Ks. prof. Kobyliński dla Frondy:  Fanatyzm światopoglądowy nad Sekwaną - zdjęcie
07.01.16, 18:45

Ks. prof. Kobyliński dla Frondy: Fanatyzm światopoglądowy nad Sekwaną

2

Ks. dr hab. Andrzej Kobyliński

 

FANATYZM ŚWIATOPOGLĄDOWY NAD SEKWANĄ

 

7 stycznia 2015 r. w Paryżu polała się krew. Zamach na redakcję czasopisma satyrycznego „Charlie Hebdo” jest podobny do wielu innych działań terrorystycznych, dokonywanych obecnie w wielu miejscach na świecie. Warto stanowczo podkreślić, że jego specyfikę stanowią nie tyle metody dokonania zbrodni, ile jej motywy. Zamachowcy zabili 12 osób, w tym pięciu rysowników pisma. Motywem zbrodni była chęć pomszczenia Mahometa, który był wcześniej przedmiotem wielu karykatur, zamieszczanych w magazynie Charlie Hebdo” od 2006 r.

Przy pogłębionej analizie tego zamachu mamy do rozstrzygnięcia poważny problem filozoficzny, który dotyczy rozumienia wolności religijnej we współczesnych społeczeństwach demokracji liberalnej. Minął rok od zamachu w Paryżu. Czy Francja wyciągnęła odpowiednie wnioski z tego dramatycznego wydarzenia? Czym jest prawo do wolności religijnej? Jak ludzie o różnych przekonaniach światopoglądowych mogą żyć dzisiaj obok siebie w jednym państwie?

Nowy skandal

6 stycznia 2016 r. trafił do sprzedaży w wydaniu papierowym jubileuszowy numer magazynu Charlie Hebdo”, poświęcony krwawemu zamachowi sprzed roku. Na okładce została umieszczona szokująca ilustracja, która przedstawia Boga jako mordercę, zamachowca, terrorystę, który ucieka z przewieszonym przez ramię kałasznikowem.

Rocznicowe wydanie satyrycznego tygodnika wydrukowano w nakładzie miliona egzemplarzy. Wersja elektroniczna tej okładki i całego pisma ukazała się dwa dni wcześniej i natychmiast stała się przedmiotem komentarzy we Francji oraz w wielu innych krajach świata. Tę informację podało także wiele mediów w naszym kraju.

René Girard

Francuski dziennik „Le Monde” z 5 stycznia poświęcił tej sprawie stronę tytułową oraz artykuły analityczne na czterech stronach rozkładowych. Tego samego dnia „Le Figaro” – kolejny ważny dziennik nad Sekwaną – zamieścił niezwykle ciekawy artykuł na temat, zmarłego przed dwoma miesiącami, francuskiego filozofa René Girarda, który w wielu swoich dziełach analizował problem obecności przemocy w religii, a dokładniej relacji przemocy i sacrum (la violence et le sacré). W ubiegły wtorek wiele innych gazet europejskich poświęciło część swoich opracowań sprawie skandalicznej okładki magazynu Charlie Hebdo”. Bardzo interesujące materiały na ten temat zamieściły na przykład dwa włoskie dzienniki „La Repubblica” i „Corriere della Sera”.

Juliette Binoche

W obecnym wydaniu magazynu Charlie Hebdo” opublikowano ilustracje rysowników, którzy zginęli w zamachu na redakcję tego pisma rok temu. Towarzyszą im wypowiedzi znanych postaci francuskiego życia publicznego: intelektualistów, dziennikarzy, polityków, pisarzy, artystów itp. Wśród wielu ważnych nazwisk można także odnaleźć m.in. aktorkę Juliette Binoche, którą znamy w naszym kraju dzięki filmom Krzysztofa Kieślowskiego.

