14.08.19, 15:21(fot. pixabay)

Norweżka z dziećmi znalazła azyl w Polsce. Ścigało ją Barnevernet

Królestwo Norwegii wycofało Europejski Nakaz Aresztowania wobec obywatelki tego kraju, która razem z córkami i synem uciekła do Polski. Norweski urząd do spraw dzieci – Barnevernet próbował bezpodstawnie odebrać dzieci kobiecie. Wcześniej Sąd Rejonowy w Myśliborzu zdecydował, że małoletni mogą pozostać w Polsce z matką. Pomocy rodzinie udzielił Instytut Ordo Iuris.

Kobieta przyjechała do Polski z dwiema córkami i synem w 2018 r. W Norwegii doświadczali oni przemocy ze strony ojca małoletnich. Barnevernet próbował odebrać Norweżce dzieci z powodu rzekomego braku jej współpracy z tą instytucją. Po przybyciu rodziny do Polski, Norwegia wystawiła za matką Europejski Nakaz Aresztowania. W październiku ubiegłego roku kobietę zatrzymała Policja. Dzięki interwencji Ordo Iuris, sąd nie zdecydował się na jej tymczasowe aresztowanie i Norweżka wyszła na wolność już następnego dnia. Dzieci znalazły się jednak w pogotowiu opiekuńczym.

Norwegia domagała się od Polski wydania kobiety na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. W kwietniu Sąd Rejonowy w Myśliborzu zdecydował, że na czas trwania postępowania dzieci mogą wrócić do matki. W ostatnich dniach Królestwo Norwegii wycofało Europejski Nakaz Aresztowania wystawiony za kobietą, co oznacza, że rodzina może pozostać bezpieczna w Polsce.

„Należy odczytać to zachowanie władz norweskich jako wycofanie się z przyjętej taktyki. Miejmy nadzieję, że Europejski Nakaz Aresztowania nie będzie wykorzystywany w podobnych sytuacjach” – skomentował adw. Filip Wołoszczak z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

źródło: ordoiuris.pl

Komentarze

Maria Blaszczyk2019.08.16 0:35
A te rewelacje to na podstawie czego? Bo ja Wam zdradzę tajemnicę... Ludzie, jak im grozi utrata dzieci, kłamią. Kłamią potwornie, nagle z wiecznie pijanych sadystów okazują się troskliwymi rodzicami. To zupełnie naturalne, ludzie w naturalny sposób kochają swoje dzieci i na ogół chcą, by z nimi pozostały. Ale to jeszcze nie znaczy, że są dla nich bezpiecznymi opiekunami. Ta malutka dziewczynka z Olecka, zgwałcona i zakatowana przez rodziców, była przedtem w rodzinie zastępczej. Ale rodzice przed sądem opowiedzieli, jak będą o nią cudownie dbać. No cóż, nie mówili prawdy... Zdarzało mi się widzieć, co z historii skrajnych zaniedbań i przemocy rodzice z prawnikami robili w mediach. Otóż historię niewinnych ludzi, na których uwzięli się źli urzędnicy i sędziowie. Kłamali. A ani pracwownicy medyczni, ani kuratorzy, ani ludzie z MOPSu czy RODKu, ani policjanci, ani sędziowie itd - prasie żadnych informacji udzielić nie mogą. Więc rodzina może bezkarnie opowiadać największe brednie... Nie wiem, jak jest w tej historii. Rzecz w tym, ze Wy też nie wiecie. Barnevernet (ani żadna inna tego typu instytucja) takich informacji z oczywistych przyczyn nie udziela. Wartość informacyjna tego tekstu jest więc żadna...
Polak2019.08.14 18:56
Brawo Instytut Ordo Iuris !
dyt2019.08.14 16:29
Pamietajmy ze ta kobieta i dzieci jest skazona ideologia gender i swoje dzieci bedzie podobnie wychowywac robta co chceta.
Jim2019.08.14 22:07
Ideologia gender ją właśnie prześladuje
Matka Polka2019.08.14 15:31
Trudną drogę przebyła ta rodzina. Oby odnaleźli spokój i normalne życie w Polsce. Mamie życzymy, aby nie wplątała się w kolejną "trudną" relację.
bezlitosny internauta2019.08.14 15:29
Rzekomego? Dlaczego nie chciała zeznawać? Co jej szkodziło podkablować damskiego boksera? Religia?
Ewa2019.08.14 15:26
W ciekawych czasach przyszło nam żyć. Polacy jadą na Zachód za pieniądzem, a Zachód do Polski- dla poczucia bezpieczeństwa.