Abp Marek Jędraszewski: Świat musi powrócić do Chrystusa! - zdjęcie
05.01.20, 11:25(fot. flickr/Joanna Adamik/archidiecezja krakowska)

Abp Marek Jędraszewski: Świat musi powrócić do Chrystusa!

24

- Musi nastąpić powrót do Chrystusa, który jest Światłością świata, do Ewangelii, do tej Prawdy o Bogu, Jego Synu Jezusie Chrystusie. Ta prawda sprawia, że świat się porządkuje - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas Obchodów Epifanijnych przed Uroczystością Objawienia Pańskiego w parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Krakowie.


Metropolita przewodniczył Mszy św., po której wygłosił do zebranych katechezę. Na początku stwierdził, że tylko w świetle Chrystusa, który jest Prawdą człowiek może zrozumieć na czym polega jego życie. Przypomniał, że Chrystus często mówił o sobie, że jest światłem. Św. Jan w Prologu swej Ewangelii zaznaczył, że Jezus jest przedwiecznym Słowem, Boskim Logosem, które było światłością oświecającą każdego człowieka. Chrystus posłał swych uczniów, by głosili Dobrą Nowinę całemu światu. 

Św. Paweł na początku listu do Rzymian pisał, że nie wstydzi się Ewangelii, która jest mocą Bożą i prowadzi do zbawienia. Apostoł nie bał się oskarżać pogańskiego świata, ponieważ wiedział, że w imię Chrystusowej prawdy może jednoznacznie oceniać rzeczywistość. Stwierdził, że poganie nie poznali Boga Stwórcy z piękna stworzenia. Podając się za mądrych, pozostawali głupimi. Św. Paweł pokazywał skutki życia człowieka, który nie uznaje Boga. Jednym z nich jest pogaństwo, oddawanie hołdu naturze. – Nie cześć oddawana najwyższemu, jedynemu Bogu, ale ludziom, a nawet zwierzętom w najrozmaitszym kształcie i postaciach – powiedział metropolita. Kolejnym następstwem odrzucenia Boga było przyjęcie stylu życia o charakterze homoseksualnym. Pociągnęło to za sobą powszechną deprawację moralną i upadek obyczajów. – Taki był obraz tamtego świata. Na jego spotkanie idą apostołowie ze słowami Chrystusowej prawdy, z prawdą o Chrystusie, który jest światłością świata. Nie boją się tego spotkania i głoszą prawdę o Chrystusie w sposób jednoznaczny – powiedział arcybiskup. Nieoczekiwanie chrześcijaństwo zaczęło się rozwijać nawet w stolicy cesarstwa. Światło Chrystusa zaczęło zwyciężać mroki ówczesnego świata. 

Poganie od początku z ogromną bezwzględnością przeciwstawiali się chrześcijaństwu. Swetoniusz w „Żywotach cezarów” stwierdzał, że wyznawców Chrystusa ukarano torturami. Tacyt w „Rocznikach” wspominał, że Neron wskazał chrześcijan jako winnych pożarów. Oskarżano ich o najgorsze występki i nienawiść do ludzi. Ginęli w okrutnych torturach, podczas igrzysk wydanych przez Nerona. Metropolita przypomniał znalezione w 1857 roku graffiti Aleksamenosa, wyryte na murze Pałacu Cezarów na Palatynie w Rzymie. Szydzi ono z religii, ponieważ przedstawia ukrzyżowanego człowieka z głową osła, któremu Aleksamenos oddawał cześć. Wydawałoby się, że wiara w Chrystusa nie przetrwa przez okrutne prześladowania, które dotykały Jego wyznawców. Za każdym razem jednak objawiała się prawda wyrażona przez Tertuliana: „Krew męczenników jest zasiewem chrześcijan” („Semen est sanguis christianorum”). Ostatecznie edykt Konstantyna Wielkiego pozwolił wyjść chrześcijanom z katakumb, by mogli głosić światu Chrystusa – Światłość świata.

