Czy Maryja powstrzymuje gniew Boga?  - zdjęcie
06.10.21, 13:39fot. yt/dominikaniepl

Czy Maryja powstrzymuje gniew Boga?

66

Niektórych niepokoją słowa z pieśni "Serdeczna Matko": "Lecz kiedy Ojciec rozgniewany siecze, szczęśliwy, kto się do Matki uciecze". Czy to nie naiwność (i obraza boska) - pytają - sądzić, że Maryja, która jest tylko Bożyr stworzeniem, jest bardziej miłosierna niż Bóg?

Obraz rozgniewanego Boga i miłosiernej Matki pojawia się również w innych pieśniach maryjnych. "A chociaż Syn Twój w gniewie mnie ukarze. Matka za dzieckiem w obronie powstanie. (...) A za kim. Matko, na sądzie się wstawisz, ten wieczną śmiercią nigdy nie zaginie". Tak jest w pieśni "Biedny, kto Ciebie". A w innej pieśni (co prawda mało śpiewanej): "Racz na nas wejrzeć, Matko miłosierna, rozbrój gniew Syna, Opiekunko wierna".

Otóż takie właśnie - "gorszące" obrazy znajdują się w Piśmie Świętym! Spójrzmy na obraz rozgniewanego Boga i miłosiernego Mojżesza: "Postanowił ich wytracić, gdyby nie Mojżesz, Jego wybraniec: on wstawił się do Niego, aby gniew Jego odwrócić, aby ich nie zniszczył" (Ps 106, 23). W ogóle warto pomedytować nieco nad biblijnymi opisami modlitwy wstawienniczej Abrahama (Rdz 18, 23-33), Mojżesza (Wj 17, 11-13; 32, 9-14; Lb 11, In; 21, 7; Pwt 9,18-20), Samuela (1 Sm 7,7; 12,23), Jeremiasza (Jr 14, 7-9; 14,19-21).

MODLITWA WSTAWIENNICZA

Wydaje się, że - wbrew pozorom - nasze zaniepokojenie z powodu wspomnianych obrazów nie wynika bynajmniej z religijnej troski o cześć należną Bogu, ale z niedocenienia ważności modlitwy wstawienniczej. Przecież to właśnie Bóg tak nas stworzył, żebyśmy sobie wzajemnie pomagali i jedni drugich chronili przed złem. I nie gdzie indziej, ale w Piśmie Świętym Bóg skarży się na to, że nie znajduje nikogo, kto by powstrzymał Jego karzącą rękę: "I szukałem wśród nich człowieka, który by wystawił mur [przeciwko Mnie] i stanął w wyłomie przede Mną, by bronił tej ziemi i przeszkodził Mi w jej niszczeniu, a nie znalazłem takiego" (Ez 22,30). Ilekroć głoszę rekolekcje dla księży, odwołuję się do tej Bożej skargi, ażeby przypomnieć, jak wielkim obowiązkiem duszpasterskim jest modlić się za ludzi, wśród których kapłanowi przyszło pracować.

Bardzo możliwe, że sprzeciwy wobec obrazu Maryi powstrzymującej Boży gniew zdradzają zaniedbanie modlitwy wstawienniczej we własnym życiu. Dzisiaj, w czasach zwycięskiego indywidualizmu, nieraz nawet głęboko wierzący rodzice zapominają, żeby codziennie modlić się za swoje dzieci. Może częściej modli się proboszcz za swoich parafian, ale zapewne trudno by nam było spotkać nauczyciela, który modli się za swoich uczniów albo dziennikarza modlącego się za swoich czytelników lub słuchaczy.

Najwyższy czas, żeby dotarły wreszcie do nas biblijne świadectwa i wezwania dotyczące modlitwy wstawienniczej. Również w Nowym Testamencie jest ich niemało. "Nie przestajemy za was się modlić - wyznaje Apostoł Paweł - i prosić Boga, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli", itd. (Koi 1, 9n; por. Ef 1, 15-19; Flp 1,9n; 1J 5,16). Paweł liczy zresztą na wzajemność: "Proszę was, bracia, przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez miłość Ducha, abyście udzielili mi wsparcia modłami waszymi za mnie do Boga" (Rz 15, 30; por. 2 Kor 1, lOn; Koi 4, 3; 2 Tes 3,1; Hbr 13,18).

Modlitwa wstawiennicza przybiera niekiedy postać walki. "Rodak wasz, Epafras, zawsze walczy za was w modlitwach, o to, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej" (Koi 4, 12). Również Apostoł Paweł czuje się poniekąd wojownikiem: "Chcę, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was" (Koi 2, 1). Zapytajmy niedyskretnie: z kim walczą podczas swoich modlitw Epafras i Paweł? Cytowaliśmy przed chwilą tekst Ez 22, 30, zatem jest to pytanie retoryczne. W żywotach świętych można znaleźć wiele przejmujących opisów takiej walki z Bogiem o zbawienie grzeszników.

Jak to? Czyżby Mojżeszowi, Pawłowi czy choćby nawet Matce Najświętszej bardziej zależało na zbawieniu grzeszników, niż samemu Panu Bogu? Gdyby takie ujęcie znajdowało się w pieśniach maryjnych, można by zrobić w nich korekty albo przestać je śpiewać. Jednak Pismo Święte stanowi normę wiary. Zatem coś pożytecznego dla naszej wiary musimy zrobić z tym faktem, że Pismo Święte tyle razy mówi o walce, jaką toczą z Bogiem o zbawienie grzeszników Boży przyjaciele.

