Polska

Rosjanie zaatakowali w Gdańsku? ABW zbada okoliczności gigantycznego pożaru

Wedle medialnych doniesień, okoliczności ogromnego pożaru, który wybuchł wczoraj w dawnych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Gdańsku, zbada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pożar przypomina inne zdarzenia, co do których pojawiły się podejrzenia, że są efektem działań rosyjskich służb. Tym bardziej, że pożar wybuchł tuż przy szlakach komunikacyjnych, za pomocą których trafia zaopatrzenie dla ukraińskiej armii.

2 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@Janusz_Ch_)/kremlinrucc40
Fot. screenshot - X.com (@Janusz_Ch_)/kremlinrucc40
Wedle medialnych doniesień, okoliczności ogromnego pożaru, który wybuchł wczoraj w dawnych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Gdańsku, zbada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pożar przypomina inne zdarzenia, co do których pojawiły się podejrzenia, że są efektem działań rosyjskich służb. Tym bardziej, że pożar wybuchł tuż przy szlakach komunikacyjnych, za pomocą których trafia zaopatrzenie dla ukraińskiej armii.

Ogromny pożar przy ul. Siennickiej na Przeróbce w Gdańsku wybuchł wczoraj po godz. 13. Na miejsce skierowano dziesiątki zastępów straży pożarnej. W hali, która stanęła w płomieniach, znajdowało się ponad 1300 elektrycznych rowerów MEVO oraz tysiąc akumulatorów, wycofanych na zimę z eksploatacji na terenie pomorskich gmin. Dziś rano p. o. rzecznika prasowego Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP mł. kpt. Michał Swobodziński przekazał, że „trwa nadzór nad pogorzeliskiem i dogaszanie zarzewi ognia, które się pojawiają”.

Wedle informacji przekazanych przez portal gdansk.pl, sprawą zajmują się już funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

- „Akt terroryzmu, inspirowany przez obce państwo? To realny scenariusz. Agencja jest ustawowo zobowiązana do rozpoznawania tego typu zagrożeń i zapobiegania im. O jakie państwo może chodzić? Można się domyślić, to nie jest takie trudne. Mają zasadę: im gorzej u sąsiadów, tym lepiej dla nas”

- powiedział serwisowi były oficer ABW.

- „Pożar hali na Przeróbce spowodował wielomilionowe straty, ale też wywołał poczucie zagrożenia na masową skalę. To w ostatnich miesiącach klasyka działań agenturalnych w naszej części Europy. Zawsze towarzyszy temu dezinformacja w mediach społecznościowych, której celem jest podważenie zaufania do władz i mnożenie oskarżeń bez pokrycia”

- dodał.

Źródło: Gdansk.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej