Jak totalna opozycja odkryła, że Lech Kaczyński był w Magdalence... - zdjęcie
05.06.19, 20:51Zdj. archiwum/Prezydent.pl (edytowane)

Jak totalna opozycja odkryła, że Lech Kaczyński był w Magdalence...

16

Śp. prezydent Lech Kaczyński BYŁ w Magdalence. Dla osoby zainteresowanej najnowszą historią Polski nie jest to żadne zaskakujące odkrycie. Co więcej, nie jest to rzecz, która miałaby przynosić ujmę tragicznie zmarłemu w katastrofie smoleńskiej prezydentowi czy też jego środowisku politycznemu. 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości również w żaden sposób nie ukrywają faktu, że Lech Kaczyński uczestniczył w rozmowach w Magdalence jako prawnik, doradca przedstawicieli opozycji demokratycznej. Ogólnie dostępne są również zdjęcia, na których w istocie widać przyszłego prezydenta RP. 

W czym problem? Ano w tym, że totalna opozycja, jej politycy, sympatycy i autorytety, najwyraźniej odkryli to dopiero wczoraj. Być może za sprawą skandalicznej wypowiedzi przewodniczącego Rady Europejskiej, Donalda Tuska. Podczas wczorajszego przemówienia na uroczystościach z okazji 30. rocznicy pierwszych w PRL częściowo wolnych wyborów parlamentarnych były premier był łaskaw stwierdzić, że Lech Kaczyński (na którego punkcie Tusk najwyraźniej wciąż ma jakiś kompleks) również był w Magdalence, w dodatku siedział przy stole i "pił z Kiszczakiem". 

Co ciekawe, "chwyt retoryczny", który zastosował szef Rady Europejskiej, nie był niczym nowym. Od czasu do czasu zdjęcia Lecha Kaczyńskiego z Magdalenki pojawiają się w mediach społecznościowych, na stronach i grupach typu Sokzburaka. Rozsyłają je z upodobaniem sympatycy opozycji, a czasem po prostu trolle. Udostępniają te fotografie, by zdyskredytować śp. prezydenta. W zależności od preferencji politycznych, ściślej: czy bliżej im do Platformy Obywatelskiej, czy skrajnej prawicy w rodzaju Konfederacji, próbują przekonywać albo że Lech Kaczyński był "marionetką Kiszczaka" (bo akurat wita się z jednym z "architektów" stanu wojennego, zwanym niegdyś przez "demokratyczne" środowiska "człowiekiem honoru"), albo że... zdradził i sprzedał Polskę. 

Niemniej do najbardziej kuriozalnych sytuacji w związku z obecnością śp. Lecha Kaczyńskiego w Magdalence dochodzi właśnie od wczoraj, po przemówieniu Donalda Tuska w Gdańsku. Media społecznościowe są nagle zalewane wspomnianymi wyżej fotografiami, a politycy i sympatycy opozycji, czy też ich bliscy (jak żona posła PO, Krzysztofa Brejzy) wykonują szpagaty intelektualne, próbując udowodnić... No, właśnie sami za bardzo chyba nie wiedzą, co.

