Bodnar skarży do sądu zgodę UOKiK na kupno Polska Press przez PKN Orlen - zdjęcie
05.03.21, 21:29fot. yt/rmf fm

Bodnar skarży do sądu zgodę UOKiK na kupno Polska Press przez PKN Orlen

40

Rzecznik Praw Obywatelskich odwołał się do Sądu Okręgowego w Warszawie (Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 5 lutego 2021 r. w sprawie zgody na koncentrację polegającą na przejęciu przez Polski Koncern Naftowy Orlen S.A. kontroli nad Polska Press sp. z o.o.

14 grudnia 2020 r. Rzecznik podjął tę sprawę z własnej inicjatywy. Od tego momentu RPO prowadzi samodzielnie postępowanie wyjaśniające.

Po zgodzie Tomasza Chróstnego na koncentrację, RPO wystąpił do UOKiK o przekazanie akt postępowania. Prezes odmówił, powołują się na fakt, że dokumenty zawierają tajemnice prawnie chronione, w tym tajemnice przedsiębiorstwa.

Decyzji Prezesa UOKiK z 5 lutego Rzecznik zarzucił naruszenie art. 18 w związku z art. 4 pkt 9 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz art. 7 i art. 77 § 1 k. p. a., a także art. 14 i art. 54 ust. 1 Konstytucji - poprzez niewyjaśnienie, czy w wyniku koncentracji na produktowym rynku właściwym, tj. rynku środków społecznego przekazu, w tym prasy, konkurencja nie zostanie istotnie ograniczona, a tym samym niewyjaśnienie czy w wyniku koncentracji nie dojdzie do niedopuszczalnego ograniczenia wolności prasy i innych środków społecznego przekazu, a w konsekwencji także do naruszenia wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji RPO uzasadnia tym, że spółka kontrolowana przez Skarb Państwa - a za jej pośrednictwem politycy sprawujący władzę - mogą uzyskać łatwy wpływ na całokształt działalności poszczególnych redakcji. W ten sposób mogą przekształcić wolną prasę, której cechą immanentną jest rzetelny i oparty na faktach krytycyzm wobec władzy publicznej i osób sprawujących funkcje publiczne, w zależne od tej władzy biuletyny informacyjne i propagandowe.

Licznych dowodów w tym zakresie dostarcza w ostatnich latach działalność spółek publicznej radiofonii i telewizji. Wniosek o wstrzymanie uzasadniają też doświadczenia RPO z lat 2016-2020 r., związane z rozpatrywaniem skarg obywateli i interwencjami w zakresie ochrony wolności słowa oraz prasy.

Uzasadnienie RPO

Jak wskazał Prezes UOKiK, jego decyzja dotyczyła planowanych koncentracji wyłącznie w zakresie zachowania warunków konkurencji. Uznał, że UOKiK nie ma kompetencji do oceny poszczególnych transakcji pod kątem innych kwestii, w tym zagrożenia pluralizmu, czy niezależności mediów na poszczególnych rynkach.

Ze stwierdzenia tego wynika, że poza właściwością UOKiK pozostaje materia monopoli informacyjnych budowanych za pomocą transakcji handlowych, w których efekcie może dojść do ograniczenia wolności wypowiedzi i prawa do rzetelnej informacji - nawet jeśli monopol ten stanowi zaprzeczenie zachowania warunków konkurencji.

UOKiK uznał, że prasa oraz serwisy internetowe są wyłącznie nośnikami reklam, a nie - idei i informacji. Analiza dopuszczalności koncentracji w ogóle  nie objęła podstawowej funkcji prasy (art. 14 Konstytucji) – która korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.

A Polska Press wydaje 20 dzienników regionalnych, 120 tygodników lokalnych oraz prasę bezpłatną. Ponadto jest właścicielem 23 internetowych serwisów regionalnych i ponad 500 serwisów powiatowych. Realizuje zatem nie tylko funkcję reklamową, ale przede wszystkim prawo obywateli do rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz krytyki i kontroli społecznej.

Jak wskazuje RPO, przepisy nie wyłączają spod działania UOKiK materii regulowanej Prawem prasowym. W realiach tej koncentracji rynek właściwy wyznacza nie tylko reklama i dystrybucja prasy, lecz przede wszystkim przeznaczenie prasy, której cechą jest korzystanie z wolności wypowiedzi, przekazywanie rzetelnych informacji, zapewnienie jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Wyklucza to, aby stała się ona biuletynem informacyjnym władzy publicznej.

