Niezwykła modlitwa św. Gertrudy uwalnia tysiące dusz z czyśćca
Trzynastowiecznej niemieckiej mistyczce św. Gertrudzie z Helfty Bóg objawił niezwykłą modlitwę, która ma posiadać potężną moc uwalniania z czyśćca aż tysiąca dusz w nim cierpiących.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem czyściec.
Trzynastowiecznej niemieckiej mistyczce św. Gertrudzie z Helfty Bóg objawił niezwykłą modlitwę, która ma posiadać potężną moc uwalniania z czyśćca aż tysiąca dusz w nim cierpiących.
Czyściec jest oczyszczeniem naszej miłości, która ma być podobna do miłości Jezusa Chrystusa, jaśniejącej najpełniej w tajemnicy Jego Krzyża i Zmartwychwstania.
Z ks. Tomaszem Horakiem, bratankiem polskiej mistyczki Fulli Horak, rozmawia Jolanta Krasnowska-Dyńka.
Trzynastowiecznej niemieckiej mistyczce św. Gertrudzie z Helfty Bóg objawił niezwykłą modlitwę, która ma posiadać potężną moc uwalniania z czyśćca aż tysiąca dusz w nim cierpiących.
„Bierz ze skarbca Mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj je za nie. O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi Mojej sprawiedliwości” – mówił Jezus do św. Faustyny o duszach w czyśćcu cierpiących. Jak jednak uzyskać odpust zupełny za duszę osoby zmarłej?
Św. Faustyna Kowalska przebywając w klasztorze w Skolimowie pod Warszawą miała możliwość przeżycia niezwykłej mistycznej podróży do czyśćca. Oto, jak to miejsce przedstawiła na kartach swego duchowego „Dzienniczka”.
W 1870 roku Belgia sprzymierzyła się z Francją w wojnie przeciw Niemcom. We wrześniu tego roku siostra Maria Serafina, redemptorystka z klasztoru Malines w Belgii nagle odczula wielki smutek. Wkrótce potem otrzymała wiadomość, że ojciec poległ na froncie. Od tego dnia pobożna zakonnica wielokrotnie słyszała pełne udręki jęki i wołania: ?Moja kochana córeczko, zlituj się nade mną!".
Aniołowie są naszymi nieustannymi towarzyszami. Kochający Bóg wysyła do nas swoich posłańców, by opiekowali się nami, bo przecież „na rękach będę cię nosili”. W jaki sposób służą nam pomocą? Co takiego dla nas robią? I czy nas kochają?
Czyściec jest oczyszczeniem naszej miłości, która ma być podobna do miłości Jezusa Chrystusa, jaśniejącej najpełniej w tajemnicy Jego Krzyża i Zmartwychwstania. Podobnie jak złoto oczyszcza się w ogniu ze wszelkich obcych domieszek, tak miłość nasza oczyszcza się w ogniu cierpienia, prób i doświadczeń dawanych nam z miłującej ręki Boga.
Aniołowie są naszymi nieustannymi towarzyszami. Kochający Bóg wysyła do nas swoich posłańców, by opiekowali się nami, bo przecież „na rękach będę cię nosili”. W jaki sposób służą nam pomocą? Co takiego dla nas robią? I czy nas kochają?
Od razu zaznaczmy, że pominiemy zupełnie tematykę kinowych horrorów i opowieści ludzi nadwrażliwych, którzy wpadają w paniczny strach z powodu trzasku rozsychających się mebli... Postaramy się zastanowić nad rodzajem wezwania, jakie kierują do nas nasi zmarli za pośrednictwem ludzi, którzy otrzymali dar obcowania z duszami czyśćcowymi. W historii Kościoła było ich wielu, wymieńmy jedynie najbardziej znanych: Katarzynę z Genui, św. Weronikę Giuliani, św. Teresę z Avila czy bł. s. Faustynę Kowalską. Także dzisiaj istnieją osoby, które tym szczególnym powołaniem ubogacają całą wspólnotę chrześcijańską.
Ks. Dolindo Ruotolo, autor modlitwy „Jezu, Ty się tym zajmij”, był znany ze swojej żarliwej miłości do dusz czyśćcowych. W swoich głębokich i poruszających wizjach, odsłania przed nami prawdziwe oblicze tego miejsca oczyszczenia oraz przytacza niezwykłe historie i porównania, które w zaskakujący sposób ukazują nam ogromną wagę grzechów powszednich i ich konsekwencje w wieczności. Przeczytaj premierowo fragment książki „Ksiądz Dolindo Ruotolo. Oddany duszom czyśćcowym”.
"Gdy dusza wyjdzie z ciała, znajduje się pośród innych duchów, dobrych i złych. Dziś chcemy posłużyć się eschatologią prawosławnego myśliciela o. Serafina Rose, by przybliżyć ten cudowny temat" Św. Jan Maksymowicz - Życie po śmierci.
Czyściec jest oczyszczeniem naszej miłości, która ma być podobna do miłości Jezusa Chrystusa, jaśniejącej najpełniej w tajemnicy Jego Krzyża i Zmartwychwstania.
Szkaplerz to nazwa części średniowiecznej szaty, która poza suknią posiadała na sobie rodzaj ochrony przed zabrudzeniem przy siadaniu i przy pracy. Stanowił tę ochronę pas materiału, zwisający z przodu i z tyłu szaty, z otworem na głowę. Taką średniowieczną szatą były habity zakonne na samym początku tworzenia się wielu zakonów. Taki praktyczny szkaplerz posiadał także zakon karmelitański.