Jak działa Duch Święty? - zdjęcie
15.05.21, 18:00fot. yt/ewtn polska

Jak działa Duch Święty?

36

Z okazji zbliżającego się święta Zesłania Ducha Świętego przypominany bardzo interesujący wywiad o roli Ducha Świętego w życiu chrześcijanina, charyzmatach i rozeznawaniu natchnień z ks. biskupem profesorem Andrzejem Siemieniewskim, z którym rozmawiał Robert Krawiec OFMCap.

Duch Święty to chyba najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej. Dlaczego tak Go postrzegamy?

Myślę, że wynika to ze sposobu objawiania się samego Boga. W Starym Testamencie pośród ludu Izraela Pan Bóg objawiał się jako Stworzyciel i Ojciec. W Nowym Testamencie apostołowie, którzy wiedzę o objawieniu wynieśli z domu i pobożności izraelskiej czy z kultu w Świątyni Jerozolimskiej, dołączyli swoje zdumiewające odkrycie Syna Bożego – Jezusa Chrystusa, który do Boga Ojca zwracał się słowami: „Ojcze mój”. Natomiast objawienie Ducha Świętego zostało zachowane jakby na ostatnią chwilę, jakby za pięć dwunasta tego całego procesu. Pełnia objawienia Ducha Świętego to przecież dopiero dzień Zielonych Świątek. W późniejszym okresie apostołowie dokonali tego odkrycia wiary. Nic więc dziwnego, że także w naszym życiu jest taka kolejność. Powoduje to, że Duch Święty – mówiąc językiem kolokwialnym – pozostaje osobą tajemniczą. Oczywiście tajemniczymi osobami pozostają także Bóg Ojciec i Syn Boży, bo przecież Stwórca jest nieskończenie większy od możliwości naszego zrozumienia.

Tajemniczość to natura Ducha Świętego czy raczej nasze zaniedbanie?

Na pewno jest w tym coś z naszego zaniedbania, bo kto z nas w dostateczny sposób zgłębia prawdy wiary i poświęca się w odkrywaniu Bożych tajemnic? Ale do natury Ducha Świętego należy przecież objawianie tajemnicy Ojca i pokazywanie Jezusa Chrystusa – Syna Bożego. Dlatego Duch Święty prowadzi nas w modlitwie przez Chrystusa do Ojca. Modlitwa wprost do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej jest rzadkością, a w Nowym Testamencie nie spotkamy się z bezpośrednim wezwaniem do Ducha Świętego (także w tekstach modlitw Kościoła występuje ono rzadziej niż akty skierowane do Boga Ojca czy Jezusa Chrystusa). Nawet w liturgii, gdzie modlimy się często: Bożej Ojcze, obdarz nas swoją łaską… przez Chrystusa…, tylko na końcu dodajemy: w jedności Ducha Świętego. Nie oznacza to, że Duch Święty jest mniej ważny, lecz że ma On w naszym życiu inną funkcję do spełnienia. Wynika to z natury Ducha Świętego i z roli, jaką spełnia w modlitwie.

Jeszcze większy problem mamy z działaniem Ducha Świętego: z jednej strony uznajemy jego fundamentalny charakter, pamiętając o nim jako podstawowym warunku naszego uświęcenia, a z drugiej z niepokojem patrzymy na ludzi deklarujących, że to, co mówią i czynią, pochodzi bezpośrednio z natchnienia. Z czego to wynika?

Podejrzliwość w tym wypadku jest nie na miejscu. Lepsze jest spojrzenie krytyczne. Do takiego podejścia zachęcali apostołowie: proroctwa nie lekceważcie, ale wszystko badajcie! W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł Apostoł pisał do ludzi, którym się wydawało, że mają Ducha Świętego: Ja też mam Ducha Bożego (1 Kor 7, 39; por. 1 Kor 14, 36-37).

Na czym polegałby krytycyzm? 

Na tym, że z jednej strony wierzymy bardzo praktyczne, namacalnie i doświadczalnie w działanie Ducha Świętego, a z drugiej sprawdzamy, czy w osobie mającej natchnienia działa Pocieszyciel. W człowieku może działać Duch Święty lub fantazja, wybujałe ambicje, wyobraźnia czy nawet zły duch. Okazuje się to dopiero po krytycznym sprawdzeniu. Taka weryfikacja nie zawsze jest łatwa, o czym pisał św. Paweł Apostoł: „Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości” (2 Kor 11, 14). Musimy wziąć pod uwagę wszystkie możliwości.

