Polacy uratowali Europę przed potęgą ottomańską! - zdjęcie
12.09.14, 11:43„Jan III Sobieski wysyła wiadomość o zwycięstwie papieżowi Innocentemu XI” – obraz Jana Matejki/Wikimedia Commons

Polacy uratowali Europę przed potęgą ottomańską!

7

"Punktem kulminacyjnym, a zarazem przełomowym w toczącej się od rana bitwie, dowodzonej z Kahlenbergu przez Jana III Sobieskiego, był zmasowany atak polskiej husarii (królewskiej i hetmana Jabłonowskiego), przeprowadzony około szóstej po południu. W ciągu kilkunastu minut na stojących w dolinie Turków runęło ze wzgórza blisko 20 tysięcy jeźdźców, w tym 2500 husarzy. Ciężka jazda stopniowo nabierała rozpędu, potem poszła w cwał i jak huragan pędziła do boju. Za nią podążały chorągwie pancerne, lekka jazda oraz wojska sprzymierzone – Austriacy i Niemcy. Takiej szarży, dowodzonej osobiście przez Sobieskiego, dotąd nie widziano. Jej impet był tak gwałtowny, że janczarzy i artylerzyści tureccy zdołali oddać tylko jedną salwę. Miażdżące uderzenie husarii (odpowiednika dzisiejszych czołgów) spowodowało, że szeregi wroga prysnęły niczym bańka mydlana, co nie dziwi, skoro tylko dwudziestu polskich husarzy zachowało w ataku nieskruszone kopie".

Bitwa pod Wiedniem po wieki rozsławiła imię Jana III Sobieskiego i to daleko poza granicami Europy. W dalekim Iranie polski król otrzymał zaszczytny przydomek El Ghazi – Zwycięzca, a jego imię budziło jeszcze większą grozę wśród Turków, zwących go „Lwem Lechistanu”. Zresztą jego talenty dowódcze zawsze budziły podziw, respekt i szacunek, także u potomnych, np. pruski generał Carl von Clausewitz, znany teoretyk wojskowości, zaliczył Jana III do najwybitniejszych wodzów wszechczasów.

Jak doszło do bitwy? Wszystko zaczęło się na początku roku 1683. Wtedy to w Stambule zapadły decyzje o wojnie z Austrią.

- Cesarz Leopold I znalazł się w obliczu poważnego zagrożenia. Wysłał więc szybko swych posłów do Polski z prośbą o pomoc militarną – komentowała prof. Teresa Chynczewska-Hennel w audycji z cyklu ”Historia Polski” – 1 kwietnia 1683 r. w Warszawie podpisano przymierze polsko-austriackie.

Omawiana bitwa znalazła niespotykane dotąd odbicie w literaturze i poezji europejskiej i polskiej, doczekała się też wielu inscenizacji teatralnych w szkołach pijarskich i jezuickich, zwłaszcza w XVII w. Oczywiście zajęła poczesne miejsce w historiografii i w plastyce; w tej ostatniej liczba obrazów, rycin i rysunków, nie wspominając już o rzeźbie, jest imponująca. Wśród niezliczonych dzieł graficznych warto zwrócić uwagę na okazałą wymiarami (392 x 610 mm) litografię zaopatrzoną tytułem Król Jan Sobieski oswobadza Wiedeń i zbawia chrześciaństwo, także w języku francuskim. Przedstawia ona rozległe pole bitwy, z Janem III na koniu, w otoczeniu świty, na tle husarii. Tę wielofigurową kompozycję namalował w 1819 r. Carle (właściwie Antoine Charles) Vernet w Paryżu, a skopiował tamże w litografii Jan Nepomucen Lewicki. Malarski pierwowzór – sygnowany i datowany obraz olejny – przed 1939 r. własność Pałacu Sztuki w Warszawie – eksponowano na stołecznej wystawie jubileuszowej w 1933 r., poświęconej Odsieczy Wiedeńskiej. Losy oryginału po II wojnie światowej pozostają nieznane.

Hanna Widacka

źródło: palac-wilanow.pl



Komentarze (7):

anonim2014.09.12 12:00
Z jakiej paki Polska pchała w nie swoje sprawy? Czy ta wojna byłą sprawiedliwa?
anonim2014.09.12 12:01
Polacy uratowali Europę przed potęgą ottomańską na własną zgubę i tu dopiero należy postawić wykrzyknik, bo to dopiero rzecz godna uwagi, głębszego zastanowienia i wyciągnięcia wniosków odnośnie naszej współczesnej polityki.noszącej niestety wszelkie znamiona winkelriedyzmu.
anonim2014.09.12 16:53
@CzęstochowskiPoeta ---------------------------------------------------------------------------------- "Tylko czemu tak szybko i tak wielkimi siłami, w myśl zasady "zastaw się a postaw się"?" ---------------------------------------------------------------------------------- Takie m.in. założenie zawierał ów układ... Polska zobowiązała się wystawić 40 tys. żołnierzy, którzy mieli działać na Podolu i Ukrainie, a Habsburgowie - 60 tys. walczących na Węgrzech. W razie zagrożenie stolicy którejś ze stron, druga miała przyjść jej z pomocą, używając WSZYSTKICH SWOICH SIŁ.
anonim2014.09.12 16:54
@zdrapek Jeśli nie masz o czymś zielonego pojęcia to lepiej nie zabieraj głosu i się nie kompromituj...
anonim2014.09.12 21:24
W 1675 Polska zawiera tajny układ z Francją, który przewiduje zaciąg potężnej polskiej armii (za francuskie ludwiki) w celu zajęcia branderburskich Prus Wschodnich, a także Śląska. To byłoby poważne wzmocnienie Polski i być może do zaborów w sto lat później by nie doszło. Niestety! Pokrętna polityka samej Francji , a także koalicji Rosji i Austrii z naciskiem Watykanu doprowadziła do odsieczy wiedeńskiej. Zdobyliśmy tabory (kawa!) i sławę, ale to Rosja i Austria skubnęła terytoria. Wiek później oba państwa z Prusami dokonały rozbioru Polski, których Turcja nigdy nie uznała. Ale wiktoria była piękna!
anonim2014.09.12 22:32
Nie uratowali Europy, bo Turcy Europie w 1683 nie zagrażali. Turcja od stu lat wtedy była kolosem na glinianych nogach i wojny zewnętrzne były "ucieczką do przodu" przed problemami wewnętrznymi. Mogli przejściowo zająć jakiś teren, złupić kilka miast, nic więcej. Bitwa pod Wiedniem nie uratowała Europy, uratowała Austrię a Węgry pozbawiła szansy na niepodległość. Kiepski interes...
anonim2014.09.12 23:49
Wielka Wiktoria na wieki. Sobieski jako mądry król nie chciał dopuszczać do takiej sytuacji żeby Polskę otaczali sami wrogowie. W okresie Panowania Sobieskiego Polska lata swojej świetności miała za sobą. Wystarczyło by żeby któryś z sąsiadów zaatakował granicę a trzeba było by się napocić żeby go odeprzeć a co dopiero gdyby atak był z połączonych sił. Kuriozalne są stwierdzenia że poprzez Wiedeń straciliśmy niepodległość. Nasi przodkowie w tamtych czasach zdali egzamin gwarantując bezpieczeństwo granic dodatkowo wsparte na fundamencie wielkiej wiktorii. A takie paplanie co by było gdyby jest miałkie. Kto był rok temu wstanie powiedzieć że Ukraina straci Krym. Nikt!