MIŁOSIERDZIE I SPRAWIEDLIWOŚĆ

Najpierw jednak musimy sobie uświadomić dwie prawdy. Po pierwsze, Bóg jest Miłością, i zawsze miejmy to za dogmat, że Jemu bardziej zależy na naszym dobru, niż nam samym. Zatem jeżeli niekiedy przybiera postać naszego "wroga" (por. np. Pwt 32, 20n; Hi 13, 24; 33, 10), to niewątpliwie również wówczas zależy Mu na naszym dobru. Po wtóre, ilekroć jakieś stworzenie autentycznie ujmuje się za naszym dobrem, zawsze ostatecznym źródłem tego jest Boża miłość do nas. Krótko mówiąc, to kochający ludzi Bóg uzdolnił i poruszył Mojżesza do tego, żeby "walczył" z Nim o przebaczenie dla grzesznego ludu.

W przepięknej książce Edmonda Flega "Mojżesz w opowieściach mędrców", która stanowi próbę podsumowania mądrości żydowskiej na temat tego wielkiego proroka, wyjaśnia się to następująco: "Pamiętaj - zwierza się Bóg Mojżeszowi - że w moim Prawie są przemieszane sprawiedliwość i miłosierdzie, bo gdyby było tylko miłosierdziem, czy grzech nie zniszczyłby świata? A gdyby było tylko sprawiedliwością, czyż sprawiedliwość nie zniszczyłaby grzesznika? Ponieważ mogłeś oglądać Mnie twarzą w twarz, niech twoje oblicze będzie łagodnością, kiedy moje będzie sprawiedliwością".

Spróbujmy sobie uprzytomnić, że Boże przebaczenie oznacza pojednanie z Bogiem i z Bożymi przyjaciółmi. Niemożliwe jest pojednanie z Bogiem bez jednoczesnego wejścia we wspólnotę Bożych przyjaciół, pojednanie z Bogiem oznacza bowiem otwarcie się na miłość, włączenie się w powszechny krwiobieg miłości. Otóż tragedia grzesznika polega na tym, że zmarnował on w sobie udzielone mu przez Stwórcę zdolności do autentycznego życia miłością. Zatem ściągnął on na siebie gniew Boży (por. Rz 2, 5; Koi 3, 6; Ap 6, 16n) - w tym sensie, że obiektywnie stal się on osobnikiem żyjącym poza miłością, którego życie przemieniło się w coś absurdalnego.

Nawet jednak w tej beznadziejnej sytuacji nieskończona miłość Boża nie pozostawia grzesznika bez nadziei. Spoczywa na nim gniew Boży, bo Bóg nie może przyklaskiwać złu albo się nim nie przejmować. Zarazem jednak świat, w którym grzesznik żyje, nadal jest pełen Bożych przyjaciół.

KONSEKWENCJE PRZYJAŹNI Z BOGIEM

Tu mała dygresja na temat Bożych przyjaciół. Zbawiciel wszystkich, Jezus Chrystus, wielu swoich przyjaciół ogarnia zbawiającą łaską, wielu innych już do zbawienia doprowadził, swoją zaś Matkę obdarzył niewyobrażalną pełnią zbawienia; Otóż być w łasce znaczy znajdować się w powszechnym krwiobiegu miłości, który zmierza do ukształtowania wszystkich przyjaciół Bożych w jedno Ciało Chrystusa. Natomiast być zbawionym to znaczy stanowić cząstkę Ciała Chrystusa już całkowicie i w sposób ostateczny.

Orędownictwo świętych w niebie oraz modlitwa wstawiennicza zanoszona przez przyjaciół Bożych dopiero dążących do zbawienia - jest konsekwencją tego, że są oni naprawdę przyjaciółmi Bożymi. Bo być Bożym przyjacielem to znaczy cierpieć z tego powodu, że ktoś znajduje się poza Bożą wspólnotą, to znaczy próbować włączać do krwiobiegu miłości nawet tych, którzy jakby już stali się do tego niezdolni. Rzecz jasna, tej wielkoduszności przyjaciele Boży, nawet Matka Najświętsza, nie mają sami z siebie. Wypełnia ich miłość Boża, i to ona każe im walczyć o każdego, kto się znalazł poza krwiobiegiem wiekuistej miłości.

Nie sam z siebie "walczył" Mojżesz z Bogiem o zbuntowany lud, pobudzała go do tego i uzdolniła miłość Boża. Również miłość, jaką ogarnia Matkę Najświętszą Syn Boży, który dla naszego zbawienia raczył stać się Jej Synem, czyni Ją tak przedziwnym naczyniem miłosierdzia dla największych nawet grzeszników. Zamiast więc lękać się wspomnianych na początku sformułowań z pieśni maryjnych, raczej wysławiajmy Boga za to, że oczekuje od nas modlitwy wstawienniczej, a Matkę Najświętszą uzdolnił do orędownictwa tak nadzwyczajnego. A na koniec warto zauważyć, że aprobowane przez władzę kościelną objawienia Pana Jezusa i Matki Bożej są w zakresie naszego tematu jednoznacznie komplementarne. Objawiający się siostrze Faustynie Pan Jezus wciąż przypominał o Bożym Miłosierdziu, natomiast Matka Boża objawiająca się w Lourdes, La Salette czy Fatimie wciąż mówiła o karze Bożej, jaka nas czeka, jeśli się nie nawrócimy.


