Abp Marek Jędraszewski: Co to są ,,znaki czasu''? - zdjęcie
26.10.19, 13:45Fot. Joanna Adamik via Flickr (Archidiecezja Krakowska)

Abp Marek Jędraszewski: Co to są ,,znaki czasu''?

18

– Rozpoznać znaki czasu. Rozpoznać to, co Pan Bóg mówi do nas dzisiaj. Rozpoznać je w świetle Ewangelii i nauczania Kościoła – oto ciągle aktualne i ważne wezwanie – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. dla kleryków krakowskich seminariów z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego w Kościele Powszechnym.

Metropolita krakowski skierował do wiernych zebranych w Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła swoje słowo, w którym stwierdził, że Chrystus obnaża ludzką niekonsekwencję duchową. Człowiek potrafi bezbłędnie odczytywać i interpretować zjawiska meteorologiczne, pozostając na zmysłowym postrzeganiu świata. Prorocy zapowiedzieli jakie znaki pojawią się wraz z przybyciem Mesjasza, jednak ludzie nie rozpoznali w Chrystusie Syna Boga. – Rozpoznać znaki czasu. Rozpoznać to, co Pan Bóg mówi do nas dzisiaj. Rozpoznać je w świetle Ewangelii i nauczania Kościoła – oto ciągle aktualne i ważne wezwanie, byśmy wciąż mieli oczy i widzieli, uszy i słyszeli i aby zrozumiałe dla nas było to, czego od nas oczekuje Pan – powiedział metropolita.

Przypomniał, że papież Franciszek 22 października 2017 roku w liście do kard. Fernando Filoniego, zaakceptował propozycję Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów i ustanowił październik 2019 r. Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym. 22 października to ważna data również dlatego, że w tym dniu rozpoczął się pontyfikat Jana Pawła II. W swej homilii inaugurującej papież Polak mówił o konieczności modlitwy za misje, by Ewangelia dotarła do wszystkich ludzi. Papież prosił wtedy także, by nie bać się i otworzyć drzwi Chrystusowi. Stwierdził, że wszyscy powinni przyjąć Dobrą Nowinę, bo dzięki temu zyskają i zrozumieją sens swego istnienia na Ziemi.

Arcybiskup wskazał, że „rozpoznać znaki czasu” oznacza także powrócić do okoliczności Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, który związany jest z listem apostolskim Benedykta XV „Maximum illud”. W 1919 roku zakończyła się I wojna światowa, która została nazwana przez Benedykta XV „bezsensowną rzezią”, wyrosłą z imperialnych dążeń. Oznaczała ona koniec dotychczasowego świata i podważenie zasad Ewangelii. W liście apostolskim „Maximum illud” ówczesny papież wskazywał na żywotną siłę Ewangelii, jej czystość i przesłanie zbawcze, wolne od polityki. 

Kierując list do kard. Filoniego Ojciec Święty Franciszek odczytuje znaki czasu we współczesnym świecie, dlatego nawiązuje do słów Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”. W świecie podzielonym, pełnym napięć należy głosić Ewangelię pokoju i zbawienia, która jest skierowana do wszystkich narodów. W soborowym dekrecie o misyjnej działalności Kościoła Ad gentes, z 7 grudnia 1965 r., znajduje się stwierdzenie, że działalność misyjna to obowiązek Kościoła. Tę myśl pogłębił św. Paweł VI w adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi, stwierdzając że obowiązek ewangelizacji to łaska i powołanie Kościoła. Św. Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio pisał: „Misja Chrystusa Odkupiciela, powierzona Kościołowi, nie została jeszcze bynajmniej wypełniona do końca”, „gdy obejmujemy spojrzeniem ludzkość, przekonujemy się, że misja Kościoła dopiero się rozpoczyna i że w jej służbie musimy zaangażować wszystkie nasze siły”. Arcybiskup zauważył, że ciągle od nowa i w nowych kontekstach do nowych pokoleń, krajów i narodów trzeba iść z orędziem Ewangelii. Do słów św. Jana Pawła II nawiązał papież Franciszek, który w adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium pisał, że sprawa misji powinna być na pierwszym miejscu i działalność misyjna stanowi paradygmat każdego dzieła Kościoła. – We wszystkim tym, co czyni Kościół, musi być zapał misyjny i otwarcie się, by głosić światu Dobrą Nowinę o zbawieniu, które stało się w Panu naszym, Jezusie Chrystusie – powiedział metropolita.