Czy istnieje katalog działań Ducha Świętego, który dzieli je na natchnienia, dary, charyzmaty? 

Najlepiej sięgnąć po pierwsze biblijne doświadczenie Ducha Świętego, które miało miejsce w życiu apostołów Chrystusa. W Dziejach Apostolskich spotykamy się z charyzmatami Ducha Świętego objawiającymi swoją moc: z opisami natchnień oraz łask prowadzących bądź umacniających, a nawet wizji. W Piśmie Świętym spotkamy też ludzi, którzy uzurpują sobie prawa do działania Ducha Świętego.

Dzisiaj w rozmowie o biblijnych katalogach charyzmatów dominuje maniera, która nie pozwala wyjść poza dwunasty rozdział Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Z niewiadomych powodów uważa się, że wyłącznie ten fragment mówi o tym zagadnieniu, a tymczasem wystarczy spojrzeć do spisu treści czy sięgnąć po konkordancję biblijną, by zauważyć, że wiele uwag o charyzmatach znajduje się w innych rozdziałach Listu do Koryntian, a także w innych listach, np. do Rzymian, Tymoteusza. Zatem w mówieniu o charyzmatach nie ograniczajmy się tylko do jednego rozdziału, ale patrzmy bardzo szeroko, aby objąć bogate nauczanie św. Pawła na ten temat.

Czy charyzmaty są konieczne dla każdego chrześcijanina? Jaką rolę odgrywają dary Ducha Świętego w naszym życiu?

Charyzmaty są konieczne do owocnej i skutecznej służby w Kościele. W Piśmie Świętym czytamy: „Nie masz nic, czego byś nie otrzymał”. A otrzymuję właśnie charyzmat.  Nie należy jednak myśleć o nim jako rzeczywistości nadzwyczajnej i cudownej. Charyzmat to łaska Boża, która przejawia się w normalnym życiu. W Liście do Rzymian (Rz 12, 1-21)  św. Paweł wymienia: miłosierdzie, rozdawnictwo, napominanie, nauczanie... Natomiast w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 7, 7) napisał o dwóch stanach życia jako charyzmacie: małżeństwie i bezżeństwie. Jeżeli dzisiaj następuje kryzys małżeństwa i bezżeństwa, to dlatego, że bardzo mało ludzi traktuje swój sposób życia jako charyzmat, czyli Boży dar. I zapomina, że trzeba się o niego modlić, otwierać serce i z wdzięcznością go przyjmować. Gdy tak spojrzymy na znaczenie charyzmatów, odpowiedź na postawione pytanie będzie twierdząca – charyzmaty są konieczne.

Które charyzmaty są ważniejsze: zwykłe czy szczególne, jak chociażby dar proroctwa?

Mówiąc „charyzmaty zwyczajne”, zauważamy, że w tym nazewnictwie wybrzmiewa jakaś szarość, powszechność i banalność. To tak, jakbyśmy powiedzieli, że coś jest banalne, szare i nijakie. Tymczasem w Kościele są święci, którzy zabłysnęli w codzienności. Czy Joanna Beretta Molla nie zajaśniała heroicznym charyzmatem? Nazwiemy go niezwykłym i Bożym, chociaż udzielonym dla spełnienia zwykłego powołania małżeńskiego.

Które charyzmaty są ważniejsze? Odpowiedź uzyskamy, wczytując się w Pismo Święte oraz w teksty najwcześniejszej Tradycji Kościoła. W pismach ojców Kościoła zachęca się do otwartości na dar proroctwa i nowe impulsy, idee, pomysły czy nowe kierunki nauczania. Należy przy tym sprawdzić, czy spełniają one dwa warunki: zgodności z Tradycją (wyrażaną przez prezbiterów, biskupów i poprzednie pokolenia) i z kształtem życia danej osoby (czyli objawianiem spolegliwości, miłosierdzia, pobożności, pomocy innym i dawaniem dobrego świadectwa, co jest skutkiem przyjęcia charyzmatów). 

Charyzmaty i urzędy budują wspólnotę Kościoła. Jego Eminencja pasterzuje w Kościele, a nadto od wielu lat jest związany z ruchem Odnowy Charyzmatycznej. Czy w życiu osobistym ksiądz biskup otrzymał jakieś szczególne dary i charyzmaty Ducha Świętego?