Wisienką na torcie tej nagłej magdalenkowej histerii totalnej opozycji był dzisiejszy program Moniki Olejnik, "Kropka nad i". Dziennikarka TVN24 gościła w studiu byłego wiceszefa MON, posła PiS, Bartosza Kownackiego oraz posła PO, Cezarego Tomczyka. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim czerwcowych rocznic, zwłaszcza 30-lecia czerwcowych wyborów kontraktowych. Abstrahując już od faktu, że posłowi PiS nie dawano dojść do głosu, a Tomczyk przekrzykiwał Kownackiego, razem z dziennikarką, w pewnym momencie rozmowa zeszła na... obecność Lecha Kaczyńskiego w Magdalence. Bartosz Kownacki przypomniał dzisiejszą wypowiedź prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego o tym, że owszem, Lech Kaczyński był w Magdalence, ale w odróżnieniu od większości uczestników rozmów, nie "fratrenizował" się z komunistami. Doszło jednak do dość kuriozalnej sytuacji, gdy prowadząca postanowiła pokazać fotografię śp. prezydenta, który siedzi przy stole w Magdalence i podnosi kieliszek do ust. mające rzekomo dowodzić, że Kaczyński "pił z Kiszczakiem". Przez chwilę program zdominowała kłótnia o to, czy była to wódka, czy może likier. Poseł Tomczyk, wraz z prowadzącą, bardzo agresywnie podkreślali, że tak, Lech Kaczyński "pił z Kiszczakiem". Zapewne było to działanie mające uderzyć w tragicznie zmarłego prezydenta, co TVN chętnie praktykował również za jego życia. Była to jednocześnie dosyć kuriozalna sytuacja. Politycy i zwolennicy totalnej opozycji jeszcze niedawno chichotali złośliwie, kiedy przypominano, że Lech Kaczyński również miał pewne zasługi dla wolnej Polski- m.in. jako prawnik doradzał opozycjonistom. Opozycja i jej "zaplecze" medialne i internetowe chętnie hiperbolizowali tego rodzaju wypowiedzi, drwiąc, że PiS "wymazuje z historii" Lecha Wałęsę i wmawia społeczeństwu, że bracia Kaczyńscy byli liderami "Solidarności". W rzeczywistości takie słowa nigdy nie padły. Faktem jest, że kwestia działalności opozycyjnej w czasach PRL czy samej "Solidarności" została zawłaszczona przez pewne środowiska. Zapomniano o Annie Walentynowicz, Andrzeju Gwieździe czy właśnie Lechu Kaczyńskim. Najnowsza historia Polski sprowadziła się do obalenia komuny przez Lecha Wałęsę, opcjonalnie od czasu do czasu wspomni się o Henryce Krzywonos czy Władysławie Frasyniuku. W związku z tym PiS ma prawo upominać się również o tych zapomnianych. 

A w tym wszystkim najzabawniejsze jest to, że opozycji nie przeszkadza jakoś Aleksander Kwaśniewski- członek PZPR od roku 1977 do rozwiązania partii w 1990 r., fratrenizujący się na scenie z Władysławem Frasyniukiem i skandujący "My wolni ludzie!" Wprowadzanie na listy wyborcze komunistów również opozycji nie przeszkadza. Przeszkadza tylko "epokowe" odkrycie, że śp. prezydent Lech Kaczyński był w Magdalence, a także- że odpisał krótko Czesławowi Kiszczakowi na gratulacje po wyborze na prezydenta Warszawy. 

 

JJ/Twitter, Fronda.pl

Komentarze (16):