Obowiązkiem organów państwowych, a więc także Prezesa UOKiK,  jest zapewnienie, że koncentracja zgodnie z Konstytucją RP zachowa warunki niezbędne do wykonywania przez prasę jej podstawowych funkcji i zadań. Chodzi o to by po koncentracji zagwarantowano działalność dzienników i czasopism zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.

Z art. 18 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów wynika, że Prezes UOKiK wydaje zgodę na dokonanie koncentracji, w której wyniku  konkurencja na rynku nie zostanie istotnie ograniczona, w szczególności przez powstanie lub umocnienie pozycji dominującej na rynku. Prezes UOKiK nawet nie podjął jednak nawet próby zbadania, czy konkurencja na rynku wolnego słowa, prawa do rzetelnej informacji, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej - a więc na rynku produktowym opisanym w art. 1 Prawa prasowego -  nie zostanie w istotny sposób ograniczona. Tymczasem antymonopolowa ocena zamierzonej koncentracji powinna przede wszystkim ważyć straty i korzyści, które z niej wynikną. Dlatego w analizie powinny zostać uwzględnione wszelkie okoliczności mające wpływ na podstawowe dobro chronione w postępowaniu antymonopolowym, jakim jest dobro konsumenta.

Prezes UOKiK nie wziął pod uwagę, że na rynku produktowym działają i odgrywają istotną rolę podmioty całkowicie zależne - jak PKN Orlen - od Skarbu Państwa, a w konsekwencji, także od polityków. A Skarb Państwa kontroluje też inne podmioty na rynku środków społecznego przekazu.

Po pierwsze: obowiązki informacyjne państwa wobec społeczeństwa realizuje na rynku prasowym Polska Agencja Prasowa, spółka akcyjna Skarbu Państwa. Uzyskuje ona  i przekazuje odbiorcom rzetelne, obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Umożliwia także organom państwa prezentowanie stanowisk w ważnych sprawach państwowych

Po drugie: jednostki publicznej radiofonii i telewizji działają wyłącznie w formie jednoosobowej spółki akcyjnej Skarbu Państwa. Jej jednostki prowadzą też własne informacyjne portale internetowe, na których zamieszczane są również reklamy. Prezes UOKiK nie dokonał jednak żadnych własnych ustaleń, w jaki sposób koncentracja dokonywana z udziałem podmiotu zależnego od Skarbu Państwa wpłynie choćby na ten konkretny segment rynku.

W wyniku koncentracji  dołączy do nich spółka akcyjna, w której Skarb Państwa sprawuje faktyczną kontrolę korporacyjną, mimo posiadania jedynie mniejszościowych udziałów własnościowych.

Tymczasem Prezes UOKiK w ogóle nie uwzględnił tych okoliczności i nie zbadał, czy w ten sposób konkurencja na rynku środków społecznego przekazu nie zostanie w istotny sposób ograniczona. Nie uczynił tego nawet w zakresie dotyczącym analizowanego rynku reklam, na którym obecne są przecież także jednostki publicznej radiofonii i telewizji, których właścicielem jest Skarb Państwa. Tymczasem dostępne są publiczne badania i analizy wskazujące ogromny wpływ reklam Skarbu Państwa bądź kontrolowanych podmiotów gospodarczych na media  i ich funkcjonowanie.

Zaskarżona decyzja narusza zatem art. 18 w zw. z art. 4 pkt 9 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. UOKiK błędnie zrekonstruował rynki właściwe i nie uwzględnił, że Skarb Państwa funkcjonujący na tych rynkach za pośrednictwem swoich spółek jest równocześnie przedsiębiorcą dominującym w stosunku do aktywnego uczestnika koncentracji.

Naruszenia zasad Konstytucji 

Prezes UOKiK nie wziął także zupełnie pod uwagę wpływu dokonywanej koncentracji na art. 20 Konstytucji. Zgodnie z  nim społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego RP.  Szczegółowymi przepisami, uzupełniającymi tę zasadę w sferze medialnej są również  art. 14 oraz 54 Konstytucji. Mówią one,  że prasa i media w Polsce opierają się na zasadzie wolności oraz pluralizmu na rynku idei  i w sferze własności. Konkluzję taką można wysnuć jednoznacznie z analizy systemowej Konstytucji.