O charyzmatach lepiej mówić w odniesieniu do innej osoby niż do siebie samego. Trudno samemu opisywać działanie Ducha Świętego w sobie. Moje spotkanie z Odnową Charyzmatyczną trwa już 25 lat. W tym ruchu, jak w soczewce, skupiają się wszystkie tematy, które poruszyliśmy do tej pory, a więc pożyteczne i wartościowe wczytywanie się w Pismo Święte oraz odwoływanie do Tradycji w celu ożywienia bogactwa charyzmatów. Jednak tam, gdzie są ludzie, tam także – z różną intensywnością – pojawiają się problemy. Jakie? Te same, co w Dziejach Apostolskich, listach św. Pawła i w historii Kościoła, ponieważ ludzie zawsze są tacy sami.

Mówi się, że Duch Święty jest duszą Kościoła… 

Obecność Ducha Świętego przenika całą rzeczywistość – rzeczywistość myśli, egzystencji, nadziei, wspomnień, modlącej się wspólnoty, tekstu Pisma Świętego, Kościoła i całej historii. Zaś modlitwa liturgiczna to wołanie w jedności Ducha Świętego. Modlitwa jest jednością, która obejmuje Boga Ojca, Syna Bożego, a także nas; jednością łączącą Boga z ludźmi, a wobec tego i ludzi między sobą. Jedność rozumiem nie tylko jako spojrzenie na Ducha Świętego, ale też poddanie się Jego prowadzeniu.

Zapewne stosunek do Ducha Świętego zmienia się pod wpływem poznawania prawd wiary i osobistych doświadczeń…

W czasach szkolnych, gdy należałem do grupy modlitwy duszpasterstwa akademickiego prowadzonej przez ks. Stanisława Orzechowskiego, zostaliśmy zachęceni do czytania psalmów (dla mnie wtedy jeszcze mało zrozumiałych i mało komunikatywnych, ale zmieniających życie). Kolejnym etapem działania Ducha Świętego było odkrycie powołania kapłańskiego i skierowanie się do seminarium duchownego (samo wytrwanie w powołaniu nie jest możliwe bez działania Ducha Świętego). Po otrzymaniu święceń kapłańskich odkrywałem ruchy odnowy Kościoła: Ruch Światło-Życie, Neokatechumenat, Comunione e Liberazione. W ich różnorodności można odkryć różnorodność i bogactwo działania Ducha Świętego. Jak ubogie byłoby moje życie, gdybym próbował ograniczyć się tylko do tego doświadczenia sprzed dwudziestu kilku lat! Starałem się rozglądać i dostrzegać działanie Ducha Świętego we wszystkich możliwych miejscach, dzięki czemu zauważyłem, jak bardzo jest bogate. Działanie Ducha Świętego porównałbym do łąki, która jest tym piękniejsza, im liczniejsze i bardziej różnorodne – ze względu na kolor, wielkość czy fazę rozkwitu – są jej kwiaty. Piękno w różnorodności – tak widzę działanie Ducha Świętego w Kościele.

Czy otrzymanie sakry biskupiej wzmacnia doświadczanie działania i charyzmatów Ducha Świętego?

Bycie pasterzem w roli biskupa to jeszcze inne wezwanie. Dzięki tej posłudze docieram bowiem do takich miejsc, parafii, gremiów, grup, zakonów, szkół, z którymi wcześniej nie miałem kontaktu. Stąd też posiadam doświadczenie Kościoła jako wielobarwnej i różnokształtnej łąki życia chrześcijańskiego. Kiedy w innych osobach widzę piękne i wartościowe działanie Ducha Świętego, staram się nie pozostawać w tyle. Zaczynam przywoływać Ducha Świętego, aby słowem i obecnością umacniać tych, którzy tak często żyją pięknie i ofiarnie. 

Jak należałoby skomentować tezę, że charyzmaty to dary Ducha Świętego, o których Kościół przypomniał sobie w XX wieku?

