O. Maciej Zięba: Jan Paweł II był okłamywany przez ,,lawendową mafię’’ ws. McCarrika - zdjęcie
14.11.20, 11:15Fot. screenshot - YouTube

O. Maciej Zięba: Jan Paweł II był okłamywany przez ,,lawendową mafię’’ ws. McCarrika

43

W rozmowie z KAI o. Maciej Zięba OP podkreśla, że stwierdzenia, jakoby raport Watykanu ws. byłego kardynała Theodore McCarrick był dowodem stwierdzającym tuszowanie przez św. Jana Pawła II przestępstw seksualnych świadczą o tym, że ich autorzy albo tego raportu nie przeczytali, albo zwyczajnie kłamią. O żadnym „zamiataniu pod dywan” przestępstw seksualnych przez polskiego papieża nie ma w tym raporcie mowy. Dominikanin przypomina też, jak przełomowym był pontyfikat św. Jana Pawła II w kwestii walki z przestępstwami wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim.

W ub. tygodniu Stolica Apostolska opublikowała przygotowany z polecenia papieża Franciszka raport nt. wiedzy, jaką Watykan dysponował w sprawie nadużyć, których dopuszczał się były kardynał Theodor McCarrick. W raporcie tym zbadano motywacje, jakimi kierował się św. Jan Paweł II, mianując wydalonego później ze stanu duchownego hierarchę na arcybiskupa Waszyngtonu. Po publikacji raportu wiele mediów przekonuje, jakoby miał on być dowodem na tuszowanie przypadków pedofilii wśród duchownych przez papieża Polaka.

- „Raport przeczytałem dwukrotnie, a fragmenty dotyczące Jana Pawła II jeszcze bardziej szczegółowo. Widzę, że wymowa raportu jest zupełnie inna. Jeżeli pan Obirek oraz inni publicyści, a pan Zandberg i inni politycy mówią, że Jan Paweł II tuszował pedofilię, to albo nie czytali raportu, albo po prostu kłamią. Innej możliwości nie ma” – zaznacza o. Maciej Zięba.

Dodaje, że z raportu jasno wynika, iż pierwsze oskarżenie o wykorzystanie seksualne nieletniego przez McCarricka pojawiło się w 2017 roku, czyli 12 lat po śmierci św. Jana Pawła II. Wówczas rozpoczęto śledztwo, w konsekwencji którego McCarrick został wydalony ze stanu duchownego. Do roku 2017 natomiast pojawiały się doniesienia o skłonnościach homoseksualnych amerykańskiego hierarchy. Do Stolicy Apostolskiej docierały sprzeczne sygnały w tej sprawie.

- „Generalnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o bagatelizowanie ostrzeżeń, jakie dochodziły do Watykanu w sprawie McCarricka, raport nie pokazuje jakiegokolwiek tuszowania ze strony Jana Pawła II. Wynika zeń w sposób ewidentny, że Jan Paweł II podejmował decyzje w oparciu o informacje, jakie były mu dostarczane, że badał sprawę wnikliwie i nigdy niczego nie tuszował” – podkreśla o. Zięba.

O czynach homoseksualnych, których McCarrick dopuszczał się wobec kleryków i młodych księży, papieża poinformował w 1999 roku kard. John O’Connor. Wtedy też papież zlecił zbadanie sprawy nuncjuszowi apostolskiemu w Stanach Zjednoczonych. Ten zwrócił się do czterech biskupów, którzy dobrze znali McCarricka, jednak ich odpowiedzi zaprzeczyły oskarżeniom. Biskupi przekonywali, że McCarrick jest biskupem godnym zaufania. Razem z opiniami tych czterech hierarchów do Watykanu docierały zachwalające McCarricka listy od innych biskupów i księży. W końcu do rąk papieża trafia list samego McCarricka, w którym zaprzecza on, iżby utrzymywał z kimkolwiek stosunki seksualne. Po tym śledztwie i zebranych pozytywnych opiniach, które zaprzeczały doniesieniom o nadużyciach seksualnych, papież przywrócił McCarricka na listę kandydatów na arcybiskupa Waszyngtonu.

Dalej sprawę rozeznaje Kongregacja ds. Biskupów, która po analizie dokumentów, zebraniu opinii i całościowym rozpoznaniu sprawy przekazuje papieżowi do podpisu nominację. Główną przyczyną tej nominacji było naginanie prawdy przez czterech amerykańskich biskupów.

