16.02.14, 11:07Uniwersytet Warszawski (fot. Clicgauche/Wikipedia)

Prof. Wolniewicz: Gender jest hańbą Uniwersytetu Warszawskiego

Prof. Bogusław Wolniewicz nie szczędził gorzkich słów pod adresem Uniwersytetu Warszawskiego, któremu zarzucił przyczynianie się do zakłamania rzeczywistości. Wszystko dlatego, że uczelnia zdecydowała się na prowadzenie kierunku „gender studies”.

Gender Studies nie ma żadnego podobieństwa do nauk ścisłych, jest hańbą UW, uczelni o pięknych tradycjach naukowych (...), że poniżyła się do tego, by uruchomić coś tak nienaukowego jak gender studies." – mówił prof. Wolniewicz na antenie Radia Wnet.

Tematem rozmowy w Radiu Wnet była deklaracja prof. Króla, który postulował  ustanowienie demokratycznego absolutyzmu oświeconego. Prof. Wolniewicz wraz z prowadzącym Lechem Jęczmykiem dyskutowali na temat wpływu lewicowej formacji intelektualnej na istotne zjawiska i procesy społeczne w XX wieku.
Zdaniem obu gości Radia Wnet, immanentną cechą "lewactwa" jest wiara w to, że można urządzić świat przy pomocy siły. 

Na antenie Radia Wnet poruszono ponadto kwestie związane z nierównościami społecznymi oraz widmem nowego, pozbawionego twarzy, totalnego reżimu, rodem z kafkowskiego "Procesu".