Mam wątpliwości, czy jest ona słuszna. Rok temu wydałem książkę pt. „Dary duchowe w dawnych wiekach Kościoła”. W przeprowadzonych badaniach źródeł tekstowych nie zaobserwowałem procesu uciszenia Ducha Świętego. Przeciwnie, natrafiłem na opisy rozkwitania Jego działalności, co jednak jest mało znane. Dlatego trzeba pamiętać, że rzeka historii Kościoła nigdy nie była leniwym nurtem ani wodą stojącą w zakolach i pod szuwarami, lecz zawsze przypominała górski strumień.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa ojcowie Kościoła pisali o potrzebie osobistego doświadczenia Ducha Świętego. Nazywano je wówczas chrztem w Duchu, trzecim narodzeniem albo wylaniem i napełnianiem Duchem Świętym. Zaś św. Ireneusz pisał o pocałunkach Ducha Świętego. Ojciec Raniero Cantalamessa, kaznodzieja papieski porównuje doświadczenie napełniania Duchem Świętym do rozpakowania prezentu złożonego w nas podczas chrztu. Czy chrześcijanin powinien prosić o takie wylanie Ducha Świętego?

Czy powinien? Myślę, że to słowo jest za słabe. Chrześcijanin musi o to prosić! Jest piękne zdanie Pawła VI na ten temat w adhortacji o radości chrześcijańskiej Gaudete in Domino, w której papież przedstawił całą paletę problemów, zagrożeń i katastrof współczesnego mu świata. Znajduje się ono pod koniec tego dokumentu i brzmi: „Wobec tak trudnej sytuacji znikąd nie możemy spodziewać się ratunku, jak tylko przez nowe wylanie Ducha Świętego!”. Koniecznie trzeba myśleć o tym zarówno w sposób indywidualny, jak i wspólnotowy, kościelny. Musimy uważać, aby nie udzielać sobie osobistej dyspensy ze względu na kościelne przejawy wylania Ducha Świętego (jak np. pielgrzymki papieża), ale prosić o indywidualne wylanie Pocieszyciela. Niebezpieczeństwo widzę w tak zwanym numerowaniu działań Ducha Świętego – jak wspomniane trzecie narodzenie. W Dziejach Apostolskich zauważamy, że wylanie Ducha Świętego następowało kilkakrotnie w życiu tych samych osób. W Ewangelii Pan Jezus po zmartwychwstaniu tchnął na apostołów i powiedział: „Weźmijcie Ducha Świętego”, a po czterdziestu dniach rozległ się szum z nieba i spoczęły na nich języki jakby z ognia. Na tym jednak się nie skończyło, wylanie Ducha Świętego nastąpiło jeszcze w domu Korneliusza, a także w kilku innych miejscach…

Kiedy chrześcijanin potrzebuje nowego napełnienia Duchem Świętym?

Wyobrażamy sobie wędrowca, który wspina się na Kasprowy Wierch w Tatrach (w sierpniu zeszłego roku wchodziłem na ten szczyt i wiem, co to znaczy). Po dwudziestu minutach wspinaczki wędrowiec zatrzymuje się, odwraca i ogarnia wzrokiem okolicę, przed oczami rysuje się piękny widok. Odpoczywa parę minut i dalej wspina się na szczyt. Po dwudziestu minutach znowu się zatrzymuje, by odpocząć. Czy powie wtedy, że nie ma sensu się odwracać, bo ten widok już zna? Nie, bo teraz okazuje się on szerszy. Chrześcijanin, który wzrasta duchowo, co pewien czas będzie odczuwał potrzebę wylania Ducha Świętego.

A jeśli chrześcijanin nie odczuwa takiego pragnienia?

Znaczy to, że nie wzrasta duchowo. Mówiąc obrazowo, zamiast wchodzić na Kasprowy Wierch, usiadł w restauracji na Krupówkach i z tego miejsca się nie ruszył. Dlatego chciałbym, aby słowa Pawła VI utkwiły nam w pamięci. Winniśmy się modlić o wylanie Ducha, jak czynimy to przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego: „Boże, Ty przez misterium dnia dzisiejszego uświęcasz swój Kościół ogarniający wszystkie ludy i narody, ześlij dary Ducha Świętego na całą ziemię i dokonaj w sercach wiernych tych cudów, które zdziałałeś w początkach głoszenia Ewangelii”.

Gdzie we współczesnym Kościele i świecie upatrywać szczególnych przejawów obecności Ducha Świętego?

