Laicka cenzura w PRL zakazała prymasowi Wyszyńskiemu ewangelizować dzieci - zdjęcie
26.11.21, 19:15fot. yt/screen

Laicka cenzura w PRL zakazała prymasowi Wyszyńskiemu ewangelizować dzieci

12

Zabawa w cenzurę jest wyjątkowo szkodliwa społecznie. Zakaz głoszenia innych poglądów niż rządzący w PRL był wręcz karykaturalny. Komuniści zakazywali narzekać, mieć inne zdanie, a nawet zachęcać dzieci by się modliły. Ofiara właśnie takiej cenzury padł prymas Wyszyński.

Szokujące szczegóły z historii działalności cenzury na Górnym Śląski opisał Adam Dziurok w artykule „Prymasa Wyszyńskiego kłopoty z katowicką cenzurą” na łamach numeru 2(18)/2020 „CzasyPisma. O historii Górnego Śląska” wydawanego przez IPN i Muzeum w Gliwicach.

O treściach, jakie można było publikować w górnośląskich katolickich gazetach, decydował Wojewódzki Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk w Katowicach. W 1949 roku cenzura z Katowic zakazała publikacji odezwy prymasa Wyszyńskiego „Dziecko drogie”. Przyczyną decyzji katowickich cenzorów było to, że prymas nawoływał dzieci do codziennej modlitwy, co zdaniem cenzorów dzieliło niewierzących i wierzących, i było przejawem dyskryminacji niewierzących, sprzecznej z neutralnością światopoglądowa. Komuniści swoja absurdalną politykę prowadzili pod hasłem wolności wyznania i sumienia.

Komunistyczna cenzura ocenzurowała nawet takie wewnętrzne publikacje kościelne jak „instrukcja o kanonicznej wizycie biskupa” czy „Plan protokołu wizyty kanonicznej”. W 1957 roku katowicka cenzura zabroniła publikacji dekretu o powołaniu Instytutu Prymasowskiego (choć cenzura w innych województwach na to pozwoliła).

W 1958 roku cenzura z Katowic zakazała publikacji przemówienia prymasa o jednym z biskupów, bo w kazaniu tym prymas dostrzegł oczywisty związek między miłością bliźniego i sprawiedliwością społeczną. Władza zakazała publikacji homilii prymasa, bo według hierarchy wiara była niezbędna, by pragnienie sprawiedliwości społecznej było realistyczne, a nie utopijne. Cenzorom nie spodobało się również to, że prymas eksponował wyjątkową rolę kapłanów pod zaborami, ich zasługi na niwie oświatowej i społecznej (tworzenie spółdzielni, czytelni ludowych, kółek rolniczych, straży pożarnych, bibliotek, domów ludowych), co pozwoliło zniewolonemu przez zaborców narodowi na zyskanie podmiotowości politycznej.

Cenzorom nie spodobała się również to, opinia prymasa o tym, że trzeba utrzymać jedność religijna Polaków, unikać rozbijania tej jedności poprzez tworzenie nowych wyznań – w tym i pogańskich, odwołujących się do obcych bóstw takich jak Światowid.

Inny przykład szkodliwości cenzury opisał na łamach „Czasypisma” Zbigniew Rokita w artykule „Ołowiany mikrokosmos”. Cenzura w PRL zakazywała pisania o szkodliwości zatrucia środowiska. Przykładem tego było zatrucie ołowiem wytapianym w hucie w Świętochłowicach Zgodzie – wszędzie osadzał się zatruty pył. Huta ta, choć dawała pracę robotnikom żyjącym w nędzy i jednocześnie zabierała im zdrowie.

Toksyczne wyziewy z huty zatruwały okoliczne tereny. Ludzie jedli zatrute ołowiem jedzenie, wszelkie zwierzęta zdychały. Zatrucie ołowiem wyjątkowo szkodliwe było dla dzieci. Dzieci poddane toksycznym wyziewom były słabe, miały bóle brzucha, głowy, stawów, mdlały, wymiotowały, były wyniszczone biegunkami, czerniały im zęby, ołów uszkadzał ich układ nerwowy. Władze zakazały lekarzom stwierdzać ołowicy.

Kolejnym przykładem cenzury w PRL był zakaz pisania o zbliżających się podwyżkach, nędzy, w jakiej musieli żyć Polacy pod komunistyczną okupacją. Kwestie przygotowań aparatu terroru do pacyfikacji niezadowolenia społecznego z powodu ukrywanych potem nagle wprowadzanych podwyżek opisał Adam Dziuba w artykule „Stan podgorączkowy. Grudzień 1970 r. w województwie katowickim”.