Beb/Radio Wnet

Komentarze

anonim2014.02.16 13:00
Mieliśmy już WUML i wydziały politruków - więc to żadna nowość. Nauka nie zna granic, a że jest wytworem ludzkim, więc jest obarczona błędami. Jak kojarzę historię nauki, to jest wiele uczelni i wydziałów mających swoich absolwentów z dyplomami, o których chętnie chcieli by zapomnieć. Szkoda, że człowiek najboleśniej uczy się na własnych błędach i najczęściej błędy bolą wiele pokoleń zmarnowanego życia, młodości i smutnych doświadczeń dzieci i wnuków. Ta "nauka" może doprowadzić do nieodwracalnej degeneracji kolejnych młodych pokoleń, które zejdą w nieświadomości utopii kolejnych pomysłów opłaconych idiotów.
anonim2014.02.16 13:40
@Piogal Misu drogi....czym się różni Gender od Kulturoznawstwa...tym że ten pierwszy jest ideologią, która ze zobiektywizowaną naukową metodologią ma tyle wspólnego co szamanizm z fizyką cząstek elementarnych. Gender nie może poddać się krytycznej analizie ( w przeciwieństwie do np. Kulturoznawstwa) bo przy próbie takiej analizy zostaje z niego tyle co po równie naukowym marksizmie - leninizmie.....skądinąd mniemam że oba kierunki są drogie twemu zmąconemu umysłowi...dotarło?
anonim2014.02.16 14:08
Całe szczęście że porządni rzetelni profesorowie mają odwagę jasno i wyraźnie przedstawić własne zdanie na temat związany z oślizłą ateistyczną ideologią gender. Bezczelnie miernoty umysłowe przyczepiają gender pod naukę w ten perfidny sposób chcąc uzyskać aprobatę ideologicznego świństwa zamiarem którego jest wytworzenie zdeprawowanego społeczeństwa.
anonim2014.02.16 14:08
Łe! No to zara miczurinizm czy inny łysenkizm zrehabilitują. I znów będziemy w awangardzie postępowego świata.
anonim2014.02.16 14:38
@Majestic - "...porządni rzetelni profesorowie..." Ktoś kto "odkrywa", że "Gender Studies nie ma żadnego podobieństwa do nauk ścisłych" jest - zaiste - "rzetelnym profesorem" ...
anonim2014.02.16 14:45
A gdzie tego można wysłuchać?
anonim2014.02.16 14:47
@Piogal Nie chcesz bo za cienki jesteś.... I próbujesz swoim pustosłowiem robić wrażenie że się jakoby na tym znasz. Jak masz jakieś merytoryczne uwagi to pisz....nie masz to milcz. Co do Gender i ideologicznych założeń tego wyduma możesz sobie zerknąć na tego linka http://www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg Uniwersytet nie jest od propagowania ideologii w stylu Gender, Queer, czy Marksizm - Leninizm, od tego są wydziały propagandy. Chwytasz?
anonim2014.02.16 15:02
@Piogal - muszę przyznać bez bicia, że dotąd Twoje wpisy traktowałem jak wpisy marnego propagandzisty (niech se pisze, to jego problem), ale tym razem mnie rozwaliłeś towarzyszu.
anonim2014.02.16 16:26
Do lewackich osiołków O gender można się wypowiadać ale robienie z gówna kierunku studiów jest szczytem absurdu.
anonim2014.02.16 16:49
Do prawackich osiołków Było o tym 1000 razy. Badania gender to nie to, co wy zdefiniowaliście jako "ideologię gender". Cokolwiek chcielibyście pod to pojęcie "podpiąć", i tak badania gender będą się zajmować tym, czym z definicji się zajmują, a nie tym, co chcecie wmówić ...
anonim2014.02.16 17:20
Na kulturoznawstwie (które studiowałam) wielokrotnie podejmowano temat gender studies na zajęciach z Teorii badań literackich...podkreślam, z TEORII BADAŃ LITERACKICH, a nie z Przeglądu lewackich ideologii. Gender studies nie ma nic wspólnego z aktualną propagandą prawicowych mediów. Tak tylko uczulam tych, którzy myślą, że będzie się tam uczyć o aborcji i ubieraniu chłopców w sukienki.
anonim2014.02.16 17:27
Drogi lemnigu napisałeś.." i tak badania gender będą się zajmować tym, czym z definicji się zajmują"....to zdanko jest tak zero-mówiące i dość masło-maślane....że chyba nie sądzisz że używając takich sierdzeń kogokolwiek do czegokolwiek przekonasz. Czyż Gender nie jest ideologią mówiącą że każdy ...niezależnie od biologii...może sobie wybrać tzw. płeć kulturową....i czy nie mówi ta ideologia o tym że to kultura i wychowanie definiują nasze patrzenie na swoją płeć....Te wszystkie bełkotliwe ćwierćprawdy nie znajdujące żadnego poparcie w empirii, są przecież istotą Gender....nieprawdaż....a może ty masz jakąś inną definicję...podziel sie z nami...
anonim2014.02.16 18:37
@ blumkwist Gender studies nie mówi ci, że możesz sobie wybrać płeć - jak sama nazwa wskazuje to są badania, analiza istoty płci w różnych dyscyplinach akademickich (historii, literatury, socjologii etc.), a nie lista nakazów. Jeśli chcesz dowiedzieć się o tym czegoś więcej, to polecam użycie googli, ale zamiast "ideologia gender" wpisz po prostu "gender studies".
anonim2014.02.16 18:56
