Kościół
Czułe pożegnania, podziękowania za kilka spędzonych wspólnie dni. Kończy się już diecezjalny etap Światowych Dni Młodzieży. Etap radosny, roztańczony, pełen niespodzianek. To bowiem był czas poznawania polskiej kultury (dla pielgrzymów z odległych zakątków świata jednak dość egzotycznej), smakowania tradycyjnych polskich potraw, w tym kultowych już pierogów i ogórków kiszonych. To czas spotkań, koncertów, pielgrzymek, a także po prostu bycia razem z polskimi rodzinami. Miałam możliwość obserwowania w naszej parafii pielgrzymów m.in. z Hondurasu i Peru. Miałam przyjemność też spotkać się z młodzieżą, która do spotkania z Ojcem Świętym przygotowywała się w Częstochowie podczas Forum zorganizowanego przez Wspólnotę Emmanuel. I kiedy na nich patrzyłam, nie sposób było zauważyć, że przyjechali oni tu po to, żeby się modlić. Dowodem zawsze pełna kaplica z Najświętszym Sakramentem czy kapłani spowiadający do upadłego. To piękny widok. I jakże dziś potrzebny. Postawa klęcząca, po to, by oddać