Apel wzywający posłów do głosowania przeciw ratyfikacji „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” - zdjęcie
09.09.14, 07:41fot. Wikimedia Commons

Apel wzywający posłów do głosowania przeciw ratyfikacji „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”

19

Do posłanek i posłów

Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej 

Apel

Zwracamy się do wszystkich posłanek i posłów z apelem o głosowanie przeciwko ratyfikowaniu „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”

Uzasadnienie:

Konwencja, która rzekomo ma dotyczyć ochrony przed przemocą, w rzeczywistości forsuje destrukcyjne zmiany w najważniejszych i najbliższych człowiekowi instytucjach społecznych: rodzicielstwie, rodzinie i małżeństwie.

Artykuł 12. Konwencji mówi:

1. Strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn.

Artykuł ten stanowi swoistą transakcję wiązaną, w której w jednym zdaniu łączy się dwie zupełnie różne sprawy:

1. wykorzenienie zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet.

2. wykorzenienie uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn, co dodatkowo jest uzupełnione o promowanie zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn.

Punkt 1. nie budzi wątpliwości i nim się nie zajmujemy.

Natomiast punkt 2. budzi głęboki sprzeciw, ponieważ zapowiada niesłychanie niebezpieczną, rewolucyjną inżynierię społeczną:

Oznacza on, że jakiekolwiek postawy, które zostaną nastygmatyzowane określeniem „stereotypowe” mają zostać poddane wykorzenieniu, zaś te „niestereotypowe” będą przez państwo promowane. Niejasne i wieloznaczne słowo „stereotypowy” nie powinno się znaleźć w ogóle w żadnym szanującym się dokumencie prawnym. Skoro jednak przedkłada się do ratyfikacji dokument zawierający tak niejasne określenie musimy starać się je zrozumieć w istniejącym kontekście prawa i rzeczywistości społeczno-politycznej.

O ukrytych celach Konwencji oraz o tym, jak w jej ramach interpretować słowo „stereotypowe” świadczy umieszczenie w niej definicji pojęcia gender, czyli tzw. płci odczuwanej lub inaczej społeczno-kulturowej:

płeć społeczno-kulturowa” oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn; (Art. 3c.) Stronypodejmują się uwzględnienia perspektywy płci społeczno-kulturowej we wdrażaniu i ocenie wpływu zapisów niniejszej konwencji (=gender mainstreaming) (Art. 6)

Rzecz w tym, że dla deklarowanego celu jakim ma być rzekomo obrona kobiet przed przemocą czy ich równouprawnienie, pojęcie gender, nie jest w ogóle potrzebne. Pojęcie gender służy wyłącznie temu, żeby zastąpić konkretne, namacalne i prawdziwe pojęcie płci biologicznej jego imitacją, czyli owym gender, którym można dowolnie manipulować, ponieważ nie ma ono żadnego zakorzenienia w materialnej, biologicznej rzeczywistości. To ono pozwala mężczyźnie nazwać się kobietą i jako „kobieta” żądać ślubu z innym mężczyzną, a potem domagać się dzieci do adopcji.

To właśnie jest owym przełamaniem „stereotypowych” ról płciowych. W ten sposób podważone zostają fundamenty instytucji społecznych zakorzenionych w płci: rodzicielstwa, rodziny i małżeństwa. Jest to działanie, które współtwórczyni ideologii gender Judith Butler nazwała „destabilizacją płci”, mając na myśli właśnie gender. Nie da się zdestabilizować płci biologicznej bez ingerencji hormonalnej czy chirurgicznej. Natomiast płeć odczuwana czy społeczno-kulturowa jako subiektywna i umowna może ulec destabilizacji i to ją ma na myśli Jacek Kochanowski z UW określając „destabilizację kategorii płci i seksualności” jako strategiczny cel polityki gender-queer. Ratyfikowanie Konwencji służy realizacji tego celu. Działania te odbywają się na naszych oczach, a Konwencja ma przyśpieszyć ich realizację w Polsce.

