23.11.16, 15:45fot. Wikipedia

Anna Fotyga ostrzega: Kreml i ISIS na wojnie informacyjnej z Europą!

We wtorek Parlament Europejski debatował na temat komunikacji strategicznej (Stratcom). Podstawą do dyskusji jest raport Anny Fotygi nt. unijnej komunikacji strategicznej w celu przeciwdziałania wrogiej propagandzie stron trzecich. Dokument w październiku zdecydowaną większością przyjęła komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego (AFET). Dziś trafi on pod głosowanie całej izby. Projekt rezolucji dostępny jest na stronie internetowej PE.

„Uważam, że jest to kwestia niezwykłej wagi. Sądzę, że Parlament Europejski musi wyrazić swoje stanowisko na temat kwestii tak aktualnej i niezwykle istotnej” – mówiła wczoraj autorka raportu. Anna Fotyga nawiązała do swoich doświadczeń życiowych. „Większość swego życia publicznego, zarówno za czasów komunizmu jak i po nim, poświęciłam przeciwdziałaniu narracji o specjalnej strefie wpływów podważającej naszą suwerenność, którą narzucał nam Związek Sowiecki, a potem Federacja Rosyjska. Ten problem dotyczy całej Europy Środkowej i Wschodniej” – mówiła przewodnicząca SEDE. Anna Fotyga odwołała się także do swoich doświadczeń z misji obserwacyjnej w Libanie w roku 2005, po zamachu na premiera tego kraju Rafika Haririego. „Widziałam, jaki wpływ miał w owym czasie Stratcom i jak postępowała radykalizacja islamu” – mówiła Anna Fotyga.

W opinii autorki raportu bardzo cenną pracę wykonało łotewskie przewodnictwo w Radzie UE poprzez m.in. przygotowanie wskazówek, które inicjowały pracę instytucji europejskich. Zdaniem przewodniczącej podkomisji bezpieczeństwa i obrony PE (SEDE) Giles Portman, kierując zespołem zadaniowym Stratcom East, wraz z niewielką grupą współpracowników, osiągnęli nadzwyczajne efekty swojej pracy. Według minister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego dwa biuletyny „Disinformation Digest” oraz „Disinformation Review” powinny stać się obowiązkową lekturą wszystkich dziennikarzy i adeptów tego zawodu dążących do niezależności i bezstronności w wypełnianiu swoich zadań.

„W raporcie wyraźnie rozgraniczono propagandę gracza państwowego – Federacji Rosyjskiej i aktorów o charakterze niepaństwowym - organizacji islamistycznych. Takie zadanie przedstawiło mi prezydium komisji spraw zagranicznych PE” – mówiłą Anna Fotyga. „Jeśli chodzi o propagandę rosyjską, sytuacja jest w pewien sposób klarowna, gdyż po aneksji Krymu i agresji rosyjskiej we wschodniej Ukrainie wiele zachodnich demokracji znakomicie zdaje sobie sprawę z działań, dezinformacji, manipulacji i propagandy rosyjskiej” - wskazywała podczas debaty Fotyga. „Wroga propaganda organizacji islamistycznych, jak np. Daesh czy Al Kaida, jest skierowana przede wszystkim do młodego pokolenia, posługującego się nowymi technologiami, i przeciwstawiając się jej, powinniśmy wykorzystać podobne narzędzia”- tłumaczy Anna Fotyga.

Wiceprzewodnicząca Komisji i Wysoka Przedstawiciel Federika Mogherini zauważyła, iż tydzień temu w słowniku oksfordzkim rok 2016 został określony jako rok „postprawdy”.  Jest to rzeczywistość, w której fakty obiektywne mają mniejsze znaczenie dla kształtowania opinii publicznej niż apele do osobistych przekonań czy odwoływanie się do emocji. Mogherini odniosła się do założeń raportu, wskazując na potrzebę wzmocnienia Stratcom East i Stracom South, przedstawiając także działania realizowane zarówno przez Komisję, Europejską Służbę Działań Zewnętrznych, jak i Europol.

Podczas debaty europosłowie zwracali uwagę na ważne aspekty raportu, takie jak wzmacnianie niezależnych mediów poza Europą i ich promowanie czy konieczność znacznego zwiększenia środków na przeciwdziałanie rosyjskiej propagandzie. Bogdan Zdrojewski, który w imieniu komisji kultury zwrócił uwagę na niektóre aspekty pracy dziennikarskiej, podkreślił, iż jest to „ważne sprawozdanie, które wzbudziło pozytywne reakcje”. „Myślę, że to sprawozdanie zawiera ostrzeżenie, które pojawia się w bardzo odpowiednim momencie” - mówił z kolei w imieniu  grupy EPL Traian Ungureanu. W opinii rumuńskiego polityka „jest to prawdziwa wojna, wojna oparta na wielkich zasobach finansowych, która toczy się w sferze informacji.  Skutki tej propagandy mogą być nieodwracalne”.  Rebecca Harms (Zieloni) podkreśliła zaznaczone w raporcie dwa rodzaje propagandy - ISIS i rosyjską. Petras Austrevicius (ALDE) odniósł się do sukcesu tej pierwszej, której dowodem jest zrekrutowanie 6 tys. obywateli europejskich w szeregi Daesh.  Sandra Kalniete zwracała uwagę, iż niewielkie środki wydane do tej pory przez UE na zwalczanie dezinformacji należą do najlepiej zainwestowanych przez Brukselę  pieniędzy. Podczas debaty posłowie, tak jak Andrey  Kovatchev, podawali przykłady kłamstw i wrogiej propagandy, wymierzonych w obywateli państw członkowskich, podkreślając, iż raport Anny Fotygi jest bardzo na czasie.  Niektórzy parlamentarzyści, w tym sprawozdawca Anna Fotyga, zwrócili uwagę, iż sam raport stał się celem rosyjskiego Stratcomu. Zapisom raportu przeciwstawiły się skrajne siły w Parlamencie Europejskim, od komunistów po skrajną prawicę.

Biuro Prasowe Europosłów Prawa i Sprawiedliwości