Jacek Salij OP

Tekst pochodzi z Tygodnika "Idziemy"

Komentarze (66):

Marek2021.10.7 10:13
Jezus ostatecznie objawia Ojca ukazując Go w sobie jako maksimum dobroci, ekstremum miłości Boga, który jest i Matką i Ojcem w swoim miłosierdziu. Maryja broniąca przed Synem i Ojcem to Miriam Starego Przymierza, obraz Mojżesza. Wystawiennicy dzisiejszy nie mają za zadanie powstrzymywać gniewu Syna i Ojca mając w ręku oręż maryjnego różańca ale przekonywać o rzece Ducha wylanego na nas z Krzyża.
Anonim2021.10.6 21:58
a jak spiewają? ..janiołowie sie lękają ,kiedy w jego twarz patrzają, bo stary piekli się o wszystko ,chodzi cały dziń ,sapie i klnie wq-rwiony,a miriam za nim ....wizja zaprawde ujmująca
KRYSTYNA2021.10.6 19:54
TAK! MATKA BOŻA TO TAK JAK KAŻDA MAMA W RODZINIE. CHCE,ŻEBY RODZINA BYŁA KOCHAJĄCĄ SIĘ RODZINĄ. BO RODZINA JEST NAJWAŻNIEJSZA. W KAŻDEJ RODZINIE SĄ PROBLEMY,ALE DOBRA MAMA POTRAFI JĄ ZJEDNOCZYĆ I KAŻDY BĘDZIE CIĄGNĄŁ DO TAKIEGO DOMU!
obserwator2021.10.6 19:28
antropomorfizacja Boga, płynąca z samego Kościoła jest zaprzeczeniem Jego Immanentnej i Transcendentnej Istoty, czystej miłości. Każda religia, gdy upada zaczyna straszyć. A Bóg...nie zajmuje się karaniem, ludzie sami się karzą i skazują na potępienie
anonim2021.10.6 19:00
stary niebieski jawi sie w/g tych wariatów jako furiat który śle piorunami na lewo i prawo,co za cymbalizm kk ,99% tych głupich "piesni' kosciókowych nalezy od razu wypier.lić do ognia ....bo wyglada na to ,jak chcą te świry, że pambuck stworzył człowieka na swój wzór i podobienstwo ,a człowiek odwdzieczył mu sie tym samym
rebeliant2021.10.6 17:44
Miłosierdzie dla oprawców i krzywdzicieli - a zwłaszcza takie miłosierdzie na chama, gdzie olewa się wolę ofiar - to brak miłosierdzia dla pokrzywdzonych. Dodając do tego zastraszanie piekłem, to z miłosierdzia zrobiła się nienawiść do potęgi - nienawiść do zasłużonego odwetu to brama do raju dla tych co lubią się nad innymi wywyższać poprzez prześladowania, maltretowanie i poniżanie. Bóg Jahwe jest bogiem fałszywej miłości.
Hellboy2021.10.6 17:48
...no tak Cthulu znowu wypełzł...
ZMordyBijeMuTrudWieluNałogówIBrudŻycia2021.10.6 17:43
Wystarczy zerknąć na mordę tego klero-pasożyta Salija, żeby zrozumieć, że to brednie alkoholika chorego na kiłę.
Paula2021.10.7 0:12
Ślepy z definicji nic nie widzi.
Anonim2021.10.6 17:32
Jak niby Maryja powstrzymuje gniew Boży? Pada przed pambukiem na kolana i obrabia mu fujarę, aby go uspokoić? W co wy za brednie wierzycie.
S2021.10.6 17:47
Dla Ciebie nie ma znaczenia w co wierzymy. Oszczędź nam również opisu swoich napięć seksualnych. Twój komentarz to nie tylko pogarda wobec cudzej wiary, ale absolutny przykład zeszmacenia. Co więcej uważam cię za wyjątkowego tchórza i kawał gno..a Prawdziwy facet nie obraża i nie poniża innych z powodu ich wiary.
S2021.10.6 17:32
Biblia faktycznie jest fenomenem. Jako Księga która przetrwała niejedno imperium do dzisiaj faktycznie jest odkrywana wciąż na nowo. Właściwie to z treści w niej zawartych korzystają archeolodzy, matematycy, antropolodzy, taktycy wojskowi, specjaliści od zarządzania, psychologowie i przyrodnicy. Treści w niej zawarte ukształtowały dzisiejszą cywilizację. Co ciekawe każda linijka jest czymś w rodzaju spakowanego pliku, który im głębiej się schodzi tym więcej ukrytych znaczeń przed nami odkrywa. Polecam każdemu niezależnie od wiary i wykonywanego zawodu.
Agnostyk2021.10.6 17:27
Czy kiedykolwiek ktoś zastanawiał się nad tym w co wierzą katolicy i jak bardzo jest to zabawne?? O czym mówi mit związany z matka boska: dawno dawno temu żyła sobie wieśniaczka i nagle przyszedł do niej Bóg i oznajmił jej, ze posłuży mu jako inkubator. Należy pamiętać, ze Maryja miała wtedy 12-13 lat. Maryja urodziła Jezusa nie tracąc błony dziewiczej. Potem ukrzyżowali go ukrzyżowali, wiadomo. I po wszystkim Bóg stwierdził, ze uczyni maryje boginią wszechświata i wciągną ja do nieba a Maryja szczególnie upodobała sobie Polskę. No cóż, mozna opowiadać sobie różne historyjki i mity bo czasem fajnie się tego słucha, ale jak ktoś wierzy, ze to prawda, to reakcja może byc tylko jedna: buhahahahahahaha!!!
S2021.10.6 17:55
....Owszem robili to Cesarze, robili to królowie, Wikingowie, Wizygoci, Ostrogoci, Sasi, Normanowie, Muzułmanie i wiele, wiele innych potężnych, wpływowych ludzi i ludów. Każdy z nich zastanawiał się dlaczego i skąd taka wiara i siła. I przez te wieki wielu też się śmiało. Jak ty pajacu. Słyszysz teraz ten śmiech.... Raczej nie a widzisz Kościoły i tłumy wiernych. Widzisz:). Zachowujesz się jak prostak, chociaż w towarzystwie pewnie robisz za twardziela i oczytanego. Tutaj za zasłona anonimowości jednak lubisz pokazywać swoją prawdziwa naturę prawda :)?
