Dziecko jako towar w ... islamie! - zdjęcie
27.10.15, 14:40

Dziecko jako towar w ... islamie!

14

W całym ferworze kampanii wyborczej, a później samych wyborów praktycznie niezauważona została wypowiedź prezydenta Czech Milosza Zemana, który już kilkakrotnie przestrzegał przed migrantami ekonomicznymi napływającymi do Europy na skalę niespotykaną od II wojny światowej. I nie można nawet specjalnie się dziwić, że ta wypowiedź przeszła bez jakiegoś nadzwyczajnego echa, gdyż była to opinia politycznie niepoprawna, niespójna z dyktatorskim przekazem płynącym z Berlina i Brukseli. Wypowiedź ta kolejny raz łamie mit „biednych”, „nieszczęśliwych”, „uciekających przed wojną” tzw. uchodźców.

Co takiego powiedział Prezydent Czech, że wywołał wściekłość Berlina, Brukseli a nawet Narodów Zjednoczonych w osobie wysokiego Komisarza do spraw praw człowieka niejakiego Zajd Raad Zajd al-Husajn? Ten ostatni sam będąc arabem (swój swoich broni) określił wypowiedzi czeskiego prezydenta jako "islamofobiczne".

Otóż Milosz Zeman odważnie stwierdził, że dzieci uchodźców służą jako żywe tarcze ludziom z iPhone'ami (migrantom ekonomicznym), aby usprawiedliwić zalew migrantów. Wypowiedź ukazała się  na stronie internetowej poczytnego tabloidu "Blesk".

Ci, którzy chowają się za dziećmi (...) nie zasługują na współczucie- dodał Zeman. - Zabierają dzieci na małe łodzie, wiedząc, że ryzykują utopienie się - kontynuował.

I niestety, ale Prezydent Czech nie powiedział nic innego, jak tylko samą PRAWDĘ. Takie są fakty. Najpierw trzeba przypomnieć, że wśród tzw. uchodźców dzieci jest niewiele. 75% to zdrowi, w pełni sprawni mężczyźni w wieku od 20-35 lat, a nieliczne dzieci traktowane są przez muzułmanów jak karty przetargowe w celu wzbudzenia litości.

Taka sytuacja dla Europejczyka jest szokująca! Jednak dla muzułmanina to NORMA! Gdyż dla islamu życie kobiety czy dziecka nie stanowi wartości. To jest towar który się kupuje lub sprzedaje! Takie są fakty!

W islamie kobieta i dziecko stanowią własność mężczyzny, którymi może on dowolnie dysponować. Żonę mężczyzna musi sobie kupić i traktuje ją jako służącą, narzędzie do zaspokojenia jego potrzeb seksualnych i rodzenia dzieci.

Jeśli zaś chodzi o dzieci, to są one własnością ojca i może on z nimi robić co zechce. Wedługszariatu syn pozostaje pod prawną opieką matki do siódmego roku życia, córka do dziewiątego. Oznacza to, iż w przypadku rozwodu (do rozwodu ma prawo tylko mężczyzna, kobieta takiego prawa nie ma)  dzieci po osiągnięciu wymienionego wyżej wieku pozostają z ojcem, a najczęściej są dalej wychowywane przez jego matkę czy siostry. Jeśli ojciec umiera, prawo opieki przechodzi na najbliższego krewnego. Jeśli matka jest chrześcijanką i po rozwodzie opuszcza kraj męża, nie ma prawa do swoich dzieci

Dziewczęta ojciec stara się jak najszybciej sprzedać wydając je za mąż, aby pozbyć się kłopotu. Chłopcy są w lepszej sytuacji, gdyż potomek męski jest traktowany jako swoistego rodzaju inwestycja. Syn ma bowiem obowiązek zabezpieczyć starość swoich rodziców. Jednak i oni do chwili usamodzielnienia bezwzględnie podlegają władzy ojca. To ojciec najczęściej decyduje o wyborze żony dla syna itd.

Dzieci u muzułmanów jest dużo, gdyż są one traktowane jak bogactwo. Dobra materialne i duża ilość dzieci to oznaka błogosławieństwa Allaha. Śmiertelność wśród dzieci jest bardzo duża, stąd też i podejście muzułmanów do dzieci jest dość… pragmatyczne. Na zasadzie:umarło jedno - zrobię sobie kolejne.

