Ks. Mieczysław Piotrowski: Jak wyjść z grzechu homoseksualizmu? - zdjęcie
23.03.20, 13:45

Ks. Mieczysław Piotrowski: Jak wyjść z grzechu homoseksualizmu?

60

Ks. Mieczysław Piotrowski TChr

NIEMORALNOŚĆ CZYNÓW HO­MO­SEK­SU­AL­NYCH

Jezus mówi nam, że każde po­za­mał­żeń­skie i przedmałżeńskie współ­ży­cie seksualne jest poważnym na­ru­sze­niem cnoty czystości. Odnosi się to także do rozwiązłości ho­mo­sek­su­al­nej. Kongregacja Nauki Wiary w li­ście o dusz­pa­ster­stwie osób homoseksualnych (1.10.1986 r.), skierowanym do wszystkich bi­sku­pów Kościoła katolickiego, stwier­dza, że

szcze­gól­na skłonność oso­by ho­mo­sek­su­al­nej, choć sama w so­bie nie jest grzechem, to jednak stwa­rza mniej lub bardziej silną skłon­ność do po­stę­po­wa­nia, które z punktu wi­dze­nia moralnego jest złe. Z tego po­wo­du sama skłonność musi być uwa­ża­na za obiek­tyw­nie nie­upo­rząd­ko­wa­ną. Dla­te­go ci, którzy mają tego ro­dza­ju pre­dys­po­zy­cje, po­win­ni być przed­mio­tem szcze­gól­nej tro­ski duszpasterskiej, aby nie doszli do przekonania, że re­ali­zo­wa­nie owej skłon­no­ści w re­la­cjach ho­mo­sek­su­al­nych jest opcją z mo­ral­ne­go punk­tu widzenia do przyjęcia.

Jezus Chrystus żyjący i na­ucza­ją­cy w Ko­ście­le mówi jasno, jakie są cele aktu seksualnego. Z prawa na­tu­ral­ne­go, z Pi­sma św. i Tradycji wynika, że ist­nie­ją dwa integ­ral­ne cele aktu mał­żeń­skie­go, a są nimi nierozerwalny zwią­zek męż­czy­zny i kobiety oraz ro­dze­nie dzieci. Każ­de ce­lo­we wy­klu­cze­nie jednego z tych celów jest nie­mo­ral­ne. Ponieważ ho­mo­sek­su­al­ne współ­ży­cie nie wy­peł­nia żad­ne­go z dwóch ce­lów aktu sek­su­al­ne­go, dlatego wszyst­kie akty ho­mo­sek­su­al­ne, jako prze­ciw­ne na­tu­rze, są głę­bo­ko nie­mo­ral­ne. Ko­ściół po­twier­dza w ka­te­chiz­mie, że:

Tra­dy­cja, opie­ra­jąc się na Piśmie Świę­tym, przed­sta­wia­ją­cym ho­mo­sek­su­alizm jako po­waż­ne ze­psu­cie, za­wsze gło­si­ła, że «akty ho­mo­sek­su­ali­zmu z samej swojej we­wnętrz­nej natury są nie­upo­rząd­ko­wa­ne». Są one sprzecz­ne z pra­wem na­tu­ral­nym; wy­klu­cza­ją z aktu płcio­we­go dar życia. Nie wy­ni­ka­ją z praw­dzi­wej kom­ple­men­tar­no­ści uczu­cio­wej i płcio­wej. W żad­nym przy­pad­ku nie będą mo­gły zo­stać zaaprobowane (2357).

Wśród grzechów, które zamykają lu­dzi na przyjęcie daru zbawienia, Pi­smo św. wymienia uprawianie ho­mo­sek­su­ali­zmu: „Nie łudźcie się! Ani roz­pust­ni­cy, ani bał­wo­chwal­cy, ani cudzołożnicy, ani roz­wiąź­li, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pi­ja­cy, ani oszczer­cy, ani zdziercy nie odzie­dzi­czą kró­le­stwa Bożego” (1 Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1 Tm 1,9-11). W Księdze Ka­płań­skiej czytamy: „Kto­kol­wiek ob­cu­je cieleśnie z mężczyzną, tak jak się ob­cu­je z kobietą, popełnia obrzy­dli­wość. Obaj będą uka­ra­ni śmier­cią, sami tę śmierć na siebie ścią­gnę­li” (20,13 por. 18,22). Pismo św. potępia wszelkie po­za­mał­żeń­skie współżycie seksualne oraz akty homoseksualne. Dlatego każda próba moralnego sankcjonowania sto­sun­ków i małżeństw ho­mo­sek­su­al­nych jest działaniem wymierzonym prze­ciw­ko prawu Bożemu.

Człowiek od momentu poczęcia jest płci męskiej lub żeńskiej w każdej ko­mór­ce swo­je­go ciała. Natomiast orien­ta­cja sek­su­al­na hetero- lub ho­mo­sek­su­al­na jest na­by­wa­na w podobny sposób jak inne orien­ta­cje oso­bo­we, takie jak ufność lub brak ufności, po­czu­cie niż­szo­ści lub pew­ność siebie, uza­leż­nie­nie uczuciowe albo we­wnętrz­na wol­ność. Te po­sta­wy kształ­tu­ją się w re­la­cjach oso­bo­wych z ro­dzi­ca­mi, ro­dzeń­stwem, ró­wie­śni­ka­mi i in­ny­mi ludź­mi.

Homoseksualizm jest za­bu­rze­niem i swe­go ro­dza­ju anomalią rozwojową. Nie ma ab­so­lut­nie żadnych pod­staw na­uko­wych twier­dze­nie, że ho­mo­sek­su­alizm jest ten­den­cją wrodzoną. Pan Bóg stworzył nas he­te­ro­sek­su­al­ny­mi, a orien­ta­cja homoseksualna jest psy­chicz­ną dewiacją na­by­tą na skutek negatywnego wpły­wu środowiska.