W szeregu krajów zalegalizowano lub postuluje się legalizację związków homoseksualnych, określanych jako „nienormatywne”, co znaczy to samo co „niestereotypowe”. Uchwalona w lutym br. unijna rezolucja Lunacek dotycząca „dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową.” wzywa, by w ramach łączenia rodzin uwzględniano wszystkie formy życia rodzinnego”. W języku Konwencji słowo „wszystkie” obejmowałoby „stereotypowe i niestereotypowe. Dzisiejszą rzeczywistością jest promowanie jeszcze bardziej niestereotypowych postaw: na konferencji w Cambridge w lipcu br. z akademickiej katedry głoszono, że „zainteresowania pedofilskie są normalne i naturalne u mężczyzn.” Wezwania o legalizację pedofilii pojawiają się też w Niemczech i w innych krajach, także w Polsce. Kampania Przeciw Homofobii wzywa do odrzucenia propozycji, która uściślałaby kategorię działań pedofilskich. Pedofilskich, czyli niestereotypowych, a zatem takich, które należy zaszczepiać w ramach zmiany wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn. To jest kontekst, który narzuca interpretację słowa „stereotypowy” w Konwencji.

Dodatkowym faktem rzucającym światło na intencje promotorów Konwencji i wynikające z nich interpretacje słowa „stereotypowy”, jest osoba prof. Małgorzaty Fuszary. Premier Tusk powołał ją do rządu m.in. właśnie po to by zajęła się sprawą ratyfikacji Konwencji. Jej poglądy w kwestii stereotypowości pokazuje jednoznacznie konferencja „Nienormatywne (czyli niestereotypowe) praktyki rodzinne” która odbyła się pod jej patronatem w Warszawie, w 2012 roku. Prof. Fuszara wypowiadała się na niej za legalizacją związków kazirodczych i poliamorycznych. „Gdzie szukać języka, który zdoła opowiedzieć o głębokich, miłosno-erotycznych relacjach ojców i synów?” - pytał w referacie jeden z prelegentów. Program Konferencji i streszczenia referatów podajemy w załączniku, zaś referaty, w tym inauguracyjny referat prof. Fuszary można obejrzeć pod adresem http://vimeo.com/channels/npr

Przy okazji nominacji prof. Fuszary do rządu premier Tusk powiedział: nie miałem żadnych wątpliwości, że kompetencje i sposób podejścia do spraw pani profesor idealnie pasują do tego, co chcę zrobić jako premier polskiego rządu w tych sprawach, a „te sprawy” oznaczały m.in. Konwencję ws. Przemocy. Ten kontekst narzuca interpretację słowa „stereotypowy” jako „(hetero)normatywny”, oraz słowa „niestereotypowy” w rozumieniu „nie(hetero)normatywny”.

Wobec tej narzucającej się interpretacji zwracamy uwagę szanownych posłanek i posłów na następujące fakty, które mają stać się rzeczywistością za sprawą ratyfikowania Konwencji:

1. Państwo, w imię tolerancji dostosowuje się do najbardziej wymyślnych życzeń pewnej wąskiej grupy (mniejszości seksualnej) i dokonuje bezprzykładnej społecznej i prawnej rewolucji legalizując po raz pierwszy w historii urągające naturze jednopłciowe małżeństwa.

2. To samo państwo narzuca innej, nieporównanie większej grupie obywateli nie tylko promocję zmiany wzorców społecznych i kulturowych (czyli zapowiada poddanie ich państwowej propagandzie i indoktrynacji),ale przystępuje również do wykorzeniania [z tych obywateli]norm, zwyczajów i tradycji obowiązujących powszechnie i od zarania. Pretekstem do owego wykorzenienia jest określenie ich jako „stereotypowe” (lub nazwanie „uprzedzeniami”).

3. Zmiany które zmierzają do przeprowadzenia tej bezprzykładnej rewolucji, dotykającej samej esencji życia obywateli oraz ich najbardziej osobistych przekonań, poglądów, wreszcie ich wiary – te zmiany są podstępnie i oszukańczo przepychane w postaci kilku linijek ukrytych w prawie 50-stronicowym dokumencie, który ma rzekomo dotyczyć zupełnie innej sprawy (przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie). Niebezpieczeństwa, które kryje się w tych kluczowych dwóch linijkach nie chce zauważyć większość polityków, mediów i opiniotwórczych elit, które stanowią o funkcjonowaniu lub nie, właściwych demokracji mechanizmów kontrolnych.

