Dręczą Cię pokusy cielesne? Oto, jak je pokonać! - zdjęcie
13.10.20, 18:53Fot. via: Pixabay

Dręczą Cię pokusy cielesne? Oto, jak je pokonać!

22

Panie, Boże, zmiłuj się nade mną, Twoim sługą, który z powodu nadmiaru pokus stał się jakby wyrzuconym naczyniem. Wyrwij mnie z rąk moich nieprzyjaciół. Przybądź i odszukaj mnie zagubionego (zagubioną), uczyń na nowo swoją własnością i nigdy mnie nie opuszczaj. Obym we wszystkim mógł podobać się Tobie, skoro swą potężną mocą mnie odkupiłeś. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Pokusy – źródła, rodzaje, opór

Bóg nigdy nie skłania człowieka do grzechu, a żadne pokusy nie pochodzą od Boga:  Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi.  (Jk 1:13, por. Syr 16:11).

Przyczyny pokus

Pokusa to chwilowa podnieta do grzechu, której źródła mogą być trojakie:

a) Pokusa może wypływać z wolnej woli i skażenia duszy grzechem np. poprzez nałogi, rozstrój nerwowy lub pożądliwość. Człowiek przyzwyczajając się do zła łatwo ulega kolejnym, coraz większym pokusom.

b) Poprzez pokusy może oddziaływać to, co nazywamy "światem". Jest to pożądliwość, która powstaje w określonych warunkach, np. na skutek widoku przedmiotu przyjemności, przebywania w złym towarzystwie, kuszące reklamy.

c) Pokusy mogą być także pochodzenia diabelskiego, kiedy to zły duch stara się sprowadzić człowieka na drogę grzechu. Tego typu pokusy cechują się gwałtownością, powstają nagle i bez prostej przyczyny, trwają długo. Szatan niejednokrotne maskuje swoje działanie stwarzając pozory, że pokusa pochodzi od wolnej woli albo od świata. Diabeł kusi zwłaszcza w modlitwie i przy pracy duchowej; w chwilach  krytycznych oraz gdy dusza obciążona jest grzechem.

Bóg nigdy nie skłania człowieka do grzechu, a żadne pokusy nie pochodzą od Boga:  Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi.  (Jk 1:13, por. Syr 16:11). Bóg może doświadczać cierpieniem, aby zbliżyć człowieka do Siebie i ten mógł udowodnić swoją wiarę i miłość, ale nigdy w tym celu, by doprowadzić do duchowego upadku. (por. Mdr 3:5-6).

Ewolucja pokusy

Każda pokusa ma swój mechanizm działania. Najpierw pojawia się sugestia i podnieta do złego uczynku, mająca swoją przyczynę w kontakcie ze złym, ale atrakcyjnym przedmiotem. Mowa tu o wpływie wewnętrznym, kiedy sugestia powstaje w umyśle pod postacią wyobrażeń i urojeń.  Wpływ zewnętrzny występuje wtedy, kiedy pokusa rozpoczyna się pod wpływem otoczenia, złej rozmowy czy kontaktu fizycznego z przedmiotem pożądania. Wpływ zewnętrzny obejmuje także pokusy o pochodzeniu diabelskim.

Drugim momentem pokusy jest instynktowne zadowolenie lub upodobanie, odruchowe odczucie przyjemności w sferze zmysłowej lub umysłowej.  Jeśli przyjemność wyprzedza akt woli, nie jest grzechem.

Ostatnim punktem ewolucji pokusy jest reakcja woli, czyli wyrażenie zgody na grzech lub odrzucenie pokusy. Jest to punkt kulminacyjny, kiedy zapada ostateczna decyzja. Skutek jest zależny od postawy woli człowieka, czy jest ona wspierana przez łaskę, od wyćwiczenia duchowego i samodyscypliny. Żadna siła nie zmusi człowieka do grzechu, jedynie on sam podejmuje decyzję. Grzechem jest świadoma i dobrowolna zgoda na ulegnięcie pokusie, zaś odrzucenie złej przyjemności jest aktem cnoty i zasługi na życie wieczne.