W XVIII wieku nastało oświecenie. Według Immanuela Kanta było to wyjście z niepełnoletności, której przyczyną była niezdolność człowieka do samodzielnego posługiwania się rozumem. Arcybiskup powiedział, że jest to krytyka chrześcijan, którzy odczytują siebie i swoją istotę życia dzięki światłości Chrystusa. – Oświecenie i to co zaczęło się w XVIII wieku to prąd myślowy, który odrzuca chrześcijaństwo i nie chce przyjąć prawdy o Chrystusie jako światłości świata. Prąd, który mówi „Człowieku, ty jesteś ważny i sam decydujesz co jest prawdziwe, fałszywe, dobre i złe. I żadne autorytety nie są ci potrzebne” – powiedział arcybiskup. Stwierdził, że dzieje XIX i XX wieku jednoznacznie pokazały do czego prowadzi takie myślenie, gdy narodziły się okrutne totalitaryzmy – bolszewicki i hitlerowski. Doprowadziły one do zwątpienia w ludzki rozum, który jest zdolny usprawiedliwić zbrodnię. Wobec tego stwierdzono, że najważniejsze są emocje. – Zrezygnowano z tego, czym człowiek się wyróżnia spośród istot tego świata, a zaczęto redukować go do świata zwierząt, które mniej lub bardziej czują i mają w sobie emocje. Wraca to, o czym pisał św. Paweł w Liście do Rzymian: odrzuca się prawdę o Bogu, a przez to zaczynają się z człowiekiem dziać rzeczy przedziwne – powiedział metropolita. Przywołał komentarz do dzieła „Zoopolis”, w którym autor proponuje się, by zwierzętom przydzielić obywatelstwo państw suwerennych lub status uchodźców. Stwierdził, że tym samym powraca świat, który jednoznacznie piętnował św. Paweł. Ludzie, którzy mówią, że jest to nierozumne pomniejszanie godności człowieka, są wyśmiewani. 

– Musi nastąpić powrót do Chrystusa, który jest Światłością świata, do Ewangelii, do tej prawdy o Bogu, Jego Synu Jezusie Chrystusie. Ta prawda sprawia, że świat się porządkuje. Wiemy, że jest Bóg-Stwórca, z którego wyszedł tak wspaniały świat, Jezus Chrystus, którzy życiem i nauczaniem rzucił światło na nasze ludzkie życie – stwierdził metropolita.

Chrześcijanie dzięki Jezusowi rozumieją jak wielka jest ich godność Bożych dzieci. Tę prawdę wyraził papież Franciszek w orędziu na rok 2020, w którym mówił o konieczności „ekologicznego nawrócenia”.

– Nawrócenie ekologiczne, które sprawia, że na powrót poprzez Jezusa, Bożego Syna, Światłość świata, nawiązujemy relację z Bogiem, Stwórcą, Ojcem bogatym w miłosierdzie. W świetle nauki Pana Jezusa o miłości nawiązujemy szlachetne i piękne więzy miłości z innymi ludźmi. (…) W tej wrażliwości Chrystusa uczymy się naszej wrażliwości na świat, który dał nam Bóg jako swój wielki dar, za który mamy być odpowiedzialni, zatroskani o jego piękno, z wyobraźnią myśląc o tym, jakim przekażemy go następnym pokoleniom. Wszystko trzeba odnowić w Chrystusie, w świetle Chrystusowej Ewangelii, by czuć się jedno z Bogiem, ludźmi i całym stworzonym światem – powiedział metropolita.

Na zakończenie stwierdził, że ludzie związani z Chrystusem, wpatrując się w Niego mogą śpiewać razem z aniołami: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom jego upodobania, ludziom dobrej woli”.

bz/diecezja.pl

Komentarze (24):