Fakty te pokazują, że mają miejsce nie mniej ważne i budzące najwyższy niepokój zjawiska bardziej ogólnej natury:

1. Niesłychane i niepojęte faworyzowanie mniejszościowej grupy (mniejszości seksualnych) w stosunku do większości społeczeństwa.

2. Niesłychane i niepojęte działania represyjne wobec grupy większościowej, które można nazwać eksterminacją tradycji, zwyczajów i przekonań tej grupy obywateli. Tym razem eksterminuje się dobra duchowe, nie ludzi. Fakt ten nadaje tej operacji charakter rewolucji kulturalnej.

3. Pretekstem do tej eksterminacji jest nazwanie owych tradycji, zwyczajów i przekonań stereotypami. Jest to zabieg identyczny z mianowaniem przeznaczonych do eksterminacji grup ludzi szkodnikami, kułakami, burżujami, podludźmi itp. Wtedy przygotowując eksterminację ludzi stygmatyzowano ich. Obecnie, przygotowując eksterminację dóbr duchowych (poglądów, tradycji, zwyczajów itp.) stygmatyzuje się owe dobra.

4. Projekt tego rodzaju stanowi rewolucyjną inżynierię społeczną przeprowadzaną na niesłychaną skalę i idącą niesłychanie głęboko. Państwo rości sobie prawo do władzy nad najbardziej osobistymi przekonaniami, zwyczajami i tradycjami swoich obywateli, do podważania wyznawanych przez nich norm moralnych i społecznych. To są roszczenia państwa wybitnie totalitarnego.

5. Fakt, że ogromna część posłów i innych polityków oraz opiniotwórczych elit nie dostrzega i nie chce dostrzec, ani niebezpieczeństwa tej rewolucji, ani tej oszukańczej gry, potwierdza, że mechanizmy kontrolne demokracji działają w znikomym stopniu (jednak niektórzy posłowie nas ostrzegają).

Za ogólnymi wytycznymi artykułu 12. Konwencji idzie bardziej konkretny artykuł 14., zgodnie z którym państwo ma:

wprowadzić do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji materiałów szkoleniowych… dotyczących… niestereotypowych ról przypisanych płciom,

a także

podjąć działania niezbędne do promowania [tych] zasad … w instytucjach edukacyjnych o charakterze nieformalnym, a także w obiektach sportowych, kulturalnych i rekreacyjnych oraz w mediach.

Po ratyfikacji konwencji rząd będzie mógł w majestacie prawa przystąpić do wdrażania jej zaleceń. Na przykład działacze i edukatorzy z organizacji homo- i queer-seksualnych będą mogli we wszystkich placówkach edukacyjnych oraz w obiektach sportowych, kulturalnych i rekreacyjnych przystąpić do promocji wszelkich niestereotypowych zachowań seksualnych. A będzie to tylko początek. Trudno ogarnąć wyobraźnią konsekwencje kulturalnej rewolucji, którą przynieść może ratyfikowanie Konwencji i realizacja jej postanowień.

Do tego wszystkiego nie można dopuścić!

Dlatego wzywamy wszystkich posłów do głosowania przeciw ratyfikacji „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”

Równocześnie, jako organizacje których celem jest ochrona rodziny i dzieci zapowiadamy, że dołożymy wszelkich starań, aby w najbliższej kampanii wyborczej poinformować wszystkich wyborców o tym, jak poszczególni posłowie głosowali w sprawie ratyfikacji Konwencji.

Z poważaniem

Grzegorz Strzemecki, Obywatelska Inicjatywa Rodzin - Warszawa

w imieniu Koalicji Obywatelskiej „DLA RODZINY”:

