Czy Duch Święty jest gołębicą? - zdjęcie
31.05.20, 09:30Fot. via: Pixabay - geralt

Czy Duch Święty jest gołębicą?

9

Kilka już lat temu natrafiłem na dość ciekawą analogię pomiędzy ewangelicznymi opisami zstąpienia Ducha Świętego na Jezusa w czasie chrztu w Jordanie a żydowskimi (rabinicznymi) interpretacjami frazy "Duch Boży unosił się nad wodami". Kiedyś dostałem propozycję opublikowania artykułu na temat ruah elohim w jednym czasopiśmie, więc napisałem tekst, ale ostatecznie nie został wydrukowany. Co prawda bardziej nadaje się na święto Chrztu Pańskiego, ale co tam.... Przepraszam za artykułowy styl.

W VIII i IX w. przez Cesarstwo Bizantyjskie przetoczyły się gwałtowne spory na temat czci oddawanej świętym obrazom. Temat ten podjęto na Soborze Nicejskim II (787 r.). W „Dekrecie wiary“ zamieszczono listę osób, których wizerunki można w sposób ortodoksyjny tworzyć i czcić: „Są one [ikony] wyobrażeniami naszego Pana Jezusa Chrystusa, Boga i Zbawiciela, Niepokalanej Pani naszej, świętej Bożej Rodzicielki, godnych czci Aniołów oraz wszystki świętych i świątobliwych mężów“[1]

Wśród postaci, które można przedstawiać na obrazach, nie ma Ojca i Ducha. W pewnym sensie zatem wszystkie wyobrażenia ukazujące Trójcę są nieortodoksyjne (pierwsze z nich pojawiają się dopiero ok. XII w.). Na obrazie można pokazać to, co było i jest dostępne zmysłom: Chrystusa (jako że jest Wcielonym Synem Bożym), Maryję, aniołów (ponieważ Pismo świadczy o tym, że byli ludzie, którzy je widzieli), a także świętych. Natomiast Ojca i Ducha nikt nie widział. Nawet słynna ikona Andrieja Rublowa przedstawia tylko to, co było widziane przez Abrahama: trzech aniołów, którzy przyszli do niego w gościnę (por. Rdz 18), a których Tradycja chrześcijańska interpretowała właśnie jako Trójcę.

Ikonografia zachodnia, która z różnych powodów nie kierowała się ustaleniami Soboru Nicejskiego II, przywyczaiła nas do Ducha Świętego „jako“ gołębicy. Oczywiście, większość z nas zdaje sobie sprawę, że przedstawienia te należy brać w cudzysłów, ale skojarzenie zmysłowe pozostaje i dla wielu ludzi trzecia Osoba Trójcy jest i będzie czymś z dziedziny ornitologii…

Źródło przedstawiania Ducha Świętego jako gołębicy jest oczywiste – to ewangeliczne opisy sceny chrztu Chrystusa w Jordanie. Trzeba jednak zwrócić uwagę na pewien bardzo znaczący szczegół. Otóż Ewangelie nie mówią, że Duch zstąpił na Jezusa jako gołębica, ale konsekwentnie porównują Go do gołębicy, a dokładniej nie Jego Samego, tylko Jego zstąpienie: Wtedy otworzyło się Mu niebo i zobaczył Ducha Bożego, który zstępował na Niego jakby gołębica (Mt 3, 16); ujrzał niebo otwarte i Ducha, który zstępował na Niego jakby gołębica(Mk 1, 10);Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej jakby gołębica(Łk 3,22); Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jakby gołębica i pozostał na Nim (J 1, 32).

W gruncie rzeczy trudno na tej podstawie powiedzieć, że to, co widzieli Jezus i Jan, przybrało postać gołębicy. Skąd wzięło się w ogóle takie porównanie? Próba wyjaśnienia, którą chcę przedstawić, jest tylko hipotezą opartą na skojarzeniach wywiedzionych ze źródłowej dla chrześcijaństwa Tradycji żydowskiej. Przyjrzyjmy się, co mówi ona na temat pierwszego miejsca w Biblii, gdzie pojawia się Duch Boży unoszący się nad wodami, ruah elohim (Rdz 1, 2).

