Transseksualizm promowany w katolickim tygodniku
„Nigdy nie będziesz kobietą taką, o jakiej marzysz, w klasycznym rozumieniu kobiecości, zwłaszcza cielesnej. Czasem śni mi się, że tam, pod skórą, porusza się człowiek. Czuję jego ruchy. Śni mi się mały człowiek we mnie. To się nigdy nie stanie. Nigdy też nie będę miała okresu” – mówi „Tygodnikowi Powszechnemu” Kinga Kosińska, „trans-kobieta”, bohaterka numeru. „Po operacji przez pewien czas miałam sny o odrastającym penisie” – dodaje.