Ekonomiści: Otwierać Polskę i Europę póki czas - zdjęcie
11.05.20, 13:02Zdjęcie ilustracyjne/pxhere.com

Ekonomiści: Otwierać Polskę i Europę póki czas

4

Często eksperci dają nieco odmienne albo wprost przeciwne odpowiedzi na te same pytania. W przypadku uruchamiania gospodarki po zastoju spowodowanym Covid-19 odpowiedzi jednak w niektórych wypadkach wydają się zbieżne.

Na stronie Panel Ekonomistów Polskich” pytania zadają i na pytania odpowiadają ekonomiści zawodowo związani z Polską.

Najnowsze badanie, to odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Ograniczenia w przekraczaniu granic UE dla obywateli UE nakładane przez państwa UE utrudniają ochronę zdrowia oraz niepotrzebnie mocno ogranicza aktywność gospodarczą.

Oto wybrane odpowiedzi:

 

Paweł Dobrowolski, Główny Ekonomista PFR:

 

Zamkniecie granic UE dla obywateli UE mogło mieć sens, gdy przypadki zachorowań ograniczały się do przyjezdnych. Styczeń?

Gdy jednak transmisja jest już lokalna zamykanie granic państwowych w UE dla jej obywateli szkodzi gospodarce i utrudnia zwalczanie choroby (np. personel medyczny nie może dotrzeć do pracy po drugiej stronie granicy).

 

dr Maciej Bukowski:

 

Podobnie jak krajowe lockdowny nie są do utrzymania w dłuższym okresie. Potrzeba wypracowania rozwiązań ogólnoeuropejskich jest pilna, zwłaszcza, ze część regionów (także w Polsce) zależy od sektorów dla których ruch międzynarodowy jest szczególnie ważny (turystyka)

 

Piotr Bartkiewicz, ekonomista Pekao S.A:

 

Zamknięcie granic zerwało połączenia transgraniczne, które do tej pory sprawiały, że z punktu widzenia życia gospodarczego i społecznego granice te miały małe znaczenie.

Polityka zdrowotna i ekonomiczna musi obecnie zakładać, że: (1) w każdym kraju istnieją ogniska COVID-19 i (2) są one na tyle gęsto rozsiane w populacjach, że prawdopodobieństwo zarażenia zawsze jest niezerowe. Nie ma zatem powodu, by obywatele innych krajów członkowskich odwiedzający dany kraj podlegali innym ograniczeniom niż obywatele tego kraju. Mówiąc obrazowo, z punktu widzenia władz nie powinno mieć znaczenia, kto stoi w kolejce do kasy, jeśli zachowane są odstępy, wszyscy mają maski (o ile prawo w danym kraju tego wymaga) i kasjer jest chroniony przed bezpośrednim kontaktem.

Wreszcie, warto zauważyć, że duża część sukcesu w powstrzymaniu rozprzestrzeniania się epidemii wynika również z samoorganizacji społeczeństwa i indywidualnych decyzji o ograniczeniu kontaktów oraz aktywności. Warto pozostawić pewien margines zaufania do obywateli również w kwestii rutynowych podróży transgranicznych.


2. Ograniczenia nakładane przez państwa UE na eksport, w tym np. na eksport wyrobów medycznych i wyposażenie ochronnego do innych państw UE mogą przynieść więcej kosztów niż korzyści dla państw podejmujących takie decyzje

3.Rywalizacja rządów i banków centralnych poszczególnych państw na coraz wyższe sumy działań pomocowych dla rodzimych firm może zakłócać współpracę gospodarczą.

 

 

 

 

mp/polishbrief.pl


Komentarze (4):

J.P2020.05.11 13:24
Cóż znaczą ekonomiści przy naazym naczelniku? Czy zechce zakończyć ten cyrk? To zależy od jego kaprysu. Naczelniku rzeknij tylko słowo, a będzie uzdrowiona gospodarka twoja...
Michał Jan2020.05.11 13:39
Bezczelny Morawiecki nie podał się wcale do dymisji w czasie narady i wybory nie będą 23.05 tylko później, więc czarno to widzę.
J.P2020.05.11 13:53
Ponoć miał taki zamiar, ale widać na sercu leżą mu osobiste dobra, a nie dobro Polski.
Michał Jan2020.05.11 15:01
Tu bym go usprawiedliwił, bo miał dylemat robić szybko wybory, żeby można było zacząć normalnie pracować, czy zrobić te wybory porządnie, żeby nie było się czego przyczepić. Wybrał to drugie, postawił się i wygrał.