Duch Święty jest wszędzie: w tym, że ludzie przychodzą na Msze Święte; w tym, że odbyła się katecheza; w tym, że ludzie trwają w swoim powołaniu; że chorzy przeżywają swoje cierpienie z Chrystusem; że ktoś kończy życie doczesne z nadzieją na życie wieczne; że młody człowiek podejmuje trudy studiów czy wolontariatu; że istnieją grupy i ruchy w parafiach; że rodzą się nowe powołania. Wszystko w Kościele jest owocem działania Ducha Świętego. Żeby to lepiej zobrazować, znowu posłużę się przykładem łąki (nie trzeba chyba w tym przypadku zadawać pytania o skutki działania wody – gdyby nie ona, łąka stałaby się pustynią). Jak bujność i różnorodność roślin jest wynikiem nawodnienia, tak Kościół Boży – obecności i działania w nim Ducha Świętego.


Głos Ojca Pio” (45/3/2007)

*****

Biskup Andrzej Siemieniewski (ur. w 1957) święcenia kapłańskie przyjął w 1985 roku. Doktorat z teologii duchowości obronił na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu w Rzymie, a habilitację uzyskał na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. W 2006 roku papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji wrocławskiej. Za swoją dewizę bp Siemieniewski przyjął słowa Pisma Świętego: „Bóg jest miłością” (Deus caritas est).

Komentarze (36):

