Cejrowski o Cristiadzie: Jest to film groźny i dlatego wart zobaczenia! - zdjęcie
20.04.13, 18:33Fot. Wikipedia

Cejrowski o Cristiadzie: Jest to film groźny i dlatego wart zobaczenia!

25

Byłem wczoraj w kinie na filmie "Cristiada". Polowałem na ten film od pół roku. Ponieważ jego akcja dzieje się w Meksyku, chciałem iść do kina w Meksyku. Nie zdążyłem - został zdjęty zaraz po premierze. Krąży teraz jedynie w pirackich kopiach podawanych z ręki do ręki. Władze Meksyku zakazały jego dystrybucji. Jest to film groźny i dlatego wart zobaczenia !

W Polsce też trzeba się śpieszyć - film lada chwila zniknie i tu. Jest groźny także na terenie Europy. Groźny dla europejskiej władzy, która robi tu i teraz to samo, co władze Meksyku robiły swoim obywatelom pawie sto lat temu.
Film groźny dla władzy. I dlatego warto zobaczenia !

Z pozoru wygląda jak western, ale jest to historia prawdziwa. Większość bohaterów filmu żyła na prawdę, większość scen miała miejsce w realu, nie tylko w filmie. Ogląda się to jak fikcję, fabułę, w dodatku przesadzoną, przerysowaną, gdy tymczasem wszystko, co Państwo zobaczą na ekranie jest zapisem historii. Nie do wiary, że takie rzeczy mogły się zdarzyć? Część z nich dzieje się na nowo - tu i teraz.

Wojciech Cejrowski

PS.
A gdyby kogoś w ogóle nie zainteresowało to, co napisałem powyżej, to to jest przy okazji dobry hollywoodzki film przygodowy z dobrymi aktorami.

Oprac. JW

Komentarze (25):

