie pojmuję, ale, mimo wszystko, szanuję. :) Pozdrawiam serdecznie. ;)
anonim2015.02.9 23:33
@Sylabariusz Wzajemnie :) Mam taką puentę na dobranoc: "Wróg potrzebny na gwałt. Gdy upadał Związek Radziecki ówczesny sowiecki ambasador w Waszyngtonie powiedział podczas jakiegoś rautu prezydentowi Bushowi, że ten upadek będzie najprawdopodobniej największym ciosem jaki na USA spadł ze strony Moskwy. Otóż upadek ZSRR pozbawi Stany Zjednoczone wroga, a jest to najgorsza rzecz, jaka może spotkać mocarstwo."
anonim2015.02.10 12:54
@temida yyyy... Dobra?? xDDD Nie chcę być niegrzeczny, ale odpowiedź wprost, czy ktoś z Twoich bliskich nie był ściśle związany ze strukturami PRL... :))) Serio - nie dostrzegam innej przyczyny aż takiego zaślepienia, totalnej ignorancji wobec oczywistych faktów, zakłamywania rzeczywistości nierealnymi banialukami... :) To, co napisałaś o "wrogu" to oczywista oczywistość!! Tyle tylko, że... Można ten warunek zastosować do absolutnie KAŻDEGO mocarstwa, nie tylko do USA, w tym także do Rosji!! Rosji, która w historii także zawsze potrzebowała i nadal potrzebuje wroga! Zauważ, co wmawia swym naiwnym obywatelom Putin, kiedy to z jego winy kraj chwieje się w posadach?? CAŁĄ odpowiedzialność zrzuca na swoich "wrogów", czyli, jak nie trudno się domyślić, na ohydny, zgniły, kapitalistyczny Zachód z USA na czele! Przecież to praktyka funkcjonująca już od zamierzchłych czasów stalinizmu!! My - oni! Co do USA to dodam tylko, że mają one znacznie potężniejszych wrogów niż słaba obecnie Rosja... Są to na chwilę obecną ISIS, Chiny, Iran...