Moly2020.01.6 5:15
Nikt mu nie broni nawracac sie przeciez. A "swiat" zdecydyje sam za siebie
athos2020.01.5 21:09
Jak widać i słychać słowa Arcybiskupa Jędraszewskiego trafiają do celu, bo po stronie atestycznej i bezbożnej słychać wycie i bezsilną wściekłość. Słów bez znaczenia, tzw. mowy trawy nikt by tak nie kontestował, w ogóle nie zostałaby zauważona. A tu proszę ileż potwierdzeń tego, że mówi rzeczy ważne. A że w wulgarnych i prostackich słowach? No cóż gbur i prostak wypisuje swoje brednie w języku taki, jaki zna. Innego nie, bo nikt go innego nie nauczył ani nikt go na człowieka nie wychował. Arcybiskup służy Bożej prawdzie - to widać i słychać.
wujek dobra rada2020.01.5 16:50
Musi? To abp Jedraszewski musi najpierw zmadrzec. Bez tego zadnych powrotow nie bedzie.
ww.662020.01.5 16:07
Brawo panie Marku. Teraz czas wprowadzić te słowa w czyn: niech Pan przywróci Jezusa, ewngelię, do swojego życia.
andrzejhahn32020.01.5 15:29
jedraszewski ty parszywa kreaturo koscielna ,nierobie i pasozycie spoleczny SRAM TOBIE DO RYJA PASTUCHU koscielny
sk2020.01.5 14:48
No to nasz arcybiskup znowu wsadził kij w mrowisko tych co "Podając się za mądrych, pozostawali głupimi". Co widać po komentarzach. Tak trzymaj drogi Arcybiskupie Marku.
JaKi2020.01.5 19:24
Tak,widać w komentarzach pod wiadomościami o Tusku. Niedzielna nienawiść katolicka ma sie dobrze i to tuż po świętach i spowiedzi.Chory katolicyzm
JANOSIK2020.01.5 20:28
Przestan pisac pod innymi niackami na katolikow i nienawisc sie skonczy.
JANOSIK2020.01.5 20:32
Dobre,pozdro.
JANOSIK2020.01.5 20:36
to bylo do SK
Schopenhauer2020.01.5 14:07
Religia jest jedynym środkiem, aby surowym zmysłom i niezgrabnemu umysłowi pogrążonego w pospolitości i materialnej pracy tłumu oznajmić i dać odczuć głębokie znaczenie bytu. Albowiem człowiek taki, jaki z reguły jest, nie ma pierwotnie zmysłu do niczego innego oprócz potrzeb i żądz fizycznych, następnie dopiero domaga się trochę rozrywki i zabawy. Twórcy religii i filozofowie na to przychodzą na świat, by człowieka z odrętwienia otrząsnąć i wskazać mu na wzniosłe znaczenie bytu: filozofowie czynią to dla niewielu wybranych, twórcy religii dla wszystkich, dla ludzkości w ogóle. Gdyż ˝filozofami tłum być nie potrafi" mawiał Platon. Religia jest metafizyką ludu; należy mu ją z konieczności zostawić i dlatego na zewnątrz przynajmniej szanować, gdyż odzierać ją z powagi znaczy tyle, co ją odbierać. Jak istnieje poezja ludowa, a w przysłowiach mądrość ludowa, tak samo musi istnieć metafizyka ludowa, albowiem człowiekowi potrzeba koniecznie wytłumaczenia zagadki życia na miarę jego zdolności pojmowania.
DJ Jędru2020.01.5 14:02
Manager zespołu Paetz Sex Boys.
JaKi2020.01.5 13:34
Jak ma wrócić skoro księżą czy biskupi swoimi słowami ośmieszają wiarę.Pan Jędraszewski jest świetnym przykładem jak odrzucić człowieka od wiary w Chrystusa.
ArcyPierdziochStraszyZnadGrobuJakZłoteKleroZombie2020.01.5 13:29
Ostatnie pierdy arcy klero-dziadygi. I takie, jak zawsze: puste hasła, dęte wezwania, wygrażanie światu, straszenie kato-ciemnoty, zagmatwana glątwa, słowna pulpa, trochę aniołków. Złotkiem wypindrzony bzdeciarz chwiejący się nad grobem, z którego zieje pustką. Dokładnie taką samą, jak cały żywot tego Jędraszewskiego.
satyr2020.01.5 13:07
Jędraszewski, pozwolisz,że pozdrowię cię słynnym staropolskim s.p.i.e.r.d.a.l.a.j.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.01.5 12:30
Zamknij pysk, Jędraszewski!
Polak Ateista Dumny Gej2020.01.5 11:50
Jak mu tak tęskno do jezuska to niech już do niego spada :)
JANOSIK2020.01.5 11:34
Nikt was niedzieli ,sami sie dzielicie i szczujecie na siebie.Milej niedzieli
man.of.Stagira2020.01.5 11:34
--------- Stanisław Michalkiewicz ------------- . Chrześcijanie mają problem sami ze sobą. . Problem jest po naszej stronie NIE po stronie Muzułmanów (czy Żydów –przypis m.of.Stagira) - oni zawsze tacy byli. Tyle, że Chrześcijanie się kiedyś z nimi bez ceregieli konfrontowali […] Nikomu nie przychodziło do głowy jakieś multi-kulti… To Chrześcijanie przestali poważnie traktować swoją religię i swoją cywilizację – zaczęli nią pogardzać. . No, to teraz będą mieli c u d z ą… .
KlepsydraZeSzlaczkiem2020.01.5 13:32
Ozdabiasz jak przedszkolak. Już nie dorośniesz umysłowo, nie zdążysz.
XYZ2020.01.5 11:30
Chrystus nie dzielił tak jak Jędraszewski.
ja2020.01.5 14:31
I tu się mylisz, widać że nie czytasz Ewangelii
bezlitosny internauta2020.01.5 11:30
Musi to na Rusi, obywatelu kardynale.
Michal2020.01.5 17:34
Ta franca nawet nie jest kardynałem, Benio nie dal mu kapelusza i nie da.