Na zakończenie listu skierowanego do kard. Filoniego papież Franciszek wskazuje na bardzo istotne kwestie związane z działalnością misyjną Kościoła. Wszystkie wspólnoty powinny podążać drogą misyjnego nawrócenia, a wielkie dzieło misyjne powinno być rozszerzane. Franciszek mówił, że Kościół nie może poprzestać na administrowaniu, ale powinien być w „stanie misji” i mieć w sobie misyjnego ducha. Wskazywał, że nie można obawiać się misji, które mogą zmienić zastany stan rzeczy. Poprzez reformę należy sprawić, że duszpasterstwo i ludzie z nim związani będą otwarci i przyjmą „postawę wyjścia”. – Chrystus ofiarowuje komuś swoją przyjaźń nie po to, by trwał w samozadowoleniu. Być przyjacielem Jezusa znaczy iść za nim, bo On jest Prawdą. Iść jego drogą, ponieważ On jest Drogą i w ten sposób dążyć do pełni życia – powiedział arcybiskup i zauważył, że konieczna jest odwaga, by wychodzić ze zmurszałych struktur, otwierać się i żyć radością głoszenia Ewangelii. Nawiązał do listu Ojca Świętego Franciszka, który mówił że podobnie jak w czasach papieża Benedykta XV wzniecane są kolejne konflikty i podkreślane różnice. Dlatego pojawia się konieczność niesienia Dobrej Nowiny, że w Jezusie jest przebaczenie i poczucie bezpieczeństwa. Na zakończenie swego słowa skierowanego do kard. Filoniego papież Franciszek pisze: „Niech Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny będzie intensywnym i owocnym czasem łaski (…) aby obudził się entuzjazm misyjny i aby nigdy nas z niego nie okradziono”. – Trzeba dopowiedzieć: abyśmy my nie pozwolili na to, aby ktoś nas z tego „misyjnego zapału” okradł – zakończył arcybiskup. 

Papież Franciszek ogłosił październik 2019 roku Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym, pod hasłem „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa z misją w świecie”. Jego celem jest rozbudzenie świadomości misji oraz podjęcie misyjnej przemiany życia i duszpasterstwa. W tym czasie wierni otaczają szczególną modlitwą i wsparciem misjonarzy, posługujących w różnych zakątkach świata. Klerycy zebrani w Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Krakowie modlili się o to, by nigdy nie zabrakło duszpasterzy powołanych do głoszenia Dobrej Nowiny w krajach, gdzie brakuje kapłanów.

bsw/Diecezja.pl

Komentarze (18):