WJK2021.10.6 22:37
Na koncertach Martyniuka też są tłumy. I to świadczy o czymś więcej niż to, że tłumowi podobają się jego piosenki?
AHA...2021.10.6 17:26
Przemocowe to chrześcijaństwo.
Polak2021.10.6 15:32
Nie musicie się nad tym zastanawiać, sprawdźcie swoją książkę z fanfikami, tam macie napisane jak poszczególne wymyślone postacie z tego kanonu wchodzą z sobą w interakcje.
Adeptus2021.10.6 15:53
Hmm, ale o co chodzi? Akurat opowiadania fantasy zawarte w antologii pt. "Biblia" tworzą kanon uniwersum "Chrześcijaństwo", to nie są fanfiki. No ale masz rację o tyle, że ten kanon pozostawia wiele luk i niekonsekwencji, które fanon musi tłumaczyć. adeptusrpg.wordpress.com
Mam dla WaS prezent2021.10.6 15:18
W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i Zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia....
Adeptus2021.10.6 15:23
rzysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia.... Ze wszelkim złem, w tym z zabobonem chrześcijańskim oraz z ohydnym bożkiem, którego ten zabobon czci, o ile on istnieje. adeptusrpg.wordpress.com
Głupio się zachowałeś....2021.10.6 15:58
kiedy ktoś daje Ci prezent nie musisz na niego pluć. Wystarczy powiedzieć: Nie, dziękuję....
Adeptus2021.10.6 16:21
Widzisz, tyle, że zaproponowany przez Ciebie prezent jest plugawy i służy złu, a ja go wziąłem i naprawiłem, żeby stał się dobry. adeptusrpg.wordpress.com
S2021.10.6 16:36
Zachowałeś się jak przekorne dziecko. A ja nie jestem miłym człowiekiem i nie lubię takiego zachowania. Wybrałeś pogardę i głupotę, i dlatego zamykam z Tobą ten wątek.
S2021.10.6 14:54
Ten spektakl upokarzania Chrześcijan znowu pokazuje jak bardzo ludzie go realizujący podobni są do ciemnego tłumu z widłami i pochodniami.
S2021.10.6 14:52
"Każdy pojedynek mnie wzmacnia" :) Czytając posty krytykujące Chrześcijaństwo mam wrażenie, że piszą je ludzie którzy nie mają odwagi zająć się swoim życiem. Wolą poniżać, okazywać swoją pogardę lub z rechotem kpić z innych.
Adeptus2021.10.6 14:55
Ja nie gardzę Wami. Gardzę Waszym Bogiem/religią. Wy jesteście ofiarami, które należy wyzwolić od syndromu stockholmskiego. Sam byłem taką ofiarą, na szczęście udało mi się wyrwać ze szponów Jezusa. adeptusrpg.wordpress.com
S2021.10.6 14:59
Dziękuje za tą pogardliwą i nieszczerą troskę. Twoje relacje z Bogiem jednak mnie nie interesują. To sprawa między Wami. Biorąc pod uwagę skale tego pojedynku tak pięknie opisanego w "Dziadach" Mickiewicza sugeruję skupić się na sobie a nie na innych. Wierze, że Bóg nigdy nie powie do Ciebie: Gardzę tobą....
Adeptus2021.10.6 15:14
Nie wmawiaj sobie, że Wami gardzę. Wręcz przeciwnie. Boli mnie, że wśród gorliwych chrześcijan jest wielu wrażliwych, ba, nawet inteligentnych ludzi, którzy marnują swój potencjał i szczerze wierzą, że szerząc ohydną chrześcijańską doktrynę, służą dobru. I skupianie się tylko na sobie, zamiast próby okazania Wam pomocy byłoby egoistyczne i niemoralne. Poza tym - czy chrześcijanie nie odnoszą się do cudzych poglądów? Czy nie na tym polega ewangelizacja, którą nakazał Wam ten plugawy sekciarz Jezus? A co do Boga - przecież wielokrotnie Biblia mówi, że brzydzi się on takimi, a takimi ludźmi. Ale owszem, możliwe, że ten Ostateczny Hipokryta, nawet wtrącając mnie w otchłań piekielną, będzie krzyczał "Kocham cię! Tak bardzo cię kocham!". I za tą obłudę, tym mocniej będę gardził nim. adeptusrpg.wordpress.com
S2021.10.6 15:53
Twoje relacje z Bogiem mnie nie interesują! To Twoja osobista sprawa. To co teraz napisze, jest objawem tego, że traktuje Cię poważnie i jednocześnie surowo. Nie naśmiewam sie, ani nie gardzę. Tak, oceniam, ale zdaje sobie sprawę, że mogę błądzić. Być może jesteś taki a może bardzo się mylę.... Posłuchaj.... Jesteś pokrętny i zwodniczy wobec siebie samego. Jedno chcesz, co innego robisz a jeszcze co innego mówisz. Ego twojego umysłu jest twoim złudnym bożkiem a największym trudnym i bolesnym - ale dotyczącym większości z nas - twoim problemem jest to, że poszukujesz kogoś kto się Tobą zaopiekuje w zamian za Twoje oddanie i Twoją służbę. Kogoś kto nada sens Twojemu życiu ponieważ Ty sam masz z tym problem i nie chcesz/nie umiesz lub zwyczajnie jesteś leniwy aby do tego dojrzeć. Zapoznałem się z Twoimi wpisami i bardzo nisko je oceniam. Nie zgadzam się z ich treścią. Uważam ja za płytkie, prymitywne, wulgarne i pseudofilozoficzne. Pochwalam jednak poszukiwanie wiedzy. Nie okazujesz szacunku lecz wzgardę chociaż zawoalowaną - gardząc cudzą wiarą okazujesz, że gardzisz też tym człowiekiem. Twoja moralność nie jest moją moralnością. Bóg oczekuje od nas brania za siebie samych odpowiedzialności - stąd dar wolnej woli. Twoje wpisy są zatrute ponieważ pisząc o wolności od razu ujawniasz źródło Twojego zniewolenia. To co deklarujesz jest tego dowodem. Serio wybierasz piekło? Oby Bóg się nad Tobą zlitował i dozwolił Ci go posmakować abyś zdał sobie sprawę o czym piszesz. A uwierz mi nie wiesz.... Na górze wrzucam przysięgę żołnierzy AK. Druknij ją sobie i zachowując zdrowy sceptycyzm od czasu do czasu przeczytaj. Życząc powodzenia w wieczności...
