Naczelny pisma historycznego "Glaukopis" dla Fronda.pl: Bauman ma krew na rękach - zdjęcie
25.06.13, 16:25Zygmunt Bauman (Fot. Agencja BEW)

Naczelny pisma historycznego "Glaukopis" dla Fronda.pl: Bauman ma krew na rękach

56

Jak przebiegała resortowa kariera Zygmunta Baumana?

W 1939 roku pan Bauman razem z rodzicami znalazł się w Związku Sowieckim, gdzie, jak sam napisał, podjął studia na jednym z uniwersytetów. Już ten fakt jest nieco dziwny z uwagi na to, że w tym okresie nie było to możliwe i proste. Przeciętny człowiek czegoś takiego nie mógł osiągnąć z uwagi na to, że wszyscy polscy obywatele byli politycznie podejrzani i, o ile niektórzy z nich mogli robić karierę na ziemiach anektowanych przez sowietów, o tyle możliwość kariery na terenach ściśle sowieckich raczej dla nich nie była możliwa. Po prostu on musiał mieć jakieś silne umocowanie. Tutaj jednak poruszamy się już tylko w sferze spekulacji dlaczego tak było. Podejrzewam jednakowoż, że były tam jakieś kontakty jego rodzinne, przedwojenne z sowietami, czy też z jakimś komórkami komunistycznymi wysokiego szczebla.

Co się dzieje z Baumanem dalej?

Podczas studiów w mieście Gorki zostaje wcielony do milicji i jak sam mówi, pracował wówczas jako milicjant w Moskwie, gdzie kierował ruchem na ulicach. I tu pierwsza ważna sprawa, milicja w Sowietach podlegała NKWD, czyli de facto Bauman był w NKWD. Druga sprawa – osoba, która była brana do milicji w sowietach podlegała wysokim badaniom, to znaczy była bardzo mocno sprawdzana pod względem tego czy jest politycznie poprawna. Myślę, że to się wiązało też w jego przypadku z jakąś inną współpracą, ale to są również nasze domysły bez archiwów sowieckich, które oczywiście są niedostępne. Nie możemy tego dziś zweryfikować. Taka była praktyka. Tam nikt przypadkowy do milicji nie był brany. Jeśli ktoś był brany i wcielany do jakiejś instytucji wojskowej a nie miał weryfikacji politycznej to szedł albo do wojska, albo do tak zwanych „strojbatów” i kopał rowy. A praca w milicji, a zwłaszcza w Moskwie, była niezwykle nobilitująca. Dla wielu milicjantów z Sowietów była to niezwykła nobilitacja.

Jaki był kolejny szczebel kariery?

W 1944 Bauman wstępuje do LWP, gdzie pełni funkcję oficera polityczno-wychowawczego, czyli jest po prostu politrukiem i faktycznie pełni funkcję zastępcy dowódcy czy to batalionu, czy to kompanii. To jest funkcja, która jednoznacznie pokazuje, że był on uwikłany w jakieś tajne układy z wywiadem sowieckim lub też jakimś innym aparatem terroru. Pewnie chodziło o NKWD, bo ta łączność jeszcze od czasów milicji zapewne jeszcze nie ustała. W 1945 roku pozostaje w tej jednostce, w której był wcześniej, czyli w 4 dywizji piechoty i zostaje przeniesiony do KBW wraz ze swoja jednostką, gdzie w dalszym ciągu pełni funkcję politruka. Mniej więcej w tym samym okresie podpisuje współpracę z Informacją Wojskową i zostaje jej tajnym agentem (ps. „Semjon).

Czym była informacja Wojskowa?

Niewątpliwie była ona najbardziej krwawą instytucją wczesnego PRL. Była to instytucja, która wprost podlegała Moskwie. Było to autonomiczne ciało, które niby było jakoś zalogowane w polskim układzie władzy, ale tak naprawdę wykonywało zadania zlecone przez GPU i przez Moskwę.

Czym konkretnie zajmował się Zygmunt Bauman – czy był tylko politrukiem, czy może brał udział w śledztwach i łamał ludzi.

Politruk miał za obowiązek nie tylko edukować politycznie żołnierzy, ale miał także obowiązek śledzić ich poczynania, miał obowiązek donosić na temat pewnych zachowań, które wydały się podejrzane z politycznego punktu widzenia. Taka była jego rola – to dotyczyło nie tylko żołnierzy, ale także kadry oficerskiej. To były tradycje wyniesione z armii sowieckiej i te osoby pełniły po prostu rolę wtyczek. Miały za zadanie kontrolować Wojsko Polskie pod względem politycznym i badać na ile jest ono kontrolowane przez siły wierne Moskwie.

