Co czyni w człowieku chrzest? ZOBACZ  - zdjęcie
10.01.21, 18:20Fot. Pexels.com

Co czyni w człowieku chrzest? ZOBACZ

33

Katechizm Kościoła Katolickiego, zgodnie z duchem posoborowej teologii, wskazuje na 5 zasadniczych skutków sakramentu chrztu., dzięki którym staje się on wydarzeniem misteryjnym, wprowadzającym człowieka w chrześcijańską nowość życia.

Są nimi: uwolnienie od grzechu pierworodnego, synostwo Boże, wszczepienie w Jezusa Chrystusa, wszczepienie w Kościół święty oraz udział w posłannictwie Chrystusa i Kościoła (KKK 1213). 

Uwolnienie od grzechu pierworodnego 

Św. Jan Chrzciciel, udzielając chrztu pokuty przez obmycie w wodach Jordanu, zapowiada chrzest w Duchu i ogniu (Mt 3,11). Duch jest obiecanym darem mesjańskim, zaś ogień wskazuje na sąd, który aktualizuje się z chwilą przyjścia Mesjasza (J 3,18-21). Z tego względu w nauce św. Pawła, obmycie z pierworodnej winy ma wydźwięk pozytywny. Jest nie tyle wspomnieniem grzechu Adama, co przede wszystkim wskazaniem na nową jakość ludzkiej egzystencji. Apostoł pisze bowiem o „obmyciu odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym” (Tt 3, 5). Duch Święty w sakramencie chrztu przywraca pierwotną niewinność, integruje wewnętrzne rozdarcie człowieka i stwarza nowy ład, czyniąc chrześcijanina swoją świątynią (l Kor 3,16-17; 6,19). Jest to istotnie nowe narodzenie (J 3,5-7), w wyniku którego powstaje nowe życie i nowe stworzenie (2 Kor 5,17). Na skutek buntu pierwszych ludzi została poważnie zakłócona harmonia człowieka z Bogiem, ze sobą i całym Bożym stworzeniem (Rdz 1,26). Dzięki łasce chrztu ta przepaść została pokonana. Natomiast utracone przez grzech pierworodny „obraz i podobieństwo Boże” na nowo stały się udziałem ochrzczonego poprzez Chrystusa, który jest „obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia...” (Kol 1,15). 

Św. Paweł istotę tej prawdy oddaje posługując się analogią do śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Zanurzenie w wody chrztu reprezentuje Jego śmierć i pogrzebanie, zaś wyjście z wody symbolizuje Jego zmartwychwstanie i zjednoczenie z Nim (Rz 6,3-4; Kol 2,12). Podobnie liturgia Wigilii Paschalnej, przywołując wydarzenia zbawcze, w cudownym przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone widzi analogię do chrztu. Jest to przejście z niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych mających obietnicę uczestnictwa w Królestwie Bożym. 

Nieodłącznym zatem warunkiem nowego życia w Chrystusie jest śmierć grzechowi, czyli nawrócenie. Związek chrztu i nawrócenia wyraźnie pojawia się już w popaschalnej katechezie Apostołów. Na pytanie tłumów, poruszonych zesłaniem Ducha Świętego, co mają czynić, św. Piotr odpowiada: „Nawróćcie się [...] i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2,38). 

W chrześcijańskiej ascezie nawrócenie nadal pozostaje warunkiem chrztu, ale jest zarazem jego koniecznym następstwem i poniekąd dopełnieniem. W przypadku chrztu dziecka jego nawrócenie zastępuje wiara Kościoła i zobowiązanie rodziców naturalnych oraz chrzestnych do wychowania nowo ochrzczonego we wierze. Z chwilą dojścia do używania rozumu, ochrzczony ma obowiązek dokonać świadomego wyboru Chrystusa i pójścia za Nim (naśladowanie Chrystusa). 

Chrzest zatem jako nowe życie implikuje w sposób konieczny życie duchowe, przez które należy rozumieć życie w Chrystusie, życie wg Ducha Świętego (VC 93). 

Synostwo Boże

Następstwem „odradzającego obmycia w Duchu Świętym” jest przywrócenie człowiekowi synostwa Bożego i uczestnictwo w życiu Osób Trójcy Przenajświętszej (KKK 1265). Uczy o tym Sobór Watykański II, stwierdzając, że ochrzczeni „[...] w chrzcie wiary stali się prawdziwie synami Bożymi [...] a przez to rzeczywiście świętymi. Toteż powinni oni zachować w życiu i w pełni urzeczywistniać świętość, którą otrzymali z daru Bożego” (LG 40). 

Przywrócenie człowiekowi godności dziecka Bożego, utraconej przez grzech pierworodny, i uświęcenie go, wyraża sam obrzęd nałożenia białej szaty podczas sprawowania sakramentu chrztu. Symbolizuje ona stan świętości, niewinności i łaski. 

Wskutek chrztu w człowieku zamieszkuje Trójjedyny Bóg (J 14,23). W posoborowej teologii to samoudzielanie się Trójosobowego Boga człowiekowi rozumiane jest jako istota łaski uświęcającej (K. Rahner, Podstawowy wykład wiary, Wwa 1987, 102-106). Bóg jako Miłość (1 J 4, 8), czyniąc na nowo człowieka podobnym sobie, pragnie mu się udzielać. Chce, aby odrodzony przez chrzest człowiek uczestniczył w szczęściu Boskich Osób, dlatego uzdalnia go do uświęcająco-zbawczego dialogu ze Sobą i wyposaża w niezbędne do tego usprawnienia, jakimi są: cnoty teologalne wiary, nadziei i miłości, a ponadto dary Ducha Świętego, jako najbardziej proporcjonalne środki do zjednoczenia z Bogiem, a zarazem „dynamizmy przeobrażające”. To nadprzyrodzone wyposażenie, udzielanie w chwili chrztu, tradycyjnie nazywa się organizmem duchowym (KKK 1266). 

