Okno Życia uratowało kolejne dziecko - zdjęcie
19.07.19, 17:31(fot. pixabay)

Okno Życia uratowało kolejne dziecko

19

We wtorek, 16 lipca, po godz. 21.00 w Oknie Życia w Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi we Włocławku pozostawiono noworodka. To zdrowa dziewczynka, którą zaopiekowały się siostry zakonne. 

Na miejsce wezwano Policję i Pogotowie Ratunkowe. Lekarz określił stan dziewczynki jako dość dobry. To już drugie dziecko znalezione we włocławskim oknie życia.

Włocławskie okno życia im. św. Jana Pawła II rozpoczęło działalność w 2011 roku. Znajduje się w Domu Generalnym Sióstr Wspólnej Pracy, od strony ul. Wojska Polskiego. Miejsce dla pozostawionych noworodków powstało w związku z obchodami jubileuszu 600-lecia konsekracji włocławskiej katedry. Poświęcił je biskup włocławski Wiesław Mering.

Okno Życia to bezpieczne miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko. Okna Życia nie zastępują szpitali, gdzie matka może pozostawić noworodka zrzekając się praw rodzicielskich, ale są alternatywą dla porzucenia dziecka i pozbawienia go opieki, zwłaszcza przez matki ukrywające ciążę. W Okna Życia prowadzonych przez Caritas Polska znaleziono blisko 100 dzieci.

źródło: caritas.pl

Komentarze (19):