Zbigniew Barciński, Stowarzyszenie Pedagogów NATAN - Lublin

Marek Banowski, Kongres Rodzin - Poznań

Jacek Gazda, Stowarzyszenie Chrześcijańskich Dzieł Wychowania - Kraków

www.dlarodziny.net

Komentarze (19):

anonim2014.09.9 8:16
Rodzina to relacja kobiety, mężczyzny i dzieci. Nikomu nic do tego, to sprawa osób stanowiących rodzinę. Ta konwencja to tylko kolejna lista dopuszczalnych prawem patologii dla coraz większej liczby zboczeńców i wykolejeńców moralnych. Moralności chce mnie uczyć ktoś kto powiera kazirodztwo ?! To jakiś żart.
anonim2014.09.9 8:34
@GenesisX. Przemoc to patologia, taka sama jak kazirodztwo. W normalnej rodzinie, nawet TRADYCYJNEJ przemoc nie występuje. Czy zwolennicy tych głupich postmarksistowskich ideologii nie potrafią sobie wyobrazić tradycyjnej rodziny bez patologii ? Przekracza to zakres pojmowania rzeczywistości ? A czy rodzinie ujętej w paragrafy i procedury firmowane przez państwo nie można wyobrazić sobie przemocy ? Przepisy ruchu drogowego też są a mało kto ich przestrzega. Nie potrafię zrozumieć skąd się bierze ten płytki sposób rozumowania. Brak wiedzy, rozumu ... ? Mam jednak inne podejrzenia. Moim zdaniem nie chodzi tu o niczyje dobro ale o zrobienie z rodziny bagna, szczególnie w takich rodzinach gdzie strony nie są intelektualnie zbyt lotne.
anonim2014.09.9 9:37
@GenesisX. Rodzina Fritza była patologiczna i do tego nie potrzeba specjalnej ustawy, to wie każdy kto potrafi odróżnić dobro od zła. Rodzina Fritza z tego co wiem nie hołdowała raczej wzorcom katolickim, wręcz przeciwnie. Jeśli chodzi o relację, to miałem na myśli relację miłości. U Fritza relacji tego typu na pewno nie było. Budowanie rodziny na każdej innej relacji poza miłością jest błędem. Miłość (nie mylić z seksem) to punkt wyjścia i uczucie, które nie pozwala krzywdzić w żaden sposób drugiej strony (w tej relacji), potem (lub równolegle ale nie same) mogą i powinny pojawić się inne uczucia, pochodne miłości, inne wiążące małżonków sprawy. Czy miłość rozumiana jako chęć dobra dla drugiej osoby jest dla marksistów pustym pojęciem ? Proszę o odpowiedź bo mam wrażenie, że dobrze trafiłem. Proszę mi powiedzieć co oznacza dla Pana/Pani miłość.
anonim2014.09.9 10:00
@AirWolf. O jakich wierzeniach mówisz ? Bo w chrześcijaństwie nigdzie w Piśmie Świętym (Nowy Testament) nie ma mowy o przemocy w rodzinie i takiej rekomendacji. Mam propozycję to ateistów, żeby nie wypowiadali się w kwestiach w których słabo się poruszają. Na inne tematy możemy dyskutować. Żeby podsumować temat. W prawdziwej rodzinie chrześcijańskiej przemoc nie występuje a jeśli występuje to nie jest to rodzina prawdziwie chrześcijańska, bo mówić o sobie można wszystko ale praktykować to co się głosi jest już trudniej.
anonim2014.09.9 11:23
Przemoc to stosuje państwo zwłaszcza Tuska wobec obywateli i to państwo tuska i komorowskiego trzeba zmienić, a ustawę wyrzucić do kosza. A głupcy, tacy jak na tym forum, zawsze będą takie bolszewicko-liberalne ustawy popierali. Taka ich rola, bo lubią gnój zwozić na pola.
anonim2014.09.9 11:28