- „Takie właśnie, mocne oskarżenie należy im postawić, zresztą nie tylko im. Raport dowodzi dobitnie, że praca wszystkich urzędów Stolicy Apostolskiej, które w to były zaangażowane, włącznie z nuncjaturą w USA, okazała się mało skuteczna. Bowiem wszystkie te sita przepuściły kandydaturę człowieka, który był przestępcą i zdrajcą powołania. Raport jest więc przede wszystkim dowodem na instytucjonalną niewydolność kościelnych struktur, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Rzymie” – podkreśla dominikanin.

O. Zięba zwraca uwagę również na wątek współpracy McCarricka z Departamentem Stanu i Radą Bezpieczeństwa Narodowego USA oraz prezydentami Billem Clintonem, Georgem Bushem i Barakiem Obamą. Bill Clinton wręczył mu Nagrodę Praw Człowieka, a Georg Busch mówił, że „jest dumny, że może nazywać go swoim przyjacielem”.

- „Dowodzi to smutnego faktu, że również służby amerykańskie, które są znane ze swej skuteczności oraz zdolności prześwietlania osób współpracujących z administracją USA – także niczego niepokojącego nie wykryły. Nic nie wykryły także amerykańskie media, które wówczas zajmowały się aferami pedofilskimi jako jednym z głównych tematów. Stało się tak, pomimo, że niektóre z nich dostały materiały obciążające McCarrika. Najważniejsze z nich New York Times czy Washington Post, uznały, jednak że są to niewiarygodne plotki” – zaznacza o. Zięba.

W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną o. Maciej Zięba przypomina, jak bardzo przełomowym w walce z nadużyciami seksualnymi w Kościele był pontyfikat św. Jana Pawła II.

- „Bo przecież to Jan Paweł II rozpoczął walkę z pedofilią w Kościele. Najpierw, w 1993 r. zainicjował ją w Stanach Zjednoczonych, a później w Irlandii. Kiedy jednak okazało się, że jest to problem szerszy to w kwietniu 2001 roku ogłosił słynny dokument, motu propio Sacramentorum sanctitatis tutela. Podniósł w nim wiek ochrony osób małoletnich – powyżej norm świeckich kodeksów karnych – do 18. roku życia oraz nakazywał, by wszystkie przypadki zasadnych podejrzeń przekazywać natychmiast do Rzymu, nie tylko do Kongregacji ds. Duchowieństwa (która zajmowała się konkretnymi przypadkami), ale również do Kongregacji Nauki Wiary, którą kierował kard. Joseph Ratzinger, aby rozwiązywać ten problem w sposób systemowy” – mówi dominikanin.

- „Zaangażowanie Jana Pawła II w walkę z pedofilią potwierdzili też niedawno przewodniczący episkopatów całego świata, którzy spotkali się w dniach 21–24 lutego 2019 roku w Watykanie, by rozmawiać o tym problemie. Byli oni zgodni, że rok 2001 i motu proprio Jana Pawła II były momentem zwrotnym – od tego czasu przypadki pedofilii w Kościele są już dość rzadkie, ścigane z całą surowością prawa i jednoznacznie osądzane” – dodaje.

kak/gość.pl

Komentarze (43):