Ziomal2021.05.16 15:49
Ciekawe czy pomagał też w tuszowaniu pedofilii, żeby bandyci w sutannach dalej mogli mieszkać w pałacach biskupich, wozić się limuzynami i na codzień korzystać ze służby, bezczelnie śmiejąc się wykorzystanym dzieciom - ofiarom w twarz.
Sex randka2021.05.16 10:32
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Martyna lat 24, wzrost 169cm, . wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - Www.bzykanki.pl __ __ __ __ __ __ __ __ __ i wyszukaj mnie po niku: Martynka napisz do mnie i spotkajmy sie!
Duch Święty2021.05.16 9:24
działa tak jak hrabia Monte Christo, Tomek Sawyer, Harry Potter i wszystkie inne fikcyjne postacie literackie.
Duch Święty2021.05.16 8:51
działa na zasadzie odprowadzania gazów prochowych przez boczny otwór w lufie.
R2021.05.16 8:27
Klamie biskup ze 1. jest jeden Kościół Boży bo Jezus zwraca się do wielu kościołów (liczba mnoga) , dlatego katolicy to oklamani uzurpatorzy którzy kłamią, 2. Ze Duch Boga dziala tylko w katolickim kościele, - bo Bog działa jak chce I gdzie chce np. W Biblii opisano działanie Ducha świętego gdy Jezusa nie było jeszcze na świecie a co dopiero katolickich bajkopisarzy, 3 ze Duch Święty działa niby tylko w tych co zyja w katolickiej łasce uświęcającej... bo Duch Święty kontroluje caly świat i wszystkich ludzi a łaska była jest i będzie niezależnie czy katolik biskup to potwierdza.... 4 ze Duch Święty ma tylko cechy łagodne - bo przez Ducha Świętego Izraelici mordowali wrogów, a więc Duch Święty to może być też Duch zabijania wrogów.... np podzynania im gardel... co dla krucjat krzyżowych było oczywiste...
Tak działa Duch Święty?2021.05.16 6:46
Tak działa Duch Święty: Prokuratura odmówiła śledztwa ws. abp. Głódzia. Chodzi o zaniedbania dotyczące nadużyć seksualnych. Niska szkodliwość społeczna gdyż to dotyczy funkcjonariuszy Watykańskiej Korporacji Finansowej? Podpowiem zagubionej prokur.. aturze. Przepis obowiązujący od dawna - przestępstwo poplecznictwa: art. 239 § 1 kodeksu karnego: Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego albo odbywa za skazanego karę. Czy tę kartkę Duch Święty wyrwał z kodeksu?
Ryszard2021.05.16 6:16
Przestepstwem duchowym i fizycznym ,jest uzywanie dzieci i nastolatkow ,do tych eksperymentow ,czynionych przed oltarzem.To powinno byc zabronione i karalne. Beda mialy 18 lat i beda dorosle,,,prosze bardzo ,ale nie teraz ,gdy jeszcze, nic nie wiedza o zyciu.
Nasz Papież JP II pięknie mówił o Duchu Św.!2021.05.16 1:46
To jest znany wszystkim cytat!... "NIE ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICZE ZIEMI, ---- TEJ ZIEMI". AMEN
Sorry..! błąd!2021.05.16 1:48
Powinno być: " Niech zstąpi.." , uciekło mi "ch".
Cytat prawidłowy,2021.05.16 8:53
nie może zstąpić coś, czego nie ma, więc "NIE ZSTĄPI".
leszczyna2021.05.15 22:46
"Wszystko w Kościele jest owocem działania Ducha Świętego. " - to wymaga dodatkowego rozwinięcia, bo skoro faktycznie "wszystko", co się dzieje w Kościele, jest owocem działania Ducha Świętego, to grzech też, a jest go niemało. Przypisywanie Bogu sprawstwa zła i to w mocy złego ducha jest wg Ewangelii grzechem przeciw Duchowi Świętemu.
JaroZbaw Kaczyński2021.05.15 22:22
CAŁY lek...na całe ZŁO.
AAAtomek2021.05.15 21:14
Fajny jest ten politeizm katolicki! :D
Jak działa Duch Święty?2021.05.15 21:04
Z okazji zbliżającego się święta Zesłania Ducha Świętego przypominany bardzo interesujący wywiad o roli Ducha Świętego w życiu chrześcijanina, charyzmatach i rozeznawaniu natchnień z ks. biskupem profesorem Andrzejem Siemieniewskim, z którym rozmawiał Robert Krawiec OFMCap. Duch Święty to chyba najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej. Dlaczego tak Go postrzegamy? Myślę, że wynika to ze sposobu objawiania się samego Boga. W Starym Testamencie pośród ludu Izraela Pan Bóg objawiał się jako Stworzyciel i Ojciec. W Nowym Testamencie apostołowie, którzy wiedzę o objawieniu wynieśli z domu i pobożności izraelskiej czy z kultu w Świątyni Jerozolimskiej, dołączyli swoje zdumiewające odkrycie Syna Bożego – Jezusa Chrystusa, który do Boga Ojca zwracał się słowami: „Ojcze mój”. Natomiast objawienie Ducha Świętego zostało zachowane jakby na ostatnią chwilę, jakby za pięć dwunasta tego całego procesu. Pełnia objawienia Ducha Świętego to przecież dopiero dzień Zielonych Świątek. W późniejszym okresie apostołowie dokonali tego odkrycia wiary. Nic więc dziwnego, że także w naszym życiu jest taka kolejność. Powoduje to, że Duch Święty – mówiąc językiem kolokwialnym – pozostaje osobą tajemniczą. Oczywiście tajemniczymi osobami pozostają także Bóg Ojciec i Syn Boży, bo przecież Stwórca jest nieskończenie większy od możliwości naszego zrozumienia.
