Kard. Nycz:  Symbol pustego talerza będzie niesłychanie ważny w tym roku - zdjęcie
21.12.20, 20:49fot. yt/stacja7

Kard. Nycz: Symbol pustego talerza będzie niesłychanie ważny w tym roku

30

- Chciałbym prosić, wręcz błagać wszystkich, którzy tego będą słuchać, żeby się postarać o to, żeby to były normalne święta – żeby z niczego nie rezygnować, a tym bardziej przywiązywać wagę do Mszy Świętej, na którą się pójdzie. Czy to będzie pasterka, czy Msza w święta, a jeżeli nie ma takiej możliwości – bo może tak być – to żeby to uczynić chociażby przez środki masowego przekazu, przez internet. Bogu dzięki, tych transmisji jest bardzo dużo i w takim trudnym czasie jest to ważne – powiedział w wywiadzie dla portalu stacja7.pl kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

- Trzeba pomyśleć, czy wokół mojego domu, w gronie sąsiadów nie ma kogoś, kto potrzebuje pomocy, kogoś, z kim trzeba by się było połamać opłatkiem, może zrobić mu zakupy, a może zapytać, czy czegoś nie potrzebuje. I to będzie ten symbol pustego talerza, niesłychanie ważny w tym roku. Bardzo bym zachęcał, żeby tak właśnie zrobić w tym szczególnym dniu – podkreślił duchowny.

Kard. Nycz zwrócił uwagę na to, żeby w tym trudnym czasie pandemii nie zaniedbywać życia duchowego, ale z jeszcze większą troską je pielęgnować.

- Ważne jest, żeby przygotować i przeżyć to wszystko, co jest przy stole wigilijnym, wrócić do śpiewania kolęd – pięknych, polskich kolęd, które są nie tylko piękne, ale mają i niosą w sobie głęboką, wielką teologię – podkreślił.

Duchowny zauważył także, że w czasie sielanki przed pandemią święta zatracały swój prawdziwy duchowy charakter. Rodziny często spędzały ten czas oddzielnie, czasem na wyjazdach czasem wręcz na oderwaniu od ich prawdziwego charakteru Dobrej Nowiny.

- W tym roku pusty talerz powinien stać się nie symbolem, bo powiedzmy sobie to uczciwie i szczerze – nawet jeżeli w którejś rodzinie stawialiśmy ten pusty talerz, bo nas tak rodzice nauczyli, tośmy tak po cichu się modlili, żeby tak ktoś z ulicy nie przyszedł czasem, bo by nam popsuł święta. W tym roku może być tak, a może nawet trzeba, żeby tak było, żeby ktoś, kto przy naszym stole może zasiąść – żeby zasiadł – zaapelował duchowny.

 

mp/stacja7

Komentarze (30):

