18.03.16, 21:47

Abp Hoser o zamordowanym dziecku w szpitalu św. Rodziny

Oświadczenie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie konieczności troski o dzieci urodzone żywe pomimo próby przerwania ciąży

W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się, zarówno jako doniesienia medialne, jak i świadectwa konkretnych osób, pracowników szpitali, informacje o okrutnych praktykach postępowania względem dzieci urodzonych żywymi pomimo próby przerwania ciąży. W relacjach tych podaje się, że dzieci te są pozostawiane bez opieki, traktowane niemal jako niechciany materiał biologiczny stanowiący odrzut procedury przerwania ciąży, a nawet, że podejmuje się działania przyspieszające ich śmierć. Postępowanie takie próbuje się uzasadnić tym, że dzieci te nie są zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki a fakt braku uśmiercenia jest częściowym niepowodzeniem dopuszczalnej prawnie procedury przerywania ciąży.

Przerywanie ciąży jest uzasadniane przekonaniem, że interes matki może uzyskać pierwszeństwo przed prawem dziecka do urodzenia i jego prawem do miłości rodziców. Tymczasem aborcja jest już w debacie publicznej inaczej kwalifikowana, skoro sentencja sądowa nazywa ją „zabiciem dziecka” - jak orzekł ostatnio Sąd Apelacyjny w Katowicach (II AKa 255/08) „przedmiotem ochrony wynikającej z art. 152 KK jest życie dziecka w fazie prenatalnej od momentu poczęcia, a przerwanie ciąży stanowi jego zabicie”.

Jesteśmy przekonani, że każdemu człowiekowi, a zwłaszcza temu, który jest w pełni bezbronny i od nas zależny, należy się szczególna troska. Jest to konkretny sposób realizacji przykazania miłości drugiego człowieka. Obowiązek ten ulega jeszcze wzmocnieniu wówczas, gdy to my jesteśmy sprawcami cierpienia.

Jeżeli bowiem umierającemu dziecku w wyniku choroby letalnej jesteśmy skłonni zapewnić wszelką możliwą opiekę, to jak moglibyśmy jej odmówić dziecku, które cierpi po żywym urodzeniu w skutek niepowodzenia próby zabicia go w procesie aborcji. Oceny moralnej konieczności troski o takie dzieci nie zmienia nieuchronność śmierci wynikająca ze stopnia dojrzałości płodu w momencie przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Dziecku, które zabieg ten przeżyło, należy zapewnić ciepło, pokarm, opiekę medyczną oraz podjąć wysiłek utrzymania go przy życiu. Trzeba też zadbać o ludzkie, godne warunki, jeśli dziecko to umrze.

Od momentu poczęcia zarówno życie jak i zdrowie dziecka powinny być objęte pełną ochroną prawną, jako wynikające z przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Wszelkie zaś wątpliwości co do ochrony życia ludzkiego powinny być rozstrzygane na rzecz tej ochrony (in dubio pro vita humana). Jednocześnie, nawet w świetle obowiązującego obecnie prawa krajowego, z chwilą urodzenia się dziecka jako żywego w wyniku przeprowadzonej aborcji, niezależnie od wieku dziecka oraz szans na jego przeżycie, podlega ono pełnej ochronie prawnej, w tym ochronie prawa karnego.

Na rodzicach ciąży obowiązek sprawowania pieczy i zadbania o ich dziecko. Dla pracowników służby zdrowia staje się ono pacjentem z określonymi prawami z zakresu ochrony zdrowia. Wszystkich zaś, na których ciąży obowiązek opieki nad dzieckiem, dotyczy odpowiedzialność karna za spowodowanie śmierci dziecka przez zaniechanie udzielenia mu pomocy.

Papież Jan Paweł II, a ostatnio także Papież Franciszek, podkreślają, że cierpienie niewinnego dziecka jest niewyjaśnioną tajemnicą i jako takie przyzywa szczególnej troski ze strony innych osób. Jest to obowiązek moralny i powinność każdego z nas. „Wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu, jakie człowiek może popełnić, przerwanie ciąży ma cechy, które czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia. (…) Potrzebna jest dziś odwaga, która pozwala spojrzeć prawdzie w oczy i nazywać rzeczy po imieniu, nie ulegając wygodnym kompromisom czy też pokusie oszukiwania siebie” (Jan Paweł II EV 58).