W świetle tych przepisów decyzja Prezesa UOKiK legalizuje stan niekonstytucyjny, tj. znaczący wzrost ingerencji państwa i jego uprawnień właścicielskich w gospodarce, w której zasadą jest brak aktywności państwa wynikający zarówno z art. 20 Konstytucji RP i jak określonej w preambule Konstytucji zasady pomocniczości. To także  naruszenie art. 14 oraz 54 Konstytucji w związku jej z art. 20. Wadliwość decyzji organu polega zaś na tym, że wskazane postanowienia konstytucyjne w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę w toku wydawania zaskarżonej niniejszym odwołaniem decyzji.

Standardy europejskie

W rezolucji z 25 września 2008 r. w sprawie koncentracji i pluralizmu mediów w Unii Europejskiej (2007/2253(INI)) Parlament Europejski zauważył, że „prawo konkurencji musi być ściśle powiązane z prawem w zakresie mediów, aby zapewnić dostępność, konkurencję i dobrą jakość oraz uniknąć konfliktów między koncentracją własności mediów a władzami politycznymi, z uwagi na to że konflikty te szkodzą wolnej konkurencji, równym regułom gry i pluralizmowi; 6. przypomina państwom członkowskim, że podejmując decyzje, krajowe urzędy regulacji muszą zawsze dążyć do równowagi między swymi obowiązkami a wolnością wypowiedzi, której ochrona w ostatniej instancji należy do właściwości sądów; (...) 8. domaga się zatem zapewnienia równowagi między nadawcami publicznymi i prywatnymi – w tych państwach członkowskich, w których istnieją nadawcy publiczni – oraz ścisłego powiązania prawa konkurencji i prawa w zakresie mediów w celu wzmocnienia pluralizmu w mediach”.

W związku z tym, że koncentracja własności mediów nie została osobno uregulowana w polskim prawie, postanowienia tej rezolucji powinny być wdrożone poprzez praktykę stosowania przepisów Prezesa UOKiK. Zdaniem RPO Prezes UOKiK ma tym samym obowiązek badania skutków koncentracji, uwzględniając zarówno specyfikę rynków (tak jak rynek mediów), jak i charakter przedsiębiorcy.

Prezes UOKiK nie podjął w ogóle próby wyjaśnienia, jaki wpływ na tą fundamentalną materię, wyrażającą zarówno interes społeczny, jak też słuszny interes obywateli (art. 7 k. p. a.), będzie miała akceptowana przez niego koncentracja, chociaż zgodnie z art. 77 § 1 k. p. a. był obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy w sprawie. Stąd też zaskarżona decyzja została wydana także z naruszeniem przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k. p. a.

W odniesieniu do koncentracji dokonywanych na szczeblu unijnym ustawodawca europejski wyraźnie przesądził, że przepisy o koncentracji przedsiębiorstw powinny być stosowane i interpretowane z uwzględnieniem praw podstawowych.  Karta Praw Podstawowych UE nie tylko wskazuje, że „Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe”, lecz stwierdza również, że konieczne jest poszanowanie wolności i pluralizmu mediów.

Pluralizm mediów nie jest absolutną wartością, której każdorazowo przyznać musi prymat organ kontroli koncentracji przedsiębiorstw. Musi on jednak brać pod uwagę zarówno krajowe, jak i unijne przepisy gwarantujące m.in. swobodę działalności gospodarczej.

Przykładem postępowania, w którym pluralizm mediów zastosowano jako podstawę działań co do kontroli koncentracji na szczeblu krajowym są działania Wlk. Brytanii w sprawie Newspaper Publishing (decyzja Komisji z 14 marca 1994 r. w sprawie IV/M.423). Skoro więc pluralizm mediów brany jest pod uwagę w odniesieniu do koncentracji unijnych, to  nic nie stoi na przeszkodzie uwzględnienia tej kwestii w postępowaniach krajowych. Z uwagi na polską Konstytucję i przepisy ustawowe w takich przypadkach stosowanie tych standardów jest wręcz obowiązkowe.