Ktoś może powiedzieć, że to wszystko nieprawda, że Koran zachęca do czułości i opieki nad dziećmi, że sam Mahomet bardzo lubił dzieci itd. Owszem to wszystko prawda. Tak samo jak i to, że Mahomet BARDZO lubił dzieci skoro za „żonę” wziął sobie 6-letnią dziewczynkę, z która współżył seksualnie gdy miała 9 lat. Jego wyznawcy wiernie go w tym względzie naśladują. Pedofilia jest wręcz czymś normalnym wśród muzułmanów. Praktykuje się ją i do niej się zachęca. Aby nie być gołosłownym. Oto Abu Bakr al-Baghdadi, nazywany kalifem Państwa Islamskiego, sugerował swoim terrorystom męską pedofilię, jeśli tylko nie mają pod ręką kobiet. Jest dopuszczalne dla mudżahedinów radowanie się młodymi chłopcami, gdy brakuje kobiet – napisał.

Opinia ta została zaś przez  niego uzasadniona stosownymi fragmentami z Koranu. „I będą krążyć pośród nich młodzieńcy, będący na ich usługach, podobni do ukrytych pereł” (52,54). „I będą krążyć pośród nich młodzieńcy nieśmiertelni; kiedy ich zobaczysz, uznasz ich za rozsypane perły” (76, 19).

W angielskim Rotherhamie wciąż nikt nie potrafi się doliczyć, ile dzieci zgwałcili imigranci z Pakistanu. Dotąd mówiono o 1400 – według najnowszych danych ofiar może być jednak o wiele, wiele więcej.

Takie są fakty!

Potwierdzenie tego, co napisałem wyżej mogłem oglądać na własne oczy podczas jednej ze swoich podróży do Egiptu. Oto jechaliśmy dorożkami przez jedną z handlowych dzielnic Luksoru. Wraz ze mną jechał nasz przewodnik, muzułmanin. W pewnym momencie zobaczyłem, jak rosły mężczyzna z całych sił okładał jakimś kołkiem wijącego się u jego stóp może 8-9-letniego chłopca. Dziecko łapało go za nogi, całowało po nich, aby go nie bił. Na pomoc dziecku pospieszyła widocznie matka, która też dostała za swoje. Gdy pełen oburzenia zapytałem przewodnika: co to jest? Dlaczego nie reaguje policja? Ten odpowiedział mi, zdziwiony: a po co? Przecież to normalne! Widać dzieciak sobie zasłużył. Ojciec ma prawo zrobić ze swoim dzieckiem co zechce, nawet zabić. Owszem będzie się potem musiał tłumaczyć, ale i tak nic mu nie zrobią. To jego dziecko. To wszystko odbywało się publicznie na oczach innych ludzi. Obok siedziała grupka mężczyzn, którzy spokojnie palili sobie sziszę. Nikt nie reagował na błagania dziecka. Życie toczyło się swoim rytmem. Bo przecież to NORMA!

Czyż można się więc dziwić, że tzw. uchodźcy wykorzystują dzieci jak żywe tarcze? Przecież to popularna metoda u muzułmanów. Tak postępowali i postępują terroryści z Państwa Islamskiego, Palestyńczycy i wielu innych muzułmanów, którzy atakując pozycje przeciwnika skrywali się za kobietami i dziećmi.

Ta „kultura”, islam ma zupełnie inne podejście do życia, do praw człowieka, godności osoby ludzkiej niż cywilizacja zachodnia. Nie łudźmy się, że oni zasymilują się z naszym społeczeństwem! Tak jak i w innych krajach Europy Zachodniej będą tworzyli swoje getta, do których nawet policja będzie bała się wchodzić. Multi-kulti to UTOPIA! To po prostu NIE DZIAŁA! Przykładów mamy tysiące. Warto o tym pamiętać, gdyż już niedługo dzięki p. Kopacz, tacy ludzie będą żyli wśród nas! O ile nowy rząd nie powie STOP! I podejmie rozmowy o renegocjacji liczby tzw. uchodźców, którą w agresywny sposób i z pogwałceniem praw narodów chce nam narzucić Angela Merkel.