Adeptus2021.10.6 16:14
„Twoje relacje z Bogiem mnie nie interesują! To Twoja osobista sprawa” Zarzucaasz mi pogardę wobec chrześcijan. Ja wyjaśniam, że nie, ja gardzę chrześcijaństwem/chrześcijańskim Bogiem, a chrześcijan postrzegam jako ofiary. Odpisuję Ci na temat, który sam poruszyłeś. „Ego twojego umysłu jest twoim złudnym bożkiem a największym trudnym i bolesnym - ale dotyczącym większości z nas - twoim problemem jest to, że poszukujesz kogoś kto się Tobą zaopiekuje w zamian za Twoje oddanie i Twoją służbę” Nie, skąd ten pomysł? Znaczy – gdybym komuś służył, oczywiście, oczekiwałbym nagrody. Ale opcja „nikomu nie służę i nikt się mną nie opiekuje” też jest spoko. Nie miałbym najmniejszego problemu z deistycznym Architektem Wszechświata. Ale chrześcijański Bóg działający na zasadzie „Masz być mi oddanym służyć, a w zamian za to… nie, nie wybawię Cię od ziemskiego cierpienia. Ale łaskawie nie ześlę cię do piekła, lecz pozwolę przez wieczność oddawać mi cześć” – jest paskudny. Bo tu jest wymaganie oddania i służby, a w zamian tak naprawdę nic. „Kogoś kto nada sens Twojemu życiu ponieważ Ty sam masz z tym problem i nie chcesz/nie umiesz lub zwyczajnie jesteś leniwy aby do tego dojrzeć”. Ale ja widzę sens w istnieniu moim i ludzkości. Powiększanie naszej kontroli nad wszechświatem, w celu realizowania naszej woli. Zaś Bóg stoi temu na przeszkodzie. „Nie zgadzam się z ich treścią. Uważam ja za płytkie, prymitywne, wulgarne i pseudofilozoficzne” Aha, spoko. A jakieś argumenty podasz, czy tylko subiektywne „nie podoba mi się”? „Bóg oczekuje od nas brania za siebie samych odpowiedzialności - stąd dar wolnej woli” Tak, też kiedyś tak wierzyłem. Problem w tym, że Bóg z góry narzuca, że jeśli z tej woli skorzystamy w sposób niezgodny z jego widzimisię, spotka nas cierpienie. Czego oczekuję od Boga (zakładając, ze istnieje?). Żeby się od nas odwalił. Kompletnie. Żadnego nieba, żadnego piekła, żadnych sądów, żadnego „doświadczania w celu nauczania pokory”, żadnych łask, żadnego oczekiwania, że będziemy go wielbić. „Serio wybierasz piekło? Oby Bóg się nad Tobą zlitował i dozwolił Ci go posmakować abyś zdał sobie sprawę o czym piszesz” Nie rozumiesz. Im straszniejsze piekło, tym bardziej będę gardził tym, który je stworzył i przez którego ludzie muszą tam cierpieć przez wieczność. I tym bardziej nie zamierzam oddawać mu czci. Więc dając mi odczuć okropieństwo piekła za życia, Bóg jedynie utwierdziłby mnie w przekonaniu, że przyzwoitość nakazuje wybrać właśnie to piekło, a nie wieczną adoracją jego stwórcy. „Na górze wrzucam przysięgę żołnierzy AK. Druknij ją sobie i zachowując zdrowy sceptycyzm od czasu do czasu przeczytaj” Do przysięgi już się odniosłem ;)
S2021.10.6 15:10
Widzę, że reklamujesz swoją lub cudzą stronę z grami paragrafowymi. Życzę sukcesu biznesowego w tym przedsięwzięciu, ponieważ wychodzę z założenia, że jeśli ktokolwiek z Polaków odnosi sukces - zwycięża - biznesowo to i my zwyciężamy. Proponuję jednak zmianę, czyli rezygnację z "czarnego apostolstwa" - Ukłony od Erebusa - albo rezygnację z podpinania adresu.
Adeptus2021.10.6 15:17
Dziękuję za życzenia, ale strona jest całkowicie niekomercyjna, gry są do ściągnięcia za darmo. A co do apostolstwa - nauczyłem się, żeby nie mieszać twórczości z ideologią na blogu - mój poprzedni był prokatolicki. To faktycznie może odstraszać odbiorców. Ale w sytuacji, w której reklamuję blog jednocześnie szerząc ideę - nie widzę potencjalnych szkód. Wszak gdybym się nie wypowiadał na Frondzie (jednocześnie przy okazji załączając link do bloga), to jej czytelnicy w ogóle nie wiedzieliby o tym blogu. Więc mogę tylko zyskać.
Maniak antyromansu2021.10.6 22:27
Gry komputerowe to czarne apostolstwo? A co jest białym apostolstwem - chodzenie i mówienie o dobrej nowinie zachęcającej pod groźbą do pracy i miłosierdzia dla sodomy? To ja wolę grę gdzie jest się bandytą napadającym i mordującym mieszkańców sodomy - a finał tej gry - ogień spada z nieba - twojej bandyckiej postaci nic się nie dzieje i może mordować sodomitów razem z tym ogniem.
Anna2021.10.6 15:31
Nie istnieje lepsza propozycja dla człowieka,niż Odkupienie i Miłosierdzie Jezusa Chrystusa,biedny człowieku!