Milanka2019.07.19 21:14
Okna życia to jedna z niewielu naprawdę świetnych akcji kościoła w Polsce.
anonim2019.07.19 17:56
Oby tylko żaden ksiądz tego dziecka nie dopadł :(
z Bródna2019.07.19 17:51
towariszcz Ateista-antyklery-kał, chcielibyście wiedzieć o swoim genetycznym tzw. makeup, o IQ, chorobach psychicznych w waszej familii, nałogach jakże typowych dla sierpem obrzezanych, hmm...? Mame nimfomaniakalna a tate brał od krasnoarmiejców od tyłu. Jak już wielokrotnie pisałem, jesteście Keller jak goowna w dworcowych WC - niespłukiwalny.
Ateista2019.07.19 17:39
Szkoda że dziecko nigdy nie będzie miało informacji o genetycznym obciążeniu rodziców, skłonnościach do raka, problemów zdrowotnych, czy schorzeniach które są przekazywane genetycznie. Dzięki takiej wiedzy można wyeliminować 3/4 tego typu schorzeń przez odpowiednią prewencję i badania okresowe. Ale po co to komu co nie katolicy? Niech dzieciak umrze w wieku 40 lat na raka którego mieli i rodzice i dziadkowie. No ale co tam, ważne że jakaś katoliczka bezkarnie wsadziła dziecko do okna, i teraz nie musi się gówniakiem martwić. Po co pomóc dziecku żyć dłużej i lepiej, najlepiej włożyć do okna. Dlaczego katolicy tak bardzo wstydzicie się niechcianych dzieci, do tego stopnia, że nawet nie chcecie dziecku przekazać informacji medycznej o przodkach?
andrzejhahn32019.07.19 17:45
wy ateisci to jednka jestescie bez serca a ty to ciezki przypadek kretynizmu, pewnie jaki protestant jestes?
Ateista2019.07.19 17:49
Ale wiesz co to jest obciążenie genetyczne i choroby dziedziczne? Wiesz że najlepszym sposobem na nie, jest prewencja i badania okresowe? Bez tej wiedzy szansa takiej choroby wynosi prawie 100%.
Cool2019.07.20 8:46
A Twoi rodzice cierpieli na jakieś choroby psychiczne?
robi2019.07.19 17:56
To co ty piszesz jest tak chore i idiotyczne az szkoda tego komentowac. To lepiej wyrzucić dziecko na smietnik, bo moze umrzec na raka tak jakby ci co znaja biologicznych rodzicow nie umierali na raka.
Ateista2019.07.19 18:00
Katoliku, czy coś z tobą nie tak? Wiesz że dziecko można także zostawić w szpitalu. Nie trzeba od razu na śmietnik. Wtedy po pierwsze jego status prawny jest jasny, i można od razu przejść do adopcji, w przypadku okna życia temat jest śliski, bo nigdzie nie masz zgodny matki na adopcję, i potem kobieta może powiedzieć że ktoś jej dziecko porwał i tam wsadził. Po drugie przyznając się do własnego dziecka, wiem że to dla was trudne, dajecie dziecku szanse uniknąć wielu chorób takich jak rak, cukrzyca i inne bardzo często dziedziczone.
Sebastian Lorenc2019.07.19 17:56
Żeby dziecko mialo szansę na adopcję musza znaleźć matkę, a ta musi w sądzie zrzec sie praw rodzicielskich. Takie są przepisy. Tu nie ma anonimowości. Lepiej dla dziecka, kiedy matka zostawia je w szpitalu. Wtedy praktyczniecznie noworodek może od razu mieć nowych rodziców
andrzejhahn32019.07.19 19:28
I tu pierwszy raz zgadzam się z Tobą 😁
Cool2019.07.20 10:38
Ale trudno chyba za decyzje matki winić "okno życia"
Sebastian Lorenc2019.07.20 11:38
Nikogo nie winię. Piszę jak jest.
Maria Blaszczyk2019.07.21 0:02
No i wtedy ma tych kilka tygodni na dojście do siebie i ewentualną zmianę decyzji. Przecież to się zdarza, po to jest ten czas wyznaczony.
Milanka2019.07.19 21:16
Też nie jestem wierząca, ale nie potępiam wszystkiego co robi kościół. Okno życia to chyba lepsze rozwiązanie dla zdesperowanej kobiety niż zabójstwo lub porzucenie dziecka w lesie czy na śmietniku.
Moni2019.07.19 17:35
Chwała Oknom Życia w Polsce. I polskiemu Kościołowi, który - tą drogą - ratuje ludzkie życie w każdej sytuacji. To dziejowa inicjatywa. Życzę tej dziewczynce najlepszych lat. Jej przyszłe życie to dar, który nie może być zmarnowany. I na pewno nie będzie. Bóg czuwa nad nią niejako od początku.
Jezus2019.07.19 17:42
Zayebiście nad nią czuwa... Tak czuwa że jest sierotą i ma przefufane życie. Fajny ten buk - taki złośliwy skurw..
kaja2019.07.19 17:52
Piotr Nowak pamiętaj że dopóki żyjesz możesz się nawrócić, później to już płacz i zgrzytanie zębów...
marek2019.07.19 19:21
Nie nawrócisz się bo nie chcesz. A wobec takich jak ty nawet Pan Bóg jest "bezsilny". Wolna wola, zaiste cudowny dar Boga przez który On sam się "ogranicza" ale zarazem to też przekleństwo na wieczność dla tych którzy sami siebie czynią bogami. Wieczna męka?! WIECZNA! Ani chwili nie ma ukojenia, nawet jednej malutkiej sekundki... Nie ma czasu, nie ma tego że pocierpię ileś tam a później chwila "przerwy" i znowu pocierpię i znowu przerwa. NIE ma czasu! To tak jak by w szalonym bólu i udręce tu na ziemi (chyba ból nowotworowy rdzenia kręgowego jest najgorszy i niewyobrażalny dla kogoś kto go nie doświadczył) przyszła siostra i zrobiła zastrzyk, dłuższa chwila i ból schodzi do poziomu "w miarę". Ale TAM tego NIE ma i NIGDY nie będzie! A ból psychiczny? Czasami gorszy od fizycznego. I w piekle jest razem z fizycznym i NIGDY nie ustanie. Nikt nie przyjdzie, nie pocieszy, nie doda otuchy nie uśmierzy tego bólu. ZAWSZE będzie taki sam, cały czas NON STOP, bez końca!!! I ta choler...a świadomość że SAM sobie jestem winien. Dlatego że według wolnej woli wybrałem. Nikt na to nie wpływał co wybieram swoim życiem. Mam PEŁNĄ swobodę życia (cudowny dar Boga) i wybrałem co wybrałem. Życie tak szybko przemija. Czym jest te 10, 20, 50 lat wobec WIECZNOŚCI!?! Pamiętasz jak miałeś 15,18,30 czy ileś lat? Jak to szybko minęło? Wydaje się że to było wczoraj. Pomyśl!?! A wieczność? Tam nic nie "upływa" i nic nie przemija. Tam jest cały czas TERAZ. Możesz przeklinać Boga, możesz bluźnić ile wlezie ale nie zapomnij że to co robisz robisz komuś najbliższemu, temu który dał ci ISTNIENIE i zawsze gotowy jest ci WYBACZYĆ abyś był JEGO i tylko JEGO. Przelał za ciebie swoją krew, cierpiał niewyobrażalne katusze tylko dlatego żebyś ty mimo swojego kure..wa i dziadostwa był KIMŚ. Doceń to i zastanów się póki masz jeszcze czas. W każdej chwili możesz umrzeć. Nawet dzisiaj. Postanów coś zrobić ze swoim życiem, po prostu SPRÓBUJ go NIE PRZEGRAĆ!