Chlop2020.12.25 20:58
Ograniczacie ilosc wiernych w kosciele, a ci ktorzy przychodza na msze siedza w maskach i zachowuja odleglosc- to po co nakazuje sie ile wiernych ma byc w kosciele? Dziwie sie, ze Biskup pochwala tych co siedza w domach i "ogladaja" msze pijac w tym czasie kawe, ? Msza w tv jest dla chorych, a nie dla wygodnickich. To po co maja isc do kosciola, jak biskup im pozwala na msze telewizyjna, bo sie boja zarazic od komunii. No to jest jak jest, bo to jest strzal w piete jezeli zwierzchnik cieszy sie, ze sa transmisje -hura. No to siedzimy w domu. Przez takie wypowiedzi cierpia tylko zwyki ksieza, bo to ich wyzywaja i szkaluja, a musza wypelniac zalecenia jakie daja biskupi. Jak to bylo, ze Biskup Nycz zgodzil sie, ze w koscolach bylo tylko 5 osob? Ogromna katedra, ktora moze zmiescic 2tys, a biedny ksiadz odprawia msze dla tych, co jeszcze sie zaklapali, a reszta byla w domu, chociaz chcieli byc w Domu Bozym. Czy to tak ma byc?
Adam2020.12.22 15:32
Pusty talerz dla kard. Nycza???
anatol2020.12.22 14:04
też się dziwię, że on jeszcze żyje - ostatnio długo nie miał nic do powiedzenia. Strach i panika?
dz2020.12.22 13:13
O ! syndrom pustego talerza ? Ja myślałem, że on już nie żyje.
ala2020.12.22 10:16
Panie Nycz, dlaczego jeszcze nie wyniosłeś na ołtarze kard. Stefana Wyszyńskiego? Na co czekasz? Dawno to powinno być ogłoszone!!! Polacy czekają!
Stały czytelnik2020.12.22 9:25
Kazimierz zaznaczył swoje terytorium. Walka o dobre imię tow. Jaruzelskiego trwa.
Michał Jan2020.12.22 7:51
Symbol pustego talerza będzie niesłychanie ważny dla pisowskich siepaczy, którzy najdą wieczerzających (sami z siebie lub za sprawą jakiegoś covidziarskiego "sygnalisty"). Jak będzie to 6. talerz, to da im to asumpt do dokładnego przeszukania domostwa.
Michał Jan2020.12.22 7:47
Kol. Ladychapel najwyraźniej tęskni do życia w kurnej chacie.
Po 11 ...2020.12.22 7:57
To głupie co napisałeś. Dlaczego niby pokazanie jak świętowali nasi Ojcowie, pokazanie szacunku do wiary Ojców, miałoby cofać nas cywilizacyjnie? To tak jakby napisać, że kultywowanie chrześcijaństwa cofa nas do czasów bez Internetu (chyba w czasach Jezusa nie było Internetu, albo był wolny, bo w PŚ brak danych)
Michał Jan2020.12.22 12:19
Jak odpowiedział śp. Gustaw Holoubek na pytanie, czy ważniejszy jest tekst, czy kontekst - "kontekst, bo tekst, to tylko pretekst".
ladychapel2020.12.22 7:02
Święto Godowe (Szczodre Gody), przypadające na okres zimowego przesilenia, w pewnych regionach znane było również pod nazwą Zimowego Staniasłońca i trwać mogło nawet kilka dni. Przez słowiańskich rodzimowierców (zarówno w przeszłości, jak i obecnie) uznawane jest za początek nie tylko nowego roku słonecznego ale też liturgicznego. Zwycięstwo światła nad ciemnością symbolizuje moment, w którym zaczyna przybywać najkrótszego (jak dotąd) dnia w roku, a najdłuższej nocy ubywać. Przynosząc ludziom nadzieję, napawając radością i optymizmem, Swaróg - Słońce znów zaczyna odzyskiwać panowanie nad światem. Stary cykl się zamyka - odchodzi stary rok, a nowy się rozpoczyna. Przesilenie zimowe poświęcone było u Słowian także duszom zmarłych przodków. By dusze zmarłych mogły się ogrzać, palono na cmentarzach ogniska i organizowano rytualne uczty (z którymi w późniejszym okresie przeniesiono się do domostw). Był to też szczególny czas na odprawianie wróżb mogących przewidzieć przebieg przyszłego roku, np. pogodę i przyszłoroczne zbiory.
ladychapel2020.12.22 7:02