Zagrożenia dla wolności mediów i prywatności obywateli

Staje się to tym bardziej palącą potrzebą, gdy weźmie się pod uwagę międzynarodową ocenę poszanowania przez Polskę pluralizmu mediów. Dane dotyczące wolności prasy (World Press Freedom Index) przedstawiane corocznie przez organizację „Reporterzy bez granic” wskazują, że Polska znalazła się w 2020 r. na 62. miejscu w rankingu 180 państw świata. To dramatyczny regres, skoro jeszcze w 2015 r. Polska zajmowała 18. pozycję.

Media, na które w sposób właścicielski oddziałuje Skarb Państwa (w praktyce - politycy), nie zapewniają dostarczania obiektywnych informacji obywatelom. Wprost przeciwnie, będąc przyjazne aktualnie rządzącej większości politycznej,  przedstawiają one jednostronny, korzystny dla nich obraz świata, przyczyniając się w ten sposób do rezultatu procesów wyborczych w Polsce. Wskazuje na to jednoznacznie Organizacja Bezpieczeńśtwa i Współpracy w Europie w raporcie monitoringowym z wyborów prezydenckich w Polsce w 2020 r. Polska wskazywana jest także jako jeden z krajów UE, który nie ma szczególnych przepisów ochrony konkurencji w obszarze mediów.

Do RPO zwróciły się organizacje pozarządowe, wskazując na możliwe zagrożenia koncentracji dla mediów i dziennikarzy (w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Towarzystwo Dziennikarskie, Sieć Obywatelska – Watchdog Polska oraz Stowarzyszenie Gazet Lokalnych). Prezes UOKiK nie dopuścił niektórych do udziału w swym postępowaniu - co według RPO było bezpodstawne. Opinie tych organizacji RPO załączył do swego odwołania sądowego.

W sprawie tej do RPO zwracali się też obywatele, wnosząc o zbadanie koncentracji pod kątem ochrony praw podstawowych. Wskazywali nie tylko na konieczność ochrony wolności mediów oraz wolności słowa, ale także - ochrony danych osobowych obywateli. Chodzi zwłaszcza o użytkowników serwisów internetowych prowadzonych dotychczas przez Polska Press, a przejmowanych przez Orlen. Spółka należąca do Skarbu Państwa będzie miała ponad 500 nowych domen internetowych oraz wielu stron w domenach mediów społecznościowych. Są one często wykorzystywane przez lokalnych użytkowników, którzy zakładają konta, przekazują swoje dane osobowe oraz biorą udział w dyskusjach, ujawniając poglądy polityczne. Koncentracja umożliwi zaś dostęp spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa, a tym samym przez polityków, do tych danych, w tym adresów IP użytkowników, ich zachowań na stronie. Umożliwi to m.in. mikrotargeting, w tym profilowanie polityczne użytkowników.


mp/rpo.gov.pl

Komentarze (40):