gleen2020.11.16 11:11
To nie JP2 tuszował tylko kościół od początku działania tak robił i nikt tego nie zmieniał od wieków. Dopiero Internet spowodował wymianę informacji i zmiany kulturowe , które owocują mówieniem o tym otwarcie. Wszyscy papieże tak robili od wieków. I nie róbcie z JP2 głupka bo nim nie był, wiedział i to bardzo dobrze co się dzieje .
Natalja Siwiec2020.11.16 10:29
Wychodzi na to, że przez 27 lat papież Polak był ślepy i głuchy. Z klapkami na oczach uprawiał turystykę i sobie infantylnie papieżował delegacyjnie. Nawet jeśli nie wiedział, to bardzo źle o nim świadczy.
pytanie2020.11.16 1:12
Czyli to już oficjalne, że Dziwisz to lewandowy?
Agnieszka2020.11.16 0:55
Zięba tyle razy udawał katolika i zaangażowanego duszpasterza przed Janem Pawłem II a Ten mu tak łatwo wierzył (jak wielu Polaków), że skoro on mówi, że Jana Pawła II można było okłamywać i wykorzystywać, to wie, co mówi.
AAAtomek2020.11.15 23:23
W latach 80-tych, JP2 nie przewidział, że 20-30 lat później będą takie narzędzia obiegu informacji (globalny Internet), że praktycznie nic się nie ukryje przed ludźmi. To pierwszy błąd. Drugi błąd JP2 to myślenie kategoriami XIX-wiecznymi o roli kościoła w życiu coraz bardziej świadomych ludzi. Trzeci i kolejny błąd, to konsekwencje błędów 1 i 2. Np. zakaz używania prezerwatyw w Afryce, co miało pomóc Chrześcijanom w prześcignięciu Muzułmanów w liczbie urodzeń i w konsekwencji utrzymania posiadania status quo w Afryce Środkowej i południowej. Ale odbiło się to liczbie chorych na AIDS...
man.of.Stagira2020.11.15 16:15
„Raport przeczytałem dwukrotnie, a fragmenty dotyczące Jana Pawła II jeszcze bardziej szczegółowo. Widzę, że wymowa raportu jest zupełnie inna. Jeżeli pan Obirek oraz inni publicyści, a pan Zandberg i inni politycy mówią, że Jan Paweł II tuszował pedofilię, to albo nie czytali raportu, albo po prostu kłamią. Innej możliwości nie ma” – zaznacza o. Maciej Zięba.
R2020.11.15 15:37
Ostatecznie okaże się że tzw. TAJEMNICE PAPIESKIE to formuła w której papież Wojtyła ukrywał wszelkie wstydliwe sprawy katolickich lgbt, nie troszcząc się w ogóle o ofiary ale wyłącznie o wizerunek kościoła, 1. bo twierdził że kościół to twoja matka a o matce nie mówi się źle; 2. bo Wojtyła nie rozwiązał problemu molestującego homoseksualisty abp. Paetza mimo że dostał dowody wprost od pani Połtawskiej, 3. bo wierzył złym ludziom a nie ich ofiarom 4. bo Ratzinger publicznie mówił że Wojtyła nic nie zrobił z wiarygodnymi donosami na lawendową mafię w kościołach 5. bo po owocach widać wszystko
ks. emeryt2020.11.15 5:30
O. Zięba, - proszę się skupić na swoich problemach i nie robić z siebie autorytetu, guru i arbitra. Ojcze - pilnować siebie. (Pamiętamy różne sprawy)
Ela2020.11.15 0:54
Ale wy kalekę z tego Wojtyły robicie. Pod koniec pewnie niewiele co czaił ale 1983 zmiejszył karę za pedofilę. Tego się nie da uratować. To jest jak parasol otwarty w tyłku, i tak źle i tak nie dobrze. A to dopiero początek. Jeszcze wyjdzie tyle kwiatków, że głowa mała.
Anonim2020.11.15 1:19
W 1983 lewacy walczący o Prawa Pedofilów byli u szczytu potęgi. Kościół walczył na pierwszym froncie walki z ZSRR, starał się zapobiec wojnie nuklearnej. Musiał starać się o wsparcie Polityków i Celebrytów zachodu, a ci byli jawnie propedofilscy.
Dam2020.11.15 6:31
Ty kpisz, czy o drogę pytasz? Zgłoś się na następną olimpiadę, bo zrobiłeś taki fikołek intelektualny, że dzięki niemu zdobędziemy złoto ww lekkoatletyce.
Marek2020.11.15 13:30
Rozumiem, że to pedofile walczyli z ZSRR.
