Ofiarowanie dnia - piękna modlitwa! - zdjęcie
13.02.21, 21:14

Ofiarowanie dnia - piękna modlitwa!

14

OFIAROWANIE DNIA 

Niech wszystko, co czynię, przeniknie miłość Twoja. 
Panie mój i Boże mój, oto wołam do Ciebie. 
Napełnij duchem Twoim wszystko, co czynię, 
napełnij mocą Twoją trud mojego dnia. 
Nieustannie proszę Cię, Panie, wyrwij ze mnie wszelką złość, obdarz pokorą, wytrwałością, zaparciem się siebie. 
Niech gardzę działaniem, które nie szuka Ciebie; 
niech uciekam przed ciszą, która nie spoczywa w Tobie. 
Obdarz mnie Twoją radością, niech ona mnie ogarnie 
jak płomień niegasnący i wśród tego, co ciężkie, 
i wśród tego, co boli. 
Obdarz mnie światłem, aby przeniknęło ciemności, 
w których ludzie zapomnieli o Tobie. 
Obdarz mnie męstwem w działaniu, 
cierpliwością w wypełnianiu codziennych zadań, 
wytrwałością, kiedy wynik moich trudów zakrywasz przede mną 
w tajemnicy zamierzeń Twoich. 
Panie, przyjmij ten dzień i wszystkie dni życia mojego. 
Niech wszystko, co czynię, przenika miłość Twoja.

Komentarze (14):

Po 11 ...2021.02.14 10:35
Kurna, ciągle czekam. Niech mnie ktoś w końcu oświeci, dlaczego modlicie się: "obdarz zaparciem się siebie" ???? Po co i dlaczego zapieracie się siebie? No???
Cuda -2021.02.14 2:22
czyli znaki Pana dla niewierzących. W hiszpańskim miasteczku Calanda, oddalonym o 118 km od Saragossy, dokonał się "el milagro de los milagros" - czyli "cud cudów". Dwudziestotrzyletniemu Miguelowi Juanowi Pellicerowi w sposób cudowny przywrócona została amputowana prawa noga. Owoce wieloletnich poszukiwań i badań historycznych dokumentów dotyczących tego miezwykłego wydarzenia zostały opublikowane w książce zatytułowanej II Miracolo (Cud), napisanej przez słynnego pisarza i dziennikarza włoskiego Vittoria Messoriego. 29 marca 1640 r. wieczorem, pomiędzy godziną dziesiątą a dziesiątą trzydzieści, podczas snu w domu rodzinnym w Calandzie, Miguel Juan Pellicer w cudowny sposób odzyskał prawą nogę, którą amputowano mu w szpitalu publicznym w Saragossie 29 miesięcy wcześniej. Cudownie uzdrowiony był gorliwym czcicielem Matki Bożej z Pilar i to właśnie Jej wstawiennictwu przypisał odzyskanie utraconej kończyny. Tak w skrócie brzmi sensacyjna informacja o tym wstrząsającym cudzie maryjnym, który miejscowi ludzie określają jako "el milagro de los milagros" ("cud cudów"). Światowej sławy włoski pisarz i dziennikarz Vittorio Messori przez wiele lat badał w różnych archiwach licznie zachowane dokumenty dotyczące tego zdarzenia i stwierdził, że z naukowego punktu widzenia istnieje pewność, że cała dokumentacja opisuje historyczny fakt. Mówi ona o "przywróceniu" amputowanej nogi - wydarzeniu jedynym w swoim rodzaju, którego istnienia nie można zakwestionować. Szczegółowe odtworzenie tych wydarzeń stało się możliwe dzięki świadectwom, które trzy dni po cudzie zostały złożone pod przysięgą i zapisane w protokole notarialnym, oraz w oparciu o akta procesu kanonicznego, który rozpoczął się 68 dni później.
Wypadek i amputacja c.d.2021.02.14 2:22
Z ksiąg parafialnych z Calandy dowiadujemy się, że Miguel Juan Pellicer urodził się 25.03.1617 r. jako drugie z ośmiorga dzieci Miguela Pellicera Maja i Marii Blasco. Jego rodzice byli biednymi rolnikami, odznaczali się prostotą i głęboką pobożnością. Miguel Juan wzrastał w atmosferze autentycznej religijności: codziennie szczerze się modlił, regularnie przystępował do sakramentów pokuty i Eucharystii, był żarliwym czcicielem Matki Bożej. W 1637 r., gdy miał dwadzieścia lat, opuścił dom rodzinny w poszukiwaniu pracy. Znalazł ją u swojego wujka Jamiego Blasca, mieszkającego w okolicy Castellon. Po kilku miesiącach pobytu u niego, w lipcu 1637 r., Miguelowi przydarzył się poważny wypadek, gdy prowadził dwukołowy wóz wypełniony po brzegi ziarnem, ciągnięty przez dwa muły. Podczas jazdy Miguel Juan najprawdopodobniej zasnął i tak nieszczęśliwie spadł z muła na ziemię, że jedno z kół przejechało przez jego prawą nogę. miażdżąc i łamiąc mu kość piszczelową. Natychmiast zawieziono go do szpitala w Walencji (w którego archiwach do dziś widnieje data jego przyjęcia: 3.08.1637 r., poniedziałek). Pobyt w szpitalu nie przynosił żadnej poprawy, jednak Miguel głęboko wierzył w to, że pomogą mu lekarze z odległej o 300 km Saragossy, w słynnym Królewskim i Powszechnym Szpitalu Naszej Pani Łaskawej. Po usilnych prośbach otrzymał w końcu pozwolenie na przeniesienie się tam. Pomimo straszliwego bólu złamanej nogi i wielkich upałów owe 300 km pokonał w pięćdziesiąt dni. Do upragnionego celu dotarł na początku października 1637 r., wycieńczony i z wysoką gorączką. Najpierw udał się do sanktuarium w Pilar, gdzie wyspowiadał się i przyjął Komunię św. W saragoskim szpitalu lekarze zdiagnozowali u niego daleko posuniętą gangrenę w złamanej prawej nodze. W celu ratowania życia chorego konieczna była natychmiastowa amputacja kończyny. Decyzję odcięcia opuchniętej i sczerniałej od gangreny nogi podjął przewodniczący konsylium lekarskiego, znany w całej Aragonii prof. Juan de Estanga, wraz z chirurgami Diegiem Millaruelem i Miguelem Beltranem. Ci sami lekarze dokonali operacji ucięcia prawej nogi Miguelowi Pellicerowi "na wysokości czterech palców pod kolanem". Posługiwali się przy tym piłą i skalpelem, a jako środek znieczulający podano pacjentowi alkohol, stosowany w tamtych czasach jako jedyna substancja o takim działaniu. W czasie operacji młodzieniec nieustannie wzywał pomocy Matki Bożej.
Ofiarowanie dnia - piękna modlitwa!2021.02.14 2:23
OFIAROWANIE DNIA -- - Niech wszystko, co czynię, przeniknie miłość Twoja. Panie mój i Boże mój, oto wołam do Ciebie. Napełnij duchem Twoim wszystko, co czynię, napełnij mocą Twoją trud mojego dnia. Nieustannie proszę Cię, Panie, wyrwij ze mnie wszelką złość, obdarz pokorą, wytrwałością, zaparciem się siebie. Niech gardzę działaniem, które nie szuka Ciebie; niech uciekam przed ciszą, która nie spoczywa w Tobie. Obdarz mnie Twoją radością, niech ona mnie ogarnie jak płomień niegasnący i wśród tego, co ciężkie, i wśród tego, co boli. Obdarz mnie światłem, aby przeniknęło ciemności, w których ludzie zapomnieli o Tobie. Obdarz mnie męstwem w działaniu, cierpliwością w wypełnianiu codziennych zadań, wytrwałością, kiedy wynik moich trudów zakrywasz przede mną w tajemnicy zamierzeń Twoich. Panie, przyjmij ten dzień i wszystkie dni życia mojego. Niech wszystko, co czynię, przenika miłość Twoja.
Ofiarowanie dnia - piękna modlitwa!2021.02.14 2:24
OFIAROWANIE DNIA -- - Niech wszystko, co czynię, przeniknie miłość Twoja. Panie mój i Boże mój, oto wołam do Ciebie. Napełnij duchem Twoim wszystko, co czynię, napełnij mocą Twoją trud mojego dnia. Nieustannie proszę Cię, Panie, wyrwij ze mnie wszelką złość, obdarz pokorą, wytrwałością, zaparciem się siebie. Niech gardzę działaniem, które nie szuka Ciebie; niech uciekam przed ciszą, która nie spoczywa w Tobie. Obdarz mnie Twoją radością, niech ona mnie ogarnie jak płomień niegasnący i wśród tego, co ciężkie, i wśród tego, co boli. Obdarz mnie światłem, aby przeniknęło ciemności, w których ludzie zapomnieli o Tobie. Obdarz mnie męstwem w działaniu, cierpliwością w wypełnianiu codziennych zadań, wytrwałością, kiedy wynik moich trudów zakrywasz przede mną w tajemnicy zamierzeń Twoich. Panie, przyjmij ten dzień i wszystkie dni życia mojego. Niech wszystko, co czynię, przenika miłość Twoja.
P2021.02.13 21:19
"Nieustannie proszę Cię, Panie, wyrwij ze mnie wszelką złość, obdarz pokorą, wytrwałością, zaparciem się siebie." --- obdarz zaparciem? Co to jest? Chodzi o zatwardzenie?
Po 11 ...2021.02.13 21:53
Kurna, ciągle czekam. Niech mnie ktoś w końcu oświeci, dlaczego modlicie się: "obdarz zaparciem się siebie" ???? Po co i dlaczego zapieracie się siebie? No???
Po 11 ...2021.02.13 22:22
Za czerwone łapki dziękuję, ale co z tym zaparciem?
Po 11 ...2021.02.13 22:41
No cóż, widzę, że wasza głupota jednak zwycięża, że nie rozumiecie swoich własnych modlitw... samozaoranie z połykiem.
Po 11 ...2021.02.13 23:45
"Obdarz zaparciem się siebie." --- czy jest na sali teolog? Jest, czy jak zawsze stchórzyliście?
Po 11 ...2021.02.14 0:13
"Obdarz zaparciem się siebie." ciągle niewyjaśnione???? Rejterada? Bóg was pokarze za wasze bluźnierstwa.
Po 11 ...2021.02.14 1:07
"Obdarz zaparciem się siebie." .... pozostaje tajemnicą :))
idiota od urodzenia ...Po 112021.02.14 5:38
ktos sie musi modlic za idiotow takich jak ty...
Anonim2021.04.6 15:03
Jak "się zaprzesz" swego mędrkowania, to zrozumiesz sam. A nie, to zajrzyj do słownika.