Jak to się stało, że politruk rozpoczął tak błyskotliwą karierę naukową?

Bauman został zwolniony z wojska i wysłany na studia – nie było w tym nic dziwnego – PRL potrzebował nowych i posłusznych elit intelektualnych, które mogłyby zastąpić te niewygodne przedwojenne.

Czy w czasach uniwersyteckich Bauman dalej był na usługach reżimu?

Nic nie wskazuje na, że nie był. A jeśli nie był to niech pokaże nam materiały, że nie był. Inaczej domniemanie jest proste. Jeśli ktoś był w partii to miał obowiązek współpracy.

Ale w którymś momencie ta kariera uniwersytecka w Polsce się kończy.

Następuje rok 1968 i Bauman zostaje z partii usunięty jak wiele osób takich jak on. Wyrzucono go z kraju w ramach czystek pomarcowych i wtedy zaczyna się jego kariera na emigracji.

Na czym polega problem z Baumanem dziś?

Skandalem jest, że ktoś taki ma prawo pod ochroną policji i pod ochroną prezydenta jednego z największych miast wygłaszać dla studentów uniwersytetu odczyty i nikogo to nie dziwi. Więcej nawet, jest skandalem, że w 2010 roku został odznaczony Złotym Medalem Zasłużonego dla Kultury „Gloria Artis”. To jest rzecz, która woła o pomstę do nieba. Gdyby dziś profesor o przeszłości nazistowskiej, enesdeapowskiej, albo gestapowskiej chciał pojechać do Izraela i wygłaszać tam swoje odczyty, byłby od razu wyśmiany. Nikt by nie miał żadnej wątpliwości, że to jest skandal i zwykła prowokacja. U nas się uznaje za, że Bauman to jest starszy pan, ciekawa postać i niezwykle interesujący intelektualista, tylko, że ten intelektualista ma krew na rękach.

Rozmawiał Tomasz Rowiński

Komentarze (56):

