W czasie pierwszego spotkania z serii „MeetUp Nowa Generacja” przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk przekonywał młodzież, że Prawo i Sprawiedliwość, jeśli wygra następne wybory, wprowadzi w Polsce zakaz rozwodów. Do absurdalnych wypowiedzi byłego premier odniósł się w rozmowie z Polska Times Jarosław Kaczyński, który przyznał, że z punktu widzenia partii rządzącej dobrze, że to właśnie Tusk jest liderem największej partii opozycyjnej.

- „Z naszego punktu widzenia Tusk nie jest najgorszym szefem, szczególnie biorąc pod uwagę jego opowieści chociażby o tym, że zakażemy rozwodów. Widocznie zakłada, że jego elektorat jest na takim samym poziomie rozgarnięcia, co on sam i uważa, że można mówić najbardziej absurdalne rzeczy”

- powiedział lider Zjednoczonej Prawicy.

Jarosław Kaczyński mówił również o rosnącej inflacji podkreślając, że nie wynika ona ze złych decyzji rządu i Narodowego Banku Polskiego, ale wojny na Ukrainie. Rząd tymczasem podejmuje działania, aby hamować inflację, zapobiegać recesji i bezrobociu.

- „W dalszym ciągu płace nadążają za inflacją. Mam też nadzieję, że nadal będzie wysokie tempo wzrostu”

- wskazał.

Pytany o to, kto ponosi odpowiedzialność za fiasko Polskiego Ładu, prezes PiS zwrócił uwagę na udział Jarosława Gowina.

- „Plan Polskiego Ładu był nie najgorzej skonstruowany, ale potem dodano do niego ulgę dla klasy średniej. A to był pomysł Jarosława Gowina, który skomplikował ten system i uczynił go fatalnym. Gdzie dziś jest Gowin to państwo wiecie”

- podkreślił.

Zaznaczył przy tym, że minister Soboń „w ogromnej części” poradził sobie z naprawą Polskiego Ładu.