Sebastian2020.11.14 19:01
Siostry gwałcone na misjach W zeszłym roku ukazała się książka włoskiego dziennikarza tygodnika "Panorama" Carmelo Abbate pod tytułem "Sex and the Vatican", która opowiada o życiu seksualnym duchownych - homo- i heteroseksualnych. Autor poświęcił w niej kilka rozdziałów kobietom księży oraz siostrom zakonnym gwałconym na misjach przez swoich zwierzchników. - Kościół musiał się do tego przyznać w 2001 roku. W misjach prowadzonych w biednych krajach, przełożeni preferują młode siostry zakonne od lokalnych dziewczyn, ponieważ te złożyły śluby czystości i są dziewicami, więc jest mniejsze ryzyko, że mają AIDS. Największą ilość gwałtów seksualnych odnotowuje się w Afryce, gdzie są też przypadki sióstr zmuszanych do brania pigułek antykoncepcyjnych oraz zgonów zakonnic podczas nielegalnych aborcji. Zakonnice gwałcone przez księży i biskupów są wyrzucane z Kościoła, gdy decydują się zgłosić to władzom cywilnym. Wszystko to jest znane Watykanowi, gdyż otrzymał tajny raport jednej z matek przełożonych zakonu misjonarek - mówi Carmelo Abbate. Tajny raport Jego słowa potwierdza artykuł Marco Politiego, który ukazał się w dzienniku "La Repubblica" w 2001 roku i opowiadał o tajnym raporcie, który 18 lutego 1995 roku został przekazany kardynałowi Eduardo Martinez Somalo, ówczesnemu Prefektowi Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Jego autorka - siostra Maria O'Donohue - koordynatorka z ramienia Caritasu programów zapobiegających AIDS, była bardzo jasna i precyzyjna w swoich oskarżeniach: "Nadużycia są powszechne i jest wiele zgłoszeń". "Kandydatki do życia zakonnego są gwałcone przez księży, którym muszą przedstawiać certyfikaty zdrowia. Lekarze szpitali katolickich są często odwiedzani przez duchownych, którzy przyprowadzają siostry zakonne lub inne kobiety, by przerwały ciążę. Siostra O'Donohue opowiadała o historii jednej z zakonnic, która - zmuszona do aborcji - zmarła w wyniku zabiegu, a ksiądz odprawił za nią solenną mszę żałobną" - pisał Marco Politi w 2001 roku, cytując tajny raport. Choć Kościół już wtedy postanowił podjąć odpowiednie kroki, aby także na misjach dbano o przestrzeganie celibatu, problem nadal istnieje. Los i cierpienia zakonnic, które zaszły w ciąże, pozostaje nadal jedną z najciemniejszych tajemnic Watykanu. Wszystkie informacje podane wyżej stanowią streszczenie raportu Siostry Maury O'Donohue, która była na misjach w 23 krajach. Papież Franciszek potwierdził publicznie liczne fakty gwałtów dokonanych przez katolickich duchownych na zakonnicach. Podanie powyższych faktów nie ma na celu zwalczanie kościoła, a jedynie jego oczyszczenie. Nigdy nie umieściłbym nieprawdziwych informacji.
Bianka2020.11.14 17:28
Ale to nie przeszkadzało obecnemu papieżowi Franciszkowi insynuacje, że nasz Papież był przynajmniej niechętny w rozprawianiu się z pedofilią w Kościele.
poPO=kurw...i złodzieje i mordercy2020.11.14 16:24
bełkot pana Zięby =dyzurnego z poPO i kazdego innego lewackiego syfu nie interesuje mnie!!! stojąc nad grobem panie zięba to i ja zaczne mówić rozsądnie , szkoda tylko ze tyle lat popieraleś ALKOHOLIKU taki syf!!!
Lilu2020.11.14 15:47
Wymieść ze struktur KK śmierdzących lawendą i będzie OK.
Bianka2020.11.14 17:30
Mafia ma to do siebie, że działa w ukryciu...więc jak to zrobić i kto to ma zrobić...??
Mała162020.11.14 15:31
Ach to o. M Zięba który podpisał neomarksistowski luterański apel 27 odłączonych księży. Posłuchamy cię innym razem....
ciekawy2020.11.14 15:16