Cywilizacja śmierci jest ślepa na obiektywne zło ak­tów ho­mo­sek­su­al­nych i pro­mu­je pogląd, że naj­le­piej ra­dzić sobie z problemem ho­mo­sek­su­ali­zmu przez zna­le­zie­nie sobie jed­ne­go part­ne­ra i wspólne z nim życie. Jezus nauczający w swo­im Kościele stwier­dza natomiast, że kon­tak­tów seksualnych po­mię­dzy osobami tej sa­mej płci nie da się po­go­dzić z obiek­tyw­nym porządkiem mo­ral­nym. „Je­dy­nie w stosunku mał­żeń­skim współżycie płciowe może być mo­ral­nie dobre. Stąd osoba, któ­ra po­stę­pu­je w spo­sób ho­mo­sek­su­al­ny, po­stę­pu­je nie­mo­ral­nie. Wy­bór ak­tyw­no­ści sek­su­al­nej z oso­bą tej samej płci jest rów­no­znacz­ny z prze­kre­śle­niem bo­ga­tej sym­bo­li­ki i zna­cze­nia, nie mówiąc już o ce­lach i zamyśle Stwór­cy co do rze­czy­wi­sto­ści płci. Ak­tyw­ność ho­mo­sek­su­al­na nie wyraża kom­ple­men­tar­ne­go zjed­no­cze­nia zdol­ne­go prze­ka­zać życie i dla­te­go jest sprzecz­na z po­wo­ła­niem do ist­nie­nia prze­ży­wa­ne­go w for­mie da­wa­nia sie­bie, które według Ewan­ge­lii stanowi istotę życia chrze­ści­jań­skie­go” (List do bi­sku­pów Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go o dusz­pa­ster­stwie osób ho­mo­sek­su­al­nych, 7).

To, co się osiąga przez akt ho­mo­sek­su­al­ny, to wza­jem­na masturbacja. Zwykle czynni homoseksualiści mają więcej niż je­den nałóg: al­ko­ho­lizm, narkotyki, palenie w dużych ilo­ściach, przejadanie się.

Przyczyny ho­mo­sek­su­ali­zmu

Spośród wielu przyczyn po­wsta­wa­nia tendencji ho­mo­sek­su­al­nych należy wymienić następujące:

Zdarza się, że w okresie doj­rze­wa­nia chłopiec jest wyśmiewany i od­rzu­ca­ny przez ró­wie­śni­ków z powodu słabej sprawności fi­zycz­nej. W wy­ni­ku czego po­ja­wia się u niego uczucie niższości, sa­mot­no­ści i smut­ku. W konsekwencji pro­wa­dzi to do braku ak­cep­ta­cji swo­je­go ciała i słabego po­czu­cia męskości. Tęsknota za by­ciem do­ce­nio­nym i ak­cep­to­wa­nym przez ró­wie­śni­ków i rów­no­cze­śnie gniew na siebie oraz nie­chęć do własnego cia­ła, które uwa­ża za mało atrakcyjne i nie­mę­skie, może prze­ro­dzić się w sil­ny po­ciąg emo­cjo­nal­ny do osób tej samej płci. U wielu tak po­ra­nio­nych du­cho­wo młodych ludzi pra­gnie­nia sek­su­al­ne w sto­sun­ku do wy­spor­to­wa­nych ko­le­gów zaczynają się po­ja­wiać już w 6 lub 7 kla­sie szkoły podstawowej. W mia­rę upływu lat może prze­ro­dzić się to w ob­se­syj­ny pociąg do silnych, dobrze wy­spor­to­wa­nych męż­czyzn.
Jedną z częstych przyczyn kształtowania się pragnień homoseksualnych jest nieufność wobec osób od­mien­nej płci, która rodzi się na skutek zra­nień za­da­nych przez jednego z rodziców, któ­ry swoim ego­cen­try­zmem uza­leż­niał dziec­ko od siebie, był na­do­pie­kuń­czy, ma­ni­pu­lu­ją­cy, nieobecny. Brak aprobaty, ciepła, po­chwa­ły, czułości i bli­sko­ści fizycznej ze strony ojca może spo­wo­do­wać u dziecka bar­dzo poważne zra­nie­nia, we­wnętrz­ną pustkę, określaną jako „głód ojca”. Bywa, że młodzi lu­dzie za­czy­na­ją szukać pociechy w ra­mio­nach innego męż­czy­zny. W ten spo­sób może zrodzić się pociąg ho­mo­sek­su­al­ny. Im wcześniej na­stą­pi­ło po­rzu­ce­nie przez ojca, tym praw­do­po­do­bień­stwo po­ja­wie­nia się pokus ho­mo­sek­su­al­nych jest większe. Zda­rza się rów­nież, że ostre trak­to­wa­nie przez starszych braci może przy­czy­nić się do po­ja­wie­nia się pragnień ho­mo­sek­su­al­nych.
Badania dorosłych mężczyzn o skłon­no­ściach ho­mo­sek­su­al­nych wykazują, że w powstaniu ich za­bu­rze­nia większą rolę ode­gra­ło odrzucenie przez kolegów aniżeli nie­wła­ści­wy stosunek do ojca. U kobiet naj­częst­szy­mi zra­nie­nia­mi, które sprzyjają ro­dze­niu się zachowań homoseksualnych, jest brak miłości i ak­cep­ta­cji matki oraz bo­le­sne do­świad­cze­nia z oj­cem lub innymi męż­czy­zna­mi.

U niektórych ludzi homoseksualizm zrodził się z silnego buntu przeciwko kulturze ju­deochrze­ści­jań­skiej, ro­dzi­com i Bogu. Ich zachowania ho­mo­sek­su­al­ne są od­re­ago­wa­niem gniewu i cha­rak­te­ry­zu­ją oso­by, któ­rych je­den z ro­dzi­ców był wyjątkowo surowym ego­cen­try­kiem stosującym przemoc fizyczną. Jednym z czyn­ni­ków skła­nia­ją­cym do ho­mo­sek­su­ali­zmu jest ego­cen­tryzm oraz pra­gnie­nie nieograniczonego i bez żad­nych zobowiązań do­świad­cza­nia sek­su­al­nej przyjemności.
Zdarza się, że w dzieciństwie ktoś zostanie zgwałcony lub wy­ko­rzy­sta­ny seksualnie przez lu­dzi do­ro­słych i na dodatek cieszących się au­to­ry­te­tem. Jest to ogrom­na krzyw­da wyrządzona dziec­ku. Efektem tego zra­nie­nia może być rze­czy­wi­ste prze­ję­cie ten­den­cji ho­mo­sek­su­al­nych albo znie­na­wi­dze­nie sie­bie i błęd­ne prze­ko­na­nie, że się jest ho­mo­sek­su­ali­stą.
Moż­na na­ba­wić się ten­den­cji homoseksualnych z własnej winy na sku­tek oglą­da­nia por­no­gra­fii i roz­wią­złe­go sty­lu ży­cia. Ho­mo­sek­su­alizm jest więc naj­czę­ściej nie­za­wi­nio­nym, ale bardzo po­waż­nym za­bu­rze­niem psy­chicz­nym i emo­cjo­nal­nym. Dla­te­go ko­niecz­na jest tutaj terapia.