anonim2013.06.25 19:43
Bauman z 4 DP raczej przeniesiony nie był . Dywizja ta została przeformowana w KBW . Bauman był zastępca dowódcy ds. politycznych 5 sam. bat. KBW w okresie od czerwca do grudnia 1945r. później do 1950r. (kiedy został d-cą oddziału II KBW Propaganda ) zajmował się szkoleniem politycznym w jednostkach szkolnych.
anonim2013.06.25 19:43
ten wywiad powinny przeczytać wszystkie tuskomatoły!
anonim2013.06.25 19:48
@Jan28: Argumentu "ad personam" używa się tylko wtedy, gdy nie mamy żadnych innych. To niezbyt dobrze świadczy o Twoim poziomie intelektualnym.
anonim2013.06.25 19:56
I owszem, Izrael by nie zaakceptował wykładów byłego nsdapowca czy gestapowca, ale III RP to bękart po PRLu, tu analogiczne zasady nie obowiązują.
anonim2013.06.25 20:02
@ Jan28 Bowiem historia , Przyjacielu nigdy nie była , nie jest , i nie będzie ani czarna , ani biała. Zawsze jest coś pomiędzy. Pozdrawiam :)
anonim2013.06.25 20:12
Elli Barbur - żyd , uznaje Baumana za skretyniałego renegata żydowskiego ! Poczytaj: http://dzikikraj.interia.pl/na-wybiegu/news-eli-barbur-baumana-mam-za-skretynialego-renegata-zydowskiego,nId,986456
anonim2013.06.25 20:17
Jedno mnie zastanawia: Z. Bauman wielokrotnie wcześniej bywał we Wrocławiu, m.in. we wrześniu 2011 r. wygłosił wykład inauguracyjny na Europejskim Kongresie Kultury (w obecności m.in. prezydenta B. Komorowskiego, ministra B. Zdrojewskiego, kilkunastu delegacji zagranicznych, unijnych komisarzy z J. Buzkiem na czele); Z. Bauman wielokrotnie bywał też z wykładami w innych miastach, m.in. we wrześniu 2012r. w Lublinie, gdzie wygłosił wykład w ramach Kongresu Kultury Chrześcijańskiej na KUL (sic!). Wtedy nikomu obecność Z. Baumana nie przeszkadzała? Dlaczego nikt nie pisał do władz KUL-u? Wychodzi na to, że potrzeba było dopiero protestu NOP-u i kibiców Śląska, żeby poruszyć ludzi. Co daje do myślenia: może jednak ta forma protestu (od której wszyscy się odżegnują) nie była tak całkiem bez sensu?
anonim2013.06.25 20:19
Izrael. Państwo w którym panuje de facto apartheid, segregacja płciowa i które regularnie najeżdża sąsiadów i ciągle bombarduje Strefę Gazy, w której urządziło de facto obóz koncentracyjny. Świetny wzór do naśladowania. Inna sprawa, że jak długo facet nie głosi propagandy komunistycznej to nie widzę problemu, szczególnie że obiektywnie jest jednym z najbardziej znanych i cenionych socjologów i filozofów naszych czasów. To, że facet był w KBW nie zmienia jego dokonań naukowych, tak samo jak bytność w SS nie zmienia tego, że Gunter Grass jest jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku.
anonim2013.06.25 20:24
..."jak wiele osób takich jak on". Czy to znaczy, że ten pan jest żydowskiego pochodzenia?
anonim2013.06.25 20:32
Wrocław to centrum wywiadu rosyjskiego.
anonim2013.06.25 20:33
Najwyższy czas rozliczyć tego starego czerwonego gnoma!
anonim2013.06.25 20:47
Chcąc robić karierę w takich instytucjach, tym bardziej w tamtych czasach, musisz robić świństwa i być podłym. Tu niema tłumaczenia, żadny tytuł nie zwiększa prestiżu jeżeli postępowało się podle. Chlubą dla Człowieka jest zrozumienie i zmiany swojej postawy, względem wcześniejszego postępowania.
anonim2013.06.25 21:05
Żeby porównywać towarzysza Baumana do św. Pawła to trzeba być kompletnym debilem. Św. Paweł się NAWRÓCIŁ, Bauman ciągle w swojej zbrodniczej ideologii trwa. Świętym może zostać każdy, jednak potrzebne jest NAWRÓCENIE. Oczywiście idioci tego nie dostrzegają próbując zmusić katolików do gremialnego wybaczenia zbrodniarzom i katom narodu polskiego. NIEDOCZEKANIE. Najpierw wyznanie win i postanowienie poprawy, potem pokuta, a dopiero na końcu wybaczenie.
anonim2013.06.25 21:21
http://bukojer.salon24.pl/516859,list-otwarty-pokin-do-senatu-uniwersytetu-wroclawskiego
anonim2013.06.25 21:27