Anonim2021.10.6 16:18
Jakie Odkupienie? Gdyby Bogu się nie uroiło, że drobiazgi, które nikomu nie szkodzą, są straszliwymi grzechami zasługującymi na potępienie, nie musiałby tych grzechów "odkupywać". Bóg rozwiązuje problem, który sam stworzył - w dodatku rozwiązuje w sposób wysoce niesatysfakcjonujący. A jeśli nie istnieje lepsza propozycja, niż zbawienie - bo jedyną alternatywą jest piekło - to świadczy tylko źle o Bogu, który mógłby złożyć dużo lepsze propozycje (np. unicestwienie po śmierci, albo reinkarnację), ale uparł się na "Masz wolną wolę - czcij mnie albo płoń!". adeptusrpg.wordpress.com
WJK2021.10.6 22:43
A może Ci po prostu nikt nie przedstawił pełnego spektrum możliwości, co? Skąd wiesz, że nie ma innej/lepszej drogi? Wiesz już wszystko? Jeśli tak, to nawet Twój bóg napisał, że takie "wszystkowiedzenie" jest niebezpieczne i niezgodne z jego nauką. Co samo w sobie jest nieźle porypane, bo z jednej strony każe Wam wierzyć na słowo i nie mieć wątpliwości, ale z drugiej twierdzi, że nigdy nie zdobędziecie pełnej wiedzy, więc powinniście być skazani (słusznie zresztą) na wieczne wątpliwości. Te wątpliwości, które są Wam zakazane. Prosta droga do zwariowania lub ortodoksji :) #GłosSzczerejSłowiańskiejSzydery ;)
Uduchowiony2021.10.6 14:41
STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje.
Uduchowiony2021.10.6 14:40
Katolicy - w co wy wierzycie? W Boga który jest gniewny i karze? W Boga sadystę? Smutne to. Dlaczego nie wierzycie w Boga który jest miłością? Bo tylko Bóg pełen miłości mógł stworzyć to wszystko...
Adeptus2021.10.6 14:41
Co? Czy Ty masz pojęcie, jak działa świat? Jeśli istnieje jakiś Bóg, który to wszystko stworzył, to jest w najlepszym wypadku obojętnym Wielkim Architektem, a w najgorszym - sadystą i psychopatą, takim jak biblijny Jahwe. adeptusrpg.wordpress.com
Uduchowiony2021.10.6 14:47
Jahwe który jest opisany w starym testamencie to nie jest żaden Bóg. To istota pozaziemska która podaje się za Boga. I nakazuje czynić złe uczynki. I karmi się negatywną energią.
Uduchowiony2021.10.6 14:49
A odnośnie niesprawiedliwości na świecie. Moje wyjaśnienie jest następujące. Każdy zasłużył sobie poprzednim życiem na to co ma teraz. Reinkarnacja to fakt. Karma wraca.
Adeptus2021.10.6 14:53
No i jest to wyjaśnienie tak samo obrzydliwe, jak chrześcijańska wiara w karę za grzechy. Złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom. To jest fakt. Świat jest niesprawiedliwy, a jeśli istnieje jakakolwiek wyższa siła nim rządząca, nie ma ona żadnego związku ze sprawiedliwością. Dlatego trzeba walczyć przeciwko niesprawiedliwemu światowi i siłom nim rządzącym, obojętnie, czy nazwiemy je Bogiem, bogami, Naturą, Losem, czy Karmą, a nie doszukiwać się na siłę w nim jakiegokolwiek ładu i tą swoją imaginację wielbić. Ze swoją reinkarnacją jesteś po tej samej stronie, co katolicy - po stronie upodlenia człowieka. adeptusrpg.wordpress.com
Materialista2021.10.7 0:14
Karma kosztuje coraz więcej i wraca ale jak puszczą pawia.
Portofino2021.10.6 14:38
Za spedalenie Europy i Ameryki Boża pięść już dawno spaść powinna na obrzezanego karła z Bliskiego Wschodu.
Adeptus2021.10.6 14:43
Ale że Bóg ma ukazać Jezusa? I czemu karła, są jakieś przekazy, że Jezus był niski? Chyba, że masz na myśli karła moralnego i intetektualnego, wtedy pasuje. adeptusrpg.wordpress.com
MaxFiend2021.10.6 14:09
Nie. Dlaczego miałaby to robić? Jest świętą jaki inni święci i pośredniczy w modlitwach a resztą zajmuje się Bóg.
Precz z klechami!2021.10.6 14:04
Media we Francji komentują raport niezależnej komisji na temat pedofilii w Kościele katolickim w tym kraju. "Trzęsienie ziemi dla zwierzchników Kościoła", "szok dla francuskich katolików", "huragan", "egzamin z sumienia" - piszą w środę dzienniki. Raport został wysłany do papieża Franciszka. Watykańska służba prasowa poinformowała, że papież mówił ze smutkiem o "przerażającej rzeczywistości" opisanej w raporcie.
Adeptus2021.10.6 14:04
"Po wtóre, ilekroć jakieś stworzenie autentycznie ujmuje się za naszym dobrem, zawsze ostatecznym źródłem tego jest Boża miłość do nas. Krótko mówiąc, to kochający ludzi Bóg uzdolnił i poruszył Mojżesza do tego, żeby "walczył" z Nim o przebaczenie dla grzesznego ludu" Czyli to Bóg uzdatnia ludzi do tego, żeby prosili Boga, by powstrzymał swój boski gniew. Czy katolicy na serio nie widzą, do jakich bzdur i paradoksów prowadzi ich usilne dążenie do tego, by wykazać, że ich Bóg jest jednocześnie wszechmocny i doskonale dobry? adeptusrpg.wordpress.com
człowiek2021.10.6 14:18