Dzięki temu nadprzyrodzonemu wyposażeniu chrześcijanin otrzymuje zadatek życia wiecznego i obietnicę udziału w Królestwie Bożym na prawach dziedzica (Rz 8,17; Ga 3,29; 4,7). Zatem już w chwili chrztu człowiek zostaje wezwany i uzdolniony do świętości. Mając to na uwadze Sobór Watykański II przypomniał niezmienną naukę Kościoła świętego o powszechnym powołaniu wszystkich ochrzczonych do świętości (LG 39). 

W ten sposób we chrzcie dokonuje się zapoczątkowanie życia duchowego, którego celem jest osiągnięcie pełni zjednoczenia dziecka Bożego z Ojcem w majestacie Boskich Osób, a więc świętość i doskonałość na miarę Boga Ojca i ze względu na Niego (Mt 5,48). 

Wszczepienie w Chrystusa

W ekonomii zbawczej jedyną drogą do Ojca jest Słowo Wcielone - Jezus Chrystus. To w Jego imię udzielany jest chrzest Jako Bóg-Człowiek „zburzył on rozdzielający nas mur” (Ef 2,14). Przez Niego Bóg pojednał nas z Sobą (2 Kor 5,18). On jest „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1,15), a zatem jedynym i najdoskonalszym wzorem aktualizacji w sobie przywróconego nam „obrazu i podobieństwa”. Istotnym zatem aspektem chrztu jest idea naszego wszczepienia w Chrystusa i wypływającej z tego powinności życia na Jego podobieństwo (chrystoformizacja). Prawdę tę na różne sposoby rozwija św. Paweł, pisząc m.in. że przez chrzest człowiek jest ukształtowany na Jego podobieństwo (Rz 8,29), przyobleka się w Niego (Ga 3,27) i dzięki temu jako „usynowiony w Synu” wraz z Nim będzie miał udział w życiu wiecznym (1 Kor 4,8; Ef 2,6). Wszyscy ochrzczeni podlegają temu uchrystusowieniu, aż osiągną pełnię doskonałości (Ef 1,10; 4,13). Szczytem tego procesu jest integracja z Chrystusem, o której św. Paweł zaświadcza w słowach: „Teraz zaś już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20). 

 

To całkowite i bezwarunkowe oddanie się Chrystusowi stanowi podstawową konsekrację, na bazie której możliwa jest każda inna konsekracja osób w Kościele świętym. Dla podkreślenia doniosłości chrztu jako podstawowej konsekracji, w okresie posoborowym wiele rodzin zakonnych odeszło od starodawnego zwyczaju zmiany imienia z chwilą przyjęcia do nowicjatu, natomiast zachowuje imię chrzcielne. 

Chrzest wszczepia nas w Chrystusa i daje udział w Jego życiu, kształtuje wedle Niego i nadaje nam Jego rysy (SC 6). To ukształtowanie na wzór Chrystusa dokonuje się mocą Ducha Świętego, którego On posłał, aby dopełnił w sercach wierzących dzieła odkupienia i uświęcenia. Niekiedy mówi się, że Chrystus jest życiem duszy (bł. C. Marmion). Jest nim właśnie przez Ducha Świętego, który stale z Chrystusa bierze i nam daje (J 16, 8-15). Jak uczy Jan Paweł II, „pod wpływem Ducha Świętego dojrzewa i umacnia się ów człowiek wewnętrzny, czyli «duchowy». [...] Dzięki łasce uczynkowej, która jest darem Ducha Świętego, człowiek wchodzi w «nowość życia», zostaje wprowadzony w Boży i nadprzyrodzony jego wymiar” (DeV 58). 

Konsekwencją chrzcielnego wszczepienia w Chrystusa jest zatem życie chrześcijańskie na Jego wzór. Wymownym tego symbolem w obrzędzie chrztu jest zapalona świeca - znak Zmartwychwstałego Pana, światłości świata. 


Wszczepienie w Kościół święty


Wszczepienie w Chrystusa przez chrzest jest równoznaczne z wszczepieniem w Jego Mistyczne Ciało Kościół święty. Podkreśla to św. Paweł pisząc: „Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało” (1 Kor 12,13). 

Pogłębienie tej prawdy znajdujemy w nauczaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Stając się członkiem Kościoła, ochrzczony «nie należy już do samego siebie» (1 Kor 6,19), ale do Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Od tej chwili jest powołany, by poddał się innym i służył im we wspólnocie Kościoła, by był «posłuszny i uległy» (Hbr 13,17) przełożonym w Kościele, by ich uznawał z szacunkiem i miłością. Z chrztu wynikają odpowiedzialność i obowiązki. Ochrzczony posiada równocześnie prawa w Kościele; ma prawo do przyjmowania sakramentów, do karmienia się słowem Bożym i korzystania z innych pomocy duchowych Kościoła” (KKK 1269). 

Między chrztem a misterium Kościoła zachodzi istotny związek przyczynowo-skutkowy, rodzaj sprzężenia zwrotnego. Z woli Chrystusa chrzest udzielany jest w Kościele i przez Kościół. Z drugiej strony właśnie przez chrzest Kościół jako społeczność ochrzczonych wyznawców Chrystusa buduje się i rozwija. 

Sakrament chrztu wciela w żywy organizm Kościoła, który jako widzialna struktura składa się z trzech stanów życia: duchowieństwa, osób konsekrowanych i laikatu. Podstawą zrodzenia się powołania do każdego z tych stanów jest chrzest w Kościele świętym. Otrzymany na chrzecie „charakter sakramentalny” (osobowość sakramentalna) nie tylko wiernych uzdalnia czy wręcz konsekruje do sprawowania kultu chrześcijańskiego, ale także zobowiązuje do budowania Mistycznego Ciała Chrystusa przez świadectwo życia naznaczonego miłością (KKK 1273). 