SPOSOBY UZDROWIENIA

Osoby o skłon­no­ściach ho­mo­sek­su­al­nych trzeba traktować ze współ­czu­ją­cą mi­ło­ścią, tym bardziej że w więk­szo­ści przy­pad­ków dewiacyjnych skłon­no­ści na­by­ły one nie z wła­snej winy, lecz na sku­tek od­dzia­ły­wa­nia pa­to­lo­gicz­ne­go śro­do­wi­ska, któ­re przyczyniło się do głębokich du­cho­wych, psy­chicz­nych i emocjonalnych zra­nień u tych ludzi. Cał­ko­wi­te uzdro­wie­nie z ho­mo­sek­su­ali­zmu jest moż­li­we tylko mocą mi­ło­ści samego Boga. Tyl­ko ta jedyna miłość może wyzwolić z do­tkli­we­go smutku i sa­mot­no­ści oraz dać po­czu­cie pew­no­ści, że jest się ko­cha­nym za­wsze i bez­wa­run­ko­wo. Trzeba całą swo­ją uwa­gę skierować na miłość Chrystusa, a nie na swoje uza­leż­nie­nie seksualne.

Aby przyjąć dar uzdra­wia­ją­cej mi­ło­ści Boga, ko­niecz­ne jest, aby czło­wiek uza­leż­nio­ny od pragnień ho­mo­sek­su­al­nych najpierw prze­ba­czył wszyst­kim lu­dziom, którzy swo­ją postawą, dzia­ła­niem i złym przy­kła­dem przy­czy­ni­li się do po­wsta­nia w nim de­wia­cyj­nych pra­gnień. Po pro­stu trzeba swój gniew i smutek ofia­ro­wać na modlitwie Bogu i prosić o zdol­ność prze­ba­cze­nia wszyst­kie­go wszyst­kim. To cał­ko­wi­te prze­ba­cze­nie jest koniecznym wa­run­kiem otwar­cia ser­ca na Boży dar uzdro­wie­nia. Prze­ba­cze­nie musi być zwią­za­ne z in­ten­syw­nym życiem mo­dli­twy oraz z czę­stym przy­stę­po­wa­niem do sa­kra­men­tów po­ku­ty i Eu­cha­ry­stii.

Osiąganie czystości jest długim i stop­nio­wym pro­ce­sem, znaczonym bo­le­sny­mi upadkami. Dlatego trzeba uzbro­ić się w cier­pli­wość. W miarę uzdra­wia­nia du­cho­wych i emo­cjo­nal­nych ran ho­mo­sek­su­al­ne pragnienia zaczną słabnąć, aż do cał­ko­wi­te­go znik­nię­cia.

Dla Chrystusa nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma dla Niego ludzi zbyt grzesz­nych, brudnych i poranionych. Dla­te­go oso­by, które uprawiają ho­mo­sek­su­alizm, mają szan­sę uzdrowienia pod wa­run­kiem, że całkowicie zaufają Chry­stu­so­wi i speł­nią następujące warunki:

Zapoznają się z na­ucza­niem Kościoła ka­to­lic­kie­go na temat ho­mo­sek­su­ali­zmu, przyjmą je i zaczną pro­wa­dzić ży­cie w czystości.
Będą powierzać każdego dnia całe swoje życie Chrystusowi po­przez mo­dli­twę, codzienną me­dy­ta­cję, ró­ża­niec, czy­ta­nie Pisma św., częste przy­stę­po­wa­nie do sakramentów pokuty i Eu­cha­ry­stii.
Ktoś, kto ma orientację ho­mo­sek­su­al­ną, nosi w umyśle i sercu nie­ustan­ną pokusę do grzechu. Chcąc za­cho­wać czystość, powinien zerwać z tym wszyst­kim, co mogłoby sty­mu­lo­wać i pro­wo­ko­wać jego po­peł­nie­nie. Chodzi przede wszystkim o pozbycie się li­te­ra­tu­ry homoseksualnej, kaset wideo o tej te­ma­ty­ce, ze­rwa­nie kon­tak­tów ze śro­do­wi­skiem prak­ty­ku­ją­cych gejów, uni­ka­nie barów, łaźni, kin itp. przybytków, do których uczęsz­cza­ją ho­mo­sek­su­ali­ści.
Osoby o ho­mo­sek­su­al­nych skłon­no­ściach, aby wyzwolić się z ho­mo­sek­su­al­nych sposobów my­śle­nia i od­czu­wa­nia, po­win­ny przebywać w śro­do­wi­sku „nor­mal­nych” kobiet i męż­czyzn. Dla­te­go trze­ba znaleźć sobie wspól­no­tę lu­dzi wie­rzą­cych i mo­dlą­cych się. Naj­le­piej którąś z grup mo­dli­tew­nych w swo­jej parafii. Bardzo ważne jest za­wie­ra­nie i pod­trzy­my­wa­nie czy­stych przy­jaź­ni z członkami tej wspól­no­ty. To bardzo po­ma­ga w za­cho­wa­niu cnoty czystości.
Uzdrowienie z ho­mo­sek­su­ali­zmu i re­orien­ta­cja na reakcje he­te­ro­sek­su­al­ne są możliwe wtedy, gdy dokona się du­cho­we nawrócenie, po­le­ga­ją­ce na przy­lgnię­ciu wia­rą do Chrystusa i pod­ję­cie trudu pój­ścia ra­zem z Nim przez ży­cie. Nie ozna­cza to wcale, że wal­czą­cy ze swo­imi de­wia­cja­mi sek­su­al­ny­mi w spo­sób na­tych­mia­sto­wy od­zy­ska doj­rza­łość osobową. Na całkowite uzdro­wie­nie ko­niecz­ny jest czas przej­ścia przez okres silnych po­kus, któ­re będą prze­zwy­cię­ża­ne mocą in­ten­syw­nej mo­dli­twy i cał­ko­wi­te­go za­ufa­nia mi­ło­ści Je­zu­sa. Tylko wtedy Je­zus mocą swo­jej mi­ło­ści bę­dzie uzdrawiał cały kom­pleks zra­nio­nych uczuć, emocji i ca­łej sfe­ry psy­chicz­nej czło­wie­ka.

