Łukaszenka: W tym tygodniu dwa razy byłem w raju - zdjęcie
22.08.19, 20:56

Łukaszenka: W tym tygodniu dwa razy byłem w raju

6

Aleksander Łukaszenka odbył w środę roboczą wizytę po Grodzieńszczyźnie. Po raz pierwszy odwiedził powiatowe miasteczko Iwie. Dzieląc się wrażeniami z mieszkańcami powiedział, że grodzieński gubernator bardzo go zniechęcał do tej podróży, ale on postanowił przyjechać wbrew jemu, i nie żałuje.

„Szczerze mówiąc, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyliście. Pomyślałem, przyjadę do Iwie, zobaczę jakąś senną wioskę lub obskurne miasteczko – przyznał głowa państwa. – Ale kiedy przybyłem do tego kurortu, powiedziałem do gubernatora: „Wspaniale, zuch jesteś! Bo przecież wszystkiego nie da się przygotować na przyjazd!”.

Aleksander Łukaszenka przyznał, że słyszy od wielu cudzoziemców przybywających na Białoruś, że bardzo są zaskoczeni jej naturą:

„Mówią, że czują się jakby trafili do raju”, cytuje słowa prezydenta agencja BelTA.

„Ja drugi raz w tym tygodniu trafiłem do raju: pierwszy raz w Starych Drogach – to nasz najbardziej zalesiony obszar. Byłem tam dawno temu. Przyjechałem, myślę: zastanawiam się, jak to jest. Słuchajcie, ludzie tam żyją jak w kurorcie: wokół jest las, ludzie są szczęśliwi”- powiedział.

Dodał, że w regionach jest dużo problemów, ale jeśli ludzie mają możliwość spokojnego życia, poradzą sobie ze wszystkim.

„Dziękuję wam za to, że jesteście silnymi ludźmi. Teraz mogę być spokojny, że gubernator działa nie tylko w Grodnie i wokół niego, ale także na prowincji”- podkreślił głowa państwa.

Źródło: Kresy24.pl

 

Komentarze (6):

zmiecz2019.08.23 9:28
Masz racje > NICK <, zakaska najwazniejsza.
NICK2019.08.23 8:33
RAJ bo można grzybka, jagody , jeżyny, dziczka . LAS wyżywi to RAJ
kolaborant kordecki2019.08.23 7:10
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka to "człowiek taki ciepły" - oświadczył marszałek Senatu Stanisław Karczewski z Prawa i Sprawiedliwości po powrocie z trzydniowej wizyty w Mińsku. - Jeśli chodzi o ten ludzki [wymiar - red.], to panu mówię, że zależy absolutnie panu prezydentowi Łukaszence na interesie Białorusi, to widać. I widać to, że jest człowiekiem takim ciepłym, o tak, jeśli mógłbym określić to spotkanie w olbrzymim pałacu, monumentalnej budowie, takiej przytłaczającej - powiedział Karczewski w środę rozmowie z Konradem Piaseckim. Stwierdził także, że rozmowa była "bardzo ciepła", "dobra" i "serdeczna" oraz, że Białoruś to była jego "najtrudniejsza wizyta zagraniczna". Przekonywał także, że na Białorusi nie ma więźniów politycznych. - Ale więźniów politycznych nie ma. Nie ma w tej chwili więźniów politycznych, byli i nie ma, wie pan, tu nie ma tematu - stwierdził.
to dopiero jest raj2019.08.23 0:46
batiuszka lubi jak jego poddani są skazani na obgryzanie kory z drzew, zamiast normalnego jedzenia. Jacy on dzielni, że zębami swoimi obgryzają, a jak ktoś nie ma zębów ? No to musi umrzeć z głodu. On szczęśliwy, że ludzie wracają do czasów ojczulka Stalina. No, no.. prawdziwy raj na Białorusi.
zmiecz2019.08.23 9:33
Tak bylo w latach 30 - tych za ZSRR. Tych, ktorzy odmawiali przystapienia do PGR-ow wysylano na wschod. Wierzcie mi, ze opisy losow tych zeslancow przekraczaja jakiekolwiek wyobrazemia. Ludzie ogryzajacy kore z drzew a niosacym pomoc, kara smierci.
zmiecz2019.08.23 0:24
Haaaaa...........haaaaaaaaaaaaa................... Wszystkich do lasu i beda szczesliwi. Tylko las jest potrzebny do szczescia..........To do tundry syberyjskiej! Haaaaaaaaaa, haaaaa.