@AnitaF Droga Pani Anito J Butler jasno pisała, że jej celem jest destabilizacja gender: oto cytaty: W jaki sposób najskuteczniej wprowadzić zamieszanie kategoriach kulturowej płci, wspierających hierarchię płciową i obowiązkową heteroseksualność? [Uwikłani w Płeć, wydanie Krytyki Politycznej z 2009r,s. 34] w oryginale mamy gender nie sex: What best way to trouble the gender categories that support gender hierarchy and compulsory heterosexuality? Artykułowi Gayle Rubin The Traffic in Women zawdzięczam ideę, że praktyki seksualne mogą doprowadzić do destabilizacji płci…[tamże, s.15] w oryginale mamy gender nie sex: The idea that sexual practice has the power to destabilize gender emerged from ... Genderyści po doświadczeniach Moneya z Reimerami (zna Pani tę historię?) są teraz ostrożniejsi i skupiają się na destabilizowaniu odczucia płci - indywidualnego i społecznego. Generalnie zamieniają świat w dom wariatów z zaburzeniami płci i seksualności. No to co, pani Anito, pościgamy się na znajomość Judith Butler? Jednym z licznych dowcipów Ronalda Reagana o komunistach i ZSRS był ten: Po czym poznać komunistę? Że czyta Marxa i Lenina. Po czym poznać antykomunistę? Że rozumie Marxa i Lenina. Pozdrawiam antygenderysta GJS
anonim2014.09.9 11:42
@AnitaF - errata i uzupełnienie Wydanie "Uwikłani w Płeć" przez Krytykę Poliyczną jest datowane na 2008 r. (a nie 2009, jak napisałem, sorry) Nie podałem stron angielskich cytatów. Pochodza z wydania: Taylor & Francis e-Library, 2002., Copyright © 1990, 1999 by Routledge What best way to trouble the gender categories that support gender hierarchy and compulsory heterosexuality? - strona XXVIII The idea that sexual practice has the power to destabilize gender - str, XI Pisała to we wstępie do wydania z 1999r kiedy widziała już pierwsze skutki tej strategii destabilizacji płci pozdrawiam antygenderysta
anonim2014.09.9 11:55
@genesis Jesteś idealistą pozbawionym poczucia rzeczywistości a może przyjmującym jedynie nierealistyczną koncepcję antropologiczną. Nikt, nawet chrześcijaństwo, nie wykorzeni całkowicie przemocy, nie tylko w rodzinie. Jednak przyjęcie antropologii chrześcijańskiej minimalizuje zło. Wydawało się, że doświadczenie totalitaryzmów ostatniego wieku dobitnie to pokazało, jednak wielu nie potrafi wyciągać wniosków. Współczesny "genderyzm" doprowadzi do tego samego, co stalinizm czy nazizm, bo opiera się na tych samych założeniach. To tylko kwestia czasu i przyzwolenia, bądź braku reakcji.
anonim2014.09.9 11:58
@Wszystkim lewicowym wykorzeniaczom stereotypów proponuję wykorzenienie stereotypu, że lewica to sposób na uszczęśliwienie ludzkości i likwidację przemocy. Może byście wyciągnęli jakieś wnioski z doświadczenia z wykorzenianiem stereotypów związanych z własnością prywatną przez Lenina, Stalina, Hitlera (narodowego SOCJALISTY co tak skrzętnie się ukrywa pod niejasnym 'nazizmem' i oszukańczym 'faszyzmem'), Mao, Kim Ir Sena i następców, Castro, Pol Pota, Mengistu Hajle Mariama, Ho Shi Mina i następców, nie wspominając już o naszym Bierucie et cons. i następcach. Oni też wykorzeniali stereotypy ustawami, ale śpieszyło im się więc wspierali się strzałami w tył głowy, topieniem barek na syberyjskich rzekach, komorami gazowymi i szeregiem innych lewicowych metod uszczęśliwiania ludzkości. I naprawdę w to uszczęśliwianie wierzyli. Tak jak Wy!
anonim2014.09.9 13:33
@AnitaF 1. Zakładając że cytaty są prawdziwe (a mogą po prostu być oszustwem) nie udowodniłaś (skoro już jesteśmy na Ty) nic ponad to, że katalog ludzkich błędów i wypisywanych głupot jest ogromny. Sztuką jest wycofywać się z nich. 2. Zwekslowujesz temat na zupełnie inne tory. 3. Nie komentujesz sedna tekstu. 