Skandal
1. W czasie największego do tej pory kryzysu paliwowego, tuż po agresji Rosji na Ukrainę w pierwszej połowie 2022 roku, kiedy ceny ropy naftowej BRENT na giełdach sięgały 120-130 USD za baryłkę i przy ówczesnym kursie dolara wynoszącym 4,50 zł-4,80 zł, po przeliczeniu na złote, baryłka kosztowała od 500 do 600 zł. W obecnym kryzysie wywołanym konfliktem w Zatoce Perskiej, ceny ropy BRENT sięgnęły już 100-110 USD za baryłkę, a więc przy obecnym kursie dolara, cena za baryłkę wyrażona w złotych, waha się w przedziale 350-400 zł, a więc jest to tej sprzed 4 lat, aż o 15-200 zł niższa. Mimo tego ceny paliw na stacjach benzynowych Orlenu wynoszą już powyżej 8 zł za litr dla etyliny 95 i ponad 9 zł za litr dla oleju napędowego i są przynajmniej o 1 zł wyższe, niż ceny tych paliw w czasie kryzysu paliwowego 4 lata temu. Powtórzymy jeszcze raz cena baryłki o 150-200 zł niższa, niż wtedy, a ceny paliw na stacjach o ponad 1 zł wyższe, niż wtedy, co oznacza że od momentu konfliktu w Zatoce Perski