Udział w posłannictwie Chrystusa i Kościoła

Ta konfiguracja do Chrystusa przez chrzest oznacza uczestnictwo w godności Syna Bożego, a tym samym udział w Jego potrójnym posłannictwie: kapłańskim, prorockim i królewskim (LG 9-15). 

 

Katechizm Kościoła Katolickiego kładzie akcent na uczestnictwo ochrzczonych w kapłańskiej godności i misji Chrystusa. Są oni bowiem „wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym”, aby ogłaszać „dzieła potęgi Tego, który ich wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła” (1 P 2,9; KKK 1268). Chrzest zatem jest podstawą kapłaństwa powszechnego wiernych, od którego kapłaństwo urzędowe różni się „istotą a nie stopniem tylko, są sobie jednak wzajemnie przyporządkowane, jedno i drugie bowiem we właściwy sobie sposób uczestniczy w jednym kapłaństwie Chrystusowym” (LG 10). Według nauki Soboru Watykańskiego II, wypełniają je współdziałając w ofiarowaniu Eucharystii. „Pełnią też to kapłaństwo przez przyjmowanie sakramentów, modlitwę i dziękczynienie, świadectwo życia świątobliwego, zaparcie się siebie i czynną miłość” (LG 10). 

Ochrzczeni mają także udział w proroczej funkcji Chrystusa, która zobowiązuje ich do tego, aby szerzyli o Nim świadectwo przede wszystkim przez życie wiary i miłości, a także „składanie Bogu ofiary chwały”. Szczególnym przejawem funkcji profetycznej ochrzczonych jest wielkoduszne przyjmowanie rozmaitych charyzmatów, a także posługiwanie nimi dla chwały Bożej i dobra Kościoła świętego” (LG 12). 

Szczególną formą realizacji prorockiego posłannictwa Chrystusa i Kościoła, do którego zobowiązuje chrzest, jest ewangelizacja i kształtowana odpowiednio do tego misyjna duchowość. Wierność misyjnemu nakazowi, jaki dał Chrystus Kościołowi (Mt 28,19-20), sprawia, że chrzest, jako fundament życia duchowego, jest zarówno darem, jak i zadaniem. „Nie ma zatem żadnego członka, który by nie uczestniczył w posłannictwie całego Ciała, lecz każdy ma nosić w sercu swoim Jezusa jako świętość, a duchem proroctwa dawać świadectwo o Jezusie” (PO 2). 

Przez chrzest. człowiek dostępuje także udziału w królewskiej godności Chrystusa (LG 26). Ochrzczeni, zwłaszcza świeccy, wynikające z tej godności posłannictwo aktualizują przede wszystkim pielęgnując stan „królewskiej wolności”, co wyraża się w samozaparciu i odrzucaniu każdego przejawu grzechu w życiu osobistym i społecznym, a także przez pokorną i cierpliwą służbę bliźnim, przez którą możliwe staje się uporządkowanie skażonego grzechem świata. „W powszechnym zaś wypełnianiu tego zadania świeckim przypada szczególnie wybitne miejsce” (LG 36). 

Nikt z tych, którzy przez chrzest zostali wszczepieni w Chrystusa i Kościół nie może wymówić się od pełnienia posłannictwa kapłańskiego, prorockiego i królewskiego, które stanowią zasadniczy wymiar duchowości chrztu. 

Duchowość chrzcielna 

Duchowość chrześcijańska z samej swej istoty jest duchowością chrzcielną. Świadomość chrztu winna zatem kształtować postawy chrześcijanina względem Boga, bliźniego, samego siebie i całego Bożego stworzenia. W nich ma wyrażać się ta „nowość życia”, kształtowana w Kościele świętym na wzór Chrystusa pod tchnieniem Ducha Świętego. 

Ponieważ chrzest na ogół przyjmowany jest w nieświadomości niemowlęctwa, dlatego domaga się ciągłego uświadamiania i pogłębiania. Uprzywilejowaną do tego okazją jest celebracja Wigilii Paschalnej, podczas której dokonuje się odnowienia przymierza chrztu. Każde niedzielne pokropienie wodą święconą na rozpoczęcie Mszy św. także przypomina pamiątkę chrztu. Tę samą treść wyraża każdorazowe pobożne przeżegnanie się wodą święconą, zwłaszcza podczas wchodzenia do świątyni. 

O dowartościowaniu roli chrztu w chrześcijańskiej duchowości świadczy m.in. pełne godności obchodzenie dorocznych imienin (bardziej niż urodzin), powiązane z przeżyciem Eucharystii i - jeśli trzeba - przystąpieniem do spowiedzi. Z tym wiąże się konieczność poznania daty i miejsca swojego chrztu. 

Przechowywane wśród domowych pamiątek: świeca chrzcielna, biała szata czy inne przedmioty mają dla ochrzczonego nie tylko wielką wartość emocjonalną, ale także przypominają o godności dziecięctwa Bożego, otrzymanego na chrzcie, a zarazem o odpowiedzialności wobec Boga i Kościoła za łaskę chrztu. 

