Parada równości bez szans w starciu z Marszami dla Życia i Rodziny! Zobacz tę mapę
Wczoraj przez polskie miasta przeszły „Marsze dla Życia i Rodziny”. W sobotę z kolei miała miejsce „Parada Równości”. Co wolą Polacy?
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Wczoraj przez polskie miasta przeszły „Marsze dla Życia i Rodziny”. W sobotę z kolei miała miejsce „Parada Równości”. Co wolą Polacy?
Jak możesz obronić się przed szatanem? Ks. Glas
Były szef MSZ Witold Waszczykowski trafił w poniedziałek do szpitala. Jak podają media, ma mieć problemy z oddychaniem. Znajduje się w szpitalu Ministerstwa Obrony Narodowej przy ulicy Szaserów w Warszawie. Obecnie przechodzi badania.
Barnaba urodził się na Cyprze w żydowskiej rodzinie z pokolenia Lewiego. Jego właściwe imię brzmiało Józef, ale Apostołowie dali mu przydomek Barnaba. Według Klemensa Aleksandryjskiego i Euzebiusza Barnaba miał należeć do grona 72 uczniów Pana Jezusa. Był krewnym św. Marka Ewangelisty, dlatego św. Paweł nazywa go kuzynem Ewangelisty (Kol 4, 10). Barnaba zapewne razem ze św. Pawłem przybył do Jerozolimy, aby u stóp Gamaliela, znanego rabina - uczonego żydowskiego, pogłębić swoją wiedzę w zakresie religii mojżeszowej. Dzieje Apostolskie tymi słowy wprowadzają nas w okoliczności początków jego działalności. "Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy Syn Pocieszenia, lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów" (Dz 4, 36-37).
Polscy biskupi opublikowali dziś wytyczne do adhortacji posynodalnej Amoris laetitia. Nie podejmują w nim tematu Komunii świętej dla rozwodników. Problem ten w wielu krajach stał się powodem wielkiego zgorszenia. Nie brakuje episkopatów, które zaczęły po Amoris laetitia oficjalnie dopuszczać rozwodników do Eucharystii, nawet jeżeli ci nie zachowują czystości.
Żyjemy w kraju, w którym wiarę w Boga deklaruje ok. 90% obywateli. Tymczasem przypatrując się toczonym debatom i zaangazowaniu wielu polityków można odnieść wrażenie, że coraz popularniejsze stało atakowanie Kościoła czy negowanie istnienia Boga. Osoby mianujace sie ateistami coraz czesciej, geściej i dobitniej starają sie udowodnić swoje „racje”.
Konferencja Episkopatu Polski na 379. Zebraniu plenarnym w dniu 8 czerwca przyjęła „Wytyczne pastoralne do adhortacji Amoris Laetitia”. Biskupi podkreślają potrzebę służby narzeczonym, małżonkom i rodzinom oraz osobom żyjącym w związkach nieregularnych wedle proponowanych przez papieża Franciszka kryteriów duszpasterskich jakimi są: przyjęcie, towarzyszenie, rozeznawanie i integracja. Dokument nie podejmuje kwestii komunii świętej dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.
Dzisiaj cudy praktycznie się nie zdarzają. Odnoszę wrażenie, że wielu współczesnych katolików cudy żenują. Chętnie uznaliby wiarę w cudy za pozostałość prymitywnego pojmowania świata. Powstrzymuje ich tylko to, że sam Chrystus czynił cudy. Ja sam mam dwa pytania: 1) Obraz Boga, który nie zagrzmiał swoją potęgą wobec nieprawości i zbrodni Oświęcimia, a który ingeruje w sytuacjach dużo mniej poważnych, mnie nie tylko nie przekonuje, ale odstręcza. W tym obrazie nie ma żadnej głębi, takie wyobrażenia o Bogu budzą moje zażenowanie. 2) Być może dzisiaj jakieś cudy nawet się i zdarzają, ale jeśli nawet — to bardzo rzadko. Dawniej cudów było bez porównania więcej. Dlaczego? Najbardziej narzucająca się hipoteza: cudy są wytworem braku krytycyzmu, a więc zjawiskiem raczej subiektywnym.
W ponad sześćdziesięciu miastach pod hasłem „Polska rodziną silna” odbywają się w niedzielę Marsze dla Życia i Rodziny. To publiczne opowiedzenie się po stronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Kilka lat temu Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski, czołowi piłkarze polskiej kadry jasno podkreślali: Nie wstydzę się Jezusa. Teraz przyszedł czas na jednego z najlepszych polskich napastników, grającego w Napoli Arkadiusza Milika, który również nie ma problemu z rozmawianiem o wierze.
W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.
Niezwykła skuteczność modlitwy: Jezu, Ty się tym zajmij
Bernadetta Soubirous, której objawiała się Matka Boża w Lourdes w 1858 r., wstąpiła do nowicjatu sióstr w Nevers, w 1866 r, i pozostała tam aż do swojej śmierci. Zmarła 16 kwietnia 1879 roku. Od tego czasu mamy do czynienia ze spektakularnym, ciągle trwającym cudem, a mianowicie ciało św. Bernadetty, wbrew wszelkim prawom natury, w ogóle nie ulega procesowi rozkładu zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego, do dnia dzisiejszego zachowując zadziwiającą świeżość i piękno...