Trzeba podjąć wal­kę o wydobycie się z tego stanu, uwierzyć, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Jezus błaga tyl­ko o cał­ko­wi­te zaufanie, aby ludzie po­zwo­li­li Mu ogar­niać ich swoją miłością i le­czyć poranione ser­ca.

Jeżeli ktoś straci wiarę w moż­li­wość wydobycia się z tego stanu, wtedy staje się ofiarą klanu ak­tyw­nych ho­mo­sek­su­ali­stów, którzy twierdzą, że ho­mo­sek­su­alizm jest wrodzonym i na­tu­ral­nym dą­że­niem seksualnym. Z relacji amerykańskich dusz­pa­ste­rzy opiekujących się homoseksualistami, któ­rzy pragną wyzwolić się od tej dewiacji, dowiadujemy się, że wiele z tych osób pro­wa­dzi życie w czystości, doświadczając częstych pokus. Po­mi­mo nawrócenia i du­cho­wej przemiany ich po­ra­nio­na psy­chi­ka wymaga długiego procesu le­cze­nia. Uda­je im się prze­zwy­cię­żać natrętne po­ku­sy dzięki modlitwie, co­dzien­nej Eu­cha­ry­stii i czę­stej spo­wie­dzi.

Jan Paweł II pisze:

W zbawczym krzy­żu Chrystusa, w darze Ducha Świę­te­go, w sakramentach, które wy­pły­wa­ją z prze­bi­te­go boku Odkupiciela (por. J 19,34), wie­rzą­cy znajduje źródło ła­ski i mocy, by za­cho­wy­wać zawsze, na­wet wśród naj­po­waż­niej­szych trud­no­ści, świę­te prawo Boże (en­cy­kli­ka Veritatis splen­dor, nr 103).

W Ka­te­chiz­mie Kościoła Ka­to­lic­kie­go czytamy:

Znaczna licz­ba męż­czyzn i ko­biet przejawia głę­bo­ko osa­dzo­ne skłon­no­ści homoseksualne. Oso­by ta­kie nie wybierają swej kondycji ho­mo­sek­su­al­nej; dla więk­szo­ści z nich sta­no­wi ona trudne do­świad­cze­nie. Po­win­no się traktować je z sza­cun­kiem, współ­czu­ciem i de­li­kat­no­ścią. Po­win­no się uni­kać wobec nich ja­kich­kol­wiek oznak nie­słusz­nej dys­kry­mi­na­cji. Osoby te są we­zwa­ne do wy­peł­nie­nia woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złą­cze­nia z ofiarą krzy­ża Pana trud­no­ści, ja­kie mogą na­po­ty­kać z po­wo­du swo­jej kon­dy­cji” (2358). „Osoby ho­mo­sek­su­al­ne są wezwane do czy­sto­ści. Dzięki cno­tom pa­no­wa­nia nad sobą, któ­re uczą wol­no­ści we­wnętrz­nej, nie­kie­dy dzięki wspar­ciu bez­in­te­re­sow­nej przyjaźni, przez mo­dli­twę i łaskę sa­kra­men­tal­ną, mogą i po­win­ny przy­bli­żać się one – stopniowo i zdecydowanie – do do­sko­na­ło­ści chrze­ści­jań­skiej (2359).


KS. MIECZYSŁAW PIOTROWSKI TCHr

Komentarze (60):

