Bardzo kosztowna inwigilacja Polaków - zdjęcie
19.09.12, 08:03

Bardzo kosztowna inwigilacja Polaków

4

Operatorzy telekomunikacyjni na każde żądanie policji, ABW, CBŚ, CBA, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej czy innych służb państwowych muszą dostarczać im billingi wskazanych abonentów - pisze Sylwia Czubkowska.  Robią to za darmo, bo do tego obliguje ich prawo. Ale same ponoszą w związku z tym koszty. I to niemałe.

 

Jak wynika z danych zebranych przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, przygotowanie odpowiedzi na jedno pytanie służb kosztuje firmę średnio 40 zł. Biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku takich pytań było niemal 1,9 mln, operatorzy łącznie wydali 74 mln zł. A do tego dochodzą jeszcze pieniądze niezbędne do zbudowania odpowiedniej infrastruktury. W zależności od skali działalności firmy jest to kwota od 300 tys. do 5 mln zł. Plus wydatki na jej utrzymanie – od 2,5 tys. do ponad 40 tys. zł miesięcznie. Koszt wytworzenia jednej odpowiedzi jest tak wysoki, ponieważ państwowe służby są wyjątkowo wybredne.

 

– Prokuratura poprosiła o przygotowanie kompleksowej informacji o numerach, które łączyły się ze wskazanym przez nich abonentem w ciągu kilku miesięcy. Oprócz wykazu danych na płycie CD zażyczyła sobie przesłania ich faksem. Łącznie było tego kilkaset stron, a cała procedura zajęła oddelegowanemu do tego zadania pracownikowi cały dzień – opowiada przedstawiciel jednego z telekomów.

 

Narzekania słychać we wszystkich firmach telekomunikacyjnych objętych obowiązkiem dostarczania służbom wykazów rozmów, sms-ów i danych abonentów.

 

– Oczywiście rozumiemy, że te informacje są niezbędne w niektórych postępowaniach, ale niestety liczba zapytań ogólnych o ogromną ilość danych przybrała rozmiary plagi – mówi wprost Jarosław Mojsiejuk z Cyfrowego Polsatu i członek Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Potwierdzają to oficjalne dane Urzędu Komunikacji Elektronicznej – wynika z nich, że o ile w 2009 r. służby prosiły o billingi milion razy, o tyle w ubiegłym sięgały po nie już niemal 1,9 mln razy. A gdy liczba zapytań rośnie, automatycznie wzrastają koszty ponoszone przez firmy telekomunikacyjne. W 2009 r. na zaspokojenie potrzeb służb wydały około 40 mln zł, czyli niemal dwa razy mniej niż w minionym (...) - pisze Czubkowska.

 

Całość: edgp.gazetaprawna.pl

 

JW/gazetaprawna.pl

Komentarze (4):

anonim2012.09.19 8:42
<p>To właśnie jest \"tanie państwo\"&nbsp; pana Tuska . Na co nie ma pieniędzy to nie ma , ale.... ...... na takie rzeczy pieniędzy sie nie żałuje.</p>
anonim2012.09.19 8:52
<p>Sabrina - m&oacute;wisz jakby Tusk to wszystko wymyślił od zera. Prawda jest taka, że Tusk nie zrobił kompletnie nic... W naszym państwie od wielu lat są pewne trendy, kt&oacute;rych nawet nie pr&oacute;buje się zmieniać (rosnąca armia urzędnik&oacute;w, zależność sąd&oacute;w od ministra, masowe podsłuchiwanie...) i Tusk nie jest tu wyjątkiem. Jako typowy polski premier, Tusk odziedziczył śmietnik i zostawi swojemu następcy jeszcze większy śmietnik. I tak to się będzie ciągnąć, aż ludzie tego śmietnika nie sprzątną.</p>
anonim2012.09.19 10:33
<p>...będą haki na wszystkich!!!</p>
anonim2012.09.19 14:14
<p>Szalej- ja nie twierdzę ,że on to wymyslił. On to tylko realizuje na zlecenie .Czyje ? Każdy inteligentny człowiek wie. To on zatrudnił armię&nbsp;&nbsp;( bo 100 tys. urzędnik&oacute;w) , on to czyni bardzo gorliwie&nbsp; chociaż&nbsp; w kaampanii obiecywał co innego.</p>