Dałem link, ale pewnie niewiele osób otworzy, zatem wklejam: <b>List otwarty POKiN do Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego</b> W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie skupiającego wiele osób represjonowanych przez komunistyczny aparat represji, do którego należał profesor Zygmunt Bauman, zwracam się do Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego z prośbą o ustosunkowanie się do skandalu, jakim było zaproszenie tego człowieka na Waszą uczelnię. Jako ludziom nauki nie muszę Państwu przypominać ani sylwetki, ani poglądów wieloletniego oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz tajnego współpracownika Informacji Wojskowej, jak również tego, że nigdy nie uznał on za stosowne przeprosić za błędy z czasów swej młodości, co oznacza iż nie uważa swego czynnego zaangażowania w ludobójczy system za nic nagannego. Zapraszanie kogoś takiego w szacowne mury wyższej uczelni jest niebywałym skandalem, z którego winny się wytłumaczyć odpowiedzialne zań osoby. Chciałbym wiedzieć, czy ta sprawa była konsultowana z Senatem i jakie konsekwencje zamierzacie Państwo wyciągnąć wobec osób, które splamiły dobre imię Waszego Uniwersytetu postępując tak, jak gdyby nadal nosił on imię Bolesława Bieruta. Reakcja środowisk narodowych na występ prof. Baumana była w tej sytuacji prostą egzemplifikacją starego powiedzenia: „kto sieje wiatr, zbiera burzę”. Jako wykładowca akademicki nie pochwalam takich form wyrażania protestu w uniwersyteckiej auli, ale nie mogę też nie wyrazić smutnej refleksji, że właśnie te środowiska zareagowały na obecność byłego enkawudzisty lepiej niż władze Uniwersytetu Wrocławskiego. Z poważaniem dr Jerzy Bukowski rzecznik POKiN
anonim2013.06.25 21:41
Cytat z powyższego wywiadu: "Czy w czasach uniwersyteckich Bauman dalej był na usługach reżimu? Nic nie wskazuje na, że nie był. A jeśli nie był to niech pokaże nam materiały, że nie był. Inaczej domniemanie jest proste. Jeśli ktoś był w partii to miał obowiązek współpracy." Przecież to są przypuszczenia i spekulacje - w sumie, insynuacje. Naprawdę nie widzicie śmieszności tej sytuacji? Co jeszcze ten człowiek ma Wam udowodnić? Że nie jest wielbłądem? @AlexanderDegrejt O wybaczeniu i pokucie - nie Wy (Fronda) będziecie decydowali... Warto o tym pamiętać...
anonim2013.06.25 21:46
cd. To Niemcy poprzez Fundację im. Friedricha Eberta, świętując 150- lecie SPD, urzadzili we Wrocławiu hucpę z Zygmuntem Baumanem. Stąd takie zaangażowanie czynników rządowych w jej ochrone. Zastanawia tylko świętowanie Niemieckich socjal-demokratów we Wrocławiu, i roli w tym Polskich władz. http://www.feswar.org.pl/fes2009/01fes/index_fes.php
anonim2013.06.25 21:56
Zobaczcie całą akcję antyterrorystów na wykładzie Baumana! http://www.youtube.com/watch?v=QVIFnMbre3g
anonim2013.06.25 22:08
"Nic nie wskazuje na, że nie był. A jeśli nie był to niech pokaże nam materiały, że nie był." Co to ma być? Przecież to jest rozumowanie rodem z czasów stalinowskich. Wam tylko się wydaje, że jesteście od nich inni.
anonim2013.06.25 22:15
Tak tak, Bauman to oprawca splamiony krwią niewinnych Polaków. Pewnie nie raz był w stalinowskich katowniach i strzelał w potylicę prawdziwym patriotom. A jeśli nie był to niech pokaże nam materiały, że nie był.
anonim2013.06.25 22:18
Jak widzę do listu kombatantów żaden z Baumanowych czcicieli odnieść się nie raczył. Łatwiej nie zauważać?
anonim2013.06.25 22:22
@Hebius: Borman osobiście też nikogo nie zabił, podobnie Eihmann, Hess i inni. Mimo to zostali uznani za zbrodniarzy. Co zaś do Baumana: został odznaczony krzyżem walecznych za udział w akcji przeciwko niepodległościowemu podziemiu, podczas której schwytano wielu "bandytów", wielu też zabito.
anonim2013.06.25 22:24
Bo niby do czego tu się odnosić? Przecież w tym liście nie napisano niczego, czego nie powiedziano w tej sprawie wcześniej.
anonim2013.06.25 22:35