Opieranie się pokusom

Zdolność człowieka do opierana się pokusom zależy od jego dyspozycji duchowej. Osoby oziębłe, o słabym życiu duchowym i nikłej samodyscyplinie mogą stawić pokusie krótki i nikły opór. Im większa gorliwość, życie sakramentalne i duch modlitwy, tym więcej dusza nabiera sił duchowych i tym łatwiej odrzuca podniety. Człowiek taki unika przyjemnostek i niedoskonałości, odrzuca wszystko, co ma pozór zła i co sprzeciwia się Bożym przykazaniom. Obok Sakramentów i modlitwy olbrzymią rolę w walce z pokusa odgrywa pokuta.

Wobec zła nie należy ulegać obawom i zalęknieniu, gdyż to prowadzi do duchowej blokady, do stanu niepewności i nie możności korzystania ze środków zaradczych. Trzeba pamiętać, że moc Szatana jest ograniczona i nie może on nikogo zmusić do grzechu. Jest jak ujadający pies na łańcuchu, który może straszyć głośnym warczeniem, niemniej nie jest w stanie zrobić nic, jeżeli zachowuje się ostrożną odległość. Człowiek, który korzysta z sakramentów i sakramentaliów,  trwa w modlitwie i łasce, jest mocniejszy od Szatana i w każdym przypadku może go pokonać. Im bliżej jesteśmy Boga, tym większy jest lęk diabła przed nami. Trzeba zachować ufność w Bożą pomoc i miłosierdzie, diabłu zaś – jak radzi św. Teresa od Jezusa – okazywać pogardę. Okazywać pogardę tzn. doceniać jego moc a zarazem traktować jak ducha zbuntowanego i pokonanego, niezdolnego przeciwstawić się Bogu.

a) Należy unikać wszystkiego, co może być przyczyna powstawania pokus.  Trzeba być zawsze gotowym na walkę z podnietami, ale jednocześnie nie należy ich szukać, gdyż miłujący niebezpieczeństwo w nim zginie.  (Syr 4:26) Pokus można uniknąć wystrzegając się od myślenia o niebezpiecznych rzeczach i osobach. Oderwanie się od świata pozwala odsuwa pokusy zewnętrzne i jednocześnie ma wartość ascetyczną. Dyscyplina umysłu i zwrócenie się ku rzeczom dobrym pomaga uniknąć pokus wewnętrznych, pochodzących z fantazji lub z pamięci rzeczy przyjemnych.

b) Bez względu na siłę, przyczynę oraz naturę pokus, nie można tracić spokoju wewnętrznego i pogody ducha. Pokusa nie może być powodem do hańby, ale jest okazją, by wytrwawszy w wierze osiągnąć łaskę. Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują.  (Jk 1:12). Nie można się bać pokusy, bo nigdy nie jest ona ponad siły człowieka. Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać. (1 Kor 10:13).

c) Pokusę można odrzucić bez szwanku za pomocą trzech środków:

  • Poprzez opór bezpośredni, tzn. wzbudzając myśli przeciwne pokusie (nienawiści – miłość, braku ufności – zawierzenie). Walka z pokusą jest zasługująca wtedy, gdy wynika z motywu pogłębienia więzi z Bogiem.
  • Opór pośredni to odwrócenie uwagi od przedmiotu pokusy na płaszczyznę neutralną, bez wykonywania aktów przeciwnych i myślenia o negatywnych  aspektach pokusy.
  • akty anagogiczne, czyli praktykowanie cnót teologalnych. Na pierwszy sygnał pokusy należy koncentrować się na Bogu i sprawach duchowych, odmawiając akty wiary, nadziei i miłości. Pokonanie pokus wiąże się w tym przypadku z pogłębieniem życia duchowego, jest to najdoskonalsza forma oporu pośredniego.

Wszystkie te trzy sposoby mogą być używane osobno, lecz są bardziej skuteczne, gdy są stosowane razem, w ramach jednego planu samoobrony. – Z chwilą pojawienia się pokusy człowiek odrzuca je decyzją woli, z wiarą i miłością podnosi umysł do Boga, a w końcu stara się skierować uwagę na inne, dobre zajęcie.

Tekst powstał w oparciu o książkę A. Marchettiego OCD "Zarys teologii życia duchowego".