c.d.2021.05.15 21:04
Tajemniczość to natura Ducha Świętego czy raczej nasze zaniedbanie? Na pewno jest w tym coś z naszego zaniedbania, bo kto z nas w dostateczny sposób zgłębia prawdy wiary i poświęca się w odkrywaniu Bożych tajemnic? Ale do natury Ducha Świętego należy przecież objawianie tajemnicy Ojca i pokazywanie Jezusa Chrystusa – Syna Bożego. Dlatego Duch Święty prowadzi nas w modlitwie przez Chrystusa do Ojca. Modlitwa wprost do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej jest rzadkością, a w Nowym Testamencie nie spotkamy się z bezpośrednim wezwaniem do Ducha Świętego (także w tekstach modlitw Kościoła występuje ono rzadziej niż akty skierowane do Boga Ojca czy Jezusa Chrystusa). Nawet w liturgii, gdzie modlimy się często: Bożej Ojcze, obdarz nas swoją łaską… przez Chrystusa…, tylko na końcu dodajemy: w jedności Ducha Świętego. Nie oznacza to, że Duch Święty jest mniej ważny, lecz że ma On w naszym życiu inną funkcję do spełnienia. Wynika to z natury Ducha Świętego i z roli, jaką spełnia w modlitwie. Jeszcze większy problem mamy z działaniem Ducha Świętego: z jednej strony uznajemy jego fundamentalny charakter, pamiętając o nim jako podstawowym warunku naszego uświęcenia, a z drugiej z niepokojem patrzymy na ludzi deklarujących, że to, co mówią i czynią, pochodzi bezpośrednio z natchnienia. Z czego to wynika? Podejrzliwość w tym wypadku jest nie na miejscu. Lepsze jest spojrzenie krytyczne. Do takiego podejścia zachęcali apostołowie: proroctwa nie lekceważcie, ale wszystko badajcie! W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł Apostoł pisał do ludzi, którym się wydawało, że mają Ducha Świętego: Ja też mam Ducha Bożego (1 Kor 7, 39; por. 1 Kor 14, 36-37).
c.d.2021.05.15 21:05
Na czym polegałby krytycyzm? Na tym, że z jednej strony wierzymy bardzo praktyczne, namacalnie i doświadczalnie w działanie Ducha Świętego, a z drugiej sprawdzamy, czy w osobie mającej natchnienia działa Pocieszyciel. W człowieku może działać Duch Święty lub fantazja, wybujałe ambicje, wyobraźnia czy nawet zły duch. Okazuje się to dopiero po krytycznym sprawdzeniu. Taka weryfikacja nie zawsze jest łatwa, o czym pisał św. Paweł Apostoł: „Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości” (2 Kor 11, 14). Musimy wziąć pod uwagę wszystkie możliwości. Czy istnieje katalog działań Ducha Świętego, który dzieli je na natchnienia, dary, charyzmaty? Najlepiej sięgnąć po pierwsze biblijne doświadczenie Ducha Świętego, które miało miejsce w życiu apostołów Chrystusa. W Dziejach Apostolskich spotykamy się z charyzmatami Ducha Świętego objawiającymi swoją moc: z opisami natchnień oraz łask prowadzących bądź umacniających, a nawet wizji. W Piśmie Świętym spotkamy też ludzi, którzy uzurpują sobie prawa do działania Ducha Świętego. Dzisiaj w rozmowie o biblijnych katalogach charyzmatów dominuje maniera, która nie pozwala wyjść poza dwunasty rozdział Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Z niewiadomych powodów uważa się, że wyłącznie ten fragment mówi o tym zagadnieniu, a tymczasem wystarczy spojrzeć do spisu treści czy sięgnąć po konkordancję biblijną, by zauważyć, że wiele uwag o charyzmatach znajduje się w innych rozdziałach Listu do Koryntian, a także w innych listach, np. do Rzymian, Tymoteusza. Zatem w mówieniu o charyzmatach nie ograniczajmy się tylko do jednego rozdziału, ale patrzmy bardzo szeroko, aby objąć bogate nauczanie św. Pawła na ten temat.
BiskupToŚmierdzącyPasożytProdukującyTylkoBełkot2021.05.15 20:36
Klero-pierdy o "rozpoznawaniu natchnień". Biskupy to wyjątkowe pasożyty. Żałosne zera bełkoczące piramidalne idiotyzmy z kamienna miną. Nie pozostawiają po sobie niczego trwałego - ani dla bliskich ani dla ogółu. Nawet robactwo rozkładu zabiera się za trawienie truchła biskupa z odrazą, bo to śmierdzący leń.
Morawiecki netto2021.05.15 20:02
Dio ti a benedetto!
REKORD Lewandowskiego - Müllera!2021.05.15 20:01