anonim2013.04.20 18:39
Jeden z najlepszych chrześcijańskich filmów. Człowiek po nim zastanawia się nad swoją wiarą, ja zrozumiałem po nim jak malutka jest moja.
anonim2013.04.20 18:42
Meksykanie w tamtym czasie mieli dużo łatwiejszy dostęp do broni. My dziś w europie mamy pod tym względem o wiele gorzej, dlatego trudniej będzie sie nam bronić, gdyby co do czego doszło.
anonim2013.04.20 19:24
Np opłacają takich pożytecznych idiotów Schikanederór, żeby zaśmiecali fora durnymi wpisami i pytaniami.
anonim2013.04.20 19:29
Schikaneder - Władze Europejskie robią to samo, tylko metody się zmieniły. Nie ma terroru fizycznego, jest za to kulturowy, czy szerzej - duchowy. zabijanie ciała zmieniono na zabijanie duszy. Mamy po prostu do czynienia z dalszym etapem tej samej wojny. Znamienna jest tu postać małego Jose, który został zakatowany, choć mógł ocalić swe życie - wystarczyło, aby wyrzekł się Chrystusa. Można powiedzieć "tylko tyle" - i dla wielu współczesnych ludzi to jest "tylko tyle" - splunęli na Boga Wcielonego i żyją w państwie opiekuńczym, które niczego więcej od nich nie wymaga, "tylko" tego, aby wyrzekli się Chrystusa, wyrzucili Go ze swego życia - prywatnego i zbiorowego, z domu, z pracy, ze szkoły, z ekonomii, z polityki... Ma to jednak swoją cenę. Odrzucili prawdziwego Zbawiciela, a pustkę po Nim wypełniają zbawicielami fałszywymi - szukają ocalenia w pieniądzach, seksie, narkotykach, alkoholu, zwyrodnieniach seksualnych, kłamliwych mediach, itd. ale znikąd nie przychodzi spodziewana pomoc. Świat pogrąża się w kryzysie, którego bożkowie tego świata nie potrafią zatrzymać, choć jeszcze mydlą wszystkim oczy, że jest super i wszystko pod kontrolą.
anonim2013.04.20 19:35
@Jakiś człowiek- Nic dodać, nic ująć.
anonim2013.04.20 19:38
Ech, usunięto mi wcześniejszy wpis o tym filmie, więc może teraz - jedno krótkie pytanie i bądźmy TA TAK/NIE NIE, OK? Czy chrzescijanie mogą/powinni sięgać po broń i strzelać do innych? Bo jeśli tak, to dlaczego fajnie jest jak się "strzelało w Meksyku", a niefajna jest na przykład teologia wyzwolenia?
anonim2013.04.20 19:45
Dla tomek f jedno krótkie pytanie i bądźmy TA TAK/NIE NIE, OK? Czy tomek f wpisując pytanie z teza i samodzielnie odpowiadając mieszaniu przy tym pojęcie jest ignorantem, opłacanym trolem czy tylko niedouczonym głupkiem, który nie był w stanie ukończyć kursu katechezy do poziomu gimnazjalnego?
anonim2013.04.20 19:47
Oglądałem ten film w internecie na długo, zanim pojawił się w kinach. Niestety nie pamiętam, na jakiej stronie www.
anonim2013.04.20 20:06
@JakiśCzłowiek JESZCZE nie ma terroru fizycznego.Historia jednak uczy że "zabijanie duszy" kończy się też prawie zawsze zabijaniem ciała...
anonim2013.04.20 20:08
Schikaneder - bredzisz człowieku. Chciałeś odpowiedzi, więc Ci odpowiedziałem. Resztę sobie dopowiadasz sam, tak aby Ci pasowało do z góry założonej tezy. Musisz się jednak pogodzić z myślą, że nie wszyscy ludzie mają taką mentalność, jaką Ty - nieszczęśniku - wydajesz się mieć. Są ludzie mający na względzie przede wszystkim dobro - swoje i drugiego, a nie władzę, za którą podążają ludzie małoduszni i wewnętrznie pokręceni. Mówisz, jak człowiek Patrzący na świat przez pryzmat własnych niskich pokus i dlatego wszędzie widzący tylko walkę o koryto, bezwzględny zwierzęcy bój o dominację i narzucenie własnego widzimisię. Pocieszę Cię - nie każdy jest tak zdziczały i nie musisz się bać własnego cienia. Na tym właśnie polega przemiana, gdy przyjmiesz Chrystusa, jako swego zbawiciela - nie musisz zabiegać o złudne dobra tego świata, wystarczy Ci prawda, dobro i miłość. Wolisz walkę dzikich psów, zamiast ludzkiego życia - proszę bardzo. Żyj swoją nienawiścią do Kościoła, zobaczysz jak daleko na niej zajedziesz.
anonim2013.04.20 20:13
Wierzącym pozostaje się tylko,nawet nielegalnie,uzbroić(Yes,I did it).Bo w 100% takie "ciemne czasy" nadchodzą.
anonim2013.04.20 20:47
@Schikaneder - jaki jest sens tej dyskusji, jeśli na każde moje słowo podnosisz 10 kolejnych wątpliwości i mnożysz wątki tak, że powstaje chaos? Zadałeś pytanie, dostałeś odpowiedź - bądź łaskaw podziękować, albo przynajmniej milczeć i nie zaśmiecać netu.
anonim2013.04.20 20:59
Zawsze podobała mi się prostota Pana Cejrowskiego. A oto jej kolejny przykład: http://www.wypasiory.pl/29/w_niedziele_i_swieta_nieczynne.html
anonim2013.04.20 21:17
@Schikaneder - Niestety nie mogę dyskutować w taki sposób, jaki proponujesz, rozbijając moją wypowiedź i odnosząc się do pojedynczych zdań, bo tak się robi chaos. Nie potrafisz wypowiedzieć się spójnie? Zebrać myśli w jakąś jedną, sensowną całość? Weź się ogarnij, jesteś wśród porządnych ludzi, a nie meneli, więc trzymaj jakiś poziom, jeśli chcesz dyskutować.
anonim2013.04.20 21:20