Jan Potocki2020.03.25 20:11
Ależ bzdury. Pomijając już fakt, że orientacja jest czymś nie zmiennym, z czym się człowiek rodzi, z czego w żaden sposób nie da się wyjść, bo to nie jakieś uzależnienie czy coś zmiennego na co człowiek ma jakikolwiek wpływ nazywanie homoseksualizmu grzechem jest sprzeczne z wiarą katolicką, bo Biblia w żadnym momencie nie potępia ani nie nazywa złem tego co człowiek czuje. Natomiast bardzo okrutne i bezduszne jest wmawianie osobom homoseksualnym, że to co jest dla nich naturalne jest złe i KŁAMANIE, że to można zmienić to po prostu podłość.
espada2020.04.3 13:10
http://www.duchprawdy.com/niezamierzone_pouczenia_zlego_ducha_ks_bamonte.htm
Gawron2020.03.24 13:26
Siurka uciąć ,dziurkę zaszyć To nie będą księży straszyć
wujek dobra rada2020.03.24 8:10
Odpierd..cie sie pobozne go.na od osob homoseksualnych. Sr.m na wasze moralne pouczenia.Jestescie sami gow.a warci, i szukacie komu dowalic swoja zafalszowana swietoscia opanowana przez was jedynie w sferze ideologicznej.
gumowa kaczka2020.03.24 6:11
temat zastępczy ,kogo to teraz obchodzi Ten cały seks to nuda
JanP2020.03.23 22:01
"Jak wyjść z grzechu homoseksualizmu?" To proste, zrzucić sutannę.
graz2020.03.24 4:53
Jan P!!!!! A co ma zrzucić pedał, który to pisze, nie sukienkowy???
rebeliant2020.03.23 21:58
W dużej mierze ten homoseksualizm - tak to wynika mam rozumieć z wyrządzonej krzywdy przez innych ludzi. Poczytywanie tym ludziom grzechu, a jednocześnie unikanie wspierania należytego odwetu wobec oprawców wyraźnie wskazuje na pewien obłudny nurt, który zadomowił się w kościele. Bo np. jeżeli w szkole wiemy, że jacyś uczniowie znęcają się nad słabszym, to powinny być im wymierzone kary cielesne - baty + mordobicie - również wykonane przez ofiarę. Tak aby odwet się dopełnił zaś kara była nie odwołalna, gdyż kary więzienia i inne się ciągną... i nie dochodzą do skutku, a szybkie baty wchodzą raz, a następnie w dyby, aby ofiara mogła teraz po ryjach nakładać również się szybko realizuje i tego już się nie odwoła nie przeciągnie, raz w ryj wlezie i tak zostanie - czyli tak samo jak oprawcy poczynili swojej ofierze. W kościele szerzy się taka sama obłuda co i w gronie pedagogiczno-edukacyjnym, a mianowicie, że jeżeli wiadomo, że tacy a tacy czynią krzywdę innym, to zamiast dać odpór natychmiastowej i słusznej reakcji, to stosowane są jakieś fałszywe receptury, które jeszcze bardziej rozzuchwalają przyszłego bandziora. Należyty odwet w takich sytuacjach może być zbawienny dla psychiki ofiary, a także hamujący rozwydrzenie u oprawców.
Saki Faki2020.03.23 20:03
Przerzucić się na kota, jak naczelnik:-)
AveLGBTxD2020.03.23 17:44
Jak ja się cieszę, że ten wirus dotarł do Polski. Jest szansa, że w końcu wypleni z naszego kraju takich idiotów jak autor artykuły czy Pan Marian z komentarzy. Czekam aż go złapię i pędzę zarażać PiSiorki do kościoła ;)
Piotrek2020.03.23 21:12
Nieladnie zyczyc smierci bliznim.
anonim2020.03.23 17:08
trzeba przenieść do innej parafii
Albert2020.03.23 17:05
"Jak wyjść z grzechu homoseksualizmu?" Wyrzucić koloratkę do kosza na śmieci.
legrandbleu2020.03.23 15:43
Zasadniczo, to jest znacznie lepszy portal niż np. aszdziennik.pl :) Szeroki wybór tematyki, surrealizm najwyższej próby :)
mis2020.03.23 15:37
ulubiony temat frondzi. ale co tam, puste kościoły już są! niebawem koniec waszej sekty!
stan2020.03.23 15:25
Informacja dla gejów - dzisiaj o godz. 18.10 w Radiu Maryja będzie działacz LGBT, przez 33 lata uprawiał sodomię. Koniecznie posłuchajcie lub obejrzyjcie w TV TRWAM.
Zeus2020.03.23 14:50
grzech homoseksualizmu? Co oni tutaj pie*dolą? Przecież Jezus lubił tylko chłopaków.
stan2020.03.23 15:46
Czyż można dyskutować z bezrozumnymi, którym się wydaje, że są najmądrzejsi? Pomimo upomnień, Jezus też nikogo do niczego nie przymuszał, sam sobie szykujesz zatracenie. Czy to nie jest masochizm?
MaxFiend2020.03.23 14:40
Znowu jakieś chore urojenia w rodzaju: jak wyjść z "grzechu" leworęczności? Nie dociera do tych pustych dzbanów, że to niemożliwe :-D
stan2020.03.23 15:42
Nie wierzysz, to posłuchaj dzisiaj w Radiu Maryja swego kolegi - o18.10
MaxFiend2020.03.23 16:16
Nie wierzę, że da się wyleczyć leworęczność lub homoseksualizm. Jeżeli masz dowód, że się da, to go przedstaw :-D
kris2020.03.25 0:01
Max, Nie pajacuj! OK? Leworęcznośc nie jest grzechem u Boga! a Homoseksualizm JEST! Poczytaj! Podaję źródła: W Biblii Bóg mówi: ..." jest to obrzydliwość /kpł,18,29,20,13/ , bezwstyd i zboczenie /Rz1,26,27/, bezeceństwo i zło, grzech przeciwny naturze /Mdr14,26 , a ci którzy się takich czynów dopuszczają, plugawią się, będą wyłączeni i ukarani śmiercią wieczną, nie posiąda Królestwa Bożego. Grzech ten jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem wieczną czystością , że przez ten jeden grzech zniszczyłem 5 miast ...." Przykładem tu jest m.in. o..... Sodoma i Gomora ! Rozumiesz? No i jak zwykle udasz że nie czytałeś...? Tak robisz, bo wiesz, że to prawda!
leszczyna2020.03.23 23:47
Leworęczność nie jest grzechem, a homoseksualizm jest.
Maria Blaszczyk2020.03.24 2:05