Michal2019.10.27 1:17
Znakiem czasu jest to, że wreszcie coraz więcej ludzi ma was w tyle. Was i to co gadacie. Wreszcie rodzaj ludzki wyzwala się zabobonów, guseł i rządu dusz.
M.2019.10.26 19:30
Znakiem czasu bedzie, jak Jedraszewski zdechnie smiercia naturalna. Wraz z JK, kur(w)ator Nowak, Kempa i innymi radykalnymi kato-PiSo-scierwami . A to juz niedlugo...
cde2019.10.26 22:03
Mario staczasz się! Nie widzisz tego? Ratuj swoją duszę!
andrzejhahn32019.10.26 22:13
a ty ratuj rozum
andrzejhahn32019.10.26 18:57
jedraszewski ty nierobie i pasozycie spoleczny zabierz sie lepiej do uczciwej pracy i zamknij ryj
MILENA2019.10.26 23:14
Lechu Keller ! , andrzejhahn!, " ...du...g...ju! itd... Przestan pisać o sobie i weż się do prawdziwej roboty ! Dość trollowania ! To ty jesteś tym właśnie pasożytem społecznym i nierobem, siedzisz tu 24h/ dobę! NIE MA WIĘKSZEGO NIEROBA OD CIEBIE ! Zawsze piszesz o tym, co ciebie dotyczy! Czyżby twoja emeryturka była tak mała, że trollujesz? Obcięli ci SB-cką wysoką ? No jak tam z tobą? Czynsz za mieszkanie ci podrożał? Przecież jest niewielkie, tylko 40m ! Nie dziwi cię skąd wiem o tym ? Jeszcze wiele więcej rzeczy wiem o tobie ! Znacznie gorszych! Więc to ty się zamknij, bo jesteś gorszy! Abp. Jędraszewskiemu nie jesteś nawet godzien nawet sznurówki w bucie wiązać ! Dotarło!????
Naczelny2019.10.27 2:16
Piotrowski, w jakimś innym wątku byłeś Eweliną, że tez Ci sie chce..
Polak Ateista Dumny Gej2019.10.26 15:06
Tylko psychopaci poperają Jędraszewskiego
Magda2019.10.26 14:43
Ujadające, zboczone trolle powyżej, to taż znaki czasu.
ZERRO2019.10.26 14:35
To "znak czasu", że czas już odejść.
Jarek2019.10.26 14:35
Hosera też posłali - stosował metodę krzyżaków (ogniem i maczetą)
san2019.10.26 18:07
@Jarek U chorych z NIENAWIŚCI występuje obniżona zdolność do prawidłowej oceny rzeczywistości wynikająca z niskiej sprawności intelektualnej, przy czym najtrudniejsze chorobowe przypadki to takie, kiedy niska intelektualna sprawność jest połączona z egocentrycznym przekonaniem chorego o własnej wiedzy i nieomylności. Leczenie NIENAWIŚCI jest bardzo trudne i prawie nieskuteczne z uwagi na stan zacietrzewienia i stała niechęć chorego do terapii i do korzystania z obiektywnych lub przynajmniej różnych źródeł informacji. Chory nie podejmuje świadomie i samodzielnie żadnej weryfikacji wiedzy o rzeczywistości i oddaje bezkrytycznie swoją wolę pod wpływ ciągle tych samych źródeł i mediów. Taki stan nie rokuje większej nadziei na poprawę, tym bardziej, że chory musiałby podjąć się naprawdę radykalnej próby wyjścia z obszaru automatyzmu przyzwyczajeń i z komfortu środowiskowej akceptacji. Sytuacja taka może się zdarzyć tylko wyjątkowo, a przypadki pełnego powrotu chorego do zdrowia występują niezmiernie rzadko. Pomocna w leczeniu NIENAWIŚCI mogłaby być możliwość pogłębiana wiedzy ogólnej chorego, aczkolwiek chory z NIENAWIŚCI, z reguły i zawsze sięgać będzie tylko do źródeł zgodnych z jego dotychczasowymi "puzzlami " światopoglądowymi.
Jarek2019.10.27 10:06
@ san Powtarzasz się, zatem i ja powtórzę moją odpowiedź do Ciebie z innego wątku. Ciekawa parapsychologiczna autodiagnoza odnośnie nienawiści. Patrzyłeś w lustro pisząc, czy przepisywałeś swoją kartę informacyjną ze szpitala?
anonim2019.10.26 14:31
seminaria to wylęgarnie pasożytów społecznych, pedofilów i homoseksualistów!
antek.b2019.10.26 14:22
Watykańczycy!,do watykanu!
KrojeSalceson2019.10.26 14:11
Jędrula, mordo ty moja! Nikt tak nie umie zniechęcić do koscioła jak ty. Niech ci nigdy sił nie zabraknie ;)
Jak wolisz:) 2019.10.27 14:06
Krój ten salceson i czekaj aż cię piekło pochłonie! Buzka😜👹
JedenastuWspania\305\202ych2019.10.26 14:05
Figurki! Figurki! Figurki! Przeprosił! Przeprosił! Przeprosił! To co? Już papież Franciszek "dobry" ?