Alexander Degrejt: Eichmann! Bormann! Hess! Cóż za błyskotliwe porównania. Szkoda tylko, że merytorycznie na poziomie chodnika. Tak Eichmann, jak i Bormann byli na stanowiskach kierowniczych odpowiednich instytucji i wydawali polecenia o konkretnym znaczeniu i efekcie. Bauman był oficerem wychowawczo-ideologicznym, propagandzistą niskiego szczebla. Jak już chcesz tak bardzo porównywać Baumana do "znanych nazistów", to pozostaje Hans Fritzsche (wygugluj sobie). PS.: I jak już chcesz błyszczeć porównaniami do hitlerowców, to chociaż naucz się ich nazwisk. Takiego nazwiska jak "Eihmann" nie ma, a "Borman" to amerykański astronauta.
anonim2013.06.25 22:41
Bauman po pierwsze brał czynny udział w zwalczaniu podziemia, po drugie jako oficer wychowawczo - polityczny nakłaniał ich do mordowania polskich bohaterów. Porównanie jak najbardziej stosowne, bo wysokość stołka to tylko pośrednia zmienna. Co do pisowni - jak się nie ma czego czepnąć to trzeba pisowni obcych nazwisk.
anonim2013.06.25 22:55
Nie, porównanie majora wychowawczo-politycznego do drugiej osoby w III Rzeszy nie jest stosowne. I nie tylko ze względu na wysokość stołka, tylko całokształt twórczości i przede wszystkim, kwestię skali. To że ktoś był skurwielem za młodu, nie oznacza, że jest równy przywódcom nazistowskim. Jeżeli nie widzisz tej różnicy, to pozostaje mi współczuć binarnego umysłu, który widzi wszystko w czerni i bieli nie dostrzegając szarości. Co do czepiania się pisowni - przyczepiłem się też kilku innych rzeczy, a te błędy po prostu pokazują Twoją ignorancję w tym temacie, której "wisienką na torcie" jest fakt, że Bormann zabił osobiście człowieka i nawet odsiadywał za to wyrok.
anonim2013.06.25 22:56
@jan28 - jeśli rzeźnik ma czerwone ręce i fartuch to zapewne malował mieszkanie na czerwono. Wiadomo co robił, gdzie był, to mówi przecież wszystko. Być może masz jakieś pozamerytoryczne powody aby solidaryzować się z tym panem.
anonim2013.06.25 23:03
@AlexanderDegrejt Zrozum proszę, że nikt się Ciebie nie czepia. I tak naprawdę, nie chodzi tylko o Zygmunta Baumana - to problem rzucania oskarżeń i publicznego linczowania człowieka, bez posiadania dowodów... To, że ZB został odznaczony za schwytanie "wielkiej ilości bandytów', rozbudza wyobraźnie, ale czy wiemy o jakich bandytów chodzi? Może o UPA, z którą to głównie w tym okresie walczyło KBW? Jeśli znasz proszę jakieś nie budzące wątpliwości materiały dot. ZB, to proszę wrzuć linki, ja chętnie przeczytam, bo mi się takich dokumentów nie udało odnaleźć.
anonim2013.06.25 23:15
@Smutny: przecież Bauman sam do swojej działalności się przyznał, w dodatku (co potwierdza wywiad dla Guardiana) nie uważa jej za nic złego, wręcz przeciwnie. Jak to gadał Wyszyński? Przyznanie się do winy jest koroną dowodów?
anonim2013.06.25 23:38
@Smutny - rzeczywiście smutny taki sam smutny jak p.B, p.Jaruzel, p. Kiszczak. Gdyby nie te wielkie postaci historyczne to żylibyśmy nadal w mrocznym średniowieczu.
anonim2013.06.25 23:46
ad. Jan28 Michalkiewicza z chęcią wkleję wszędzie, zwłaszcza w miejsce cienkiego betonu. Pozdro
anonim2013.06.26 0:01
@Jan28: teraz Pan okazał się ignorantem: Wyszyński, którego cytuję, miał na imię Andriej i był Komisarzem Spraw Wewnętrznych w Związku Sowieckim...
anonim2013.06.26 0:04
@Jan28: nie mam zamiaru NIKOGO firmować moim nazwiskiem. To, że facet jest idiotą to nie znaczy, że w przypadku protestu przeciwko ZBRODNIARZOWI Baumanowi nie miał racji. Proszę mi wskazać jedno miejsce, w którym PERSONALNIE poparłem któregoś z protestujących?
anonim2013.06.26 0:09
A co do Stefana kardynała Wyszyńskiego: proszę mi wskazać jedną jego wypowiedź, w której jest zachwycony Hitlerem. Pewnie podobna "rewelacja" jak ta o zachwyconym Hitlerem Dmowskim wygrzebana przez Wojewódzkiego...
anonim2013.06.26 0:10
Tak, będę ich bronił. Bo na UWr tylko oni zachowali się jak trzeba.