Grzechów się nie leczy. To pojęcie religijne i medycynie nic do niego. Leczy się choroby i zaburzenia. A tym homoseksualność nie jest. Do tego jest silnie skorelowana z leworęcznością, więc... Zresztą, najświętsza Inkwizycja wiedziała lepiej i leworęczność - wiemy to chociażby po procesie Joanny d'Arc, gdzie, obok jej queerowego wizerunku leworęczność stanowiła jeden z dowodów na jej winę, bywała dowodem na konszachty z diabłem. Oczywiście, zarzut leworęczności mógł być zmyślony, podobnie jak czarownictwo, ale sam fakt, że ktoś mógł to wymyślić wskazuje na to, że był to grzech albo jakieś inne przekleństwo. Zresztą, także w dobie polowań na czarownice, leworęczność niekiedy inkwizytorom w zupełności wystarczała jako dowód. Więc jest co najmniej równie dobrym powodem do palenia ludzi na stosach co homoseksualność.
leszczyna2020.03.24 16:19
Homoseksualizm jest zwichnięciem popędu płciowego, kierowaniem go do osobnika tej samej płci wbrew naturze, w której istnieje zróżnicowanie płciowe człowieka. Żadne dekrety, definicje czy uchwały tego nie zmienią. To psychopatologia życia seksualnego. Twoje kpiny z procesu Joanny d`Arc, sfingowanego i stanowiącego zbrodnię sądową, są nie na miejscu. Reszta - no comments.
kris2020.03.25 0:26
Maria Błaszczyk Mario, "Leszczyna" w zupełności ma rację! To jest psychopatologia życia seksualnego. W dodatku w Biblii też o tym jest napisane. Bóg mówi: "....biada wam krzywdziciele i gorszyciele dzieci..." Bóg mówi, że grzech ten jest tak obrzydliwy, że tylko przez niego zniszczył m.in. Sodomę i Gomorę!
espada2020.04.3 13:10
wszystko jest mozliwe,zwlaszcza z tych obrzydliwosci
Stani2020.03.23 14:32
Autorze! Zamiast wypisywać takie historie na Frądelku lepiej przetestuj swoją cudowną metodę na kolegach z zakonu?
możesz być normalnym 2020.03.23 14:12
SZYBKIE EFEKTYWNE I NATYCHMIASTOWE WYLECZENIE SIĘ Z PEDALSTWA! Nigdy więcej nie popatrzysz na odbytnicę z pożądaniem! Nigdy więcej nie będziesz ocierał się o chłopczykow w tlumie. Nigdy więcej nie będzisz marzył aby obciągniąć druta Putinowi. I stracisz "apetyt" na kakałko! To ciebie skutecznie wyleczy: https://www.olx.pl/oferty/q-trumny/
man.of.Stagira2020.03.23 14:08
Znaczna licz­ba męż­czyzn i ko­biet przejawia głę­bo­ko osa­dzo­ne skłon­no­ści homoseksualne. Oso­by ta­kie nie wybierają swej kondycji ho­mo­sek­su­al­nej; dla więk­szo­ści z nich sta­no­wi ona trudne do­świad­cze­nie. Po­win­no się traktować je z sza­cun­kiem, współ­czu­ciem i de­li­kat­no­ścią. Po­win­no się uni­kać wobec nich ja­kich­kol­wiek oznak nie­słusz­nej dys­kry­mi­na­cji. . Popieram: 100/100 . PS niektórzy, jednakowoż, wybierają IMHO
Piotrek2020.03.23 16:47
Tak z ciekawosci post nizej "WYLECZENIE Z PEDALSTWA" - wg Ciebie co to jest "oznaka niesluszna dyskryminacja" - czy moze "szacunek, wspolczucie i delikatnosc"?
Piotrek2020.03.23 16:57
Mialo byc "oznaka nieslusznej dyskryminacji". Przepraszam za blad.
leszczyna2020.03.24 11:51
Pozwolę sobie wyręczyć przedmówcę i podam swoją myśl. Przykład: w ubiegłym roku ktoś okrutnie zamordował 10-letnią dziewczynkę. Policja szukała zabójcy. Ukazały się m. in. artykuły na frondzie i w "Angorze". "Angora" na stronie tytułowej napisała, że dziewczynkę zamordował pedofil. No bo jak inaczej mogła zginąć 10-latka? To na fali antykatolicko zorientowanej publicznej dyskusji o pedofilii kleru ("Kler", "Tylko nie mów nikomu"). Fronda przywaliła oskarżeniem o zabójstwo w parady gejowskie, bo - wiadomo - tęczowa zaraza niesie śmierć, w tym mordowanie dzieci. Czyli jakiś "tęczowy osobnik" zamordował dziecko. Paskudne rozpowszechnianie stereotypów szerzących nienawiść i podejrzewanie o najgorsze zło ze strony mediów. Różnych. Tymczasem rzeczywistość wykryta przez policję okazała się inna, ani pedofilska ani "tęczowa". Publikacja frondy to jaskrawy, odrażający przykład "niesłusznej dyskryminacji", pomówienie o zbrodnię całej grupy społecznej bez żadnych przesłanek czy choćby poszlak. Czyn podobny do szerzenia nienawiści antyreligijnej przez R. Dawkinsa, który wyszydzał księży katolickich jako pedofili, muzułmanów jako zamachowców, a Żydów jako chciwych krwiopijców. Czyn frondy, moim zdaniem kwalifikujący się do odpowiedzialności sądowej całej redakcji, jakoś pominięty przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, to bezwzględne złamanie zasad podawanych przez Katechizm Kościoła Katolickiego. Fronda powinna być ukarana przez instancję kościelną, ale jak jest z przestrzeganiem prawa kanonicznego - niestety, ogólnie wiadomo :(.
Piotrek2020.03.23 13:56
"Znaczna licz­ba męż­czyzn i ko­biet przejawia głę­bo­ko osa­dzo­ne skłon­no­ści homoseksualne. Oso­by ta­kie nie wybierają swej kondycji ho­mo­sek­su­al­nej; dla więk­szo­ści z nich sta­no­wi ona trudne do­świad­cze­nie. Po­win­no się traktować je z sza­cun­kiem, współ­czu­ciem i de­li­kat­no­ścią." Ciekawe gdyby dokladnie wg. tych wskazowek traktowac osoby wierzace i prawic im takie moraly - "no tego nie wybraliscie, wiara jest gleboko zakorzeniona w waszej naturze - bardzo wam wspolczujemy". Wiecie co - te stwierdzenia sa tak ohydne jak naplucie w twarz.
anonim2020.03.23 14:35
Piotrek. Człowiek WIERZĄCY prowadzi tak swoje dorosłe życie , żeby jak najmniej zgrzeszyć , a jak się zgrzeszyło to wyspowiadać sie i być jak się tylko da jak najdłużej w łasce uświęcającej - po co? A po to , że celem jest życie wieczne po życiu doczesnym. Są ludzie niewierzący , ale niegrzeszący - i oni też mogą się "załapać" na życie wieczne, ale ludzie szydzący z Boga, Ducha Świętego - oni jeszcze mają szansę się za życia nawrócić , bo po śmierci będzie okrutnie strasznie - to fakt. I nie wpychaj się w czarną bezkresną otchłań .