Abp Henryk Hoser SAC

Przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych

Komentarze

anonim2016.03.18 23:36
Zakazac usuwania ciazy-CALKOWICIE. Usuwanie ciazy to MORDERSTWO-zawsze bylo i bedzie MORDERSTWEM. Prawo ma chronic zycie ludzkie a nie kreowac legalnych podstaw to jego eksterminacji.
anonim2016.03.19 6:44
@Rata Mord + Głupio myślisz! czy Bóg nie rozliczy Morderców? Jeżeli Kaina ukarał to innych Kainów nie ukarze? Zwyrodnienie to nie jest może? Co może tylko A Hitler czy J Stalin Beria Mao ect. byli mordercami? A matka która morduje własne dziecko już NIE jest Kainem, podobnie Lekarz który dla mamony bożka Junony Moneta NIE ect. Czy wszyscy z tym morderstwem Kainowym związani nie są odpowiedzialni?
anonim2016.03.19 6:48
@Rata Mord d-c Kary czyśćcowe za grzechy dzieciobójstwa --. Niedawno miałam straszne widzenie dusz cierpiących w czyśćcu, które traciły swoje dzieci... „Widziałam je jak stały, a było ich bardzo wiele a wokoło nich małe kościotrupki i czaszki... - ciągle miały je dookoła przed oczyma i nie mogły ich z oczu stracić, bo gdziekolwiek się obróciły, te czaszki o strasznym wyglądzie ciągle do nich przystępowały jako straszne widma”... „Matki te miały na rękach jakieś szmaty i zasłaniały sobie oczy i całą głowę. Z chwilą jak zakrywały głowę i oczy, aby ich nie widzieć, chusty te nasiąkały krwią i zalewały je tak, jakby na nie spadała fala krwawego deszczu... Matki te strasznie jęczały... - jęk był taki, jakoby to była rzeź czy coś po¬dobnego okropnego co nie da się opisać”... „Niektóre widziałam -„że ścinano im głowy a te głowy z powrotem im odrastały, aby na nowo się męczyć”... „w rękach ich było pełno krwi... - krew przelewała się z ich rąk”. Dane mi było do zrozumienia, -„że jest to cierpienie za morderstwa, za mordowanie własnych dzieci, które jeszcze nie przyszły na świat. Słyszałam nad nimi głosy, że „zwierzęta nie były do takich morderstw zdolne jak człowiek, który stworzony jest na obraz i podobieństwo Boże”... „Zabijając te niewinne istoty zabijają Samego Boga i stają się bogobójcami, bo dusza to odbicie Boga”. „Zabijając przeszkadzają Bogu w spełnianiu Jego -zamiarów w stosunku do tych dusz, ileż tu na ziemi miałby z nich chwały i jak wiele uwielbienia przez całą wieczność, w której by Go te dusze wysławiały”. „A teraz, przez wolną wolę, którą Bóg daje człowiekowi patrzeć musi na zbrodnie i zabójstwa niewinnych dzieci”... Widziałam również - „te przez matki zamordowane dzieci. Nie są ochrzczone, - bo matki nie dopuściły aby przyszły na świat. - Dusze tych dzieci są w światłości w jakiej być powinny. Te dzieci widziałam jakby w jakiejś oazie, gdzie nie doznawały cierpień ale jednak były smutne. Nie były radosne bo nie były w tej szczęśliwości dla której były stworzone, a którą osiągnꬳyby, gdyby były ochrzczone.” – „Jakkolwiek zawsze widzę Boga Miłosiernego, widok tych matek cierpiących przejął mnie wiel¬ką troską. Gdybym nie wiedziała, że - „to jest czyściec, myśla¬łabym, że są w czeluściach piekła”. Aniołów Stróżów tych dusz widziałam - „bardzo smutnych, nic im pomóc nie mogli”... Słyszałam głos tych dusz: „zlitujcie się nad nami, bo ręka Pańska nas dotknęła”... Widziałam - „dusze ojców tych dzieci, którzy pozwalali na te morderstwa. Byli w samych ciemnościach, gdziekolwiek się. obrócili była jedna ciemna noc... - szukali wyjścia i nie mogli wydostać się z tej ciemności. Chwilami zabłysło jakieś światło nad nimi z czego wiedziałam, że to