Janusz Szewczak: Piękno zdeptane, kult brzydoty
Z reguły odrzucamy to, co nie jest piękne. To, co niedoskonałe, tak nie przyciąga, dlatego zaprzeczamy prawom natury poprawiając urodę i przedłużając młodość – by być nadal pięknymi. Bywa jednak, że egocentryzm niszczy wszystko, co staje nam na drodze, liczy się tylko zewnętrzne i cielesne piękno. Piękno, które jeszcze pozostało w nas, jest już często tylko czystą wydmuszką. A przecież, żeby kogoś nazwać piękną osobą i uznać za nią, trzeba czegoś więcej niż tylko urody i atrakcyjnej powierzchowności.