Kościół
Porównując to, co mówiliśmy o istocie protreptikos z prologiem Reguły Benedykta, dostrzegamy najpierw ogromne pokrewieństwo formy. Prolog jest przemową albo kazaniem skierowanym do słuchaczy: Słuchaj… i nakłoń ucho swego serca. Jest on napisany żywym, czasem energicznym stylem, np. Powstańmy więc wreszcie…Otwórzmy oczy na przebóstwiające światło, a nasze uszy na głos Boży, który nas codziennie napomina wołając… Ostatecznie przechodzi on w formalny dialog między Bogiem a słuchaczem, w którym Bóg najpierw woła do „mnóstwa narodów”, a jeden z tej masy zgłasza się, mówiąc „oto ja”. Między obydwoma zaczyna się teraz dialog, w którym słowa Pisma, wypowiadane przez Boga, będą przytaczane dalej bez zmian. W końcu kaznodzieja znów sam zabiera głos i wzywa, aby „biec i działać”. Zaraz potem następuje przejście do Reguły.