anonim2013.06.26 0:12
Tom444aga napisał(a): Cze 25, 2013, 8:12 po południu Elli Barbur - żyd , uznaje Baumana za skretyniałego renegata żydowskiego ! *** Zarazem na "salon 24" - pod: Forum Zydów Polskich, możemy przeczytać: Prezent dla Zygmunta Baumana http://fzp.salon24.pl/516680,prezent-dla-zygmunta-baumana A niejako przy okazji pozwolę sobie zareklamować komentarze - opornik. :)
anonim2013.06.26 0:13
Agresją było to, co robił Bauman i jemu podobni zbrodniarze w młodości. Ci kibice przy nich to niewinne baranki, choć zdarzają się wśród nich debile. A co do książki - przeczytam i obiecuję recenzję. Jeżeli facet faktycznie chwali Hyclera to mnie słów brakuje.
anonim2013.06.26 0:22
W porządku, nie znałem tych cytatów. Jednak proszę też przestudiować późniejszą działalność Stefana Wyszyńskiego, na przykład tę z okresu wojny. A co do "wyp..." - to jeżeli nie działają argumenty, jeżeli władze celebrują zbrodniarzy - ludzie w poczuciu bezsilności mają prawo do takich słów.
anonim2013.06.26 0:24
Jeszcze jedno: przeczytam całe wypowiedzi Stefana Wyszyńskiego i potem się do nich odniosę. Jest jeszcze jedna rzecz, która różni go od Baumana - nigdy nie działał w zbrodniczej organizacji, nigdy nie działał przeciwko własnemu narodowi i nigdy nie popełnił żadnej zbrodni (co do Baumana - też nie wiem, czy zbrodnię popełnił osobiście, jednak sama przynależność do NKWD i KBW wystarczy).
anonim2013.06.26 0:37
Tom444aga napisał(a): Cze 25, 2013, 8:12 po południu Elli Barbur - żyd , uznaje Baumana za skretyniałego renegata żydowskiego ! http://dzikikraj.interia.pl/na-wybiegu/news-eli-barbur-baumana-mam-za-skretynialego-renegata-zydowskiego,nId,986456,ok,2,strona,2 Teraz dopiero przeczytałam komentarze pod zalinkowanym tekstem. Optuję za dokładną kontrolą sieci, i ściganie z urzędu tego rodzaju "mądrali": ~scyzoryk - 51 min temu Zapraszam wszystkich żydków do Kielc na rocznicę pogromu żydowskiego. Bedzię fajna imprezka, a może zrobimy powtórkę z 1946 r. *** ~wilk - 19 min temu żydzi to najwieksza gangrena tego świata.Czekam aż ruch narodowy zdobędzie większość w sejmie i przepędzi z Polski to plemię zydowskich przybłędów do Izraela.Nać żydowska mówi że w obozach zginęło ich tyle milionow - to nie prawda bo wystarczy się obejrzeć w około a wszędzie sami żydzi/ wystarczy na gębę i oczy popatrzeć/ , to milony Polaków zginęło w obozach i na wojnie. Boże jaki świat byłby piękny bez tego żydowskiego plemienia żmij.Ruchu Narodowy ratuj Polskę i wyzwól ją od ciemiężcy żydowskiego. *** Dodam jeszcze, że niech nikt mi nie wciska, iż pośród Polaków nie ma licznej grupy antysemitów, bo na ponad 400 komentarzy zdecydowana większość (co najmniej 85%) jest w przytoczonych powyżej klimatach.
anonim2013.06.26 0:47
@Klara: każdy ma prawo robić z siebie idiotę na własny rachunek, brednie antysemickie nie są powodem by ograniczać wolność słowa. Podobne teksty można znaleźć na temat każdej nacji, gdyby mi ktoś powiedział coś takiego o Polakach w twarz to bym przypierniczył w mordę, ale do łba by mi nie przyszło, żeby wzywać prokuratora.
anonim2013.06.26 0:47
Jan28 napisał: A co do Wyszyńskiego: “Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację”. (“Ateneum Kapłańskie” rok 1938, zeszyt 1, str. 23) ” Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom HITLERA, żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej – przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa”. “HITLER jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki” “Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim ” (“Ateneum Kapłańskie” rok 1938) “Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec “. (“Ateneum Kapłańskie” 1937 r., zeszyt l str. 152) *** To jest jakaś fałszywka wpuszczona przez lewactwo do sieci. Jest niemożliwym, aby autorem powyższych słów był ks.kard. Wyszyński. Zwróćmy uwagę na datę i zajrzyjmy do encyklik papieskich z tamtych lat. Kardynał nie głosił by treści sprzecznych z nauczaniem Stolicy Apostolskiej, nawet gdyby miał jakieś animozje do Zydów, w tym okresie (rok 1938) nie poparł by Hitlera.