Jak wielką rolę w duchowości chrześcijańskiej odgrywa chrzest, świadczy postawa Jana Pawła II, który podczas I pielgrzymki do Ojczyzny nawiedzając rodzinny kościół w Wadowicach (7 VI 1979), zatrzymał się przy chrzcielnicy na modlitwę, a potem powiedział: „Kiedy patrzę wstecz, widzę, jak droga mojego życia poprzez środowisko tutejsze, poprzez parafię, poprzez moją rodzinę, prowadzi mnie do jednego miejsca, do chrzcielnicy w wadowickim kościele parafialnym. Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do Łaski Bożego synostwa i wiary Odkupiciela mojego, do wspólnoty Jego Kościoła w dniu 20 VI 1920 roku”. 

ks. Marek Chmielewski

Komentarze (33):

Co czyni w człowieku chrzest?2021.01.11 13:41
Katechizm Kościoła Katolickiego, zgodnie z duchem posoborowej teologii, wskazuje na 5 zasadniczych skutków sakramentu chrztu., dzięki którym staje się on wydarzeniem misteryjnym, wprowadzającym człowieka w chrześcijańską nowość życia. Są nimi: uwolnienie od grzechu pierworodnego, synostwo Boże, wszczepienie w Jezusa Chrystusa, wszczepienie w Kościół święty oraz udział w posłannictwie Chrystusa i Kościoła (KKK 1213). Uwolnienie od grzechu pierworodnego Św. Jan Chrzciciel, udzielając chrztu pokuty przez obmycie w wodach Jordanu, zapowiada chrzest w Duchu i ogniu (Mt 3,11). Duch jest obiecanym darem mesjańskim, zaś ogień wskazuje na sąd, który aktualizuje się z chwilą przyjścia Mesjasza (J 3,18-21). Z tego względu w nauce św. Pawła, obmycie z pierworodnej winy ma wydźwięk pozytywny. Jest nie tyle wspomnieniem grzechu Adama, co przede wszystkim wskazaniem na nową jakość ludzkiej egzystencji. Apostoł pisze bowiem o „obmyciu odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym” (Tt 3, 5). Duch Święty w sakramencie chrztu przywraca pierwotną niewinność, integruje wewnętrzne rozdarcie człowieka i stwarza nowy ład, czyniąc chrześcijanina swoją świątynią (l Kor 3,16-17; 6,19). Jest to istotnie nowe narodzenie (J 3,5-7), w wyniku którego powstaje nowe życie i nowe stworzenie (2 Kor 5,17). Na skutek buntu pierwszych ludzi została poważnie zakłócona harmonia człowieka z Bogiem, ze sobą i całym Bożym stworzeniem (Rdz 1,26). Dzięki łasce chrztu ta przepaść została pokonana. Natomiast utracone przez grzech pierworodny „obraz i podobieństwo Boże” na nowo stały się udziałem ochrzczonego poprzez Chrystusa, który jest „obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia...” (Kol 1,15).
c.d2021.01.11 13:41
Św. Paweł istotę tej prawdy oddaje posługując się analogią do śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Zanurzenie w wody chrztu reprezentuje Jego śmierć i pogrzebanie, zaś wyjście z wody symbolizuje Jego zmartwychwstanie i zjednoczenie z Nim (Rz 6,3-4; Kol 2,12). Podobnie liturgia Wigilii Paschalnej, przywołując wydarzenia zbawcze, w cudownym przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone widzi analogię do chrztu. Jest to przejście z niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych mających obietnicę uczestnictwa w Królestwie Bożym. Nieodłącznym zatem warunkiem nowego życia w Chrystusie jest śmierć grzechowi, czyli nawrócenie. Związek chrztu i nawrócenia wyraźnie pojawia się już w popaschalnej katechezie Apostołów. Na pytanie tłumów, poruszonych zesłaniem Ducha Świętego, co mają czynić, św. Piotr odpowiada: „Nawróćcie się [...] i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2,38). W chrześcijańskiej ascezie nawrócenie nadal pozostaje warunkiem chrztu, ale jest zarazem jego koniecznym następstwem i poniekąd dopełnieniem. W przypadku chrztu dziecka jego nawrócenie zastępuje wiara Kościoła i zobowiązanie rodziców naturalnych oraz chrzestnych do wychowania nowo ochrzczonego we wierze. Z chwilą dojścia do używania rozumu, ochrzczony ma obowiązek dokonać świadomego wyboru Chrystusa i pójścia za Nim (naśladowanie Chrystusa). Chrzest zatem jako nowe życie implikuje w sposób konieczny życie duchowe, przez które należy rozumieć życie w Chrystusie, życie wg Ducha Świętego (VC 93).
Protestant2021.01.11 10:47
Proszę zwrócić uwagę, że już sam język, używany przez teologów katolickich w odniesieniu do sakramentów przekłamuje rzeczywistość. Czytamy w tytule" "Co czyni w człowieku chrzest?". Przecież, naprawdę to nie chrzest cokolwiek może "czynić", co najwyżej czyni to Chrystus, Bóg. Współczesny katolicki język sakramentologii depersonalizuje Boga! Jan Chrzciciel nad Jordanem mówił: "Ja was chrzczę wodą, ale Chrystus chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem". Aż dotąd katoliccy księża (i protestanccy pastorzy) chrzczą wodą, ale jeśli nie spełniamy warunków (wysłuchania Ewangelii, opamiętania z grzechów, nawrócenia i wiary), to nie jest tak, jak głosi katolicyzm o sakramentach, że działają one mocą samej czynności (łac. ex opere operato). Bo oznaczałoby to, że sam Bóg nie ma tu nic do powiedzenia... Wyjaśnię, że część tradycyjnych kościołów protestanckich również chrzci niemowlęta, ale nie uznają one "działania" sakramentu niezależnie od dyspozycji chrzczonego, uważają jedynie, że nawrócenie i wiara, stanowiące dla ważności chrztu warunki nieodzowne, będą spełnione w przyszłości, gdy ochrzczona osoba będzie w wieku świadomym. Nie proklamują one wszystkich tych obietnic Bożych, które związane są z chrztem osoby już nawróconej i wierzącej.