EGZORCYZMY.KATOLIK.PL

***

Poświęcenie się św. Michałowi Archaniołowi

O wielki Książę niebieski, najwierniejszy Stróżu Kościoła, święty Michale Archaniele, oto ja, chociaż bardzo niegodny Twego oblicza, jednak ufny w Twa dobroć, powodowany potężnym wpływem Twoich modlitw i licznymi Twymi dobrodziejstwami, staję przed Tobą w towarzystwie mego Anioła Stróża i w obecności wszystkich Aniołów niebieskich, których biorę za świadków mego nabożeństwa ku Tobie.

Ciebie dziś obieram za swego szczególnego obrońcę i orędownika. Postanawiam sobie mocno czcić Cie zawsze i usilnie szerzyć Twoja cześć. Bądź mój a mocą przez całe życie, abym nigdy nie obraził Pana Boga myślą, słowem lub uczynkiem.

Broń mnie przeciw wszelkim pokusom szatańskim, głównie przeciw tym, które atakują wiarę i czystość, a w godzinę śmierci uproś pokój mej duszy i zaprowadź do ojczyzny wiecznej. Amen.

Komentarze (22):

Konstanty2020.10.30 9:05
Jeżeli wydaje ci się, że w życiu ci nie wyszło, pomyśl, że są na tym świecie ludzie, którzy klękają przed obcym facetem i ze wstydem opowiadają mu o swoich psotach.
Natalja Siwiec2020.10.14 10:29
"...Bóg nigdy nie skłania człowieka do grzechu, a żadne pokusy nie pochodzą od Boga..." tiaa..... a Szatana kto zaprosił do Edenu?
Anonim2020.10.14 12:03
Pani teolog! no prosze!
Ordo2020.10.30 9:06
A kto hejtował Hioba?
Notariusz Janocha2020.10.14 7:32
Kusi ku.wa, kusi! Ale forsa dobrze schowana, przed złodziejami!
Anonim2020.10.14 9:31
ach! Wy mądralińscy!
Ota2020.10.14 7:29
Osiągnąłem to przez filozofię, że bez przymusu robię to, co inni robią tylko w strachu przed "Bogiem".
Anonim2020.10.14 9:31
i co z tego!
modlitwa szturmowa2020.10.14 6:21
pisał święty Lukasz ręką ch.ja nie oszukasz!
Anonim2020.10.14 9:33
Tyś taki mądry!
rebeliant2020.10.13 22:48
Ja mam inny pomysł !!! Trzeba poddać się kastracji z usunięciem prącia włącznie, po czym szybko iść do spowiedzi, złożyć ofiarę całopalną i może tym sposobem człowiek załapie się na ostatni krąg czyśćca. A tak na prawdę... ja sobie nie wyobrażam seksu z kobietą bez fantazji i zaręczam, że ta fantazja będzie mi towarzyszyć w godzinie śmierci mojej amen... a nie jakiś Archanioł Michał. I jeszcze jedno nie kłamcie w imieniu Boga !!! Nie piszcie: Żadna siła nie zmusi człowieka do grzechu, jedynie on sam podejmuje decyzję. Jeśli by ktoś wyrządził poważną krzywdę mi lub moim bliskim, to idę wówczas z tym co mam i na całego. Nie piszcie o wolnej woli człowieka, bo wykracza to waszemu pojmowaniu. Nie ma wolnej woli w ucisku i pod ostrzałem.
Anonim2020.10.13 23:13
Gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś rebeliant jak gołębica!
rebeliant2020.10.13 23:56
Mądrości świątobliwych teoretyków wielbienia Boga są takie same jak genialna teoria inżynierów w stosunku do realnej pracy na dole w kopalni. Pozostało Ci oderwać się od rzeczywistości i przyznać, że na papierze jesteś mistrzem.
Po 11 ...2020.10.14 0:06
"nie wyobrażam seksu z kobietą bez fantazji i zaręczam, że ta fantazja będzie mi towarzyszyć w godzinie śmierci mojej amen" - to pięknie napisane. Me gusta :)
Anonim2020.10.14 9:30
Po 11 ...a kto ci broni ! masz wolność wyboru!
Anonim2020.10.14 9:26
rebeliant ach te Twoje mądrości! napisz książkę! to poczytamy!
Bronek2020.10.13 21:13