Konfederata2019.06.6 9:38
Kalkstein owszem był, pił, ale nie zakąszał!
robaczek 2019.06.6 9:33
kur.. no nie moge tego przezyc!! a pisiurki to lykną na pelikany ;] piękne to. i to w XXI w. !! propaganda gorsza niz z PRL i jeszcze narod ja broni. KUR.1!! przeciez oni sa lepsi niz PRL. tutaj ich nawet narod broni ;]
robaczek 2019.06.6 9:31
HAHHAHA! UWAGA - poczatek zmiany narracji. Pranie mozgów Pisiurków przed wyborami rozpoczete., przeciez oni nigdy nie mowili ze zamach! ;] jaja jak berety! a "suweren" zrobiony w chu.... a i sie cieszy. malutcy wybrali malutkich. tylko Polski szkoda.
Suweren2019.06.6 8:51
LK nie był w Magdalence.... No ok, był ale nie pił.... No ok, pił, ale się nie bratał... No ok, może się bratał, ale się nie cieszył... No ok, może i się cieszył, ale to wina Tuska!
Ja 2019.06.6 7:50
To Nieważne! Liczy się, CO dobrego zrobił dla Polaków?
PiS=UWbis2019.06.6 7:18
Kaczyński w Magdalence był i pił, ale...wylewał za kołnierz. Tak było, kto nie wierzy i nie ufa ten jest ruska onuca.
wiklina2019.06.6 5:58
Kaczyńscy otrzymali tam od Kiszczaka majątek po RSW, który wszedł do Srebrnej. Typowe komunistyczne uwłaszczenie się.
Stachu2019.06.6 4:24
No to cyk, jak powiedział budzik do zegarka: https://www.youtube.com/watch?v=e5DlV_sB0eE
Wiesław Kaloryfer2019.06.5 23:08
No i zaczęło sie odwracanie kota ogonem. Idealnie w styl;u pseudokatolickiej Frondy. Frodnelek już zapomniał, że każdy w d... miałby czy LK pił czy nie poił z Kiszczakiem w Magdalence, gdyby nie prawica, z Dudą i JK na czele, która forsowała jeszcze niedawno tezę, że Okrągły Stół to była zdrada Polaków i zdrada ideałów Solidarności. To dlatego przypomniano, że przecież z ramienia Solidarności w obradach, które miały być rzekomo zdradą uczestniczył i miał udział w ustaleniach sam LK. Wtedy próbowano tłumaczyć, że owszem był, ale nie pił (coś jak Clinton, co palił trawę ale się nie zaciągał). No to dostaliście zdjęcia.
Paula2019.06.5 22:23
Cześć! :) Poszukuję do badania osób zadeklarowanych jako katolicy, pomyślałam, że na tej grupie mogłabym sporo takich osób znaleźć. Wypełnienie ankiety nie powinno Wam zająć dłużej niż 10 min, a dla mnie będzie to ogromna pomoc. Brakuje mi ponad 150 osób, które deklarowałyby, że są katolikami. :( Badanie ma na celu sprawdzenie jak różne zmienne psychologiczne wpływają na postrzeganie ludzi. Zależy mi, aby zebrać możliwie dużą grupę osób badanych oraz aby grupy badane były równe pod względem stosunku do religii. Badanie jest w pełni anonimowe a wyniki analizowane zbiorczo. Wszystkim zainteresowanym prześlę wyniki mailem. Będę bardzo wdzięczna za pomoc! :) Link do ankiety: https://warsawpsy.eu.qualtrics.com/jfe/form/SV_cYcGGk7shuyU2fX
mordechaj2019.06.5 22:21
Czyli jak ? D. Tusk miał rację, że Lech Kaczyński pił wódkę w Magdalence, a racji nie miał Jarosław Kaczyński zarzucając BEZPODSTAWNIE Tuskowi kłamstwo ? Czyli co ? Lech Kaczyński grał pierwsze skrzypce w "ZDRADZIE W MAGDALENCE" ? Bo przecież jako jedyny obok Lecha Wałęsy brał udział we WSZYSTKICH spotkaniach w Magdalence, nawet tych najtajniejszych.
Oloo2019.06.5 22:20
Ale część ciemnego ludu o tym nie wie ,albo udaje że nie wie. Nawet Kaczyński "przypadkowo" zapomniał że brat pił,tam wódkę. Może warto wspomnieć że była tam też Krystyna Pawłowicz.
ja2019.06.5 22:19
W "katastrofie smoleńskiej" ? Jak to?! Miał być zamach! I to na 100% zamach! A nie katastrofa! Qwa chyba wam się narracja sypie.
JONASIK2019.06.6 0:02
Dodam, że już nie poległ, tylko "zmarłemu w katastrofie" Aaaa i jeszcze rozbawiło mnie to: "prawnik, doradca przedstawicieli opozycji" Tylko po co opozycji w negocjacjach z komuchami specjalista od prawa pracy, który w tamtym czasie habilitował się z .... renty socjalnej?
JONASIK2019.06.6 8:21
Zaczyna się wyjaśniać zmiana narracji. Wysłani przez PiS do Smoleńska specjaliści stwierdzili: "Pracownicy Rosyjskiego Komitetu Śledczego wraz ze swoimi polskimi kolegami przeanalizowali fragmenty samolotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Analiza wskazuje na błąd załogi jako przyczynę katastrofy" https://wiadomosci.onet.pl/kraj/rosyjskie-media-przyczyna-katastrofy-smolenskiej-byl-blad-pilotow/qtj7fkn
Suweren2019.06.6 8:46
Nie błąd, tylko celowe wprowadzenie w błąd, po czym rozpylono sztuczną mgłę, odpalono niewiekie ładunki na skrzydłach, gdy samolot spadał wysadzono go bronią termobaryczną, a cudem ocalałych dobito na ziemi bronią palną. Mają rozmach sk...syny!