4. Na kwestię Butler odpowiedziałem Ci. Zamilkłaś i przytoczyłaś jakieś brednie sprzed stuleci podpadające pod punkt 1. w analizie artykułu 12. Konwencji, czyli: "wykorzenienie zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet." o nim jest w Apelu napisane: "Punkt 1. nie budzi wątpliwości i nim się nie zajmujemy." = "nie mamy nic przeciwko wykorzenianiu stereotypów opartych na idei niższości kobiet" Całość tekstu traktuje o punkcie 2. w analizie art. 12go, czyli oprotestowuje: "wykorzenienie uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn, co dodatkowo jest uzupełnione o promowanie zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn." Chodzi o to, że nazwanie jakichś zwyczajów i praktyk "stereotypowymi" skazuje je na eksterminację. Co powiesz jak ktoś powie o Twoich poglądach i zwyczajach że są stereotypowe i dlatego skazane na wykorzenienie? (O tradycjach nie piszę, bo tych jak rozumiem nie posiadasz - jako lewicówka mądrzejsza od wszystkich przed Tobą budujesz świat od nowa i gwarantujesz że ten zbudowany w całości od nowa przez Ciebie będzie lepszy. Dla jasności: to ironia.) Nie wiem ile masz lat więc napiszę nie o Tobie a o hipotetycznej Sylwii: Sylwia zakochała się w chłopaku i chce wyjść za niego za mąż. Jakie to stereotypowe! Nie można do tego dopuścić. Na szczęście mamy Konwencję o przemocy i możemy temu zapobiec. Niestety, nie ma jeszcze ustaw wykonawczych, trzeba czym prędzej je uchwalić, żeby więcej nie dopuszczać do takich straszliwych stereotypowych praktyk. Wezwijcie Grevio. Pomoże nam szybko przygotować i przepchnąć ustawę.... starczy? Zamiast stereotypowości może być cokolwiek, bo ze wszystkiego da się zrobić stygmat. Ciekawe, że mimo tego co napisałem w poprzednim poście (od Lenina po Pol Pota) ciężko jest uczynić stygmat z lewicowości. Potężne siły stoją na straży, żeby ów ultra-oszukańczy stereotyp o szlachetnej, miłującej ludzi lewicy wciąż mamił ludzi. Zatem, Droga Anito, błagam! Czytaj tekst ze zrozumieniem! Dobrze by było, żebyś też trzymała się tego tekstu. Może wtedy jakoś dojdziemy do porozumienia.
anonim2014.09.9 14:56
Apel jest zle sformulowany. Powinno byc jasno i krotko napisane: kto zaglosuje "za" pojdzie na dozywocie do wiezienia za pedofilie,nazizm,komunizm i faszyzm. I chocby mial 4 immunitety - slodki zywot pasozyta skonczy w pierdlu. Dyskusja i argumenty sa zbedne,bo po pierwsze: z lewackim wynaturzeniem sie nie dyskutuje,tylko sie je leczy lub izoluje w rezerwatach dla dzikusow,a po drugie:nalezy domniemywac,ze jak ktos juz zdolal zostac poslem to nie jest kretynem i musi sie liczyc z odpowiedzialnoscia za swoje czyny. Zatem drodzy poslowie - albo prawda i uczyciwosc,albo szykuj pasiak bandyto.
anonim2014.09.9 15:24
Ileż można apelować o czytanie tekstu ze zrozumieniem? Strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na ...na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn. (wykropkowana została ta opcja do której nie ma zastrzeżeń) "strony mają wykorzenić zwyczaje oparte na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn " Nie wiem już jak jaśniej się wyrażać. To co stereotypowe ma być wykorzenione. Jeśli ktoś uzna, że ślub kobiety i mężczyzny to stereotypowy zwyczaj, że kobieta jest żoną, a mężczyzna mężem - trzeba to będzie wykorzenić!
anonim2014.09.9 15:28
Hall9000 100/100!!
anonim2014.09.9 15:55