Organy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przygotowywały się do pacyfikacji protestów społecznych z powodu podwyżek. Komuniści mieli powody do niepokoju, bo Polacy domyślali się wprowadzenia podwyżek, co było widoczne, gdy na dzień przed nimi nagle zaczęli wykupywać towar ze sklepów – dowództwo MO wysłało milicjantki po cywilnemu, by w kolejkach podsłuchiwały, jakie są opinie społeczne. Gdyby nie było cenzury, władza by wiedziała o niezadowoleniu, i nie musiałaby podsłuchiwać w sekrecie.

Oczywiście dzięki cenzurze władza ani społeczeństwo nie dowiedziało się o tym, jak negatywnie Polacy oceniali podwyżki – realia były takie, że Polacy i tak żyli w nędzy, i tak nie było ich stać na normalne życie, i tak całe pensje przeznaczali na głównie na żywność, której i tak w sklepach brakowało.

Dla Polaków w PRL niezwykle więc dotkliwe były podwyżki cen wołowiny o 20%, wieprzowiny o 17%, mleka, mąki, nabiału, ryb, płatków owsianych, klusków. Cenzura zadbała też, by robotniczy protest na Wybrzeżu był w mediach PRL przedstawiany jako akty kryminalnego chuligaństwa.


Jan Bodakowski

Komentarze (12):

zwykly2021.11.27 14:12
Moja babcia mi opowiadala, ze jak byl ingres nowego Biskupa, bo zmarl poprzednik, to prawie cale miasto Jego witalo. Jeszcze byly leje po bombach przed katedra. Dzieci robily lampiony i To bylo piekne. Nikt nie interweniowal, nie bylo zakazu, zeby nie mozna bylo byc na tym powitaniu.
Mariusz2021.11.27 7:31
PiS gnije, a smród coraz bardziej się roznosi. Jarosław Kaczyński wzywał rząd Tuska do dymisji z powodu zajadania się ośmiorniczkami za pieniądze podatników. Teraz, gdy wychodzi na jaw, że minister sportu ma kontakty z ludźmi podejrzanymi o przekręty, a jego zastępca chciał zarabiać na dzieciach chorych na raka, prezes milczy, bo na ich głosach wisi rząd PiS.
Kamil2021.11.26 22:23
Komuna to tępy ustrój, ale z jednym komuniści mieli 100% racji- wiedzieli, ze kleruchów należy trzymać krótko i pozbawić ich wszelkich przywilejów. Do tego trzeba wrócić.
UciekajcieDzieciNaWidokKleroPedofila2021.11.26 20:22
Na szczęście dzisiejsza świadomość tego, jaką krzywdę może zrobić dziecku kleruch, jest powszechna nawet na zadupiach Podlasia i opłotkach Podhala. Proboszcz musi zaoferować rodzinie dziecka nowy samochód albo i mieszkanie od dewelopera, żeby zgodzili się oddać dziecko na ministranta. Owszem, jest to rodzaj stręczycielstwa pedofilskiego, ale w PiSocjalizmie katolickim klero-pedofile mają się świetnie. Po przenosinach z parafii do parafii kuria gubi ich dossier i sąd powszechny może klero-gwałcicielowi dzieci naskoczyć.
Mega szok to był dopiero2021.11.26 19:43
gdy zaczęła się hiperinflacja końca lat 80.
Le Jardin Du Luxembourg2021.11.26 20:04
Oj, działo się. Klubowe, które kiedyś kosztowały 8 zł, w 1990 kosztowały 8 tys. zł.
Czyżby fotomontaż2021.11.26 19:37
Dziwne to zdjęcie,zwróćcie uwagę na głowę dziecka na ręce Wyszyńskiego
W pośredniaku byłeś jełopie?2021.11.26 19:34
jw.
matis892021.11.26 19:30
To jak cenzura szatanistycznego PISu w ich plandemii i aborcyjnych szczepionkach Antychrysta przeciwko Chrystusowi.
SZOK!!! MEGA MASAKRA!!!2021.11.26 19:29
Projekt ustawy o rejestrze ciąż zawiera znacznie więcej kontrowersyjnych pomysłów.. Urzędnik sprawdzi rodzaj antykoncepcji!!!!
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.11.26 19:27
komuchy dobrze wiedzieli że klechy to pedofile!
SZOK TVP WORLD UJAWNIA!!!2021.11.26 19:22
Z kolejnych ujawnionych maili wynika, że Dorota Kania miała pisać do Joachima Brudzińskiego z prośbą o wsparcie projektu Telewizji Republika. Chodziło o produkcję 20-odcinkowego wakacyjnego programu. Z kosztorysu, który zamieszczono w sieci, wynika, że seria kosztował niemal milion złotych.