Natalja Siwiec2021.01.11 9:06
To jest gwałt i kradzież człowieka. Forma religijnego ubezwłasnowolnienia.
Anonim2021.01.11 17:05
Tobie ktoś mózg ukradł .
czekista2021.01.11 7:42
Cyt; "Są nimi: uwolnienie od grzechu pierworodnego, synostwo Boże, wszczepienie w Jezusa Chrystusa, wszczepienie w Kościół święty oraz udział w posłannictwie Chrystusa i Kościoła (KKK 1213). " . Ja szanuje wierzacych bez wzgledu na to w co lub kogo wierza, ale to co pisze " Swieta Ewangelia " to jest, po prostu pierd**enie. W czym poganie sprzed tysiecy lat roznia sie od wspolczesnych wierzacych? Wierzyli w " innego " Boga noszacego inne imie! Na imieniu ktorego wyodrebniona czesc " poganskiej " spolecznosci , bogacila sie i sprawowala rzady.
Protestant2021.01.11 11:20
Rozumiem Twoją troskę o to, że współcześni chrześcijanie na ogół nie wiele różnią się zbytnio od antycznych pogan. Różnica ujawnia się jednak w chwilach dziejowej próby. Bo to czekiści mordowali chrześcijan, a nie odwrotnie.
czekista2021.01.11 21:04
Czekisci mordowali wszystkich nieprawych, bez wzgledu na wyznanie
Co czyni w człowieku chrzest?2021.01.11 0:12
Katechizm Kościoła Katolickiego, zgodnie z duchem posoborowej teologii, wskazuje na 5 zasadniczych skutków sakramentu chrztu., dzięki którym staje się on wydarzeniem misteryjnym, wprowadzającym człowieka w chrześcijańską nowość życia. Są nimi: uwolnienie od grzechu pierworodnego, synostwo Boże, wszczepienie w Jezusa Chrystusa, wszczepienie w Kościół święty oraz udział w posłannictwie Chrystusa i Kościoła (KKK 1213). Uwolnienie od grzechu pierworodnego Św. Jan Chrzciciel, udzielając chrztu pokuty przez obmycie w wodach Jordanu, zapowiada chrzest w Duchu i ogniu (Mt 3,11). Duch jest obiecanym darem mesjańskim, zaś ogień wskazuje na sąd, który aktualizuje się z chwilą przyjścia Mesjasza (J 3,18-21). Z tego względu w nauce św. Pawła, obmycie z pierworodnej winy ma wydźwięk pozytywny. Jest nie tyle wspomnieniem grzechu Adama, co przede wszystkim wskazaniem na nową jakość ludzkiej egzystencji. Apostoł pisze bowiem o „obmyciu odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym” (Tt 3, 5). Duch Święty w sakramencie chrztu przywraca pierwotną niewinność, integruje wewnętrzne rozdarcie człowieka i stwarza nowy ład, czyniąc chrześcijanina swoją świątynią (l Kor 3,16-17; 6,19). Jest to istotnie nowe narodzenie (J 3,5-7), w wyniku którego powstaje nowe życie i nowe stworzenie (2 Kor 5,17). Na skutek buntu pierwszych ludzi została poważnie zakłócona harmonia człowieka z Bogiem, ze sobą i całym Bożym stworzeniem (Rdz 1,26). Dzięki łasce chrztu ta przepaść została pokonana. Natomiast utracone przez grzech pierworodny „obraz i podobieństwo Boże” na nowo stały się udziałem ochrzczonego poprzez Chrystusa, który jest „obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia...” (Kol 1,15).
c.d2021.01.11 0:13
Św. Paweł istotę tej prawdy oddaje posługując się analogią do śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Zanurzenie w wody chrztu reprezentuje Jego śmierć i pogrzebanie, zaś wyjście z wody symbolizuje Jego zmartwychwstanie i zjednoczenie z Nim (Rz 6,3-4; Kol 2,12). Podobnie liturgia Wigilii Paschalnej, przywołując wydarzenia zbawcze, w cudownym przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone widzi analogię do chrztu. Jest to przejście z niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych mających obietnicę uczestnictwa w Królestwie Bożym. Nieodłącznym zatem warunkiem nowego życia w Chrystusie jest śmierć grzechowi, czyli nawrócenie. Związek chrztu i nawrócenia wyraźnie pojawia się już w popaschalnej katechezie Apostołów. Na pytanie tłumów, poruszonych zesłaniem Ducha Świętego, co mają czynić, św. Piotr odpowiada: „Nawróćcie się [...] i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2,38). W chrześcijańskiej ascezie nawrócenie nadal pozostaje warunkiem chrztu, ale jest zarazem jego koniecznym następstwem i poniekąd dopełnieniem. W przypadku chrztu dziecka jego nawrócenie zastępuje wiara Kościoła i zobowiązanie rodziców naturalnych oraz chrzestnych do wychowania nowo ochrzczonego we wierze. Z chwilą dojścia do używania rozumu, ochrzczony ma obowiązek dokonać świadomego wyboru Chrystusa i pójścia za Nim (naśladowanie Chrystusa). Chrzest zatem jako nowe życie implikuje w sposób konieczny życie duchowe, przez które należy rozumieć życie w Chrystusie, życie wg Ducha Świętego (VC 93).
c. d. Synostwo Boże2021.01.11 0:14