W Talmudzie (Hagigah 15a) czytamy: „Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód, niczym gołębica unosząca się nad swymi pisklętami, bez dotykania ich”[2]. Podobną interpretację znajdziemy w komentarzu jednego z najsłynniejszych i najbardziej poważanych żydowskich interpretatorów, Shlomo ben Icchaka[3], który pisze: „Tron Chwały jest zawieszony w powietrzu i unosi się ponad wodami przez oddech ust Świętego Jedynego i na Jego rozkaz; jak gołębica unosząca się nad swym gniazdem[4].

Istnieje widoczna i zastanawiająca analogia pomiędzy interpretacjami Talmudu i Rasziego, przyrównującymi ruah elohim do gołębicy unoszącej się nad swoim gniazdem, a opisami chrztu Chrystusa, gdzie mamy do czynienia nie z utożsamieniem Ducha z gołębicą, lecz z ich przyrównaniem. Poza tym, zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku pojawia się Duch unoszący się nad wodą. Oczywiście, nie mamy pewności, że obie te grupy obrazów pozostają ze sobą w jakimś związku, nie wiemy czy np. tradycja interpretująca Rdz 1, 2 w taki sposób, jak robi to autor talmudyczny czy Raszi, funkcjonowała już w I w., i czy była znana autorom nowotestamentalnym, jednak analogia jest tak uderzająca, że trudno złożyć ją na karb przypadku.

Żydowskie interpretacje Rdz 1, 2 (zwłaszcza talmudyczna), odwołując się do metafory gołębicy, wydają się akcentować nie tyle samego ptaka, co sposób jego poruszania. Wygląda to na obraz wzięty z natury. W tekście biblijnym komentatorzy mogli znaleźć impuls do szukania skojarzeń w świecie ptaków. W zdaniu: Duch Boży unosił się nad wodami, czasownik unosił się jest pochodzi od rdzenia rahap – krążyć, szybować, unosić się, który również w innych miejscach Pisma ma wybitnie ,,ptasie konotacje”[5]. Najważniejszy jednak wydaje się ów sposób poruszania: unoszenie się nad gniazdem i pisklętami, bez dotykania ich. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to metafora pozwalająca na jednoczesne wyrażenie transcendencji mocy Bożej w stosunku do świata oraz ich wzajemnego związku. Gołębica unosi się nad własnym gniazdem i pisklętami, nie dotyka ich, ale jest to jej gniazdo i jej pisklęta.

Jeśli przez taki pryzmat spojrzymy na obraz chrztu Chrystusa, to zobaczymy, że w tym wydarzeniu Duch jak gdyby rezygnuje ze swojej transcendencji. Wraz z przyjściem Jezusa, Boga-Człowieka, gołębica może spocząć na gnieździe. Na mocy Wcielenia chrzest sprawia, że człowiek staje się mieszkaniem Ducha.

 

[1] Sobór Nicejski II (787), Dekret wiary 15, tłum. T. Wnętrzak, [w:] Dokumenty soborów powszechnych, t. 1, red. A. Baron, H. Pietras, WAM, Kraków 2001, s. 337. 339

[2] Do fragmentu tego w kontekście chrztu Jezusa odwołuje się Jan Paweł II w tekście pt. „Chwała Trójcy Świętej w chrzcie Jezusa“ wygłoszonym podczas audiencji generalnej 12 kwietnia 2000 r.

[3] Jest on najlepiej znany pod mianem Rasziego, co stanowi skrót od jego imienia (Rabbi Shlomo ben Icchak). Żył w XI w. Jego komentarz do Pisma jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej używanych, w wydaniach Tory przeznaczonych do studiowania w żydowskich jesziwach umieszczony jest zawsze zaraz pod tekstem biblijnym.

[4] Por. Tora Pardes Lauder. Bereshit, red. S. Pecaric, Kraków 2001, s. 6.

[5] Por. Pwt 32,11: “Jak orzeł, co gniazdo swoje ożywia, nad pisklętami swoimi krąży (yerahep), rozwija swe skrzydła i bierze je, na sobie samym nosi (…)“.