Nie bądz taki mądry - jesteś tylko stworzeniem - nie Absolutem, Stwórcą - z OGRANICZONYM POSTRZEGANIEM, ROZUMIENIEM -więc tak naprawdę nie jesteś w stanie poznać Idei Boga ,- zwłaszcza że śmiejesz sie nawet z Ewangelii - z Bożego Objawienia danego ludziom. Poza tym tylko Absolut czyli Stwórca wie tak naprawde, co to jest dobro .
Adeptus2021.10.6 14:31
No to niby dlaczego Ty, teologowie, księża - stworzenia z ograniczonym postrzeganiem, rozumieniem - jesteście w stanie pojąć ideę Boga? Dlaczego jak jedno ograniczone stworzenie stwierdza, że Bóg jest miłosierny, to spoko, a jak inne, że okrutny, to nie wolno tak? Poza tym - stosując Twój "argument" można "obronić" dowolną religię. Jeśli dostrzegasz coś absurdalnego lub niewłaściwego w religii starożytnych Greków, to wynika to wyłącznie z Twojego ograniczonego postrzegania i rozumienia, a prawdziwe dobro znają tylko bogowie. Niby czemu Ewangelia miałaby być boskim objawieniem, a nie np. Iliada, która jest skonstruowana w dużo bardziej logiczny sposób, lepsza literacko i mniej paskudna z moralnego punktu widzenia? I co to znaczy, że tylko Bóg zna dobro? Może jak Bóg będzie w piekle dręczył Twoich krewnych i przyjaciół za pier.doły w stylu "grzesznych myśli", Ty będziesz wysławiał jego dobro, ale ja chrzanię takie dobro. Solidaryzuję się z moimi cierpiącymi braćmi i siostrami w człowieczeństwie, nie z kosmicznym tyranem, który ich dręczy w imię ustanowionego przez siebie "dobra". i Śmieszny jest tekst "nie bądź taki mądry". A ja właśnie chcę być mądry. Chcę oceniać według swojego rozumu i moralności, a nie łykać bezmyślnie jakieś "prawdy objawione" i udawać, że nie widzę ich absurdów. adeptusrpg.wordpress.com
człowiek2021.10.6 14:38
Widac , że nigdy nie czytałes Ewangelii, albo była zbyt mądra dla ciebie dlatego nie jestes w stanie zrozumiec naszego Boga. Wolisz wszystkie religie sprowadzic do jednego - to dzis bardzo wygodne - ale czy na długo? życie ziemskie jest bardzo krótkie.
Adeptus2021.10.6 14:50
Widać nigdy nie czytałeś Koranu ani Wed albo były zbyt mądre, dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć Allaha ani Sziwy. Życie ziemskie jest krótkie, ale jest jedynym, które ma wartość. Mam poświęcać te krótkie, ziemskie życie na wielbienie ohydnego Boga? Jeśli chrześcijaństwo jest fałszywe, to w ten sposób zmarnuję ziemskie życie całkowicie na darmo. Jeśli jest prawdziwe... to zmarnuję je po to, by w nagrodę przez wieczność móc adorować okrutnego tyrana, który w tym samym czasie będzie torturował innych ludzi w piekle. Tak czy inaczej, nie opłaca się służyć Waszemu Bogu. Mocno wątpię w jego istnienie, ale gdybym miał niezbite dowody i pewność jego istnienia, dalej bym go nie czcił. Korzystałbym z życia, wiedząc, że to krótki czas przed tym, jak ten egotyczny, zawistny drań skaże mnie na wieczne męki. Ale nie ugiąłbym karku przed tym potworem. Jeśli Bóg istnieje, to jest czystym, najgorszym złem, a z takowym się nie negocjuje. Piekło moim przeznaczeniem! adeptusrpg.wordpress.com
obserwator2021.10.6 15:00
I tutaj demaskujesz się Adeptusie, manipulancie, wrogu chrzescijanstwa- niedawno zrównałeś wszystkie religie jako złe , ale tutaj tylko chrzescijanstwo jest paskudne - islam, hinduizm już wychwalasz pod niebiosa....Kto ci płaci za te paszkwile skierowane przeciwko chrzescijańskiemu Bogu???
Adeptus2021.10.6 15:22
Nie wychwalam pod niebiosa. Po prostu pokazałem, że Twój bzdurny "argument" "Skoro jesteś przeciwko, znaczy, że nie zrozumiałeś" można zastosować do każdej innej religii. Ale... owszem, uważam, że religie abrahamiczne, w tym chrześcijaństwo (oraz judaizm i islam, dla jasności), są wyjątkowo szkodliwe. Nie wierzę w żadną religię, ale bajki też mogą mieć różny poziom szkodliwości. Do religii pogańskich mam stosunek ambiwalentny. Zresztą akurat hinduizm jest też dość paskudny, może nawet porównywalnie z abrahamizmami. Piszę to szczerze, bez żadnych manipulacji. I nikt mi nie musi płacić za krytykowanie chrześcijańskiego (islamskiego, judaistycznego) Boga. Szczerze, z umysłu i z serca, gardzę tym skur.wielem ;)
Adeptus2021.10.6 14:02
"Wydaje się, że - wbrew pozorom - nasze zaniepokojenie z powodu wspomnianych obrazów nie wynika bynajmniej z religijnej troski o cześć należną Bogu, ale z niedocenienia ważności modlitwy wstawienniczej" Nasze zaniepokojenie budzi niekonsekwencja religii, która raz przedstawia Boga jako miłosiernego tatulka, a raz sprawcę plag. A ksiądz jak zwykle w takich sytuacjach odwraca kota ogonem, stosując typowy zabieg stosowany w odpowiadaniu na religijne dylematy (nie tylko przez katolików, zauważyłem, że np. buddyści w nim celują) pod tytułem "Ale to nie jest dobre pytanie, odpowiem na inne, ważniejsze (na które w przeciwieństwie do tego pierwszego, potrafię odpowiedzieć). adeptusrpg.wordpress.com