tak działa Duch Święty! Ave Maria!
Torchwood2021.05.15 19:41
Tak samo jak działa Zeus, Odyn, Wróżka Zębuszka cz Króliczek Wielkanocny i wszystkie inne fikcyjne postacie.
eee...2021.05.15 19:46
Przede wszystkim fikcyjny to jesteś Ty. Wystarczy, że wrzuci się Ciebie do kwasu i śladu ni ma.
Bulli2021.05.15 20:08
A gdzie Latający Potwór Spaghetti? Też ważny jak reszta.
Grizzly2021.05.15 23:03
ten akurat jest prawdziwy
Grizzly2021.05.16 9:38
Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka!
Sex Randka2021.05.15 19:39
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Martyna lat 24, wzrost 169cm, . wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - w ww.bzykanki.pl __ __ __ __ __ __ __ __ __ i wyszukaj mnie po niku: Martynka napisz do mnie i spotkajmy sie!
rebeliant2021.05.15 19:08
Takie wypociny świadczą o nieróbstwie bezczelnych doradców życia (oczywiście co łaska, ale nie mniej niż 200 zł). Ponadto wskazują one, że nie wolno wpychać dzieci pod psychomanipulacje bujających w chmurach, którzy nie uczą stopniowo swych nauk i oczywiście po wolnej woli, lecz walą po głowach pismami świętymi. Na skutek tych świętych zabiegów ludzie we wczesnych latach doznają porażenia, które odrealnia spojrzenie na rzeczywistość. Religia, która tak na prawdę prowadzi do ostatecznych poświęceń nie powinna sobie przywłaszczać sobie ludzi na etapie dzieciństwa.
eee...2021.05.15 18:56
No dobra księżulu. To wytłumacz mi jak w takim razie Duch Święty przemawia przez Bergoglio? Bo w poniedziałek (10.05) duchowni niemieccy zaczęli błogosławić pary sodomickie. Mamy sobotę czyli w zasadzie mija tydzień bo w niedzielę nic i tak robić nie będą w Watykanie. Do tej pory nie było nawet słowa dezaprobaty ze strony Watykanu. Null, zero, nic. No chyba, że o czymś nie wiem. Zatem czy Duch Święty zmienił zdanie i teraz Sodoma i Gomora są kwintesencją miłości Boga?
eee...2021.05.15 19:16
Ps. Przypominam, że wg. duchownych także Ciebie księżulu, Duch Święty wyraża się też w tzw. Komunii Świętej dla rozwodników czyli Duch Święty akceptuje rozwody w istocie. W skrócie: Duch Święty uważa że VI przykazanie Dekalogu już nie obowiązuje i można "oddalić swoją żonę (albo męża - równouprawnienie)". Na to właśnie zezwolił Bergoglio a żaden z Episkopatów nie wyraził sprzeciwu. Także hierarchowie z Polski co świetnie widać w liście pasterskim z okazji tłumaczenia "Amoris laetitia". Zachowanie wstrzemięźliwości seksualnej w związkach niesakramentalnych jest zalecane w tym liście, ale nie bezwzględnie wymagane. Zatem jak chcę to przestrzegam. Ale tylko jak chcę. Z tego wynika, że cudzołóstwo nie jest już grzechem, także w przekonaniu hierarchów z Polski.
eee...2021.05.15 19:21
Jak hierarchów to i szeregowych duchownych. Nie słyszałem by ktoś z nich się Komunii Świętej dla rozwodników zdecydowanie sprzeciwiał. No to jest zrozumiałe - trzeba by przynajmniej ogłosić Bergoglio heretykiem i wtedy wszystkie apanaże... pa pa... No to sami firmujecie herezję. No to raczej nie liczcie na poparcie Boga, bowiem "kiedy sól utraci swój smak..."...
eee...2021.05.15 19:23
Można powiedzieć, że duchowieństwo obecnie, aktualnie, żyje fikcją, iż nadal reprezentuje Boga. No bo czyż zgadzanie się na łamanie praw Boga jest reprezentowaniem Go?
aaa2021.05.15 18:46
taki duch jest jak skarb państwa, niby jest nie fizyczny a jest drugim (po episkopacie) obszarnikiem w Polsce
Morawiecki netto2021.05.15 18:40
Dio ti ha benedetto!
JPIII2021.05.15 18:31
Ten pedophil , Andrzej Siemieniewski, z bożej łaski profesor od katolickich bujd objaśnia wszystkim jak tzw. duch wszysko może i wszystkim pomaga, gdy się wierzy w starego pedophila boga, który gwałcił 14--letnie dziecko marychę. Ta maryśka wyprodukowała pedała chrystka jezuska, który łajdaczył sie na pustyni z 12 innymi pedałami apostołami.
Bart Staszewski2021.05.15 18:15
Uprzejmie informuje, że pięć kolejnych komend zakończyło swoje śledztwa odstąpieniem od skierowania sprawy do Sądu.‼️ Wszystkie dotyczyły mojej akcji z tablicą strefa wolna od LGBT i były wszczęte po zawiadomieniach od pieniaczy z Ordo Iuris i posła PiS Sobolewskiego! Wygrywa prawo 😏i sprawiedliwość 💪
Czyli Potraktowali Cię jak na IDIOTĘ przystało2021.05.15 18:28
jw.
A czy wilczur już nakarmiony?2021.05.15 23:51
Szabat się skończył a gadzina ciągle skomle.