Ks. dr Jan Sikorski o stanie wojennym: Byłem na liście do odstrzału - zdjęcie
13.12.19, 09:30Screenshot Youtube - Salve TV

Ks. dr Jan Sikorski o stanie wojennym: Byłem na liście do odstrzału

11

Ks. Infułat dr Jan Sikorski, były kapelan ”Solidarności” w rozmowie z Ewą Pietrzak przeprowadzoną przed rokiem wspominał 13 grudnia 1981 roku i ducha Solidarności. "(Stan wojenny – przyp. Red.) złamał kręgosłup Narodu. To było straszne" - podkreślał ksiądz.

- Żyłem nadzieją, że ta komuna kiedyś padnie. Nagle przyszła Solidarność, nowe spojrzenie, odrodzenie. Poczułem się jakbym wyszedł z zadymionego pokoju i znalazł się w czymś pięknym.To była ta Solidarność – mówił ks. Sikorski

- Ten niepokój był taki jak przed burzą, taki niezdrowy klimat. Z jednej strony była ogromna nadzieja, z drugiej nurt strachu – podkreślał duchowny

- (Stan wojenny – przyp. Red.) złamał kręgosłup Narodu. To było straszne. Tę całą nadzieję, którą mieliśmy ,radość, czekanie na przyszłość, to wszystko zostało zniszczone w jednym momencie. Te straty psychologiczne, były chyba najgorsze . Podcięto nowy, cudowny, wiosenny pęd takim mocnym uderzeniem i ta gałąź się załamała – dodawał były kapelan ”Solidarności”

Pytany o to, czy proces lustracji ma jeszcze sens, mówił:

- Zło trzeba zawsze odróżniać od dobra. Pan Jezus mówi,mowa wasza powinna być tak, tak, nie nie. Kościół jest specjalistą od tego, od przebaczania. Trzeba to zło wyznać, to elementarny składnik sakramentu pokuty, wyznaj, powiedz głośno. Jeżeli coś złego zrobiłem, to trzeba powiedzieć przepraszam . Przebaczenie bardzo łatwo zdobyć, tylko trzeba powiedzieć, co było złem, ale też nie dlatego, żeby mścić się, dręczyć tych ludzi. Tylko po to, by następne pokolenia wiedziały co jest dobrem, a co złem – wyjaśniał ks. Sikorski

Jak podkreślił, ”niestety to się ciągnie za nami przez lata”.

- Zostałem nazwany czwartym po Popiełuszce, też byłem na liście do odstrzału. W ogóle mi to do głowy nie przychodziło, że ktoś może czyhać na kogoś takiego jak ja. Sam zresztą rozmawiałem z zabójcą Piotrowskim, kiedy był w więzieniu, sam prosił o takie spotkanie – zaznaczył duchowny

- Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział , że Solidarność nie może zaginąć.. Duch Solidarności to duch ewangeliczny, duch działania. Solidarnie, czyli razem, nie przeciw nikomu.Mnie osobiście imponowała ta idea, że była rewolucją, nie skierowaną przeciwko komuś, tylko przeciwko czemuś i ku czemuś kierowała. Jedyna rewolucja, która nie niszczyła, tylko walczyła o coś . To była wielka sprawa. Chciałoby się, żeby ten duch pozostał - podsumował ks. dr Jan Sikorski.

dam/Youtube - Salve TV

Komentarze (11):

andrzejhahn32019.12.13 18:05
a teraz szmaciarzu koscielny jestes na liscie nierobow i pasozytow spolecznych i dlatego SRAM NA CIEBIE
Kandyt.2019.12.14 2:32
..........hahnie....biegunko! Uważaj z tym sr.....m, bo ci g...na zabraknie, jak tak wszystkich obsr.....sz już od miesięcy ! ha ha ha ! To jest dobry dla nas znak , ta twoja sr....ka! Zawsze wtedy srasz, kiedy nie masz argumentów, jak nie masz co napisać. W końcu się poddajesz ! WTEDY NIC INNEGO CI NIE WYCHODZI, TYLKO SR......KA ! Jak tam u ciebie z odwodnieniem organizmu, po takiej ciągłej chorobie! Masz w takim wypadku jeszcze drugi kłopot ! Masz zajętą kiszkę stolcową, więc jak uprawiasz swój nierząd ??? Ale jaja, ale jaja ! Ale się wkopałeś!
Zosia.2019.12.13 15:25
Czy jakiegoś klechę internowali?!!!!!!!!
anonim2019.12.13 17:53
Zosiu nie wstyd ci zadawać takich pytań ,doszkól się dziewczynko.
Kinga2019.12.14 2:21
Przecież ty nie jesteś "Zosią" ! To tylko nowy nick Kellera, .......hahna... itp.! A o internowaniu Biskupa Wyszyńskiego, to słyszałeś, czy tylko głupa rżniesz, pseudo-" Zosiu" ! ?
BiegunkaProrocza2019.12.13 13:14
do strzelania sraką ?
Beut2019.12.13 9:38
Ja nie wiem czemu klechy tak się boją śmierci i spotkania ze swoim szefem. Albo mają coś na sumieniu albo są ateistami.
anonim2019.12.13 18:01
Gdzie ten ksiadz powiedział ,że się bał ? Ateiści się boją ,a tacy niby pewni ,ze tam nic nie ma to czego ?
KaczyńskiWalczyłPodPierzynąAPodŁóżkiemSikorski2019.12.13 9:37
Ze zóem walczył. Mordą kłapiąc po kościołach, gdzie nikt z siepaczy Jaruzela nie zaglądał, nie pacyfikował plebanii. Teraz sobie przypomniał, że był taki ważny, więc należy mu się jakiś medal i państwowa emerytura za zasługi. Najlepiej tak ze 30.000 zł.
Adam S2019.12.13 10:10
To co wyrabiasz to nie jest zwykła głupota; to podłość.
anonim2019.12.13 17:57
W którym miejscu dopopmina się o medal czy emeryturę? Mordą to ty kłapiesz sam nie wiesz o czym .