Następstwem „odradzającego obmycia w Duchu Świętym” jest przywrócenie człowiekowi synostwa Bożego i uczestnictwo w życiu Osób Trójcy Przenajświętszej (KKK 1265). Uczy o tym Sobór Watykański II, stwierdzając, że ochrzczeni „[...] w chrzcie wiary stali się prawdziwie synami Bożymi [...] a przez to rzeczywiście świętymi. Toteż powinni oni zachować w życiu i w pełni urzeczywistniać świętość, którą otrzymali z daru Bożego” (LG 40). Przywrócenie człowiekowi godności dziecka Bożego, utraconej przez grzech pierworodny, i uświęcenie go, wyraża sam obrzęd nałożenia białej szaty podczas sprawowania sakramentu chrztu. Symbolizuje ona stan świętości, niewinności i łaski. Wskutek chrztu w człowieku zamieszkuje Trójjedyny Bóg (J 14,23). W posoborowej teologii to samoudzielanie się Trójosobowego Boga człowiekowi rozumiane jest jako istota łaski uświęcającej (K. Rahner, Podstawowy wykład wiary, Wwa 1987, 102-106). Bóg jako Miłość (1 J 4, 8), czyniąc na nowo człowieka podobnym sobie, pragnie mu się udzielać. Chce, aby odrodzony przez chrzest człowiek uczestniczył w szczęściu Boskich Osób, dlatego uzdalnia go do uświęcająco-zbawczego dialogu ze Sobą i wyposaża w niezbędne do tego usprawnienia, jakimi są: cnoty teologalne wiary, nadziei i miłości, a ponadto dary Ducha Świętego, jako najbardziej proporcjonalne środki do zjednoczenia z Bogiem, a zarazem „dynamizmy przeobrażające”. To nadprzyrodzone wyposażenie, udzielanie w chwili chrztu, tradycyjnie nazywa się organizmem duchowym (KKK 1266). Dzięki temu nadprzyrodzonemu wyposażeniu chrześcijanin otrzymuje zadatek życia wiecznego i obietnicę udziału w Królestwie Bożym na prawach dziedzica (Rz 8,17; Ga 3,29; 4,7). Zatem już w chwili chrztu człowiek zostaje wezwany i uzdolniony do świętości. Mając to na uwadze Sobór Watykański II przypomniał niezmienną naukę Kościoła świętego o powszechnym powołaniu wszystkich ochrzczonych do świętości (LG 39). W ten sposób we chrzcie dokonuje się zapoczątkowanie życia duchowego, którego celem jest osiągnięcie pełni zjednoczenia dziecka Bożego z Ojcem w majestacie Boskich Osób, a więc świętość i doskonałość na miarę Boga Ojca i ze względu na Niego (Mt 5,48).
violencja do 112021.01.10 23:28
Są tacy / myślę , że do nich należysz, obym się myliła/, którzy twierdzą , że przy Chrzcie nikt nie pyta dziecka o zgodę i że samo powinno wybrać sobie religię kiedy dorośnie.Jednocześnie są za tym , by matka mogła decydować o usunięciu ciąży bez pytania dziecka czy chce umrzeć . Brak logiki,wiem co odpowiesz:)
Monika2021.01.10 23:15
Cześć, mam imię Monika, poznam jakiegoś normalnego faceta, wiem czego chcę od życia, żeby było jasne - nie szukam męża, chcę się po prostu zabawić bez angażowania się w coś poważniejszego. Nie pytaj czy jestem wolna, dla mnie to nie istotne czy kogoś masz. Naturalnie przed spotkaniem chciałabym się lepiej poznać, wymienić się numerami telefonów i zdjęciami, także możemy porozmawiać na portalu randkowym, sprawdź mój profil ze zdjęciami : https://milepanie.pl/monia89
violencja2021.01.10 23:45
Nikt Ciebie nie chce , tak ciagle bez chłopa?
Margeritta2021.01.10 21:22
Nic nie czyni, jeżeli nie jest przyjęty dobrowolnie.
Protestant2021.01.10 22:33
Chrzest ma znaczenie, jeśli jest wyrazem nawrócenia i wiary. Sama dobrowolność jeszcze nie wystarcza. Tym niemniej, jest konieczna.
Protestant2021.01.10 21:08
Czy jeśli w wielkim wieżowcu usuniemy fundament, cała budowla pozostanie niewzruszona? Nie zawali się z hukiem. Powyższy tekst byłby całkiem poprawny, gdyby w Kk praktyka chrzcielna pozostała taka, jaka była w pierwszych wiekach. Wtedy chrzest udzielano ludziom nawracającym się i wchodzącym w ten sposób w przymierze wiary z Chrystusem. Jeśli nie zadeklarowałeś nawrócenia i wiary, nie mogłeś wtedy liczyć na chrzest. Mało tego, prawdopodobnie na przełomie I i II w. chrzest zaczął być poprzedzany okresem katechumenatu. Uznano więc wtedy, że chrzest powinien być poprzedzony okresem przygotowania, podczas którego katechumen poznawał prawdy chrześcijańskiej wiary, a jednocześnie okazywał życiową dojrzałość, niezbędną do podejmowania poważnych decyzji na całe życie. Doktryna grzechu pierworodnego, wprowadzona została przez Augustyna z Hippony w ferworze jego dyskusji z Pelagiuszem. Doktryna ta niesłusznie poddawała w wątpliwość zbawienie dzieci zmarłych przed udzieleniem im chrztu - i całkowicie zmieniła dotychczasową praktykę chrzcielną, która niemal bez zmian trwa do chwili obecnej. Podczas obrzędu chrztu niemowlęcia w Kk, pierwsza faza - przyjęcie do katechumenatu - dokonuje się zwykle pod chórem. Następnie, już bliżej ołtarza, dziecko jest chrzczone poprzez polanie go wodą i wezwanie imienia Trójcy. Na końcu obrzędu celebrans ogłasza, że niemowlak jest odtąd Bożym dzieckiem, nowym stworzeniem, mieszkaniem Ducha Świętego, uczestnikiem nowej natury itd. - a więc wszystko