Z otwartymi ramionami możemy przyjąć (i chcemy przyjąć) prześladowanych chrześcijan. Oni nie będą tworzyli gett. Pomimo pewnych różnic łączy nas jedna wiara w Chrystusa. I to im w pierwszym rzędzie jesteśmy zobowiązani pomóc, nawet jeśli sami mamy niewiele. A muzułmanie? No cóż… jest Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt… lista krajów muzułmańskich jest długa. Niech pomagają swoim pobratymcom. Ponoć – podkreślam – ponoć islam nawołuje do miłosierdzia!  Jeden z pięciu filarów islamu nakazuje praktykowanie jałmużny, pomoc ubogim. To niech pomogą swoim pobratymcom przyjmując ich do siebie.

dk. Jacek Jan Pawłowicz

Komentarze (14):

anonim2015.10.27 15:14
Nie bronię muzułmanów, ale pisanie głupot w stylu "umarło jedno zrobię sobie drugie" nie istnieje w żadnej rodzinie, czy to muzułmańskiej czy katolickiej czy żydowskiej. Ale w sumie jeśli w drugim nie widzimy człowieka, tylko podludzi, którzy gardzą swoimi dziećmi to łatwiej ich gazować.
anonim2015.10.27 15:41
Jeszcze jeden obrazek. Tym razem z Kairu, okolice suku (bazaru). Oto kobieta, w przepisowym stroju, który jednak nie był w stanie ukryć zaawansowanej ciąży dźwiga dwie wielkie torby, widać, że ciężkie bo co chwila staje aby odpocząć. Obok niej idzie sobie swobodnie mężczyzna, widać że mężulek, który pali sobie spokojnie papierosa.
anonim2015.10.27 15:49
Dlaczego nie piszecie, że chodzi o ARABÓW? Europejscy muzułmanie to zupełnie inna bajka, kulturowo zbliżeni do nas.
anonim2015.10.27 15:56
btard Szanowny Panie (chyba). Z całą pewnością jest to duże uproszczenie. Jednak proszę się trochę trochę zagłębić w islam, przeczytać Koran, a podczas podróży wakacyjnych wiedzieć trochę więcej niż wspaniale zabytki. Podejście muzułmanów do śmierci jest inne niż u nas. Jest właśnie bardziej pragmatyczne. Proszę więc nie mówić, że ktoś pisze głupoty. Nikt tez nie mówi o muzułmanach jako o podludziach, ani nie chce ich "gazować". Z drugiej zaś strony gdy popatrzy się na bestialstwa jakich się dopuszczają i to w imię Allaha, to naprawdę rodzi się pytanie czy tak moze postępować człowiek?!
anonim2015.10.27 16:02
Marou Proszę Pana w domyśle zawsze chodzi o przybyszów z krajów afrykańskich (nie wszyscy oni są Arabami). Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie napisze tak np. o naszych polskich Tatarach, którzy tak chwalebnie wpisali się w historię naszego narodu i którzy od wieków w pełnej harmonii żyją wśród nas! Oni za swoje przywiązanie dostają od islamistów pogróżki.
anonim2015.10.27 16:31
@btard ""umarło jedno zrobię sobie drugie" nie istnieje w żadnej rodzinie, czy to muzułmańskiej czy katolickiej czy żydowskiej." Nieprawda. Istnieje lub istniało w każdej kulturze, także chrześcijańskiej I nie ma w tym nic nieludzkiego, wręcz przeciwnie, taka jest konieczność jeśli ponad połowa dzieci nie dożywa 10 lat. @JJP "gdy popatrzy się na bestialstwa jakich się dopuszczają i to w imię Allaha, to naprawdę rodzi się pytanie czy tak moze postępować człowiek?!" Bo kultura zachodnia to taka niewinna jest?
anonim2015.10.27 19:00
A ja dorzucę niedowiarkom te filmiki. Popatrzcie jak traktuje się dzieci w islamie: https://www.youtube.com/watch?v=s372RMQ5NDg https://www.youtube.com/watch?v=VXg00uM6V5g https://www.youtube.com/watch?v=lrw4aSzXWdA https://www.youtube.com/watch?v=o5Rfjoy470M https://www.youtube.com/watch?v=WZYfdaEpKLw https://www.youtube.com/watch?v=ipLKWkZp5Pg Jest tego więcej
anonim2015.10.28 1:05
Popatrzcie jak traktuje się dzieci w islamie: xxxxx No cóż - nie inaczej jak dawniej w Polsce. Jeszcze w czasach mojej młodości tego typu obrazki były na porządku dziennym. Tzw. prawa dziecka wprowadziło dopiero lewactwo pod koniec XX w. Efekt? Teraz dzieci biją dorosłych.