Trzeba regularnie walic konia, to nie bedzie pokusy. ;-D
Anonim2020.10.13 21:37
a zbierasz chleb suchy, dla konia?
rebeliant2020.10.13 22:49
Zebrę, aż czarne paski spadną.
Ja, Szatan2020.10.13 19:18
INSTRUKCJA DLA MOICH WIERNYCH PACHOŁKÓW – pogrobowców faryzeuszy, czcicieli trupa Lenina, wyznawców masonów i brukselskich neomarksistów, którzy w amoku szaleją na Frondzie: „katolicka kretynizacja polski”, „Po 11…”, „Natalja Siwiec”, „Polak Ateista Dumny Gej”, „Maria Błaszczyk”, „Klejnot Nilu” i wielu innych z tej samej szajki ***** 1. Ja sam nigdy nie odważę się bluźnić Tej, której Imienia nie zdołam nawet wypowiedzieć, a która, zgodnie z wolą Boga, zmiażdży mi głowę. A tym bardziej nie odważę się bluźnić Jej Synowi. Więc róbcie to wy! ***** 2. Szukajcie niewygodnych dla Kościoła pojedynczych faktów, wyolbrzymiajcie je i hałaśliwie nagłaśniajcie; gdy takich nie ma – prowokujcie i stwarzajcie kłamliwe plotki, rozgłaszajcie je i obłudnie rozdzierajcie szaty z oburzenia: „Co to się teraz dzieje w tym Kościele!…”, „Wkrótce jego nieuchronny koniec!”. ***** 3. Nieliczne (a często naciągane lub wręcz zmyślone) przypadki pedofilii wśród kleru rozciągajcie na CAŁY kler. Pozujcie na troskliwych obrońców dzieci. ***** 4. Udawajcie rozsądnych, racjonalnych i naukowych („Przecież mamy XXI wiek!”, „Kto dziś jeszcze wierzy w te bajki?!”, „Ciemnogród”), ironizujcie („Co bierzesz?”, „Zmień lekarza!”), w ostateczności, z braku rzeczowych argumentów, przeklinajcie (tego chyba nie muszę was uczyć…). ***** 5. Ostro punktujcie każdy, nawet najmniejszy przejaw majątku Kościoła („Widziałeś te marmury w kościołach?”, „Te ołtarze kapiące od złota?”, „A nowy samochód proboszcza?”). Wiadomo, że forsa niezawodnie działa na wielu. ***** 6. Biblię przedstawiajcie zawsze jako naiwne bajki starożytnych pasterzy, Eucharystię – jako „wafelek” przenoszący wirusy, Różaniec (o, jak ja nienawidzę Różańca!…) i inne praktyki religijne – jako prymitywne zabobony, Świętych – jako demagogów i niezdiagnozowanych pomyleńców, Dekalog – jako zniewolenie człowieka, ewidentne cuda, szczególne eucharystyczne – jako wymysły dla łatwowiernych. A wreszcie, i to jest najważniejsze, samo piekło – jako fikcję wymyśloną przez przebiegły kler dla straszenia i podporządkowania sobie naiwnych prostaków. ***** 7. Szczególnie mocno próbujcie podważać autorytet Jana Pawła II, który mi tyle dusz odebrał! Wykreujcie go na „obrońcę pedofilów w sutannach”. Nieważna prawda, ważny skutek. ********** Gdy już to wszystko zrealizujecie, wówczas niektórzy nabiorą się na to i wpadną na całą wieczność w moje sidła. A wtedy ja powiem im z satysfakcją: „Już za późno. Trzeba było słuchać księży!” ***** (–) Szatan, strącony z Nieba ex-cherubin, „Non serviam!”
rebeliant2020.10.13 23:10
"Szatan, strącony z Nieba ex-cherubin, „Non serviam!”" A mówiłem wam niedouczone teologiczne tłuki !!! - Niech no tylko mnie się oczy zamkną, to nie jeden "zbawiony" z grzechami odpuszczonymi, będzie z fraki wyciągnięty na obicie ryja. Nie będzie sadzania krzywdzicieli z pokrzywdzonymi na tej samej niebiańskiej chmurce bez należytego wyrównania rachunków.
Po 11 ...2020.10.13 19:02
Przeczytałem. Pasuje do mnie. A w szczególności do frądla, który mnie kusi do komentowania. Jak ja to lubię :))