Tomasz Dekert/liturgia.pl

Komentarze (9):

zbg.2020.06.1 9:28
W latach pięćdziesiątych w PRLu była modna nie gołębica, ale gołąbek pokoju.AMEN.
f232020.05.31 23:46
Przykład Maryi pokazuje, że bardziej kukułką niż gołębicą.
polish vermin on the hook2020.05.31 20:09
Synogarlicą. Pewne info.
zaar2020.05.31 19:53
Duch Święty jest ogromną Kobietą...to Bóstwo Żeńskie...ludzie wiele tracą ponieważ Duch potrafi przywrócić z piekła do życia...życia na ziemi lub podczas zmartwychwstania ciał...ludzie, gdyby zrozumieli, że Sąd Bosko - Szatański nie zależy tylko od Boga...że piekielnicy złorzeczą z powodu niesprawiedliwości Sądu...to by inaczej traktowali Ducha...uciekaliby się do Niego aby uratował wszystkich od piekła przy zmartwychwstaniu ciał...za co ja trafiłam do piekła, zastanówcie się: drwiłam z rozwodnika, zboczeńca i złodziejki...każdy z Was to robi....że to ludzie zepsuci...dla Ducha nie byli to ludzie zepsuci...ale ja byłam nienormalna
JKJ2020.06.1 1:56
zaar, Piszesz od rzeczy! Nie ma zdań, same wielokropki.....! ...Piszesz, że trafiłaś do piekła.......bo drwiłaś z rozwodnika.....! Ale co dalej ...? Wypuścili cię z piekła, aby komentarz napisać...? Skąd się tu wzięłas? Przecież z piekła nie ma powrótu! Tam się ewentualnie trafia, ale po śmierci ! Żyjesz teraz i piszesz? Wyluzuj ! OK!
Roman2020.05.31 10:11
Bóg, który jest Duchem jest nieśmiertelny, tak i człowiek. który w pierwszej osobowości jest duchem, też jest nieśmiertelny. W drugiej osobowości, jakby duch ubrany w ciało, jest śmiertelny. Człowiek Chrystus w Drugiej Osobie umarł, a po trzech dniach, gdy do Ciała Chrystusa powrócił Jego Duch Bóg, Chrystus zmartwychwstał. Podobnie człowiek! Ciało umiera, a duch człowieka to ciało opuszcza. I to można nazwać dwójcą. Dwójca jest wspólna dla Boga Ducha i Człowieka Chrystusa, oraz dla ducha człowieka i człowieka w ciele. Jednak Bóg ma jeszcze Trzecią Osobowość, co znaczy, że może być jednocześnie wszędzie. Może być nad wodami, może być w każdym z nas. Niestety, my ludzie takiej mądrości od Boga nie otrzymaliśmy. Nasz duch może być tylko w jednym ciele. Duch Bóg może jakby mówiąc po ziemsku się duchowo sklonować, i obok naszego ducha w naszym ciele, może zamieszkać i Duch Bóg; ale to już jest Trzecia Osobowość Boga, bo Pierwsza Osobowość, czyli Bóg Duch oryginalny mieszka w Niebiosach Najwyższych. Zatem On może być wszędzie!!!! On może jednocześnie być u siebie w Niebiosach Najwyższych, w niebie, na naszej ziemi, i może zstąpić do piekieł. Mówi na przykład o tym Ef 4.10: "Ten, który zstąpił, jest i Tym, który wstąpił ponad wszystkie niebiosa, aby wszystko napełnić.
zbg.2020.05.31 10:33
Roman opowiada pierdoły na temat pierdół wymyślonych przez KK.AMEN.
Helga Geerhart2020.05.31 10:05
Nie można wykluczyć. Doktor Strosmajer powiedział kiedyś do jednej kobitki - "gdyby głupota miała skrzydła - szybowałaby pani pod chmurami - jak gołębica".
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.05.31 10:35
Niedokładnie tak. 7:15 https://www.youtube.com/watch?v=GNe73n-Rcx4