Piotrek2020.03.23 14:54
"bo po śmierci będzie okrutnie strasznie - to fakt". Z calym szacunkiem dla Twoich wierzen - to zaden fakt. Prosze nie myl tego w co wierzysz z faktami. Fakty maja to do siebie ze sa weryfikowalne. To ze jestes o czyms mocno przekonany nie czyni jeszcze z tego faktu.
anonim2020.03.23 15:10
Poczytaj sobie troché o objawieniach których swiadkami bylo dziesiatki tysiécy ludzi. To nie jest "przekonanie"to FAKTY !!!
Piotrek2020.03.23 15:25
Ze ludzie mieli objawienia to faktycznie to sa fakty. Tresci objawien natomiast faktami nie sa. Mozesz je traktowac symbolicznie, doslownie itd., punktem wyjscia jest tu jednak twoja wiara. Objawienia sa powszechne we wszystkich religiach i nie sa w zaden sposob spojne - a tego wymaga sie od faktow. W ksiedze Mormona masz np. swiadectwo wielu osob wraz z ich podpisami o tym ze z nieba zstapil aniol i wreczyl Josephowi Smithowi zlote tablice, na ktorych byla spisana ksiega Mormona i ktore te osoby na wlasne oczy widzialy. Wg Ciebie to jest fakt?
leszczyna2020.03.23 23:43
W Ks. Mormona są podpisy świadków?
Piotrek2020.03.24 0:15
Za wikipedia: "Na końcu pierwszego wydania z roku 1830 załączono świadectwo ośmiu świadków poświadczających, jakoby mieli oni widzieć złote płyty, które do swojego dzieła wykorzystał Joseph Smith. Zostało ono też dołożone do większości późniejszych edycji (z drobnymi poprawkami gramatycznymi) i umieszczone na początku książki." Ja mialem kiedys w rekach wydanie z podpisami na poczatku. Rzecz jasna nie chodzi o sama Ksiege Mormona lecz jej "przeklad" dokonany przez Josepha Smitha.
leszczyna2020.03.24 11:58
Być może, nie zauważyłam tego. Natomiast w innej publikacji mormońskiej przeczytałam, że J. Smith zaniósł księgę razem ze swoim przekładem do uczonych amerykańskich, którzy potwierdzili prawidłowość przekładu. Poszłam z tym do polskiego uczonego orientalisty, i ten potwierdził moje twierdzenie, że Amerykanie nie mogli potwierdzić twierdzenia Smitha, bo w tamtym czasie nieznane były pisma, którymi miała być zapisana księga, w tym hieroglify egipskie i kliny babilońskie. Przeciw mormonom przydaje się wiedza na poziomie "Gdy słońce było bogiem" Kosidowskiego.
Piotrek2020.03.24 12:20
Tam w ogole byla zastosowana "Wiedza Wyzsza" ;-). Smith do "tłumaczenia" uzyl dwu kamieni Urim i Tummim - ktore zdaje sie tez zostaly mu dostarczone z nieba. No i jak tu nie pozostac obojetnym wobec takich "faktow". To pewno te dziesiatki tysiecy ludzi, ktore poswiadczaly (i poswiadczaja) takie fakty mial na mysli anonim.
Maria Blaszczyk2020.03.23 17:49
I dlatego ateiści w amerykańskich wiezieniach sa niedoreprezentowani siedmiokrotnie w stosunku do liczby ateistów w populacji ogólnej. Bo wierzący tak unikają grzechów, że to ateiści są najmniej skryminalizowaną grupą... https://fivethirtyeight.com/features/are-prisoners-less-likely-to-be-atheists/ A zbrodnie w imię religii, także katolickiej, są doprawdy imponujące. Krucjaty, stosy, morderstwa, okaleczenia - w tym takie, jak terapie reparatywne, które są nad wyraz szkodliwe... Ja nie sądzę, by statystyczny "katolik" przejmował się życiem wiecznym. Weźmy np. takich polskich hierarchów. W dużej mierze homoseksualni - to nie jest dla mnie problem, nie moja sprawa, chyba że któryś gwałci ludzi, jak abp Peatz. Ale: kryjący pedofilów i klamiący w tej sprawie; okradający własnych rodaków - chociażby w ramach kościelnej Komisji Majątkowej czy łąki do pasienia danieli z bonifikatą "na cele kultu religijnego"; szczujący na innych ludzi - uchodźców, osoby LGBT - serio, goebbelsowkie wstawki o zarazie nie mają nic wspólnego z "traktowaniem ludzi z szacunkiem i delikatnością", podobnie jak domaganie się ich zabijania; mobbing pracowników; przekręty podatkowe, np. import nieopodatkowanych samochodów Itd... Doprawdy, poziom demoralizacji tej instytucji jest taki, ze trudno stawać w obronie tezy o tym, że wierzący chcą jak najmniej grzeszyć. Niegwałcenie i niekradzenie nie wydaje mi się jakoś szczególnie trudne, wystarczy tego nie robić, sama nawet nigdy nie miałam ochoty zrobić żadnej z tych rzeczy, a jednak naszym duszpasterzom się nie udaje...
W.........2020.03.24 4:52
Mario .. Zacznij się sobą przejmować i bliskimi z rodziny, a nie nami statystycznymi Polakami ! O nasze życie wieczne się nie mart! Może pomartw się o życie wieczne swojej siostry??? Jak myślisz? Trafiłem ? Coś kiedyś było tu słychać o pewnych ciągotach ...... Jakoś dziwne, że zobaczyłaś wszystkich Polaków, a w rodzinie nie widzisz! Wyjmij najpierw kłodę z własnego oka, a potem drzazgę drugiemu! O radę dla nas, nikt cię nie prosi! Nie ty będziesz nas sądzić na Sądzie ! Więc zamilcz !
Piotrek2020.03.24 11:44
A gdzie w wypowiedzi Marii doszukałaś się jakiejś rady dla siebie? Możesz przytoczyć konkretny fragment?
W.........2020.03.25 1:00
Piotrek Odpowiadam, cytuję ci: " Ja nie sądzę, by statystyczny katolik przejmował się życiem wiecznym.. itd." Aż się we mnie zagotowało! Co ona o mnie wie, nie zna mnie!??? Co ona może na ten temat wiedzieć np. o wielu milionach Polaków, których nie zna !? Jakim prawem Interesuje się Księżmi, jak sama jest wojującą ateistką! Wszystko i wszyscy z KK są dla niej źli! Niech siebie pilnuje i rodziny! Tak będzie lepiej, a nie nas! Nie widzi innych pedałów wokół siebie, co krzywdzą dzieci! A ten tu Keller, obleśny stary pedał, to co!? Pisze wiele złych rzeczy, nawet się chwali swoimi pedo-wybrykami! Ale to ją nie razi? To jest ok?? Tak!? A przecież to też pedalstwo! Nie czytałem np. żadnego jej wpisu przeciw wpisowi Lecha Kellera, znanego tu :..ateisty du... ge...ja"! Za to zawsze tylko pisze o księzach! Więc co, jednym pedałom, jak Keller, można się tu chwalić i pedalić, a nawet wstawiać ohydne rysunki, a drugim takim samym nie! Oba zjawiska u kazdego z nich są bardzo złe, tak jak złe jest również to, co robią lesbijki! Ale o żadnej z lesb jakoś ona nie pisze, myślę że może z pewnych względów??