W pewnych regionach (głównie na Śląsku) w okresie tym praktykowano zwyczaj stawiania w kącie izby snopa żyta zwanego diduchem. Był on zazwyczaj dekorowany suszonymi owocami (najczęściej jabłkami) oraz orzechami, zaś po święcie pieczołowicie przechowywany aż do wiosny.[43] To właśnie od nasion pochodzących z kłosów tegoż snopa należało bowiem rozpocząć przyszłoroczny siew.[44] Innym zwyczajem była kultywowana szczególnie w południowej Polsce (na Podhalu, Pogórzu, Ziemi Sądeckiej i Krakowskiej oraz ponownie na Śląsku) tzw. podłaźniczka - udekorowana gałąź jodły, świerku lub sosny wieszana pod sufitem, nad drzwiami lub nad oknem.[45] Powszechne było też ścielenie słomy lub siana pod nakryciem stołu. Wszystko to czyniono dla zapewnienia przyszłorocznego urodzaju. Wiele z tych pierwotnych słowiańskich zabiegów magicznych nadal powszechnie praktykowana jest w większości polskich domów, choć na przestrzeni ostatnich czasów zwykle próbuje im się nadać inne, obce znaczenie.
ladychapel2020.12.22 7:03
Również zwyczaj kolędowania - czyli chodzenia przez grupę kolędniczą od domu do domu w okresie Święta Godowego - ma swoją rodzimą, etniczną genezę. Noszone przez kolędników maszkary (którymi dla żartu straszono widzów) swoje źródła mają w przedchrześcijańskich praktykach zaklinania urodzaju na Słowiańszczyźnie. Najbardziej charakterystyczna z maszkar, zwana turoniem, przedstawiała rogate, czarne i włochate, kłapiące paszczą zwierzę. Po wejściu wraz z grupą kolędniczą do chaty, turoń rozpoczynał figle i tańce, straszył kobiety i dzieci. Podczas śpiewania kolęd[46] kłapał pyskiem i dzwonił zawieszonym na szyi dzwonkiem. W którymś momencie tych harców następował szczególnie istotny element kolędowania - turoń padał, a wówczas podejmowano się jego "cucenia" - masowania, podpalania pod nim słomy, dmuchania i wlewania w pysk kukły gorzałki, odczyniania uroków. Po takich zabiegach turoń odzyskiwał siły i znów zaczynał hasać, po czym przedstawienie wkrótce się kończyło. Ożywianie turonia i towarzyszące temu zabiegi nawiązują do obrzędów magii wegetacyjnej dawnych Słowian, praktykowanych w tym okresie roku podczas świąt agrarnych. Zgon, a następnie "zmartwychwstanie" turonia symbolizowały odrodzenie ziemi, która na zimę zasypia, by obudzić się wiosną.
ladychapel2020.12.22 7:03
Popularne były również pochody z gwiazdą wykonaną ze słomy i kolorowego papieru, przymocowaną ruchomo do drzewca. Poprzez nawiązanie do Jutrzenki (kojarzonej z brzaskiem i zorzą poranną), czyli gwiazdy zarannej (widocznej nad horyzontem tuż przed wschodem Słońca, niejako zapowiadającej jego nadejście) pośrednio symbolizuje ona odradzające się Słońce (jako że od przesilenia zimowego dzień znów staje się dłuższy). Kolędnik ją trzymający nazywany był gwiazdorem lub gwiaździchem. Była to postać ubrana w baranicę i futrzaną czapę, z twarzą ukrytą pod maską lub umazaną sadzą. Gwiazdor nosił ze sobą wór z podarkami i rózgę, a pytając domowników (przeważnie dzieci) o zachowanie w ciągu roku, w zależności od uzyskanej odpowiedzi wręczał prezent lub smagał rózgą.
dz2020.12.22 13:23
dziękujemy za tak obszerny wykład z pogaństwa. Notatki z WUML-u się znalazły ?
OJKA2020.12.22 6:35
Pusty talerz i złote krany w rezydencjach. Dobre.
Anonim2020.12.22 6:27
Pusty talerz symbolizuje puste kościoły po przejściu koronawirusa a także za sprawą strajku kobiet, to także puste kieszenie złodziei w sutannach.
dz2020.12.22 13:20
a może głodujących ludzi przez socjalizm. Możemy rozszerzyć ten symbol kładąc na talerzu socjalistyczną kartkę na żywność.
Klara2020.12.22 4:29
Przy wigilijnym stole jest raczej puste miejsce a nie pusty talerz. Pusty talerz to zupełnie inne skojarzenia.
rebeliant2020.12.22 0:20