anonim2013.06.26 0:51
@Klara: czy fałszywka to się okaże. Się sprawdzi :)
anonim2013.06.26 0:56
@AlexanderDegrejt Zdecydowanie się różnimy - ja uważam, iż wolność powinna mieć jednak jakieś granice. Popieram kontrolę internetu, choćby tylko na tej zasadzie, że każdy kto chciałby pisać w sieci wcześniej musiałby się zarejestrować. Dopowiem jeszcze, że w Niemczech autorzy takich komentarzy, jak tutaj przytoczyłam są ścigani prawnie i odpowiednio karani.Jest to jednak kosztowne, a płaci za to podatnik - gdyby wprowadzono obowiązkową rejestrację, to stawiam dolary przeciwko orzechom, że radykalnie zmniejszyła by się ilość wypisywanych idiotyzmów.
anonim2013.06.26 1:08
@Klara ... no cóż czyżby wieloletni pobyt w Reichu spowodował upodobanie do cenzury internetu, inwigilacji i innych metod rodem z GeStaPo i StaSi? W 1937 r ks. Wyszyński nie był jeszcze kardynałem ani biskupem ... @Denisowicz, @Jan 28 Moze szukając analogii zastanówcie się nad Martinem Heideggerem? Jeden z najwybitniejszych filozofów XX wieku (Bauman mógłby mu buty czyścić), a za swoją NSDAPowską przeszłość i donosy na GeStaPo został w ramach powojennej denazyfikacji ukarany w Bundesrepublice DOŻYWOTNIM zakazem wykładania !!! I jakos nikt go specjalnie nie żałował ...
anonim2013.06.26 1:10
@Klara: problem w tym, że władza ma to do siebie, że lubi ludzi kontrolować a kontrolowanych ograniczać. Gdyby wprowadzić rejestrację to - idę o zakład - ludzie krytycznie nastawieni wobec rządu milczeliby, bo bali by się konsekwencji, ot choćby utraty pracy bo nasi umiłowani wykorzystaliby to na swój własny sposób. Każda kontrola i ograniczanie wolności prowadzi w efekcie do totalitaryzmu.
anonim2013.06.26 1:12
@Franca: a w którym miejscu konserwatyści zabraniają kobietom się wypowiadać?
anonim2013.06.26 2:15
AlexanderDegrejt napisał(a): Cze 26, 2013, 1:10 rano @Klara: problem w tym, że władza ma to do siebie, że lubi ludzi kontrolować a kontrolowanych ograniczać. Gdyby wprowadzić rejestrację to - idę o zakład - ludzie krytycznie nastawieni wobec rządu milczeliby, bo bali by się konsekwencji, ot choćby utraty pracy bo nasi umiłowani wykorzystaliby to na swój własny sposób. *** Tak się składa, że osoby poważne prowadząc bloga lub choćby tylko pisząc komentarze nie ukrywają się pod anonimowym nickiem. Bywają wyjątki, np. Kataryna, ale komu zależało, ten i tak doszedł do jej prawdziwych danych. Z moich obserwacji wynika, iż tylko tzw. męty starają się być anonimowi. Rozumiem, że jako liberałowi marzy Ci się zniesienie wszelkiej kontroli: dowodów osobistych, rejestracji sprzętu RTV, itp. Moim zdaniem - jest to prosta droga do anarchii, zdecydowanie wolę to co jest, a chciałabym jeszcze nie mieć chlewu w internecie, choćby tylko w komentarzach. Piszesz, że osoby krytyczne wobec rządu bały by się ujawnić swoje poglądy - mam gdzieś tego typu opozycjonistów. W czasach mojej młodości ryzykowaliśmy więcej, aniżeli tylko utratę pracy.
anonim2013.06.26 2:57
Zwraca uwagę szybki awans do stopnia majora w KBW, i zwolnienie z wojska po śmierci Stalina, kiedy to partia pozbywała się największych zakapiorów - niewygodnych nawet dla zbrodniarzy.
anonim2013.06.26 8:10
