Uwaga
1. Z jednej strony premier Tusk i minister Domański we wpisach na portalach społecznościowych ogłaszają sukces w postaci wzrostu gospodarczego w wysokości 2,9% PKB, z drugiej strony pojawiają się mediach informacje o coraz większych problemach na rynku pracy. W poprzednim tygodniu w dzienniku Rzeczpospolita ukazał się tekst informujący o zwolnieniach grupowych w 2024 roku z którego wynika, że były one znacznie wyższe niż w roku 2020, podczas pandemii Covid19. Wtedy przecież mieliśmy do czynienia z licznymi lock downami dotyczącymi przedsiębiorstw, a także ograniczeniami w handlu dla konsumentów, a mimo tego bezrobocie nie rosło, bowiem rząd zastosował liczne formy wsparcia dla przedsiębiorców.