ala2021.03.8 9:48
Rzepliński oświadczył, że „wyrok TK ws. aborcji eugenicznej jest nie do podważenia, ponieważ obecna prezes TK Julia Przyłębska została prawidłowo powołana na sędziego" zaś „Sejm, któremu kończyła się kadencja, nie miał prawa!!! powoływać sędziów do Trybunału” powiedział Tuleja. A co przez tyle lat twierdziła totalna opozycja?
Anonim2021.03.6 21:39
Kiedy wreszcie Bodnara wyrzucą z RPO.
Hala2021.03.6 15:46
Do kiedy ten niekompetentny, a stronniczy rzecznik będzie pełnił tę funkcję ??? !!!!!!!!
Anonim2021.03.6 14:36
Ciebie bolszewik już całkiem PO****łó .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ala2021.03.6 13:30
Co ma jeszcze Bodnar do gadania? On już dawno nie jest RPO!!!
Anonim2021.03.6 12:25
Polacy muszą przestać wybierać do władzy ludzi żydowskiego pochodzenia. Ci żydzi są rozlokowani w większości zarządów partii i samorządów. Ci ludzie nadal w pierszej kolejności dbają o żydów. Mają wielkie możliwości i brak kontroli i władzy nad nimi ze strony Polaków. Przykład najdelikatniejszy to ekipa Kaczyńskich. Ci dla Polaków są najbardziej łaskawi spośród wszystkich poprzedników. Ale są propolscy tylko do miejsca gdzie są żydowskie interesy. Tam gdzie interesy żydowskie naruszają interesy Polaków, tam Kaczyński nie pozwala tego ukrócić, a jego żydowscy ludzie mają się bardzo dobrze. Oni siłą swoich ludzi w poprzednich ekipach władzy i sprytu ciągle nas okradają z majątku i pieniędzy. Proste przykłady: żydowskim mordercom orderów nie odebrali, Morelowi nie odebrali emerytury, na żydowskie nagrobki 100mln., żydowskie zarządy muzeów nie do ruszenia, antypolskie działania żydów agentów - nie do ruszenia. Są jeszcze inne tajne umowy przez które tracimy miliardy rocznie. Lista mienia przekazanego im od 1990 jest tajna. Lista osób żydów w rządzie, sądach, administracji, samorządach, wszelkich instytucjach kultury i innych biurach, utrzymywanych na koszt Polski - tajna. Jego brat Lech odprawiał żydowskie święta w siedzibie prezydenta Polski i wielokrotnie gościł żydów na koszt Polski. Tym samym demony żydowskich świąt zagnieździły się w tym budynku. Lech wcześniej zaprosił do Polski szatanistyczną masońską lożę żydów Binai Brith. Co prawda poniósł karę, a Polska i Polacy z nim, ale szataniści zostali.
katolicka deratyzacja Polski2021.03.6 12:10
Rzecznik Komuny walczy z Polska.
Anonim2021.03.6 11:05
wszystkie żydowsko- sowiecko-niemieckie śpiochy wyszły z nor-co on q dożywotni rzecznik?
Jim2021.03.6 10:52
Główny czekista na posterunku. Mógłby przynajmniej dal przyzwoitości zachować jakieś pozory
Polka2021.03.6 10:12
Niestety to jest rzecznik praw obywatelskich wyłącznie Platformy Obywatelskiej i to się już nie zmieni i jego celem jest wyłącznie szkodzić PIS i Polsce i świetnie się z tego wywiązuje .
czy to nie ten2021.03.6 9:42
który będzie miał pracę u zoroza
franek2021.03.6 10:45
ciezko koszernie pracuje pyszczek mu sie zaokreglil
Skrzypek na dachu2021.03.6 9:20
Trzeba zaskarzyc sprawe do wymiaru sprawiedliwosci dlaczego ten Bodnar jeszcze nie stracil prace .
PRAWDA2021.03.6 9:02
Rzecznik Praw ---MIĘDZYNARODÓWKI -- Komunistycznej walczy z Narodem Polskim Katolickim aby mieli wpływy na ---Propagande Komuny w Polsce
Anonim2021.03.6 8:46
Polacy muszą usunąć z przestrzeni politycznej, publicznej , sądowej osobników (czki), którzy w jawny sposób działają na niekorzyść Polski. 1. Ostanie wyroki sądów jednoznacznie wskazują , że Sądy idą na całkowitą anarchianizację systemu prawnego w Polsce. Opozycji lewicowo - liberalnej wolno wszystko - konserwatyści nie mają racji - Sąd wie lepiej. Wulgaryzmy na pochodach , ataki na Policjantów , obraza uczuć , religijnych, uniewinniane za tzw. nieposłuszeństwo obywatelskie ( nie podawać Policji nazwisk, dowodów osobistych) , pobicie dziennikarzy, niszczenie kościołów, itd, itd, . 