Tzw. prawica ma wredny zwyczaj mieszania płaszczyzny moralnej z polityczną. Każdy sowiecki milicjant był zbrodniarzem z tej tylko racji, że był sowieckim milicjantem; każdy członek NSDAP powinien zawisnąć na stryczku z tej tylko racji, że był członkiem tej partii. Tak można uprawiać propagandę, i tak się ją uprawia, ale nie szukać prawdy. Nie chce mi się bronić Zygmunta Baumana, ale czytałem kilka jego prac i stwierdziłem, że myśli podobnie jak ja. Do milicji, a potem do formacji politycznych przy LWP mógł wstąpić z tysiąca powodów. Mógł nie mieć wyboru, na przykład z powodów egzystencjalnych (głód), mógł być ideowcem, który wierzył w możliwość zaprowadzenia systemu sprawiedliwosci społecznej, mógł chcieć zrobić coś dobrego dla "klasy robotniczej", dla Polski et cetera. Mógł wstąpić z niewiedzy, nieświadom jak bardzo zbrodnicza jest NKWD (w system sowicki całe lata wierzyły tysiące zachodnich intelektualistów). Podobnie z ks. Stefanem Wyszyńskim. A. Hitler był zbrodniarzem, ale to się okazało dopiero później. Na początku swej drogi politycznej był wybawicielem Niemiec - do nędzy, chaosu, wyzysku przez międzynarodowy kapitał. Kiedy ks. St. Wyszyński pisał cytowane słowa, znał tylko te jego dokonania. Osobiście mam zwyczaj oceniania ludzi i ich poglądów według tego, czy c hcieli coś zyskać, czy tylko o prawdę im chodziło. Sokrates powiedział: "A najlepszym powodem, że prawdę mówię jest to, że nic z tego nie mam". A AlexandraDegrejta nie należy traktować poważnie. Już tyle tu głodnych kawałków napisał, że gdyby je zebać razem, to stworzyłoby się swoiste kuriozum zawichrowań intelektualnych współczesnej polskiej prawicy. Ja pamiętam, jak zachwalał system pańszczyźniany i poddaństwo chłopów. Miejsce dla siebie widział, oczywiście, w pańskim dworku.
anonim2013.06.26 8:14
No i co tu komentować? Brak dekomunizacji daje owoce.
anonim2013.06.26 8:53
Bauman kontra Wyszyński ZBRODNICZE DZIAŁANIA kontra intelektualne rozważania ( w większości słuszne) . Typowe lewactwo ..my w was akademickimi rozważaniami wy naganem i mordem ...
anonim2013.06.26 9:02
"Nic nie wskazuje na, że nie był. A jeśli nie był to niech pokaże nam materiały, że nie był." A co z domniemaniem niewinności? Udowadnia się raczej winę niż jej brak...
anonim2013.06.26 9:02
@Antex Świetny przykład z Heideggerem. Państwa poważne i suwerenne tak traktują renegatów. Przecież w tym rozliczaniu nie chodzi o zemstę ile przede wszystkim o ZAPOBIEGANIE i sprawiedliwość.
anonim2013.06.26 10:05
@mirek761 napisał(a): ktory napisal: "to niebywałe jak współczesna ocena wypatrza historię - ze 100-letnich dziadków robimy zbrodniarzy nazistowskich , lub komunistycznych . Po co? Żądza odwetu na bezbronnych przypudrowana tylko tzw sprawiedliwością ? Zobaczymy na starość jak to jest kiedy nasze wnuki i prawnuki zrobią z nas wrogów ludu - ale już z innych powodów - tych które będą obowiązywać za te 50 lat ." Odpowiedz jest prosta, w cywilizacji jaka rozwinela sie na naszym kontynencie przyjmuje sie genaralna zasade "najpierw osadzic a potem przebaczyc". Przebaczyc bez osadzenia zlego uczynku to dzialanie samobojcze dla kazdej spolecznosci.
anonim2013.06.26 12:23
Z M. Heideggerem to nieporozumienie. Faktycznie miał po wojnie zakaz wykładania, ale to nie przeszkodziło mu pozostać właśnie w tym okresie najbardziej wpływowym filozofem nie tylko w Niemczech, ale i w wielu innych krajach Europy. Zafascynowani byli nim m. in. ks. J. Tischner i K. Michalski. I nikt nie traktował M. Heideggera jako "renegata". W pewnym okresie uznał on, że ideologia nazistowska wyraża jakoś jego ducha jego filozofii i opowiedział się za faszyzmem. Szybko doszedł do wniosku, że to pomyłka. Nieprozumieniem jest również nawoływanie do "dekomunizacji" Z. Baumana. Jego nie dałoby się "zdekomunizować", gdyż od 1968 r. pracował na Zachodzie, w Leeds, w Anglii, a tam nie "dekumunizowali". W 1990 r. przeszedł na emeryturę. Gdyby ode mnie zależało, nie zaprosiłbym go na otwarty wykład na uniwersytecie, gdyż to go jakoś nobilituje, ale przekreślać jego dorobek naukowy i jego analizy socjologiczne z tej racji, że był komuchem, to głupota. On ma u mnie jeden plus: nie jest konunkturalistą. A nawet dwa plusy, gdzyż - moim zdaniem - jego analizy współczesnego społeczeństwa są momentami znakomite.