Wrogość wobec religii

Ludzi wierzących w Boga niewątpliwie obraża okładka obecnego numeru pisma satyrycznego „Charlie Hebdo”. Jednak jeszcze większy problem stanowią poglądy redakcji tego magazynu dotyczące Istoty Najwyższej i religii, które nie uległy żadnej zmianie w ciągu ostatniego roku. Niestety, redakcja Charlie Hebdo” dalej wyraźnie przekonuje swoich czytelników, że to właśnie Bóg – niezależnie od tego, jak jest nazywany w chrześcijaństwie, judaizmie, islamie czy innych wyznaniach religijnych – stanowi główne źródło wojen i przemocy na przestrzeni dziejów. Redakcja zapowiada dalsze stanowcze zwalczanie tego, co religijne. Jej zdaniem, przekonania ateistów i ludzi wyznających światopogląd laicki mogą przenosić góry bardziej niż prawdy wiary religijnej.

Fanatyzm światopoglądowy

Wydaje się, że mamy dzisiaj do czynienia z rozwojem swego rodzaju fanatyzmu światopoglądowego. To pojęcie de facto nie istnieje w naszym języku. Być może warto je wykorzystać do diagnozy obecnej sytuacji. Pojęcie fanatyzmu światopoglądowego ma szerszy zakres znaczeniowy niż pojęcie fanatyzmu religijnego, ponieważ uwzględnia także postawy fanatyczne ludzi wyznających światopogląd ateistyczny czy agnostyczny. Magazyn Charlie Hebdo” bezpardonowo atakujący każdą religię jako rzekome źródło zła i przemocy oraz muzułmanie dokonujący krwawego zamachu na redakcję tego pisma to tak naprawdę przejaw tej samej choroby, którą możemy nazwać fanatyzmem światopoglądowym.

Obrażanie uczuć religijnych

Jednym z elementów fanatyzmu światopoglądowego jest kwestionowanie prawa do wolności religijnej. Wolność religijna jest podstawowym i niezbywalnym prawem osoby ludzkiej. Należy ono do fundamentalnych wartości naszego życia. Wolność religijna daje jednostce ludzkiej prawo do swobodnego wyznawania i praktykowania swojej religii. Negacja wolności religijnej oznacza odrzucenie podstawowego powołania człowieka do bycia wolną i ukierunkowaną na ciągły rozwój osobą.

Jednym z bolesnych przejawów naruszania tego podstawowego prawa człowieka jest obrażanie uczuć religijnych. Dotyczy ono wystawiania na ogólne zniesławienie i zbezczeszczenie pewnych wartości, które są ważne dla osób wierzących. Chodzi tu w pierwszej kolejności o osoby i przedmioty święte, lecz nie wolno zapominać, że do istotnych elementów religii należą także pewne niepodważalne prawdy wiary oraz prawa moralne. Obecny numer magazynu Charlie Hebdo” należy uznać za typowy przejaw obrażania uczuć religijnych.

Szkoda, że Francja w pewnym sensie zmarnowała miniony rok, gdy chodzi o lepsze rozumienie świeckości państwa, istoty religii, pluralizmu światopoglądowego czy prawa do wolności religijnej.

 

Ks. dr hab. Andrzej Kobyliński – filozof i teolog, absolwent Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. Obecnie pracuje w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Autor i redaktor wielu książek i artykułów, m.in. na temat filozofii religii, ateizmu, sekularyzacji, nowożytności, wolności religijnej itp.

Komentarze (2):

anonim2016.01.7 19:18
P
anonim2016.01.7 19:28
Piszący z pozycji ateistycznych Frans de Waal, badacz psychologii zwierząt naczelnych, w książce "Bonobo i ateista" (rozdział 4) oskarża niektórych naukowców -ateistów o bezprawny udział w walce z religią. Uważa, że walka z religią to wielkie antyhumanitrane szkodnictwo, bowiem religia jest podstawowym elementem człowieczeństwa, jest jego wartością i koniecznością wrodzoną, zapoczątkowaną już na etapie jego ewolucji ze zwierzęcych przodków. Oczywiście można zastanawiać, kto taką podatność naszej natury na życie religijne człowiekowi zakodował i w interesie jakiej religii, skoro istnieje tysiące zaledwie ich namiastek, które człowiek sobie tworzy w razie braku znajomości pełnej prawdy i faktów religii objawionej.