@AnitaF Poprzedni wpis był oczywiście też do Ciebie. Posłużyłem się przykładem o Sylwii bo już nie wiem jak skłonić Cię do czytania ze zrozumieniem. Obawiam sie jednak że nie próbujesz nawet zrozumieć tylko "strzelasz" gdzie popadnie aby "strzelać", bo nie masz żadnych poważnych argumentów Przecież zgodziłem się z Tobą, że cytaty które przytoczyłaś to brednie - ale one mają setki a nawet ponad tysiąc lat, a przede wszystkim pisałem, że nie ma zastrzeżeń do wykorzeniania uprzedzeń...itd opartych na idei niższości kobiet - tu pełna zgoda. Ile razy można To pisać, a Ty wciąż nie rozumiesz? Oto Twój post z 10:17 10:17 rano Największą chyba barierą w pomocy ofiarom przemocy domowej jest opór samej ofiary, która - z przyczyn tradycjonalnych i finansowych - nie ma woli czy siły wyjścia ze swojej sytuacji. Bycie ofiarą często jest "dziedziczone" - córka regularnie będąca świadkiem tego, jak ojciec matkę bije i poniża sama ma ogromne szanse wylądować w podobnie toksycznym związku, bo po prostu dla niej to jest norma. Na wszystko to jedyną odpowiedzią jest edukacja, zwalczanie owych złych tradycji i złych wzorców, zwalczanie mechanizmów, które sprzyjają temu zatrzaśnięciu ofiary. Ty piszesz o przemocy, zaś apel pokazuje artykuł Konwencji który narzuca przemoc państwa na obywateli których działania napiętnuje jako "stereotypowe". Mówi wyraźnie o oszukańczej transakcji wiązanej, że pod szyldem walki z przemocą przepycha się coś innego właśnei w artykule 12. Ja mówię o zupie a Ty... znowu odwołam się do przykładu: To tak jakby ktoś w jednym artykule KK umieścił, że 5 lat więzienia należy się za zabójstwo i za bieganie zbyt szybko po chodniku. Kowalski sprzeciwia się temu zapisowi, ale Pojawia się AnitaF i mówi: Kowalski chce wolności dla morderców! A Kowalski nie chce tylko, by ludzi karano za zbyt szybkie bieganie po chodniku, bo co to znaczy "zbyt szybko biegać po chodniku". I że nie można tak łączyć tego typu rzeczy w jeden paragraf z konsekwencjami karnymi. Wybacz, na tym poziomie nie jestem w stanie już rozmawiać. Przekonuję się, że to chyba jednak wybitnie zła wola z Twojej strony, bo nie podejrzewam Cię żebyś nie rozumiała tego co piszę. Na szczęście to tylko dyskusja na forum... Kiedyś lewicowcy wyjmowali spluwę i... koniec dyskusji Ale teraz znowu rosną w siłę... więc może to wróci. Ale pamiętaj droga rewolucjonistko, że rewolucja zjada także własne dzieci. Są wtedy bardzo zaskoczone i oburzone. Kończę, bo chyba dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Zbyt jesteś zapatrzona w swoją rewolucję...
anonim2014.09.9 17:07
@GenesisX Twoje pytanie jest jak art 12 Konwencji - na siłę łączysz dwie osobne sprawy. Tak jakby małżeństwo dziś w Polsce wymuszało przemoc. I co, mam napisać, że w konkubinatach też jest przemoc? To cały czas taka dyskusja jak z AnitąF - brak logiki i dobrej woli dochodzenia do tego, co prawdziwe i dobre. Ale to jest cała lewica: nie ma prawdy i dobra - i tyle.
anonim2014.09.9 17:41
Ten dokument jest tak napisany, że będzie w kontrze z Konstytucją. Można się spodziewać Sądów Konstytucyjnych i pod naciskiem politycznym korzystnych decyzji dla LGBT. Dlaczego dopuszcza się do przegłosowania w Sejmie ustaw podważających Konstytucje? Dlaczego ustawy konstytucji mają być niwelowane przez kontrowersyjne i sprzeczne z Konstytucją ustawy LGBT?
anonim2014.09.10 6:51
#AnitaF A potrzebne to po to aby krzyczeć że w RP katole to i pedałów biją!! Oj naiwna babo-!Tobie to jednak męski wpierdool konieczny.
anonim2014.09.10 10:30
"To samo państwo narzuca innej, nieporównanie większej grupie obywateli nie tylko promocję zmiany wzorców społecznych i kulturowych (czyli zapowiada poddanie ich państwowej propagandzie i indoktrynacji),ale przystępuje również do wykorzeniania [z tych obywateli]norm, zwyczajów i tradycji obowiązujących powszechnie i od zarania." To samo można powiedzieć o myciu rąk, myciu zębów czy walce analfabetyzmem.
anonim2014.09.10 22:04
Czasem mam wrażenie, że część osób żyje w takim przekonaniu: Polska ratyfikuje, a wszyscy zechcą zmieniać płeć.