Joker2020.03.24 10:50
@23.3.20 14:35 Chcesz powiedzieć, że nie robisz rzeczy, które TWOJA wspólnota usankcjonowała jako "złe", tylko po to żeby żyć wiecznie i nie cierpieć? Twoim celem jest życie którego nie masz, ale wierzysz że zostało Ci ono obiecane i ze względu na tę obietnicę chcesz "grzeszyć" («w doktrynach religijnych: złamanie zakazu zagrożone sankcjami nadnaturalnymi») jak najmniej? Przecież to jest jawne zaprzeczenie bezinteresowności i dobroci! Do tego oparte o system wartości, który zmienia się na przestrzeni stuleci i miesza w różnych kulturach. Bardzo to skomplikowane. Nie wystarczy po prostu nie być ch*jem dla innych?
leszczyna2020.03.23 23:54
Twoja propozycja jest lepsza niż masa obelg, jakie pod adresem katolików padają na co prawda ułomnie katolickiej, ale jakoś tam jednak katolickiej frondzie. Cytowałam ich katalogi, nie będę się powtarzać, sam znajdziesz obfitość antykatolickich inwektyw.
Piotrek2020.03.24 0:28
Fronda jest w ogóle kopalnią inwektyw - nie wiem czy powinni się przyznawać, że są portalem katolickim ;-). Te statystki btw. są interesujące, ale interpretował bym je w świetle tego, co niedawno napisał tu pan Protestant. A mianowicie tzw. katolicy, czy bardziej ogólnie chrześcijanie kulturowi - w Stanach są oni większością. Ci ludzie nie są chrześcijanami z wyboru - po prostu przynależą do tej grupy - tacy się urodzili i jest im z tym dobrze. Odwrotnie ma się sprawa z ateistami - w wielu przypadkach to świadoma decyzja - takie wybory są z reguły dokonywane wbrew ogółowi i są poparte większymi przemysleniami. Mysle ze gdyby proporcje byly odwrotne - tzn. gdyby ludzie w Stanach rodzili sie ateistami zazwyczaj - to pewno wtedy chrześcijaństwo byłoby świadomym wyborem, przez co wiązałoby się z jakością intelektualną i znow wtedy ludzi z tej grupy w więzieniu byłoby niewielu. Oczywiscie to moja prywatna spekulacja.
Maria Blaszczyk2020.03.24 1:41
Och, w ogóle nie sądzę osobiście by istniał silny związek między religią a przestępczością, podejrzewam, że decydują tu inne czynniki, ale nie sądzę, by dało się "wybrać" chrześcijaństwo lub ateizm. Nikt z nas nie wybiera swoich wierzeń. Naprawdę, chociażby moje życie od tego zależało - nie mogę wybrać by wierzyć ani w boga chrześcijan, ani w to, że Ziemia jest płaska, ani w to, że jestem mężczyzną. To jest coś, na co nie mam żadnego wpływu. Z różnych względów ateiści statystycznie są lepiej wykształceni, zamożniejsi, biali itd. - a w tych grupach przestępczość jest niska i tyle. I z odwrotnych powodów jest wysoka np. wśród muzułmanów. Również nie religia jest tu przyczyną, ale bieda, brak perspektyw, społeczne wykluczenie itd. Jedyne z czym polemizuję to przekonanie, że religia sama w sobie chroni przed nieetycznymi działaniami. Nie chroni. Jeśli rak płuc nie potrafi człowieka odwieść od palenia, to jak jakieś życie wieczne może go odwieść od zrobienia tego, co chce zrobić? Sądzę, że przed nieetycznymi zachowaniami chroni racjonalność w powiązaniu ze współczuciem. Ale to kolejne moje wierzenie ;-)
Piotrek2020.03.24 0:40
Nawiazalem do statystyk zaprezentowanych przez panią Marię - tak mi się porozwijały komentarze, że przez chwilę myslalem, ze to jeden wątek.
Marian2020.03.23 13:52
Zboczeńcy! Natychmiast zacznijcie stosowac preparat przeciwko ZAKAŻENIU PYSKA I RACIC zeby na FRONDĘ jakiegos korona-syfa nie przywlec.
NosaczSundajski2020.03.23 13:51
Już ósma osoba nie żyje przez koronawirusa a katoszczujnia zagląda ludziom do majtek. Cytując klasyka: JESTEŚCIE KANALIAMI!
Michał Jan2020.03.23 14:05
Już 8. osoba nie żyje, a Ty na "Procy" komentarze zamieszczasz. Na wirusie świat się nie kończy. A wykładnia chrześcijańska jest niezmienna - ważne jest życie wieczne, a nie doczesne, więc o to pierwsze jest większa troska. Kto nie wierzy - nie bierze tego tekstu do siebie. I tyle.
Stani2020.03.23 14:33
nikt nie bierze tego tekstu do siebie, nikt tego tekstu nawet nie próbuje czytać. TLDR
zenio2020.03.23 22:54
Wy.pier.dal.aj do jaskini ze swoją ułomną ideologią. I nie wychodzić póki sie zakończysz zarażać. Równiez własną głupotą.
JANOSIK2020.03.23 14:33
To co tu robisz na katolickim portalu?
stan2020.03.23 15:22
Już 8. osoba nie żyje, a Ty wciąż plujesz jadem nienawiści? Czy przeczytałeś powyższy tekst? Chyba nie, bo gdybyś przeczytał, nie napisałbyś takich bredni.
doradca2020.03.24 12:21
to wypierd..j lewacki śmieciu z tego forum i idź do swoich. Kto tu potrzebuje czytać twój głupawy bełkot? Debili - twojego pokroju - nie jest dużo i portale typu gów.a wybiórczego czekają na was
Vip Randki kamerki pokazy skype!2020.03.23 13:46
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Monia lat 24, wzrost 169cm, wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu- www.lexlale.com.pl i wyszukaj mnie po niku: Monik5 napisz do mnie i spotkajmy sie!