to, co słusznie odnosiłoby się do ochrzczonych dorosłych. Czy to nie jest sprzeniewierzeniem się Chrystusowi? Podczas ceremonii zawarcia małżeństwa w naszej kulturze funkcjonuje cały szereg symbolicznych przedmiotów, np. obrączki, i gestów, np. nałożenie obrączek, które jednak bez świadomości i woli nowożeńców same w sobie nie czynią ich małżonkami! Nie można uznać, że dwoje ludzi zawarło małżeństwo, bo im ktoś założył obrączki wtedy, gdy oni spali. Ale w Kk brak nawrócenia i wiary już nie jest przeszkodą, bo uznano, że wystarczy woda i Imię Boga potraktowane jak zaklęcie. Zresztą brak dojrzałości jest w Kk argumentem, który może prowadzić do unieważnienia poprawnie zawartego przymierza małżeńskiego. Dlaczego więc stało się regułą, że z Chrystusem przymierze zawierają osoby dalece niedojrzałe?
Po 11 ...2021.01.10 21:21
No właśnie? Jak katolicy chrzczą nieświadome dzieci, to dlaczego nie pójść za ciosem i nie wydać noworodka za mąż, za np. jakiegoś wdowca 70 latka? No, ok, w międzyczasie noworodek musi dostać komunię, bierzmowanie i nauki, ale jak dostanie smoczka i nie będzie się wtrącał, to wszystko można szybko załatwić. Cóż, ciągle myślę, że macie nasrane. Bóg wam tej przemocy nie wybaczy.
violencja2021.01.10 23:44
Nie lubię dyskutować z protestantami,bo mają umysły zaciężałe, jednak uczynię wyjątek.Przeinaczacie Biblię , którą katolicy przechowywali przez ponad 2000 lat, mądrzycie się jak szare gęsi.Kto wam przechował Pisma? Katolicy?Czy mieliście monopol na Pismo?Czy po to Chrystus wylał Swoją Krew , aby poczekać kilkaset lat na Lutra oraz innych odszczepieńców?Ciągle się dzielicie na jehowitów , zielono coś tam ,babtystów ...hehe i wsród takich np. baptystów jest wiele podziału . A Kościół katolicki trwa , niezmiennie od ponad 2000 lat.Nie wypowiadaj się i nie szkaluj!Idz do Lutra.
Dam2021.01.11 6:56
Niezmiennie? Nie wstyd ci tak kłamać? Ile to było soborów, nowych interpretacji pisma i dekretów zmieniających zasady działania Kościoła i odprawiania mszy? Msza jest dalej po łacinie? Ksiądz podczas mszy stoi do wiernych plecami? Księży nie obowiązuje celibat? W samej Polsce mamy Kościół Rzymskokatolicki, Greckokatolicki i Starokatolicki. Spowiadasz się z tych kłamstw, które wypisujesz?
Protestant2021.01.11 7:58
@violencja A ja lubię rozmawiać z ludźmi, o ile nie są przesadnie agresywni albo wulgarni. Reformacja była ruchem odnowy wewnątrz Kościoła katolickiego. To brak zgody na zmiany, w tym między innymi podtrzymanie handlu odpustami, ale też wykluczenie reformatorów z Kk - było powodem rozejścia się. Piszesz, że "katolicy przechowali Biblię przez 2000 lat" - ale przecież zredukowali ją do jednego, łacińskiego przekładu (Vulgata). Ostatecznie oryginalne teksty Nowego Testamentu (w jęz. greckim) przechowało prawosławie. I to między innymi upadek cesarstwa bizantyjskiego poprawił dostęp do tekstów oryginalnych (prawosławni mnisi szukali schronienia na zachodzie). I to ruchy prereformacyjne (np. waldensi, ruch lollardów w Anglii, husyci w Czechach) odnowiły zainteresowanie Biblią. A Kk w tym czasie mordował tych, którzy dokonywali przekładów Pisma św. na języki narodowe (np. William Tyndale), palili na stosie przekłady inne niż Vulgata, a później wprowadzili Biblię (poza Vulgatą klementyńską) na indeks ksiąg zakazanych. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu katolicy byli zniechęcani do czytania Pisma. Odpowiedzią na reformację w Kk była kontrreformacja, która wprawdzie przyniosła pewne pozytywne zmiany, w innych jednak stanowiła usztywnienie stanowiska. Tam gdzie protestanci słusznie krytykowali teologię i praktykę duszpasterską Kk - tam te krytykowane obszary stały się dla katolików najważniejsze: np. kult maryjny, rola uczynków w zbawieniu, języki narodowe, odpusty, kult obrazów, rola tradycji, katolicka sakramentologia, brak dostępu laikatu do Pisma św. itd. Pewne złagodzenie kontrreformacyjnej postawy przyniósł dopiero Sobór Watykański II. Zmieniło się nastawienie Kk do innych Kościołów, zadeklarowano wolność religijną, uznano rolę języków narodowych w liturgii, podkreślono rolę wiary w Chrystusa, doceniono wartość ewangelizacji i udział w niej osób świeckich, uznano potrzebę ekumenii i dialogu międzyreligijnego. Widać jednak w Kk narastanie krytyki zmian, jakie zaproponował SWII - zanim zmiany te na dobre weszły w życie. Przełamanie wcześniejszej wrogości wobec protestantów nazywa się coraz częściej i w coraz bardziej oficjalnych wypowiedziach "protestantyzacją" Kościoła, a liturgię trydencka (z XVI w.) traktuje się tak, jakby pochodziła wprost od Chrystusa.
Po 11 ...2021.01.10 20:13
Jak to jest? Przecież, nowonarodzone dziecko nie potrafi zdecydować o swoim wyznaniu. Jest za małe. Jest przymusowo chrzczone przez rodziców. Przymusowo! Albo to jest przemoc, gwałt, albo ... Bóg zsyła dzieci w funkcji wyznania rodziców. Czyli katolikom ... katolickie, a muzułmanom żydowskie, ok, żartowałem, islamskie, a ateistom ładne i mądre. Tak myślicie? Naprawdę tak myślicie? Tak? Ok, więc macie nasrane w głowach.