Śmierć Wesołowskiego. Samobójstwo, czy atak serca? "Wcześniej wykryto leki i alkohol" Nagła śmierć Józefa Wesołowskiego - wydalonego ze stanu duchownego nuncjusza, który miał odpowiadać przed watykańskim sądem za pedofilię - musi budzić emocje. Zwłaszcza w świetle doniesień dominikańskiej i włoskiej prasy. Na Dominikanie media sugerują, że były arcybiskup popełnił samobójstwo, bo już miesiąc temu (dzień przed rozpoczęciem procesu karnego) miał doprowadzić się niemal do zapaści mieszając leki z alkoholem. Włosi z kolei zastanawiają się, dlaczego papież chciał sekcji zwłok, skoro dostojnicy watykańscy od razu obwieścili, że "przyczyny zgonu były naturalne".
Anonim2020.11.14 14:01
Dziwisz podczas ostatniego wywiadu: "Nie widziałem, nie wiem, nie pamiętam nie orientuje się, wiedzy nie miałem, byłem poza tym" Kłamał czy mówił prawdę?
Anonim2020.11.14 13:59
Mówcie co chcecie, ale fakty są takie że upadek Kościoła zaczął się za czasów JPII.
ladychapel2020.11.14 13:34
Co by nie mówić, pisać, jak by się nie tłumaczyć - wszystko to pokazuje, że pomimo upływu 500 lat od reformacji, kościół katolicki dalej trawi choroba
Anonim2020.11.15 1:21
Chodzi ci o Reformację, która po latach doprowadziła do Holokaustu? Luter był wściekle antysemicki i to z jego Pism czerpał inspirację Hitler.
Aleksander2020.11.14 13:33
Papież Jan Paweł II kochał Świętą miłością każdego człowieka. Wiedział ,że Bóg odpuszcza grzechy i daje szansę na nowo. Jego homoseksualne otoczenie kardynałów ( 50%) okłamywało , manipulował nim. Myślę ,że w Jego sercu obraz kardynała homo był nie do pojęcia, bo co to byłby za kościół gdzie hierarchowie są tak zepsuci i zdeprawowani. Ich wybór to natchnienie Ducha Świętego( tak myśłał JPII), a nie złego( jak było). Rozbicie wewnętrzne kościoła Katolickiego od wewnątrz rozpoczęło się na soborze watykańskim II 1962-65. BIADA TEMU PRZEZ KOGO PRZYCHODZI ZGORSZENIE...ten cytat JPII znał bardzo dobrze. A tym ,którym nie podoba się mój komentarz niech doczytają ten cytat( biada temu....) i pomyślą
Marek2020.11.14 12:43
Z kim w jednym pokoju przez kilka lat mieszkał Karol Wojtyła w czasie studiowania w Rzymie? Słyszałem, że z Petzem. Też go oszukiwał?
Obywatel2020.11.14 12:15
Codziennie przechodzę koło pomnika Jana Pawła 2 i na niego spluwam. Kiedyś zobaczyła to mała dziewczynka i się zmieszała. Przykucnąłem do niego i powiedziałem, ze Jan Paweł 2 był złym człowiekiem i krzywdził małe dzieci, dlatego pluje na jego pomnik.
Roman2020.11.14 12:36
Jesteś prawdziwym bohaterem. Jest was wielu w tym kraju. Prawdopodobnie jest to jeden ze skutków likwidacji elit przez okupantów. Półgłówki wszystkich krajów, łączcie się!
Agnostyk2020.11.14 12:09
Twierdzenie, ze przez 27 lat pontyfikatu Jan Paweł 2 ani razu nie zetknął się z afera pedofilska jest zwykłym kłamstwem. Jan Paweł 2 doskonale zdawał sonie sprawy z pedofilii w kościele katolickim, ale najwidoczniej zdecydował się na tuszowanie tych afer w nadziei, ze nigdy nie ujrzą światła dziennego - ale się staruszek przeliczył! Jeszcze miał czelność pokazywać się przed kamerami z dziećmi i zagrywać kochającego wujka, aby ocieplić swój wizerunek a jednocześnie z premedytacja krył ksiezy-pedofili. Szczyt hipokryzji!!!! Gardzę tym człowiekiem!
Anonim2020.11.15 1:07
Pewnie i zdawał sobie sprawę, że są takie gagatki, ale w tamtych latach wszechwładne lewactwo walczyło o prawa homoseksualistów i pedofilów. Kościół skupiony na walce z Układem Warszawskim nie mógł otwierać kolejnego frontu z lewacki elitami. Potrzebował choć werbalnego wsparcia ze strony elit władzy, dziennikarzy, polityków. A ci stali murem za pedofilami. Chronili ich, w Berlinie jawnie oddawano pedofilom dzieci pod "opiekę".