@Maibe Piszesz ...."Gender studies nie mówi ci, że możesz sobie wybrać płeć".....ależ mówi....dlaczego deziformujesz? Oprócz tych licznych badań istoty płci w różnych kontekstach kulturowo-cywilizacyjnych, jednym z elementów tych badań, czy wniosków jakie z tych badań sie wysnuwa, jest właśnie emancypacja człowieka od własnej płci....i być może tego się na UW wprost nie mówi, to z pewnością nie znajdzie sie wśród wykładowców i studentów tego kierunku osoby, która stwierdziła by, że postępek osoby podającej się za Annę Grocką, polegający na odcięciu sobie tego i owego, był naganny....
anonim2014.02.16 20:29
Każdą najlepszą teorię odpowiednio "przygotowani" specjaliści są w stanie obrócić w piekło dla człowieka. Sama idea i pomysł może pozostać w sferze filozofii, lecz okrucieństwo jej zastosowań w realu zależy tylko od oprawców.
anonim2014.02.16 22:59
Piogal "@blumkwist Ja naprawdę nie mam ochoty prowadzić tu specjalnie dla Ciebie wykładów z metodologii nauki i filozofii nauki, to nie jest Twój poziom... niestety." PIOGAL ! TO NIESTETY TAKŻE NIE TWÓJ POZIOM szaraczku ! (pisanie o metodologii nauk w odniesieniu do gender obnaża kogoś kto ma ambicje naukowe jako laika, który nigdy z nauką się nie zetknął.)
anonim2014.02.16 23:57
@blumkwist Maibe ma racje. Nauka, w tym wypadku gender studies bada, a nie mowi, czy cos jest naganne, czy nie. Proponuje isc za rada Maibe i skorzystac chocby z Googla, moze wtedy strach przed gender-"czarnym ludem" nieco sklesnie?:) A przy okazji: co jest nagannego w zmianie plci przez Anne Grodzka? Czy ona kogos skrzywdzila tym, ze zmienila plec? Chyba nie sadzisz, ze zmienila ja, bo miala taki kaprys? Czy jest cos nagannego w szydelkujacym facecie? Albo w babce, ktora umie zmienic kolo lub zawiesic zyrandol? Aha, i jesli zechcesz poczytac o gender studies nieco wiecej niz wypowiedzi kosciola, w szczegolnosci ks. Oko, to dowiesz sie tez, ze gender, to sprawa bardziej w glowie niz w d..ie. Pozdrawiam
anonim2014.02.17 0:59
Po prostu mam aktualnie niesamowity ubaw z całego tego bałaganu. Kiedy uczyłam się o gender studies pięć lat temu, w życiu bym nie pomyślała, że badania z lat 80. wywołają taki chaos w prawicowych mediach i że nagle każdy stanie się specjalistą od gender :P a pomyśleć, że jeszcze pół roku temu nikt z was nawet nie wiedział, że coś takiego jak gender studies istnieje.
anonim2014.02.17 7:54
Wspaniałe pełne polotu, inteligentne komentarze magistrów PO kursach.........
anonim2014.02.17 11:12
Aniasz Anna Grodzka skrzywdziła i wystawiła na pośmiewisko kobietę, z którą ożeniła się, będąc jeszcze mężczyzną i syna, który jest owocem tego małżeństwa.
anonim2014.02.17 12:32
@Agnes32 Jesli to czyjs smiech jest krzywda dla tej rodziny, to nie Anna Grodzka wysmiala byla zone i syna, tylko nieokrzesani, nierozumni obcy ludzie. I to oni ich skrzywdzili.
anonim2014.02.17 13:01
Aniasz Szczytem nieodpowiedzialności, arogancji i egoizmu jest to, że taka osoba w ogóle się żeni. A śmiech wymieniłam na drugim miejscu. Podstawową krzywdą dla żony takiego człowieka jest skrajne upokorzenie, kiedy nagle dowiaduje się, w jakim związku żyła. Ja nie jestem jakoś tam specjalnie agresywna, ale kiedy próbowałam sobie wyobrazić siebie w sytuacji takiej kobiety, pierwsze, co przyszło mi do głowy, to własnoręczne obcięcie tego, co mu tak zawadza. Chłopak miał problemy od małego, w 16-tym roku życia był już pewny co mu jest i pomimo tego wplątał kobietę w taką sytuację. Czy on sobie wyobrażał, że wyleczy się jej kosztem? A syn? Oficjalna wersja jest taka, że są w dobrych relacjach, ale tyko on wie, co przeżył. Na szczęście był już dorosły, więc jest nadzieja, że przynajmniej nie spotkał się z drwinami ze strony kolegów. I żeby nie było wątpliwości - mi do głowy nie przyszła, żeby się z nich śmiać, ale od początku było mi ich niezmiernie żal. Teraz, kiedy słyszę o potrzebie empatii w stosunku do Grodzkiej, myślę sobie: A gdzie empatia dla skrzywdzonych przez nią? Chcesz szacunku, szanuj innych. Jesteś transseksualistą, zdajesz sobie z tego sprawę - NIE ŻEŃ SIĘ.
anonim2014.02.17 13:33
@Agnes32 Zgadzam sie z Toba, ze do tego ozenku nie powinno bylo dojsc i bledem Anny Grodzkiej (obecnie) bylo zatajenie prawdy przed przyszla zona. Ale moze latwiej byloby jej sie ujawnic, gdyby nie strach przed ostracyzmem spolecznym. Natomiast blumkwist zasugerowal, ze naganna jest sama zmiana plci, i tu nie zgadzam sie z tym, ze babka kogokolwiek skrzywdzila i zasluguje na nagane. Byc moze jest tak, ze w pewnym momencie czlowiek po prostu nie wytrzymuje ukrywania sie. Znam przypadek faceta, ktory przez wiele lat tak skutecznie ukrywal fakt, ze nie czuje sie facetem, ze nikt by nie wpadl na pomysl, ze jest inaczej (szkola wojskowa, zona, potomstwo, zachowania w towarzystwie typowo meskie), a w wieku miedzy 30 a 40 pojawil sie makijaz, spodniczki i wysokie obcasy i teraz gosc jest juz po zmianie plci. Szokujace, ale jestem daleko od psychicznego glanowania kogos za takie wybory. Ci ludzie nikogo nie zabijaja, nie gwalca i nie wzniecaja naumyslnie pozarow. A "wstydu rodzinie" nie tylko tacy przysparzaja. Pozdrawiam