Kard. Cottier: Czas odejść od bezdusznego rygoryzmu ws. małżeństwa - zdjęcie
05.08.15, 10:34

Kard. Cottier: Czas odejść od bezdusznego rygoryzmu ws. małżeństwa

2

Bezduszny rygoryzm to brutalność niezgodna z delikatnością, z jaką Bóg prowadzi każdego człowieka. Nie można sobie wyobrażać miłosierdzia jako czegoś odrębnego od doktryny chrześcijańskiej, bo znajduje się ono właśnie w samym jej sercu. Zwraca na to uwagę w wywiadzie dla dwutygodnika włoskich jezuitów La Civiltà Cattolica kard. Georges Cottier, który był przez 16 lat, z nominacji Jana Pawła II, teologiem Domu Papieskiego. Przypomina on, że to ten właśnie święty Papież ustanowił Niedzielę Bożego Miłosierdzia.

<<<<  KONIECZNIE PRZECZYTAJ Pozostać w prawdzie Chrystusa. Małżeństwo i Komunia w Kościele katolickim>>>>

„Kościół w naszych czasach – powiedział 93-letni dominikanin – zrozumiał, że nikogo, w jakiejkolwiek byłby sytuacji, nie można pozostawiać samemu sobie; musimy towarzyszyć sprawiedliwym i grzesznikom”. Jego zdaniem zbliżający się Rok Święty Miłosierdzia rzuci też światło na obrady jesiennego Synodu Biskupów o rodzinie i wpłynie na jego styl. A spotykamy się dziś ze zjawiskiem, że ludzie nie czują potrzeby małżeństwa i publicznego zaangażowania się na całe życie, uważając to za sprawę prywatną i otwartą na możliwe zmiany.

Według szwajcarskiego purpurata Kościół, uwzględniając ten poważny kryzys, winien odnowić duszpasterskie przygotowanie do małżeństwa. Dotychczasowa praktyka stała się bowiem niewystarczająca i często wygląda bardziej na formalność, niż wychowanie do zaangażowania na całe życie. Kard. Cottier zwrócił uwagę, że określenie „rozwodnicy w ponownych związkach” stosuje się do bardzo różnych sytuacji. Odmiennie trzeba ocenić osobę zostawioną z dziećmi przez małżonka i szukającą oparcia w kimś innym, niż człowieka opuszczającego rodzinę i zawierającego ślub cywilny z kimś młodszym, dając publiczne zgorszenie. Pewne problemy można by pozostawić osądowi biskupów, jednak długoletni teolog papieski przyznaje, że ze względu na istniejące między nimi podziały ma co do tego wahania i wątpliwości. Podkreśla on też wielką odpowiedzialność spowiedników, którzy niezależnie od tego, jaki osąd wyrażają, winni go przedstawiać językiem ukazującym jasno macierzyńską troskę Kościoła, kierowanego wymogami Bożego miłosierdzia.

bjad/radio watykańskie

<<<<  KONIECZNIE PRZECZYTAJ Pozostać w prawdzie Chrystusa. Małżeństwo i Komunia w Kościele katolickim>>>>

Komentarze (2):

anonim2015.08.5 12:37
Nie znalazłem w tekście niczego, co sugeruje tytuł.
anonim2015.08.6 3:47
"...nie można pozostawiać samemu sobie; musimy towarzyszyć sprawiedliwym i grzesznikom”. Ale też nie możemy usprawiedliwiać grzechu jaki dana osoba popełnia. Dana osoba chce grzeszyć, mimo wielokrotnego upomnienia.