Wierzący do Adeptusa2021.10.6 14:33
" Nasze zaniepokojenie budzi niekonsekwencja religii, która raz przedstawia Boga jako miłosiernego tatulka, a raz sprawcę plag'. BOG JEST W TYM BARDZO LOGICZNY. Bóg jest miłosierny wtedy kiedy jego stworzenie żałuje za swoje złe postepowanie, przyznaje sie do niego. Jeżeli wiekszosc ludzi jest zdemoralizowana i zła - wtedy Bog nie ma wyjscia, musi ludzkosc ukarac bo ta wiekszosc zdemoralizowałaby mniejszosc, (prawa fizyki o tym mówią) i i caly swiat nie miałby sensu. Dobra mniejszosc, która ginie w czasie plag, i tak jest po smierci nagrodzona. Witold Pilecki powiedział kiedys pięknie - Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć, niż lękać.
Adeptus2021.10.6 14:40
"Bóg jest miłosierny wtedy kiedy jego stworzenie żałuje za swoje złe postepowanie, przyznaje sie do niego. Jeżeli wiekszosc ludzi jest zdemoralizowana i zła - wtedy Bog nie ma wyjscia, musi ludzkosc ukarac bo ta wiekszosc zdemoralizowałaby mniejszosc" Ale Bóg nie karze za zło, tylko za "grzechy". Miłosiernej osobie nigdy nie przyszłoby do głowy "myślałeś przez minutę o seksie, więc jeśli za to nie przeprosisz, BĘDĘ MUSIAŁ Cię ukarać". Poza tym, to w końcu, jak jest - Bóg wymierza karę, czy człowiek sam na siebie sprowadza nieszczęście, a Bóg tylko ze smutkiem patrzy? Bo chrześcijanie motają się od jednego, do drugiego. I artykuł prezentuje drugą opcję, podczas gdy Ty pierwszą.
Wierzący do Adeptus2021.10.6 14:56
Warto przeczytac Dzieje Apostolskie (WIELE, WIELE STRON do czytania) - tam mozna dowiedziec sie jak na seks zapatruje się Stwórca Twoje jednozdaniowe wyobrażenie, urojenie typu - Myslałes przez minutę o seksie -wiec... BĘDĘ MUSIAŁ Cię ukarac - są po prostu śmieszne.
Adeptus2021.10.6 15:26
Czytałem Dzieje Apostolskie. Resztę Nowego Testamentu też. No i co to zmienia w temacie? Myślisz, że jeśli Bóg dopuszcza seks z własną żoną (ale tylko na właściwe sposoby), ale karze wiecznym potępieniem stosunki pozamałżeńskie, analne, oralne, homoseksualne, masturbację, czy też samo myślenie o nich, to nagle przestaje być zbrodniczym psychopatą? adeptusrpg.wordpress.com
‎‎‎‎‎‎‎2021.10.6 13:50
Dziwne że Fronda o tym nie informowała. Cudu nie było, modlitwy arcybiskupa nie poskutkowały, lawa uparła się i cudownie nie ominęła kościółka: https://www.youtube.com/watch?v=E1NtTSlh4R4
JPIII2021.10.6 13:49
Czy 13-letnia qoorwa powstrzymuje starego pedophila boga, który ją gwałcił? To diabelska spółka.
Anonim2021.10.6 13:49
Buhahahahhaaaa 😁😂🤣😂😁Religia w wersji prymitywnej dla ubogich rozumem: panbucek jako wkur.wiony tatuś, który chce spuścić łomot dzieciom za pały w dzienniku, i Mboska jako dobra mamusia, która go hamuje "Walduś zostaw, one zdolne, ale leniwe...". Katoprawiczki łykną jak pelikany!
Adeptus2021.10.6 14:07
Nie, chyba nie czytałeś artykułu. To jest wersja wyrafinowana. Bóg jako ojciec, który mówi dziecku "Otrzymując pałę postawiłeś się dobrowolnie poza moją miłością. Jak ciosy pasa będą spadały na Twój tyłek, pamiętaj - to nie ja Cię biję (chyba, że w sensie metaforycznym) to Ty sam się bijesz". A potem mówi do matki "Poproś mnie, żebym wybaczył dzieciakowi i nie musiał bo lać. Yyyy, znaczy, żebym sprawił, żeby nie pozostawał poza moją miłością z jego własnej woli i winy i żeby nie ponosił konsekwencji swego zła w postaci lania pasem, za które ja absolutnie nie odpowiadam". adeptusrpg.wordpress.com
Adeptus2021.10.6 14:12
Już nie mówiąc, że w wersji religijnej wcale nie musi chodzić o pały w dzienniku. Miłosierny ojciec może mieć pretensje, że dziecko ma piątki w dzienniku, bo to oznacza, że poświęca za dużo czasu nauce, a nie ojcu oraz, że może wbić się w pychę i uwierzyć, że osiagnie coś w życiu dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom, a nie ufnemu zawierzeniu i zdaniu się na łaskę ojca. A to byłoby okropnestraszne. Więc dobrze, jeśli dziecko spotka jakieś nieszczęście, które nauczy go pokory.
Anonim2021.10.6 14:18
No i proszę - łyknął!
Adeptus2021.10.6 14:36
Czy Ty w ogóle czytasz przed komentowaniem? Nie pisałem, że katolicka wizja jest słuszna, tylko, że wizja zaprezentowana w artykule jest inna niż ta, którą Ty wyśmiewasz. Zamiast się odnieść do tez zaprezentowanych w artykule i je skrytykować, odniosłeś się do tego, co sobie wymyśliłeś, że jest w tym artykule. A kiedy zobaczyłeś, że ośmieliłem się w czymkolwiek z Tobą nie zgodzić, z góry założyłeś, że jestem katolikiem po stronie Salija. Podczas, gdy jesteśmy po tej samej stronie. Niestety, bo bardzo mi przykro, że wśród nas, wrogów chrześcijaństwa, są takie bezmyślne głąby, jak Ty. Pozdrawiam.