anonim2015.10.28 1:12
Rodzina w islamie: muzułmanie zamordowali własne dziecko https://www.youtube.com/watch?v=o5Rfjoy470M *** Przypomnę tutaj zamordowaną Madzię. Jej matka reagowała identycznie, jak ta muzułmańska. Poza tym - w Polsce co rusz mamy sytuację skatowanego na śmierć dziecka, dziecka gwałconego przez ojca lub jego znajomych, znajdujemy dzieci porzucone na śmietnikach, zwłoki dzieci były przechowywane w beczkach, itd. Czy mogę powiedzieć, że katoliccy rodzice są katami swoich dzieci?
anonim2015.10.28 2:56
KKlara Czy Pani jest aż tak "oporna" że nie widzi Pani różnicy że w Europie takie coś jest prawnie zabronione i karalne! A u muzułmanów jest to prawnie dopuszczalne! Ks. Blachnicki to w grobie się przewraca gdy widzi co Pani wypisuje. Wstyd!
anonim2015.10.29 4:13
dk. Jacek Jan Pawłowicz napisał: "Czy Pani jest aż tak "oporna" że nie widzi Pani różnicy że w Europie takie coś jest prawnie zabronione i karalne!" Prawnie zabronione i karalne jest w Polsce chyba od początku roku 2000, nieco wcześniej było zabronione w niektórych państwach Europy zachodniej. Nie wiem ile diakon ma lat (nie wydqaje mi się, że znacznie mniej niż ja), ale Klarcia doskonale pamięta baty, jakie nam nauczyciele spuszczali. Targanie za uszy, uderzenia kantem linijki w dłonie - było na porządku dziennym. A jeśli się dzieciak w domu poskarżył, to od rodziców zbierał kolejną porcję.* *- Proszę nam tutaj szczerze powiedzieć - czy w czasach Twojego szkolnego dzieciństwa, nie było przypadku, gdy dziecko oberwało od nauczyciela? Nigdy nie dostałeś pasem od swojego taty? A jeżeli nie, bo byłeś zdyscyplinowanym pacholęciem, takim, który zamiast na drzewa się wdrapywać, ołtarzyki budował, to czy Twoi koledz z okolicy, manta nie zaliczyli? Nie znaczy to wcale, że popieram bicie dzieci, ale chcę zwrócić uwagę, iż takowe nie jest tylko cechą islamu. Pamiętam też wizytę górala w naszej szkole podstawowej, lata 60. To co opowiadał, zrobiło na mnie tak mocne wrażenie, że do teraz pamiętam. Otóż zeszło na karcenie dzieci - i co się dowiedzieliśmy.. Gdy góralskie dziecko coś zbroi, ojciec je woła i wyznacza karę - ilość batów pasem. Dziecko musi się położyć na zydlu, ojciec bierze pas i systematycznie uderza, a dziecko ma liczyć razy. Po nauczce, należy ojca w rękę pocałować. Ja w tamtym czasie byłam już zdeklarowaną ateistką i wysłuchwszy tej pogadanki upewniłam się, że katolikiem być nie warto. Bowiem dzieci z religijnych domów, mają jeszcze bardziej przegwizdane, aniżeli te, w których religijność nie jest zbyt gorliwa. *** Proszę wziąć też pod uwagę, że islam jest znacznie młodszą religią od naszej (coś ok. 600 lat), zajrzeć do publikacji historycznych i zobaczyć, jak przed kilkoma wiekami, w teoretycznie chrześcijańskiej Europie traktowano dzieci i kobiety. *** Ks. Blachnicki, gdy był dzieckiem, też lanie pasem zaliczył, taka była wtedy "metoda wychowawcza". Oczywiście ks. Franciszek nie pochwalał stosowania brutalnej przemocy wobec dzieci, ale nie miał nic przeciw dziecka skarceniu. Jestem pewna, że gdyby dzisiaj był jeszcze z nami, to miałby podobne mi poglądy. Nie tyle widziałby - wzorem diakona - że przyczyną bicia dzieci jest islam, co raczej zapóźnienie tej kultury w stosunku do naszej.
anonim2015.10.29 4:35
Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć treści naszej lektury szkolnej (szkoła podstawowa) - to jest literatura piękna, ale wiernie przedstawia mentalność ludzi tamtych czasów, akcja noweli toczy się stosunkowo niedawno, w XIX w. Polska była w tamtym czasie bardzo katolicka. Janko Muzykant - treść noweli http://janko-muzykant.klp.pl/a-7900.html Przytoczę króciutkie fragmenty: " Matulu! tak ci coś w boru "grlało". Oj! Oj! A matka na to: - Zagram ci ja, zagram! nie bój się! Jakoż czasem sprawiała mu warząchwią muzykę. Chłopak krzyczał, obiecywał, że już nie będzie, (...) Potem zrobił sobie sam skrzypki z gonta i włosienia końskiego, ale nie chciały grać tak pięknie jak tamte w karczmie: brzęczały cicho, bardzo cichutko, właśnie jak muszki jakie albo komary. Grał jednak na nich od rana do wieczora, choć tyle za to odbierał szturchańców, że w końcu wyglądał jak obite jabłko niedojrzałe. /Janko zakrada się do dworu, gdzie są skrzypce, w tym czasie budynek jest pusty/ (...) Po chwili dopiero z ciemności wyszedł dźwięk cichutki i płaczliwy, jakby ktoś nieostrożnie strun dotknął - i nagle... Gruby jakiś, zaspany głos, wychodzący z kąta kredensu spytał gniewliwie: - Kto tam? Janek zataił dech w piersiach, ale gruby głos spytał powtórnie: - Kto tam? Zapałka zaczęła migotać po ścianie, zrobiło się widno, a potem... Eh! Boże! Słychać klątwy, uderzenia, płacz dziecka, wołanie: O! dlaboga! szczekanie psów, bieganie świateł po szybach, hałas w całym dworze... Na drugi dzień biedny Janek stał już przed sądem u wójta. Mieliż go tam sądzić jako złodzieja?... Pewno. /osądzający dzieciaka kierując się "miłosierdziem", zdecydowali/ (...) Niech go tam weźmie stójka, niech mu da rózgą, żeby na drugi raz nie kradł, i cała rzecz. "Zawołali Stacha, co był stójką: - Weź go ta i daj mu na pamiątkę. Stach kiwnął swoją głupowatą, zwierzęcą głową, wziął Janka pod pachę, jakby jakiego kociaka, i wyniósł ku stodółce. Dziecko, czy nie rozumiało, o co chodzi, czy się zalękło, dość że nie ozwało się ni słowem, patrzyło tylko, jakby patrzył ptak. Albo on wie, co z nim zrobią? Dopiero jak go Stach w stodole wziął garścią, rozciągnął na ziemi i podgiąwszy koszulinę machnął od ucha, dopieroż Janek krzyknął: - Matulu! - i co go stójka rózgą, to on - "Matulu! matulu!!", ale coraz ciszej, słabiej, aż za którymś razem ucichło dziecko i nie wołało już matuli... Biedne, potrzaskane skrzypki!... (...) Przyszła matka, zabrała chłopaka, ale musiała go zanieść do domu... Na drugi dzień nie wstał Janek, a trzeciego wieczorem konał już sobie spokojnie na tapczanie pod zgrzebnym kilimkiem." *** Irytuje mnie to wywyższanie się nad innych, całkowity brak empatii, a przy tym bardzo szybkie zapomnienie, że i w naszej kulturze nie było wcale inaczej.
anonim2015.10.29 4:39
Nawiążę jeszcze do tego, co powyżej napisałam. Minęło kilka wieków "ucywilizowaliśmy się", ale raczej pod wpływem prądów lewicowych. I .. przysłowiowo wylano dziecko z kąpielą. Tutaj miałam na uwadze, że w czasach współczesnych nastąpiły lewicowe zmiany. Przysłowiowo wylano dziecko z kąpielą. Nadano dzieciom prawa, a zarazem zaprzestano egzekwować wypełnianie obowiązków. Nie potrafiono wypośrodkować, rodziców zaczęto karać za klapsa. W Szwecji, czy Niemczech poszło to jeszcze dalej - rodzice nie mają możliwości ukarać rozwydrzeńca, np. aresztem domowym, bo.. jest to ograniczanie wolności dziecka. Efekt jest taki, że u mnie i w okolicznych landach prowadzi się obecnie kursy dla rodziców, którzy są bici przez swoje dzieci.
anonim2015.10.29 4:40
Co do komentarza odnoszącego się do sytuacji, gdy rodzice zamordowali swoją córkę - na filmie widać przecież, że nie przyznali się do tego czynu. Dlaczego kłamali, matka udawała rozpacz? Zakładając, że faktycznie tak podle postąpili, nie ma innego wyjaśninia jak to, iż obawiali się jednak odpowiedzialności karnej. Można więc wysnuć z tego wniosek, że o ile w ich społeczności tzw. zabójstwo honorowe, jest akceptowane wśród wspólnoty, w której żyją, to prawnie jest jednak karane.