Film poprzez swoją treść i czasy, w których jest emitowany wpływa na nastroje pewnej części społeczeństwa, w której zaszczepia wzorzec postawy walki o wolność i wartości, swoją wymową zmusza do refleksji z tym związanej. Film jest w Polsce szczególnie niebezpieczny, ponieważ mamy w Polsce, wprawdzie jeszcze słabą ale na tyle żywą, że mogącą się odrodzić, tradycję walki o najwyższe wartości, wbrew osobistym korzyściom i kalkulacjom. Kwestia dostępu do broni jest tutaj drugorzędna. Jak dojdzie do przełomu i społeczeństwo się obudzi i stanie aktywnie w obronie Chrześcijaństwa to skończy się to co najmniej drugą Solidarnością, bogatszą już o doświadczenie, że z wrogami Polski nie idzie się na układy. Razem z Węgrami rozerwiemy ten sztuczny kaftan. Za nami pójdą inne narody.
anonim2013.04.20 21:31
@Schikaneder - a skoro nie wiesz, co Chrześcijaństwo dało światu, jak wpłynęło na kształt kultury, politykę, ekonomię, stosunki społeczne, to znaczy, że...nie wiem - do szkoły nie chodziłeś, nie czytałeś książek? Nie wiesz nic o świecie, który Cię otacza? Nie rozumiesz rzeczywistości, czy co? Trochę się tu kompromitujesz takimi brakami w wiedzy, co tym bardziej zniechęca mnie do dyskusji z Tobą.
anonim2013.04.20 21:43
Niektórzy z piszących tutaj żyją chyba w jakiejś innej Europie - takiej przyjaznej i tolerancyjnej dla katolików
anonim2013.04.20 23:14
Schikaneder jest głupkiem z jakim nie warto nawet dyskutować. Obecność tego idioty na Frondzie jest winą polityki Redakcji Frondy, która zapewnia prawo do kształtowania wizerunku tego portalu nawet przez największych idiotów. Problem powstania Meksykańskich Cristeros jest faktycznie złożony. Z jednej strony bohaterska walka, gotowość do oddania życia za wiarę. A z drugiej strony błędny pogląd który głosi że Królestwo Boże na ziemi da się zaprowadzić na drodze walki zbrojnej. Film daje naprawdę bardzo dużo do myślenia. Jednakże "myślenie" w rodzaju "myślenia" Schikaneder`a jest tu jedynie przejawem skończonego kretynizmu.
anonim2013.04.21 0:24
@Fedra - nie twierdzę, że nie można żyć dobrze nie będąc Katolikiem. Ale twierdzę, że tylko Kościół dysponuje Nauką zdolną udźwignąć los tak pojedynczego człowieka, jak i całej rodziny ludzkiej. Twoja droga może być dobra dla Ciebie, nie wątpię. Ale czy jest dobra dla wszystkich? Jestem przekonany, że droga, którą proponuje Kościół jest dobra dla wszystkich.
anonim2013.04.21 8:40
@Gandalf Obserwuję tak te Twoje wypowiedzi i subiektywnie stwierdzam, że, póki co, to największą głupotą wykazujesz się tu Ty. Musisz być intelektualnie miernym i mocno zakompleksionym typkiem. Życzę mniej złości.
anonim2013.04.21 16:03
@Schikaneder - idź się doucz, chłopie, bo naprawdę żal patrzeć, na to, co tu wypisujesz.
anonim2013.04.21 20:30
Nie da się tego filmu oglądać bez odniesień do Polksi - to po prostu niemozliwe. Chyba że ktoś się gapi w ekran chory na amnezję, http://www.fronda.pl/blogi/transfokacje/krucjatowcy-per-analogiam,33476.html
anonim2013.04.22 0:53
@Schikaneder - nie, po prostu uważam, że pewien elementarz trzeba sobie przyswoić, zanim się wyjdzie do ludzi. Niedługo będziemy dyskutować o tym, jakie korzyści przyniosło człowiekowi wynalezienie koła. Jeśli nie wiesz, co Chrystianizm wniósł do życia społecznego, to znaczy, że jakoś wyszedłeś poza ramy kultury. Nie słyszałeś o zniesieniu niewolnictwa, emancypacji małżeństwa, zniesieniu zemsty rodowej, rozszerzeniu prawa własności na ludy pogańskie, postulacie etyki totalnej i tysiącu innych spraw? Nie słyszałeś o demokracji, dla której jedynym realnym fundamentem jest Ewangelia? Jeszcze raz Ci mówię - ogarnij się, bo to, co tu mówisz jest poniżej wszelkiego poziomu.
anonim2013.04.22 22:24
@Schikaneder - marksizm Ci zrobił wodę z mózgu
anonim2013.04.24 20:49
Właśnie wróciłem z kina, mocny film, na tle tych wszystkich filmów o walce o wolność:bardzo dobry. Czytałem krytyczne opinie - zapewne nie mogą być inne, gdy inne są wyznaczniki wolności, a inne zniewolenia. No ale to każdy naprawdę zainteresowany może ocenić sam, na własnej duszy i ocenie własnego doczesnego życia i "jego owoców". Tak z innej beczki, pogdybajmy sobie co by było, gdyby prezydentowi Callesowi nikt się nie postawił. Meksyk najprawdopodobniej zupełnie by się zlaicyzował. Zapewne to tam - nie w Europie - wraz z nieubłaganym postępem wprowadzono by wszystkie te "zdobycze cywilizacji" w postaci legalizacji aborcji, eutanazję, homozwiązki itp. itd. I najważniejsze teraz: czy taki Meksyk miałby siłę na tyle mocnego oddziaływania na USA, że zmieniłby Stany na tyle, że po 1- nie przystąpiły by do II wojny światowej lub (gdyby przystąpiły współpracując z ZSSR) po wojnie prowadziły by zimną wojnę na tyle agresywnie, że doprowadziły by do atomowej zagłady ludzkości? Nie jest przecież tak, że państwa, narody żyją w próżni - jest oddziaływanie, a jak ono jest mocne, możemy się najmocniej przekonać na własnym podwórku - ile już jest po nietche'ańsku przewartościowanych wartości.