2. Do jakiej kategorii zaliczyć osoby (polityczno - publiczne) działające na korzyść Niemiec, a na niekorzyść własnej ojczyzny - Polski, działające bez żadnych skrupułów. 3. Do jakiej kategorii zaliczyć tych , którzy na siłę wbrew Polakom wprowadzają tylnymi drzwiami , homozwiązki, adopcję dzieci przez pederastów, zmiany języka Polskiego ( usuwanie słów np. murzyn). Na Naszych oczach Polska się wali w przepaść. Polacy czy chcecie takiego zamordyzmu jaki jest obecnie na zachodzie Europy???, gdzie obywatel nie ma NIC do powiedzenia i musi poddać się " obowiązującym trendom" , bo inaczej trafi do więzieni za ich krytykę!!. Jet to już ostatni dzwonek aby Polacy opowiedzieli się czy idą ręka w rękę z Ciemnymi mocami ( tak ! takie są !) czy idą z Jasną strona mocy.
Skrzypek na dachu2021.03.6 9:23
PiS to debile na uslugach bezboznych globalistow banksterow . Plandemia to sciema wprowadzona po to aby wystraszyc biednych ludzi i odebrac im wlasnosc wolnosc i walute .
franek2021.03.6 10:46
icek kultury czerwony buraku koszerny
p-rawny lewacki bełkot2021.03.6 7:59
do Tworek
Jawny2021.03.6 7:25
Podziwiam powściągliwość PIS-u wobec lewaków, neomarksitów, ex-UB-eków i całej tej niereformowalnej hołoty, która potrafi tylko mącić, donosić, kłamać, robić dywersję i szukać dziury w całym. A w tle tego jest po prostu maniackie (i nierealne) dążenie, by przywrócić bezkarne rozgrabianie państwa z epoki komoro-tuskowskiej. *** Wkurza mnie natomiast powściągliwość Frondy wobec Anonima i bandy jego klonów. Jego modnym ostatnio zarzutem jest, zamiast antysemityzmu, słowo „szmalcownik”, którym szczodrze szafuje. Cóż, przeżyliśmy zarzut „faszyzmu”, przeżyjemy i zarzut „szmalcownictwa”.
Wania Antonim w szabas odpuść se2021.03.6 8:13
uczciwie , przecież nie pitoli jak niedorzecznik
Roman2021.03.6 7:14
Skoro skarży do sądu to pewnie już wie jaki będzie wyrok.
kiedy ten pajac lewacki2021.03.6 5:42
skończy pajacowanie
...2021.03.6 4:22
Kiedy ten baran przstanie macić ???
AAAtomek2021.03.6 0:25
Odliczamy, które pierwsze z 6 drukarń zamkną... Niemcy płakali jak je sprzedawali?
Anonim2021.03.5 23:14
Przedtem nic lewackiemu prymitywowi nie przeszkadzało
Karol2021.03.5 22:34
Jego kadencja dawno wygasła. A on dalej działa jako RPO i bierze pieniądze? Konstytucyjnie skoro kadencja się kończy to ktoś nie jest już we funkcji. O ile nie jest ponownie wybrany. Gdy nie mogą kogoś wybrać to funkcja jest nieobsadzona. Generalnie Bodnara trzeba aresztować za łamanie prawa, obciążyć wyszyskimi decyzjami o kosztach które podjął i nakazać zwrot wynagrodzenia.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.03.5 21:56
XXI wiek, statki kosmiczne lądują na marsie a w polsce dzieciaki na maturze będą udowadniać że maryja była dziewicą a jej bękarci synalek łaził po wodzie...
BOdnarKretynZ-PO2021.03.5 22:26
Sramy na ciebie zydkokomuchy
Anonim2021.03.5 23:17
a ojcem i matką są dwa lewaki ... to dopiero lewacka kretynizacja polski
franek2021.03.6 10:51
icek bluznierstwo to grzech nie ucza cie tego w synagodze
homeostat2021.03.5 21:45
dzieki pisowi niedlugo orlen bedzie teczowo a w tvp pol dnia beda bredzic o homofobii i innych dyrdymalach
Ziutyk2021.03.5 21:43
Rzecznik Praw Obywatelskich - Adam Bodnar. Przepraszam, obywateli którego kraju reprezentuje ten pan?
Do chuja ziutyka2021.03.5 21:49
Na pewno nie twoich watykańskich panów przed którymi klęczysz co niedziela i dajesz im dzieci na ruchanie, katolicka parówo!
Do POuja Lewuska2021.03.5 22:28
Na pewno waszych berlińskich panów przed którymi klęczysz co niedziela i dajesz im dzieci na ruchanie, Lewacki LGBT zboczencu!
nie przeginaj pały, mendo blogowa2021.03.5 22:32
:/
Anonim2021.03.5 23:18
won kacapska gnido
Anonim2021.03.5 23:19
nie kucaj juhu
franek2021.03.6 11:20
Icek w Watykanie jest podobno POLKA Suchocka
Nina C.2021.03.5 22:01
To POniemiecka wywłoka zboczona głupol antypolski.
sraczgracz2021.03.5 22:30
bodnar to nikt taki koleżka PO od budki i złodzieja grodzkiego.