Anonim2021.01.10 21:00
W Związku Radzieckim trwały próby upaństwowienia dzieci. Bo jak inaczej "stworzyć" nowego człowieka ? Ponieważ już dawno udało się przekonać młodych żeby nie słuchali rodziców, dlatego komuna wraca. Walka kilku pokoleń pójdzie na marne. Tyle krwi w piach.
Po 11 ...2021.01.10 21:15
Czym niby są próby upaństwawiania dzieci (zresztą niczego takiego nie było) w porównaniu z przymusową katolizacją niewinnych dzieci? Jesteś katolikiem? Pomyśl jakbyś się poczuł będąc katolickim dzieckiem jakby twoja rodzina zmuszała cię do walenia główką w kierunku Mekki? Fajnie?
Co czyni w człowieku chrzest?2021.01.10 19:28
Katechizm Kościoła Katolickiego, zgodnie z duchem posoborowej teologii, wskazuje na 5 zasadniczych skutków sakramentu chrztu., dzięki którym staje się on wydarzeniem misteryjnym, wprowadzającym człowieka w chrześcijańską nowość życia. Są nimi: uwolnienie od grzechu pierworodnego, synostwo Boże, wszczepienie w Jezusa Chrystusa, wszczepienie w Kościół święty oraz udział w posłannictwie Chrystusa i Kościoła (KKK 1213). Uwolnienie od grzechu pierworodnego Św. Jan Chrzciciel, udzielając chrztu pokuty przez obmycie w wodach Jordanu, zapowiada chrzest w Duchu i ogniu (Mt 3,11). Duch jest obiecanym darem mesjańskim, zaś ogień wskazuje na sąd, który aktualizuje się z chwilą przyjścia Mesjasza (J 3,18-21). Z tego względu w nauce św. Pawła, obmycie z pierworodnej winy ma wydźwięk pozytywny. Jest nie tyle wspomnieniem grzechu Adama, co przede wszystkim wskazaniem na nową jakość ludzkiej egzystencji. Apostoł pisze bowiem o „obmyciu odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym” (Tt 3, 5). Duch Święty w sakramencie chrztu przywraca pierwotną niewinność, integruje wewnętrzne rozdarcie człowieka i stwarza nowy ład, czyniąc chrześcijanina swoją świątynią (l Kor 3,16-17; 6,19). Jest to istotnie nowe narodzenie (J 3,5-7), w wyniku którego powstaje nowe życie i nowe stworzenie (2 Kor 5,17). Na skutek buntu pierwszych ludzi została poważnie zakłócona harmonia człowieka z Bogiem, ze sobą i całym Bożym stworzeniem (Rdz 1,26). Dzięki łasce chrztu ta przepaść została pokonana. Natomiast utracone przez grzech pierworodny „obraz i podobieństwo Boże” na nowo stały się udziałem ochrzczonego poprzez Chrystusa, który jest „obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia...” (Kol 1,15).
c.d.2021.01.10 19:29
Św. Paweł istotę tej prawdy oddaje posługując się analogią do śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Zanurzenie w wody chrztu reprezentuje Jego śmierć i pogrzebanie, zaś wyjście z wody symbolizuje Jego zmartwychwstanie i zjednoczenie z Nim (Rz 6,3-4; Kol 2,12). Podobnie liturgia Wigilii Paschalnej, przywołując wydarzenia zbawcze, w cudownym przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone widzi analogię do chrztu. Jest to przejście z niewoli grzechu do wolności dzieci Bożych mających obietnicę uczestnictwa w Królestwie Bożym. Nieodłącznym zatem warunkiem nowego życia w Chrystusie jest śmierć grzechowi, czyli nawrócenie. Związek chrztu i nawrócenia wyraźnie pojawia się już w popaschalnej katechezie Apostołów. Na pytanie tłumów, poruszonych zesłaniem Ducha Świętego, co mają czynić, św. Piotr odpowiada: „Nawróćcie się [...] i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2,38). W chrześcijańskiej ascezie nawrócenie nadal pozostaje warunkiem chrztu, ale jest zarazem jego koniecznym następstwem i poniekąd dopełnieniem. W przypadku chrztu dziecka jego nawrócenie zastępuje wiara Kościoła i zobowiązanie rodziców naturalnych oraz chrzestnych do wychowania nowo ochrzczonego we wierze. Z chwilą dojścia do używania rozumu, ochrzczony ma obowiązek dokonać świadomego wyboru Chrystusa i pójścia za Nim (naśladowanie Chrystusa). Chrzest zatem jako nowe życie implikuje w sposób konieczny życie duchowe, przez które należy rozumieć życie w Chrystusie, życie wg Ducha Świętego (VC 93).
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.01.10 18:55
czemu kościół nie obrzeza dzieci? przecież jezuskowi upyerdolili co nieco przy jego świetym qutasie jak był mały?
rebeliant2021.01.10 19:43
A ponadto notorycznie powołują się na bycie jak Jezus.
Po 11 ...2021.01.10 18:34
Chrzest to przemoc. To gwałt na ludzkim sumieniu. A co jeśli urodzi się wam muzułmanin, to co to też go/ją na chama ochrzcicie? A może jest się katolikiem "z urodzenia"?
rebeliant2021.01.10 18:39
Dobrze wiedzą jak działa niewidzialna ręka terroru.
rebeliant2021.01.10 18:28
A co czyni w Bogu, że to takie bydle niewyżyte ?
"że to takie bydle niewyżyte "2021.01.10 18:34
Talmund, Torah i parchy jak ty!
rebeliant2021.01.10 18:40
Plusa ci dałem, abyś poczuł moc tłumu, który cię popiera.