czyściec”. Widziałam też. - „że z ich rąk płynęła krew a gdy chcieli się stamtąd wydostać napotykali na wielkie kamienie, upadali na nie, rozbijali się i wracali z powrotem”... „Męka ich polegała również na wyrzu¬tach sumienia i na rozpaczy. Było to coś strasznego, że myśla¬łam że są w piekle, bo tam jest rozpacz i wyrzuty sumienia. ale te przebłyski światła wskazywały, że to nie jest piekło, lecz czyśćciec. Widziałam także - „ich Aniołów Stróżów tak smutnych jak tam nad matkami, że nie mogli nic pomóc. Zrozumiałam wiec, - „że to nie było piekło, ale czyśćciec, chociaż męki ich były, straszne, nie do opisania”... Widziałam - „dusze lekarzy, którzy przyczynili się do tych; - zbrodni i sami byli zbrodniarzami”. Widziałam - „takich, którzy te zabiegi czynili dla zysku. Widziałam, - że ich pieniądze były takie jak judaszowskie, za zabicie Boga. Oni także Boga zabili w duszy dziecięcia a zapłata to 30-ci srebrników judaszowskich. Widziałam jak wielu z nich szło po wysokiej górze, jakby szkla¬nej z workiem pieniędzy. Niektórzy byli już na samym szczycie, inni w połowie drogi. Potem spadali, pieniądze rozsypywały się z tych worków a oni znowu wracali i znowu szli zbierać pieniądze... - i znowu wspinali się na tę górę i znowu staczali się w dół... - Męka ich była straszna i byli bezradni, nie mogli sobie nic pomóc”... - Potem widziałam - „wysokie kamienice. Oni stali pod kamienicami a domy te zwalały się na nich i byli już zdruzgotani. Byłam pewna, że wszyscy są zabici, ale nie, wy¬chodzili spod gruzów, wspinali się na pozostałe mury i brak im było powietrza, dusili się”. Dane było mi zrozumieć, że to są domy kupowane za nieuczciwe pieniądze. Widziałam - „wielu lekarzy, którzy mieli noże w rękach i jakby chcieli zabić samych siebie. Przebijali siebie a jednak żyli. Wielka to była dla nich męka a tym bardziej, że był lęk przed śmiercią, przed tym. że sami musza się zabić a jednak zabić się nie mogli”. Pytałam się tych dusz, które w tak ciężkich pokutach widziałam, dlaczego mimo takich zbrodni nie są potępieni a są w czyśćcu — „odpowiedzieli, że mimo wszystko mieli w godzinę śmierci akt skruchy i wiele dobrych uczynków poza sobą”. Na przykład -- lekarze otrzymali wiele miłosierdzia za okazane miłosierdzie i poświecenie się dla chorych... Niech każdy weźmie to pod uwagę, że to tylko nadzwyczajna łaska, że otrzymali ten akt skruchy, a nie wiemy czy ją każdy otrzy¬ma. Po napisaniu tego strasznego widzenia zrozumiałam dopiero, - dlaczego nawiedził mnie przedtem Anioł Pocieszenia dając mi potrzebną pomoc. Widzenie to było dla mnie szczególnie przy¬kre i męczące...
anonim2016.03.19 6:55
@Rata Mord Takie przyjemności czekają tylko tych co się nawrócili i pokutowali! A w piekle jest jak myślisz lepiej? Kiedy to do ciebie mówię, spalam się ze złości, bo chociaż nie chcę, to jednak je¬stem zmuszona o tych rzeczach mówić. - Modlitwa jest rzeczą najłatwiejszą, jaką człowiek może uczynić na ziemi, I właśnie dlatego z tą rzeczą Bóg związał zbawienie każdego. Nigdy nie uwierzyłabym w działanie de¬mona. Lecz teraz zaświadczam, że posiada on bardzo wielki wpływ na osoby, które znajdują się w takiej sytuacji, w jakiej ja kiedyś się znajdowałam. - Jeśli ilość ludzi opętanych w widoczny sposób jest niewielka, to ludzi wewnętrznie zniewolonych przez szatana jest bardzo wielu. - Ja sama nienawidzę demona, lecz mimo wszystko podoba mi się dlatego, że usiłuje was zniszczyć. Nienawidzę go i jego pomocników - duchów upadłych razem z nim na początku czasów. Krążą oni po ca¬łej ziemi jak chmara much, lecz wy w to nie wierzycie... To nie do nas, potępionych, na¬leży uwodzenie was. Zarezerwowane jest to duchom upadłym. Prawdę mówiąc, zwięk¬sza się ich męka każdorazowo, gdy przycią¬gają ze sobą na to miejsce kolejną duszę. - Lecz czegóż nie uczyni nienawiść! - W czasie ziemskiego życia stopniowo, powoli, tworzyłam sobie własnego boga. Chętnie wierzy się w to, co się podoba. Przez całe lata czułam się usatysfakcjonowana moją „religią". W ten sposób mogłam cie¬szyć się życiem. Jedna, jedyna rzecz mo¬głaby przełamać mój upór: długie i dotkliwe cierpienie! Lecz ono nie przyszło. Rozu¬miesz teraz, co oznaczają słowa: „Bóg ka¬rze tych, których miłuje"? - Moje odstępstwo od Boga polegało na rzeczy następującej: uczyniłam sobie ze stworzenia bożka. Taka rzecz może zdarzyć się w pełni tylko w miłości do osoby o przeciwnej płci, kiedy miłość polega jedy¬nie na cielesnych doznaniach. Ta egoistycz¬na miłość oczarowuje, wtrąca w obsesję i zatruwa. Moje adorowanie osoby X... stało się dla mnie życiową religią. - Był to okres, kiedy w biurze wylewałam całą moją żółć na księży i wszystko to, co w jakikolwiek sposób wiązało się z Kościo¬łem. W ostatecznym rozrachunku zbunto¬wałam się przeciwko Bogu. - Ogień piekielny, zapewniam cię, nie pole¬ga na żarze sumienia. Jest to ogień! Do¬słownie tak, jak zostało powiedziane: „Idź¬cie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!" Tak, dosłownie.. Minął tydzień, od momentu mojej śmierci - mówię według waszego sposobu liczenia - bo na podstawie mojej męki mogłabym dobrze powiedzieć, że płonę w piekle już od dziesięciu lat! - Wypadek samochodowy... Rozdzierają¬cy ból przeszył mnie na wylot. Jednakże była to drobnostka w porównaniu z tym, czego doświadczam obecnie! Potem straci¬łam zmysły... Nagle, w momencie mojej śmierci, wydobyłam się z mgły. - Ujrzałam siebie samą, owitą oślepiającym światłem, jeszcze na tym samym miejscu, gdzie leżało moje martwe ciało. Było to jak¬by w teatrze, gdy nagle wszystkie światła zgasły i zasłona spadła z wielkim hukiem! Wówczas miała miejsce nieoczekiwana scena. W moim przypadku była ona oświe¬cona nieznośnym światłem: scena z całego mojego życia! Moja dusza ukazała mi się jakby w zwierciadle: wszystkie wzgardzone łaski od czasów młodości aż do ostatniego „nie" wobec Boga. l ujrzałam siebie jako morderczynię na oczach której, podczas procesu, wnoszą nieżywą ofiarę. - Moja skrucha? - Nigdy! Poczucie wstydu? Niedostateczne. Oczywiście, niemożliwym było znoszenie dłużej kochającego wzroku Boga, którego definitywnie odrzuciłam. Nie zostało mi nic innego, jak tylko ucieczka. Jak Kain oddalił się w ucieczce od zwłok - Abla, tak samo i mojej duszy nie pozostało nic in¬nego, jak uciec od tego straszli¬wego widowiska. - Taki był mój sąd szczegółowy. Niewidzialny Sę¬dzia wypowie¬dział wyrok: „Precz ode Mnie!" - Wówczas moja dusza, jakby na¬sączona siarką, zapadła się jak cień w wieczyste męki...”
anonim2016.03.19 10:26
Mort Znaczy się dziecko trzeba zamordować ponieważ dziedziczy winę gwałcicieli? A co Ty odziedziczyłeś? Geny UB?
anonim2016.03.19 13:02
@Rata Mord Jako człowiek opanowany przez demony mordu nie myśl, że kara Boża na morderców nie spadnie ale ponieważ tobie wydaje się żeś wszelkie rozumy zjadł w tym względzie- Jak myślisz co przeżywa taki słynny Morderca w piekle jakim jest żyd A Hitler czy inny żyd J Stalin lub Beria.?