MT (‿ˠ‿)2020.11.14 12:07
To jaki był ten NASZ papież? Głuchy, głupi czy złośliwy?
Marek2020.11.14 12:04
Sprawa jest prostsza niż się wydaje i opisuje. Wiadomo, że Jan Paweł II zlecił sprawy episkopatom w latach 90 , żeby zajęły się tymi sprawami. Później, jak to nie skutkowało to kazał przekazywać sprawy do Rzymu. Potem okazało się, że tam trafił na mur urzędników. Nie był w stanie znać każdego przypadku osobiście. To jest tak jak w dużej firmie czy korporacji. Szef nie zna wszystkich problemów z pracownikami. Od tego są urzędnicy niższego szczebla.
AAAtomek2020.11.14 13:06
Źli bojarowie, dobry car.
Anonim2020.11.15 1:12
Papież nie jest ani carem, ani tyranem. Państwo Kościelne to "monarchia konstytucyjna" z bardzo ograniczoną władzą monarchy, niewiele większą niż w UK. Episkopaty są zasadniczo niezależne i łatwo mogą sabotować starania papieża. W dowolnej sprawie. Najgorsze są episkopaty Niemiec i USA.
Marek2020.11.14 12:01
Sprawa jest prostsza niż się wydaje i opisuje. Wiadomo, że Jan Paweł II zlecił sprawy episkopatom w latach 90 , żeby zajęły się tymi sprawami. Później, j
Anonim2020.11.14 11:57
Z tego co wiemy Obama dał służbom program umożliwiający śledzenie obywateli, jak za złych czasów KGB, więc wszyscy wiedzieli, tylko że McCarrick jest ich, należy do ich kręgu. To tak jak z Sekielskimi doskonale wiedzą, że pedofilia w przemyśle rozrywkowym przekracza wszelki normy, ale śledzą ją tylko w Kościele, tylko wśród tych z którymi walczą! A struktury, czy to struktury są złe, czy ci którzy do nich przeniknęli?! Marsz przez instytucje?!
absolutnie odporni na wiedzę2020.11.14 11:56
Komentujący na frondzie dają popis ograniczenia intelektualnego, chamstwa i prostactwa
Jarek2020.11.14 11:54
A Dziwisz był bossem. Wicepremier Gowin przed laty był w grupie duchownych i świeckich z Poznania, którzy starali się dotrzeć do papieża Jana Pawła II z informacjami na temat abpa Juliusza Paetza. Oto co mówi: - Długo jednak natrafialiśmy na mur w osobie jego sekretarza - mówi "SE" Gowin. Wyjaśnia, że udało się to dopiero dr Wandzie Półtawskiej, osobistej przyjaciółce Jana Pawła II.
man.of.Stagira2020.11.14 11:54
UNIA Europejska kończy się wraz z nadchodzącym upadkiem strefy euro. Kolejne kraje europejskie staną przed alternatywą wyjścia z UE. DLATEGO prezydencja Niemiec -przed podjęciem decyzji o przywróceniu Deutsche Mark jako waluty narodowej oraz przed przejściem do nowej fazy istnienia organizacji Europy -po upadku UE w obecnym kształcie- próbuje zabezpieczyć sobie tyły i podporządkować sobie Europę Środkową (Mitteleuropa). NIE DAJCIE się mamić p a n i k ą moralną czy h i s t e r i ą BIGOTÓW z Brukseli. Nienawidzą Was bo ...NIC innego nie potrafią. RÓBMY SWOJE. TRÓJMORZE! Tyle.
lechujarek2020.11.14 11:44
Główną nauką JP2 było ukrywanie gwałcicieli dzieci. Piękne świadectwo wiary!
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.11.14 11:41
co za pyerdolenie! wojtyła albo był wyjątkowym debilem że nie wiedział co się wokół niego dzieje przez ponad 26 lat pontyfikatu albo zwykłym zakłamanym skürwysynem kryjącym pedofilnych klechów!
basetla.2020.11.14 11:40
Nie tylko okłamywany, ale i oklaskiwany. Nie był przeciw
NaziBarbi2020.11.14 11:31
Brudasy i lewackie pokojówki są wszędzie, ale jako Katoliczka jestem pewna. Damy sobie z nimi radę.
Anonim2020.11.14 11:31
Przestańcie już z JPII robić naiwnego i łatwowiernego idiotę którego można było owinąć sobie wokół palca.