Oto dary Bożeee!!! https://www.wprost.pl/zycie/10304182/razem-z-kolegami-gwalcil-wlasnego-syna-zapadl-prawomocny-wyrok-w-glosnej-sprawie.html Chwała tobie Panie. A tak swoją drogą Bóg nigdy nie poniósł losu człowieka, bo żaden człowiek nie ma możliwości przygotowania sobie rodziny, doboru talentów w tym przenikliwej wszechwiedzy o każdym. To co podjął, to podjął z własnej woli (autentycznie wolnej), a nie jak człowiek, który faktycznie mierzy się z losem narzucany mu przez niewolniczy "dopust Boży". Idąc dalej stwierdzamy, że do końca cierpienie, które przyjmował, to przyjmował w stanie wolnym tzn. w każdej chwili mógł swoich oprawców roznieść w pył, czyli znowu nie tak jak człowiek na przymus. Nie jest on również bliźnim tych, których uderzyła krzywda gwałtu, gdyż ani w dzieciństwie, ani w po pojmaniu nie poniósł tej rany. W całym tym misterium zwarta jest kpina z człowieka i z autentycznego losu człowieczego.
Stara Wieś2020.12.21 22:31
Myślałem, ze pasterz owczarni warszawskiej wyemigrował czy coś innego, a jednak jest na miejscu. Dobrze... Będzie bronił owieczek i świątyń przed wilkami jak sługa Bozy kard. Wyszyński...
Stały czytelnik2020.12.22 9:22
Ten pasterz sam jest wilkiem. Dzisiaj to wilki pasą owce.
Po 11 ...2020.12.21 20:57
Wiara w duchy przodków i obcowanie z nimi były bardzo ważne dla Słowian i stanowiły jeden z fundamentów scalających rodzinę, opolę i plemię. Z czasem zwyczaj ucztowania na cmentarzu przeniesiono do domostw gdzie zostawiano na stole symboliczny pusty talerz dla przodków. Dzis zwyczaj ten znamy pod chrzescijańską interpretacją jako talerz dla wędrowca niespodzianie pukającego do naszych drzwi....
"były bardzo ważne dla Słowian"2020.12.21 21:09
Może, ale ciebie żyda to obchodzi? Zabawiaj się waszą idotyczną kabałą.
Po 11 ...2020.12.21 21:13
Po pokropieniu wiernych, kapłani uroczyscie wyprowadzali odzianą w powijaki figurę Swarożyca i rozpoczynała sie procesja w której obchodzono gród i podgrodzie. Ludzie którzy już zdążyli powrócić do swych domostw przyjmowali tam Swarożyca, ofiarowując mu dary czyli szczodre w postaci jadła, obrusów czy nawet cennego kruszca. Po zakończniu procesji w każdym domu nastepowała uroczysta wieczerza.
Może, ale ciebie żyda to obchodzi?2020.12.21 21:26
Zabawiaj się waszą idiotyczną kabałą.
Po 11 ...2020.12.21 21:34
Obchody Szczodrych Godów trwały kilka dni i w tym czasie nie podejmowano się żadnych prac fizycznych. Kulminacyjnym momentem obchodów była uroczysta wieczerza, którą rozpoczynano od wzajemnego błogosławienia się pajdą chleba zaczynając oczywiscie od starszych rodu . Resztki chleba składano do naczyń obiatowych i zanoszono na cmetarz gdzie składano je na grobach zmarłych członków rodziny. Obchodom towarzyszyły tańce, spiewy i wróżby. Ludzie odwiedzali się w domach wręczając sobie prezenty. W tym czasie nie zapominano oczywiście o przodkach, na cmentarzach palono ognie i urządzano rytualne uczty by dusze przodków mogły się przy nich ogrzać i posilić. Gdyż jak wierzono, w ten dzień duchy przodków schodzą na ziemię.
That will make your day ...2020.12.21 21:39
https://www.tabletmag.com/sections/arts-letters/articles/jews-the-smartest-stupid-people-on-earth
Po 11 ...2020.12.21 21:44
Wieczorem 24 grudnia wszyscy mieszkańcy grodu i licznie przybyli na obchody mieszkańcy okolicznych osad szli do swiątyni. Przed swiątynią oczekiwali na księcia lub jego namiestnika i Radę Starszych. Po ich przybyciu wchodzono do swiątyni. Tam wierni obserwowali ceremonię złożenia do złotej kołyski figury Swarożyca. Towarzyszył temu spiew kapłanek, a w powietrzu unosił się zapach palonych w kadzielnicach ziół i żywicy. Po złożeniu Swarożyca w kołysce kapłani składali ofiary w postaci piwa, mleka, miodu i chleba. Po tym naczelny kapłan kropił zebranych w swiątyni wodą, używając w tym celu gałązkę sosny.
L 'Chaim2020.12.21 21:58
https://www.youtube.com/watch?v=i3l-sLJO4jY